Samotna na peryferiach ...

28.12.13, 21:23
Witam smile z chęcią popiszę z jakąś miłą osobą na tematy rózne smile Coś o mnie.... rocznik jak w nicku, bez znajomości kilku języków obcych, nie ukonczyłam studiów MBA, nie zaimponuję wypasionym : mieszkaniem, furą, tudzież wyglądem modelki wink Chciałabym pogadać tak o życiu, codzienności ,pozytwnych stronach ,wymienić się spostrzeżeniami , chętnie dowiem się czegoś nowego, interesującego( chętnie się uczę ) .Dziękuję za uwagę smile smile
    • elizjum-9 Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 21:52
      Hejsmile Ja właśnie uciekłam z samotni łączmy się.
      Chętnie z tobą porozmawiamsmile
      Nie wiem tylko czy będę ciekawym rozmówcą...
      • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:54
        elizjum-9 napisała:

        > Hejsmile Ja właśnie uciekłam z samotni łączmy się.

        Chyba Cię rozczaruję smile Na nieśmiałkach też bywa "gorąco " , zresztą jak wszędzie wink
        Ucieczką niestety nic nie zdziałasz, a tylko pozbawisz się poznania naprawdę fajowych osóbek, a takich tu wiele tongue_out
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 22:02
      Ale za to jezdzisz na Koniku,tez fajniewink
      • gwen75 Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 22:20
        O właśnie... pewnie trzeba mieć nie lada odwagę by tak na koniu skakać przez przeszkody... wink
        • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 22:32
          ..@gwen75- szczególnie taaakie duże wink
          • gwen75 Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 22:59
            Mimo wszystko, podskok jest spory, a koń sobie przecież trochę waży, ja bym się bał tongue_out Kto Ci cyknął fotkę? wink
            • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:31
              gwen75 napisał:

              > Mimo wszystko, podskok jest spory, a koń sobie przecież trochę waży, ja bym się
              > bał tongue_out Kto Ci cyknął fotkę? wink

              ...a myślisz że ja się nie bałam? zdjątko zrobił instruktor na moją prośbę tongue_out
              • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:53
                Hymmm... z tymi końmi to jakaś ściema jest suspicious

                Kiedyś posadzili mnie na takim hiperposłusznym emerycie poparadnym, co to niby wszystko idealnie wykonuje, i kazali jakieś ósemki robić. Koń przeszedł wszystkiego może ze dwa razy, ale gdy tylko szefunio zniknął z pola widzenia, ten bezczelnie poszedł sobie ze mną do stajni! Ciągnąłem co sił za te rzemyki, przechylałem się, coś tam nogą w bok stukałem, a ten nic sobie z tego nie robił! Później ze 20 minut siedziałem na nim w tej stajni, bo nie wiedziałem, czy jak zeskoczę to, czy ten sobie nie pójdzie w pola... Musi być jakaś podstępna metoda kierowania, bo normalnie to się nie da wink smile
                • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 01:00
                  abyss7 napisał:

                  > Hymmm... z tymi końmi to jakaś ściema jest suspicious
                  >
                  > Kiedyś posadzili mnie na takim hiperposłusznym emerycie poparadnym, co to niby
                  > wszystko idealnie wykonuje, i kazali jakieś ósemki robić. Koń przeszedł wszystk
                  > iego może ze dwa razy, ale gdy tylko szefunio zniknął z pola widzenia, ten bezc
                  > zelnie poszedł sobie ze mną do stajni! Ciągnąłem co sił za te rzemyki, przechyl
                  > ałem się, coś tam nogą w bok stukałem, a ten nic sobie z tego nie robił! Późnie
                  > j ze 20 minut siedziałem na nim w tej stajni, bo nie wiedziałem, czy jak zeskoc
                  > zę to, czy ten sobie nie pójdzie w pola... Musi być jakaś podstępna metoda kier
                  > owania, bo normalnie to się nie da wink smile


                  Powiedz, że masz to nagrane plisssssssssssssss big_grin
                  • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 01:05
                    36spriing napisała:

                    > Powiedz, że masz to nagrane plisssssssssssssss big_grin

                    Oj długo by to nie schodziło z czołówki youtuba big_grin
                    • gwen75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 01:19
                      Hehe, to była końska olewka ;D
                      • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 01:40
                        bo to zła klacz była wink big_grin
                        • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 02:08
                          abyss7 napisał:

                          > bo to zła klacz była wink big_grin

                          No tak, jak zwykle wszystkiemu winna kobieta tongue_out

                          • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 13:20
                            Wasza znajomość konia jest hmm... fascynującawink

                            abyss7 napisał:
                            Ciągnąłem co sił za te rzemyki, przechyl
                            > ałem się, coś tam nogą w bok stukałem, a ten nic sobie z tego nie robił! Późnie
                            > j ze 20 minut siedziałem na nim w tej stajni

                            Koń jest piękny, delikatny na swój sposób ale i bardzo mądry, chyba szybko Cię rozgryzł i wiedział kto z Was dwojga jest Panem tongue_out.

                            smile
                            • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 13:55
                              flakns napisał:

                              > Koń jest piękny, delikatny na swój sposób ale i bardzo mądry, chyba szybko Cię
                              > rozgryzł i wiedział kto z Was dwojga jest Panem tongue_out.

                              Aaaaaaaaa.... już zatrybiłem!!! Ale ja głupi jestem, bo przecież "koń czuje, że chcesz go orżnąć! Robi tak samo jak my, a o suchym pysku cały dzień"?! wink smile

                              Nie dałem mu jego doli wink


                              • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 14:53
                                To nawet nie próbowałeś go przekupić, zaprosić na browara?? No jak myślałeś,że za darmo będzie Twoje kg woził to byłeś w błędzie uncertain

                                Do konia trzeba mieć podejście, praktykę i najważniejsze - nie można go robić w konia big_grin. Skutki niewiedzy mogą być opłakane



                                Tym Panią zabrakło wszystkiego, zresztą powiedzenie "Baba z woza, koniom lżej" tongue_out nie wzięło się z niczego. Żeby nie było, kobiety równie dobrze radzą sobie z końmi jak faceci, ale te do nich nie należą.
                                • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 16:26
                                  flakns napisał:

                                  > Tym Panią zabrakło wszystkiego, zresztą powiedzenie "Baba z woza, koniom lżej"
                                  > tongue_out nie wzięło się z niczego. Żeby nie było, kobiety równie dobrze radzą sobie z
                                  > końmi jak faceci, ale te do nich nie należą.

                                  Konia z rzędem temu, kto okiełzna taką bestię smile
                                  • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 18:59
                                    Chyba nie powiesz, że nie chciałbyś by ostra Eryka się Tobą zajęła. Nie chciałbyś takiej ujeżdżać? Kino, kolacje, świece, winko i "Ta Ona" łagodnieje w oczachbig_grin
                                • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 19:03
                                  Panią czy Paniom(?), ok niech będzie Pankomwink
                            • szarlotka_ja Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 19:13
                              A tak odnośnie "Rejsu" dziś zmarł Kilar, kompozytor muzyki między innymi do tego filmu crying

                              Chyba sobie na dobranoc "Rejs obejrzę"...
                              • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 19:23
                                Zauważyłem, 81 lat żył, ale ile lat pozostanie żywy w pamięci widzów.

                                Taka sentymentalna jesteś??
                                • szarlotka_ja Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 19:36
                                  Nie zawsze wink
                                  Ale są tacy ludzie, których odejście w jakiś tam sposób mnie wzrusza, mimo, że nigdy ich osobiście nie poznałam crying
                        • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 20:00
                          abyss7 napisał:

                          > bo to zła klacz była wink big_grin

                          @abyss7 wręcz przeciwnie to mądry koń był i wcale mnie to nie dziwi że się tak zachował....wbrew pozorom te szkółkowe to "stare wygi" wiedzą kiedy siedzi na nich " szczaw" a kiedy ktoś "mocniejszy" zaczynają sluchać wtedy kiedy już się swoje wyjeździ .....sama jak zaczynałam dostałam poważną nomen- omen Kaśkę która była tak uparta że: pomimo padającego deszczu oraz bacika stała spokojnie na środku placu, ewentualnie gryzła po łydkach w stępie( taki wolny ch ód konia) no najwyższej wierzgnęła sobie jak był lekki trucht,bywają rózne koniska (jak ludzie ) leżący w lesie nienaturalny kamien, błyszcząca torba może się okazać drapieznikiem który może zaatakować , opona to już stan najwyższego alarmu trzeba wtedy zgrabnie zrobić zwrot o 180 stopni ( najlepiej galopem) ten na gorze albo z siłą odśrodkową leci w krzaki albo twardo siedzi i wracamy do stajni razem- galopem oczywiście bo nie wiadomo czy nas : torebka, opona , kamień nie goni....big_grin
                          • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 22:08
                            czarnamajka75 napisała:

                            leżący w lesie nienaturalny kamien, błyszcząca torba może się okazać drap
                            > ieznikiem który może zaatakować , opona to już stan najwyższego alarmu trzeba w
                            > tedy zgrabnie zrobić zwrot o 180 stopni ( najlepiej galopem) ten na gorze albo
                            > z siłą odśrodkową leci w krzaki albo twardo siedzi i wracamy do stajni razem- g
                            > alopem oczywiście bo nie wiadomo czy nas : torebka, opona , kamień nie goni....
                            > big_grin

                            Ale żeś zaszalała, odnoszę wrażenie jakbyś wyśmiewała się z konia. Coś w stylu: to durnowate zwierzęta, kamienia i torby się boją, a przed oponą uciekają czym prędzej do stajni.

                            Czy kiedyś koń specjalnie zrobił Ci krzywdę? Pies pogryzie, kot podrapie, a koń (?), nawet jak się przed nim położysz to tak Cię przejdzie, tak kroki postawi, że nawet nie dotknie. Prawda są to zwierzęta ostrożne ale czy to wada?? Szczególnie na wiosnę, jak całą zimę czekają mało eksploatowane w stajni mogą być troszkę płochliwe, ale kto by nie był. Zwłaszcza takie w szkółkach, kiedy co chwile wsiadają na nie jakieś oszołomy i ciągną za co się da, to one muszą być nieufne. Koń jest za to bardzo pamiętliwy, jak raz coś/ktoś go skrzywdzi nie zapomni. Czasami może Ci źle z oczu patrzeć i to wystarczy. Ale nie mów, że takie tchórze są, w policji i wojsku pracują, więc do wszystkiego można je przezwyczaić.

                            Największe szczęście na świecie....
                            • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 22:22
                              flakns napisał:

                              > czarnamajka75 napisała:
                              >
                              >
                              > Ale żeś zaszalała, odnoszę wrażenie jakbyś wyśmiewała się z konia.

                              JA ?????? NIgdy smile

                              Coś w stylu:
                              > to durnowate zwierzęta, kamienia i torby się boją, a przed oponą uciekają czym
                              > prędzej do stajni.

                              Flanks czy TY kiedyś obcowałeś z końmi ????
                              >
                              > Czy kiedyś koń specjalnie zrobił Ci krzywdę? Pies pogryzie, kot podrapie, a koń
                              > (?), nawet jak się przed nim położysz to tak Cię przejdzie, tak kroki postawi,
                              > że nawet nie dotknie

                              Tu widzę że jeszcze mało obcowałeś .....

                              . Prawda są to zwierzęta ostrożne ale czy to wada?? Szczeg
                              > ólnie na wiosnę, jak całą zimę czekają mało eksploatowane w stajni mogą być tro
                              > szkę płochliwe, ale kto by nie był. Zwłaszcza takie w szkółkach, kiedy co chwil
                              > e wsiadają na nie jakieś oszołomy i ciągną za co się da, to one muszą być nieuf
                              > ne. Koń jest za to bardzo pamiętliwy, jak raz coś/ktoś go skrzywdzi nie zapomni
                              > . Czasami może Ci źle z oczu patrzeć i to wystarczy. Ale nie mów, że takie tchó
                              > rze są, w policji i wojsku pracują, więc do wszystkiego można je przezwyczaić.
                              >
                              > Największe szczęście na świecie....
                              • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 22:56
                                > JA ?????? NIgdy smile

                                Zwracam honory. Źle zinterpretowałem.

                                > Flanks czy TY kiedyś obcowałeś z końmi ????
                                > Tu widzę że jeszcze mało obcowałeś .....

                                Gdybym nie obcował, to moja wypowiedź była by strasznie durnowata. Czy mało czy nie, nie wiem. Nie będę się licytował. Ale sądzę, że obcowałem z zupełnie innego punktu widzenia jak Ty, z zupełnie innej strony je znam. Z tego co wyczytałem to Ty tylko w szkółkach jeździłaś.
                                • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 23:47
                                  Flanks ...ja tak w szkólkach bo gdzie moglam indziej,ale nie powiesz że one są wszystkie milusie itp. bo zdarzają się też takie z odchyłami ....a to że siię wszystkiego boi ...spotkałam taką osobniczkę o wdzięcznym imieniu Afera ....dosłownie wszytsko bylo przerażające dla niej , wszystko ...to był prywatny koń...Ja się nie chcę licytować , kłócić....ja tylko przedstawiam moje obserwacje ...
                                  • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 00:03
                                    > Flanks

                                    big_grin hehehehe. wiem ze trudno ns na końcu wymówić ale napisać.

                                    Nie no broń Boże się kłócićsmile. To ja je troszkę znałem, od małego nawet i powiem Ci że wszystko zależy od wychowania i wyszkolenia. Na początku taki głupi byłem i bez wiedzy, że później problemy były ze wszystkim i bliżej jak 3 metry nie podchodź. Ja też dużo historii słyszałem o tych zwierzętach. Jak np jeden koń cały w moment pianą się zalewał jak niedaleko skupiska ludzi przechodził.

                                    Afera wink oryginalne bardzo.
                            • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 00:06
                              flakns napisał:

                              > Ale żeś zaszalała, odnoszę wrażenie jakbyś wyśmiewała się z konia. Coś w stylu:
                              > to durnowate zwierzęta, kamienia i torby się boją, a przed oponą uciekają czym
                              > prędzej do stajni.

                              Flanks, ja nie odnoszę wrażenia, aby Majka wyśmiewała się z koni... Wręcz przeciwnie, wygląda na ich miłośniczkę, która bardzo dobrze rozumie je i potrafi przewidzieć sytuacje w których mogą się spłoszyć... i tym samym stać się niebezpieczne.


                              > Czy kiedyś koń specjalnie zrobił Ci krzywdę? Pies pogryzie, kot podrapie, a koń
                              > (?), nawet jak się przed nim położysz to tak Cię przejdzie, tak kroki postawi,
                              > że nawet nie dotknie.

                              Flanks, odnoszę wrażenie, że chcesz widzieć świat w sposób, jaki go kochasz, a nie w taki, jakim jest. Konie są płochliwe i to jest fakt, a to w połączeniu z ich masą, siłą mięśni i szybkością sprawia, że bywają niebezpieczne. Myślę, że na YT znajdziesz setki przykładów przeczących temu, że spłoszony koń krzywdy nie zrobi.


                              • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 00:27
                                > na YT znajdziesz setki przykładów przeczących temu, że spłoszony koń krzywdy ni
                                > e zrobi.

                                użyłeś słowa o jakim ja nic nie wspomniałem: spłoszony.

                                > ich masą, siłą mięśni i szybkością sprawia, że bywają niebezpieczne.

                                Teraz to tak jak byś konia i przedstawiciela bydła wrzucił do jednego wora. Koń jest płochliwy jak czegoś nie zna lub coś go zaskoczy. I płochliwy to trochę nad wyrost stwierdzenie, jest ostrożny.

                                Wręcz przec
                                > iwnie, wygląda na ich miłośniczkę, która bardzo dobrze rozumie je i potrafi prz
                                > ewidzieć sytuacje w których mogą się spłoszyć... i tym samym stać się niebezpie
                                > czne.

                                Ja się w żaden sposób nie chcę wymądrzać. Zmyliło mnie stwierdzenie : "wracamy do stajni razem- galopem oczywiście bo nie wiadomo czy nas : torebka, opona , kamień nie goni"

                                Ale to pewnie tak dla uroku było. Luz wink
                                • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 00:42
                                  flakns napisał:

                                  > Teraz to tak jak byś konia i przedstawiciela bydła wrzucił do jednego wora. Koń
                                  > jest płochliwy jak czegoś nie zna lub coś go zaskoczy. I płochliwy to trochę n
                                  > ad wyrost stwierdzenie, jest ostrożny.

                                  OK, Flanks, masz swój punkt widzenia i myślę, że nic Cię nie przekona. Ja nie podzielam zdania, że koń jedynie zachowuje ostrożność:



                                  • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 00:44
                                    Ops, przekręciłem Twój nick, sorry Flakns.
                                  • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 01:01
                                    I o czym to miało świadczyć? Nawet nie widać co taką reakcję konia mogło spowodować, bo coś musiało.

                                    Twój respekt wynika z nieznajomości, ja to rozumiem.

                                    abyss7 napisał:

                                    > Ops, przekręciłem Twój nick, sorry Flakns.

                                    Ok, nie ma tematu bo się niesmacznie zaczyna robić.
                                    • hashimotka88 Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 01:33
                                      hehheh przypomniało mi się co ja z koniami robiłam jak byłam mała... a raczej z koniem. Siwek mu było na imię smile Mieliśmy kiedyś konia. Nie pamiętam tego ale pamiętam z opowieści jak pod koniem leżałam. Tak, pod koniem smile z much go oganiałam, głaskałam.
                                      U babci też był dawniej koń. Głaskałam go. raz na koniu jeździłam w szkółce jeździeckiej. Tyle było mojego kontaktu z koniami. ooo jeszcze gdzieś były konie. Podczas obserwcji, prowadzenia badan w terenie na konie się zerkało. nawet głaskało bo były obok. Był czas - miesiąc że sporo sie tam spedzało czasu a konie były dodatkowym umilaczem czasu.

                                      Nie uważam by konie były łagodnymi stworzenia. Jak każde stworzenie może być dzikie i należy mieć do nich ograniczone zaufanie a przede wsyztskim trzeba znać dobrze dane zwierzę, wyczuć go. Źle powiedziane. Są pewnie łagodnymi ale ich rekacji nie przewidzisz...
                                      Ja tam wiele kontaktu z koniami nie miałam ale pod brzuchem SIwka siedziałam wink chyba musiałam mu ufać suspicious albo byłam na tyle głupia big_grin
                                      • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 01:59
                                        > Ja tam wiele kontaktu z koniami nie miałam ale pod brzuchem SIwka siedziałam wink
                                        > chyba musiałam mu ufać suspicious albo byłam na tyle głupia big_grin

                                        Albo On po prostu nie uważał,że możesz być jakimkolwiek zagrożeniem dla niego. Na pewno musieliście sobie ufać nawzajem. W innym wypadku mogło by to być faktycznie nierozsądne wink

                                        > Nie uważam by konie były łagodnymi stworzenia. Jak każde stworzenie może być dz
                                        > ikie i należy mieć do nich ograniczone zaufanie a przede wsyztskim trzeba znać
                                        > dobrze dane zwierzę, wyczuć go. Źle powiedziane. Są pewnie łagodnymi ale ich re
                                        > kacji nie przewidzisz...

                                        A czy człowiek jest łagodnym stworzeniem? Jak każde nie jest, ale czy idąc ulicą omijamy innych szerokim łukiem? Wszystko zależy od wychowania. Mogą być agresywne jak wszystkie inne stworzenie, nie słyszałem żeby koń pomimo masy zabił człowieka, może za mało słucham. Człowiek człowieka co chwile, pies również - nawet małe dziecko. Ja nie twierdzę, że są łagodne jak przysłowiowe baranki, ale nie jest to też wilki w owczej skórze. Respekt, oczywiście tym bardzie do nieznajomego konia, tak samo jak nieznajomego człowieka. Sam nawet się przyznam, że czasami ja się bałem, widząc różne cyrki ze strony konia, ale ludzi są bardziej nieprzewidywalni.
                                        • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 06.02.14, 19:42


                                          To stale dręczy mnie
                                          Dlaczego wszystko poszło źle?
                                          Chcę już odejść stąd
                                          Nie jestem tam gdzie jest mój dom
                                          • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 06.02.14, 20:23
                                            1

                                            Ten wiatr, on zna
                                            Imię me.
                                            Ten głos, ten wiatr
                                            On woła mnie
                                            Ten żar we mnie sprawia,
                                            Że nocą i dniem
                                            Znów gnam,
                                            Bo zobaczyć Cię chce.
                                          • tapatik Re: Samotna na peryferiach ... 06.02.14, 22:17
                                            flakns napisał:

                                            > To stale dręczy mnie
                                            > Dlaczego wszystko poszło źle?

                                            Oj tam, od razu wszystko. Przeca trochę zostawili na tych o feee...
                                            • flakns Re: Samotna na peryferiach ... 09.02.14, 14:56
                                              > Oj tam, od razu wszystko. Przeca trochę zostawili na tych o feee...

                                              Przeca to je jestem ten o feee wink.

                                              Ale jak nie wszystko, to na pewno fszystko indifferent
                • czarny.onyks Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 14:27
                  o matko....ale kabaret big_grin big_grin big_grin
                  • abyss7 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 16:27
                    czarny.onyks napisała:

                    > o matko....ale kabaret big_grin big_grin big_grin

                    Koń by się uśmiał... wink smile
              • gwen75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 01:23
                czarnamajka75 napisała:

                > ...a myślisz że ja się nie bałam? zdjątko zrobił instruktor na moją prośbę tongue_out

                Z takim impetem wjechałaś na tę przeszkodę, że chyba strąciłaś górną belkę... czy raczej ją złamałaś... wink
    • czarny.onyks Re: Samotna na peryferiach ... 28.12.13, 22:54
      heheheh...fajna sygnaturka tongue_out
    • midnight_lightning Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:17
      a skąd jesteś? ja bym pogadał z kimś ze Szczecina...
      • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:30
        ...u do Szczecina mam daleko ja z peryferii mazowsza ....
        • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 00:58
          czarnamajka75 napisała:

          > ...u do Szczecina mam daleko ja z peryferii mazowsza ....


          No czemu mnie to nie dziwi wink a peryferie Polski to wywiało czy jak tongue_out wink
          • szarlotka_ja Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 19:14
            Peryferie Polski meldują się na posterunku wink
            • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 10:25
              No proszę wink To jednak troszkę Nas tu jest tongue_out
              • szarlotka_ja Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 23:15
                A wolno zapytać gdzie peryferie Twe? smile
                Moje na samym skraju Polski, prawie na samym dole mapy smile
                • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 01.01.14, 09:54
                  Moje to pd zach bardziej wink
    • 36spriing Re: Samotna na peryferiach ... 29.12.13, 17:22
      Spkojnie smile Nie oceniaj zbyt pochopnie,kłótnie i spory są wszędzie dlatego nie bierz tego do siebie, szczególnie, że sytuacja ta nie dotyczy Cię bezpośrednio wink No, ale masz rację to Twòj wybòr z kim i gdzie piszesz smile Wszak w wolnym kraju żyjemy ...
      p.s Piękną wiosnę mamy tej zimy, na tęsknoty przyjdzie czas....
    • czarnamajka75 @abyss a jeździsz jeszcze? 29.12.13, 20:01
      ...tak mnie ciekawi czy jeszcze jeździsz czy dałeś sobie" siana" ? smile
      • abyss7 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 30.12.13, 00:26
        czarnamajka75 napisała:

        > ...tak mnie ciekawi czy jeszcze jeździsz czy dałeś sobie" siana" ? smile

        Nie, nie próbowałem więcej, chociaż konie były w rodzinie. Czuję ogromny respekt wobec tych zwierząt i poczucie, że jazda wymaga zbudowania bardzo dobrej relacji z koniem, a to wymaga sporej ilości czasu, zaangażowania i fascynacji. Niestety ja nie mam czasu na żadne hobby sad a ponadto nie czuję takiej specyficznej więzi z końmi jak np. z dużymi psami.

        Ale jako mieszkaniec peryferii miasta mam stalowego rumaka wink i bynajmniej nie mam tu na myśli żadnej ryczącej i śmierdzącej spalinami maszyny. W każdej wolnej chwili ganiam po lasach, łąkach i przez bagna obserwując sarenki, dziki i... komary wink

        • czarnamajka75 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 30.12.13, 20:24
          ...to zazdroszczę takiej " koniarskiej " rodziny ...od dziecka marzylam o koniach ..i marzenia spelniły się dopiero przed 30 smile...
          .....problem braku czasu doskwiera bardzo...ale konie to prawie takie większe " psy" wink szczegolnie araby wink
          ....mam nadzieję że nie jeździsz quadem uncertain
          • abyss7 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 30.12.13, 23:05
            czarnamajka75 napisała:

            > konie to prawie takie większe "psy" wink szczegolnie araby wink

            Wow! Może Charlie Watts zjawi się któregoś dnia i zaproponuje mi pół bańki euro za mojego "araba" wink
            Kurka... i tak bym nie sprzedał, za bardzo przywiązałem się uncertain

            > ....mam nadzieję że nie jeździsz quadem uncertain

            Jaaaaaaaaa? No proszę Cię. Naprawdę kocham las, a dwa kółka bezszelestnie go pokonują. No... prawie bezszelestnie, bo czasem ciszę przerywa głośne "kuuuuuuu...." I bynajmniej nie jest to kukułka, tylko abyss łapiący bliski kontakt z glebą wink smile

            To moje okolice (fota z netu), ale czy ktoś uwierzy, że o rzut kamieniem z Pałacu Kultury są takie miejsca? smile A Ty Majka, gdzie masz swoje peryferia?

            https://przesluga.pl/sites/przesluga.pl/files/imagecache/image_slider_616/ba9.jpg
            • czarnamajka75 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 01.01.14, 18:01
              ...ale że co niedaleko centruma coś takiego ...? wink moje peryferia to szeroko pojętę okolice miasta robotniczego w którym produkowano maszynowe ....znaczy maszyny do szycia ..smile
              foty nie wstawię bo nie mam tongue_out
              • abyss7 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 02.01.14, 16:51
                czarnamajka75 napisała:

                > moje peryferia to szeroko
                > pojętę okolice miasta robotniczego w którym produkowano maszynowe ....znaczy ma
                > szyny do szycia ..smile

                Te maszynowe to chyba jeszcze robią, nie?

                Ale niestety pozostałe to już historia sad Ostatnio kupiłem toster z tym znaczkiem, bo "Ł" w mojej głowie to symbol jakości był, a tu okazuje się, że sprzęt o kant d... potłuc... uncertain
                Patrzę na pudełko, a tam "made in china" surprised
                • czarnamajka75 Re: @abyss a jeździsz jeszcze? 02.01.14, 17:01
                  abyss7 napisał:

                  >
                  > Te maszynowe to chyba jeszcze robią, nie?

                  Abyss( trudny nick) jakby robili to inaczej miasto by wyglądało..niestety nie robią...a szkoda
    • mayenna Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 19:30
      Majka, moim zdaniem jesteś śliczną dziewczynąsmile
      • anirat Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 20:03
        Nie widziałam, ale popieram powyższe smile
        • mayenna Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 20:30
          anirat napisała:

          > Nie widziałam, ale popieram powyższe smile
          Ja widziałam i ona ma oprócz urody sporo uroku osobistego, dziewczęcość w sobie i klasęsmile Jak rasowa klaczsmile)) Majka wybacz porównaniesmile
          • anirat Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 20:44
            No dlaczego ja się facetem nie urodziłam. Tyle wspaniałych wolnych kobiet dookoła, nawet z referencjami smile
            • mayenna Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 20:47
              Mam to samosmile
              Znam mnóstwo świetnych kobiet, a mężczyzn równie dobrych dużo mniej. Cos w tym jestsmile
          • czarnamajka75 Re: Samotna na peryferiach ... 30.12.13, 21:03
            ...a dziękuję teraz to już się zarumieniłam ....
      • czarnamajka75 Mayenko.. 30.12.13, 20:12
        ...ekhm ....dziękuję... troche czuję się zakłopotana ..ekhm...
        • mayenna Re: Mayenko.. 30.12.13, 20:27
          czarnamajka75 napisała:

          > ...ekhm ....dziękuję... troche czuję się zakłopotana ..ekhm...
          Majka, znasz przecież moje zdaniesmile
    • 36spriing Do Mayenny 30.12.13, 21:17
      Konkretnie to ja Cię proszę byś przestała wciągać w swoje afery kolejne osoby.
      Napisałam wczoraj, że sąsiedzi są tutaj mile widziani, ale Wasze wojenki personalne to już nie bardzo. Wszystkie nawiązujące posty do owej afery będą kasowane.
      • mayenna Re: Do Mayenny 30.12.13, 21:57
        A możesz mi wyjaśnić co konkretnie masz na musli bo jako żywo nie rozumiem?
        I możesz mnie ciąć. nie bardzo jestem przywiązana do tego co piszę po forachsmile
Pełna wersja