Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka

31.12.13, 20:07
Nie jestesmy połówkami pomarańczy, ktore sie rozpadly i ktos jeden jedyny, gdzies tam wyczekuje. Nikt nigdzie nie wyczekuje. Jesteśmy calością i jeśli nie udalo nam się znaleźć kogoś sensownego przed trzydziestka, to naprawdę zaczyna sie pod górkę. Po pierwsze - wszyscy sensowni sa zajęci, po drugie mamy juz lekkie odchyły zwiazane z samotnością. Pewne przyzwyczajenia....tak brzmi lepiej niż odchyly. Mam 36 lat i mieszkam i pracuje we Wrocławiu, mam wyższe wykształcenie, fajna prace i cudnych znajomych z ktorymi uwielbiem spedzac czas. Ale..... Z cala moca wierzę, ze nie uda mi sie znaleźć nikogo sensownego do zycia. I teraz nie wiem - czy mam zbyt wygorowane oczekiwania? Czy spotykam tylko wyjatkowo niepasujacych. Mam wyzsze wyksztalcenie, jestem niebrzydka, mam jednak nadwagę, z która wlasnie postanowilam sie pożegnać. Zreszta nie jest to miażdząca nadwaga - do wiosny bedzie git. Od kilku lat nie potrafie z nikim stworzć zwiazku. Zawsze trafie na kogos niezaradnego, smutnego, bez znajomych, bez kontaktu z rodzina. Kogoś kto siedzi tylko w domu, nie ma gdzie i z kim wyjść, nie ma zainteresowań, ma pracę przy tasmie, albo wcale jej nie ma, ciagnie ode mnie kasę, brakuje nam tematów do rozmowy....ale mnie kocha, jest dobry.....A ja sie duszę, bije mi na głowę i zaczynam sie męczyć, irytować i wszystko psuję i zostaje sama. I czuję się poczatkowo dobrze - bo wiadomo-nic na siłę, wreszcie atmosfera w domu sie poprawia, bo nikt mnie nie osacza, nie smuci, ale potem sie zastanawiam, czy ja mam zbyt wysokie wymagania? Czy naprawde nie znajde kogoś otwartego, zaradnego, zabawnego inteligentnego z kim nie będe sie nudzić, za kim bede tęsknić. Jak jest u Was? Wolicie byc sami niż z byle kim?
    • lucky-this-time czeka 31.12.13, 20:18
      nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale w tym roku spotkałem kogoś o kim marzyłem, okazało się że też, że jestem tym kimś. "spotkałem" tzn wpadliśmy na siebie, to nie było szukanie, oboje jesteśmy zajęci, ale...

      a jeśli masz być z byle kim, to lepiej być samą

    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 31.12.13, 20:30
      może trzeba poszukać jabłka??....gruszki??.....
      rzeczywiście pomarańcza może nudzić...


      ale jeśli nie wierzysz w to, że znajdziesz....to chyba sama sobie prorokujeszsuspicious
      a nadwaga...może odpychać...
      • uniwersalny_login Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 12:57
        czarny.onyks napisała:

        > może trzeba poszukać jabłka??....gruszki??.....
        > rzeczywiście pomarańcza może nudzić...

        a może kartofla smile
        • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 13:06
          albo kartofla....


          ....tylko zazwyczaj szukamy dorodnych okazów, gdy tymczasem obok mamy interesującego, smacznego, lekko pooobijanego..pomidora...
      • witamina_b12 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 14:07
        czarny.onyks napisała:

        > a nadwaga...może odpychać...

        Oczywiście, że może. Ale zgrabna sylwetka czy ładna buzia nie jest przepustką do udanego związku. Kobieta bardziej atrakcyjna jest pewnie częściej podrywana co nie oznacza, że będzie w szczęśliwym związku.
        • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 14:12
          oczywiście, że nie jest....

          poszłam trochę na skróty...wydaje mi się, że autorce nie jest z nią dobrze....
          a jeśli sama siebie nie zakceptuje to trudno, by inni ją akceptowali....

          atrakcyjność ma wiele twarzy ...obie o tym dobrze wiemy Witaminkosmile
        • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 14:38
          Nie trzeba być anoreksi blond zeby być podrywaną smile Mam koleżankę, no powiedzmy duże dziewczę, ale zadbana, cholernie kobieca, ze świetnym poczuciem humoru i jakoś ciut ciała wiecej kompletnie nie jest przeszkodą. Na powodzenie u facet nie narzeka, ale fakt widac ze siebie lubi, akceptuje a to chyba najważniejsze smile
    • tapatik Kogo szukasz? 01.01.14, 11:13
      Napisałaś na kogo do tej pory trafiałaś.
      Napisz teraz na kogo chciała byś trafić i takiej osoby szukaj.

      Jeśli wyjdziesz z założenia, że Ci się nie uda, to tak jak byś sobie zaciągnęła hamulec ręczny w samochodzie. Po co sobie utrudniać?
      Obecnie mamy takie czasy, że mamy niesamowite urządzenia pozwalające na kontakt jak komórka, a tymczasem nie znamy swoich sąsiadów z piętra. Niestety to takie czasy.
      Co więcej kiedyś ludzie brali ślub nie patrząc na to gdzie będą mieszkać. Obecnie bez własnej chaty, fury i dobrej pracy nie chcą myśleć o związku.

      Churchill miał kiedyś wygłosić wykład dla studentów. Powiedział im tylko jedno zdanie:
      nigdy się nie poddawaj.
      https://foto0.m.ocdn.eu/_m/bad2da52133cd8cecadd95b2cc221f84,28,24,0.jpg

      Myślałem, że to taki slogan, pierniczony motywator, aż trafiłem na to zdjęcie....


      https://pcdn.500px.net/15540897/4a7fe5481276f3a8bfa1b3122804590ab68c00d3/4.jpg
      • davinci7974 Re: Kogo szukasz? 01.01.14, 12:47

        >
        > Churchill miał kiedyś wygłosić wykład dla studentów. Powiedział im tylko jedno
        > zdanie:
        > nigdy się nie poddawaj.
        > [img]https://foto0.m.ocdn.eu/_m/bad2da52133cd8cecadd95b2cc221f84,28,24,0.jpg[/im
        > g]
        >
        > Myślałem, że to taki slogan, pierniczony motywator, aż trafiłem na to zdjęcie..
        > ..
        >
        >
        > https://pcdn.500px.net/15540897/4a7fe5481276f3a8bfa1b3122804590ab68c00d3/4.
> jpg
        Ale Ci sie udało znaleźć świetne fotki - wielce adekwatne do sytuacji - uśmiałam sie - dzięki za miły początek Nowego Roku! smile
      • elizjum-9 Co możesz dać? 02.01.14, 09:33
        Zachwyciło mnie to co napisałeśsmile
        A rzadko tak miewam...
        Zbyt mało rzeczy mnie zachwyca, więc chyba trzeba bardziej zawalczyć, żeby wyfrunąć z dziobawink

        Kogo szukasz?
        A ja dodałabym: Co Ty możesz dać od siebie?
        I równie ważne: Co chcesz dać?
        Gdyby mnie przyszło na myśl szukanie kogoś, od tego bym zaczęła.
        Ale ja chyba mam dziwne podejście...
    • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 13:01
      Ludzie pobierają się i żyją razem latami więc można znaleźć logos, z kim chce się być całe życie. Ale jak to w zyciu bywa, czasem ten ktos może stracić pracę, może nie mieć energii na wychodzenie i zabawę, na sporty, pasje, może chciec być w domu przed telewizorem. On nie musi realizować twoich oczekiwań. Mam takie znajome, zaprzyjaźnione małżeństwo: są kompletnie różni, rzadko nawet do kina chodzą razem bo lubią diametralnie różne filmy, ona jest kanapowa, a on uprawia biegi w maratonach, a jednak są razem od 20 przeszło lat.
      Miłośc to też akceptacja drugiej osoby. Związek nie musi nam dawać korzyści, ma nam zaspokajać emocje, być wspólpraca i akceptacja.
      Mam wrażenie, że ty się chcesz poprzez mężczyzne dowartościować; jestes świetna, wykształcona a tu sami nieudacznicy się trafiają( ty ich tak oceniasz). Jak rozumiem chcesz pana, który będzie trofeum. Rozumiem to jako myślenie: wyrwałam świetnego faceta bo jestem świetna i mnie stać na to. I to myślenie cie unieszczęśliwia. Bo on może cię kochać, byc lojalny, pracowity, dobry, ale nie zobaczysz w nim tych cech bo widzisz pracę na taśmie ( a jest pracowity, solidny), bo nie pracuje( ale może zajmuje się domem, może szuka tej pracy).
      Moim zdaniem szukaj na portalu randkowym. Masz bardzo sprecyzowane wymagania: ma mieć dobra posadę, wykształcenie i urodę. Tam łatwiej to zweryfikować na początku.
      Poczytaj tez watki na forum bo jest tu pan, który chce kogos poznać i możliwe, że spełnia warunki przez ciebie podane.
    • facet699 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 16:47
      Będąc z byle kim i tak o nim myśląc krzywdzisz i siebie i jego. Szukaj, może znajdziesz kogoś, kto sprosta Twoim wymaganiom. Tylko czy Ty będziesz dla niego ideałem? Może się zmęczyć i odejść
    • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 22:37
      Tak, masz za duże wymagania. Nie szukasz mężczyzny tylko maskotki, która będzie Cię zabawiać. Bo nie znajduję innego wytłumaczenia na to, że dusili Cię ci, którzy Cię kochali i byli dla Ciebie dobrzy. Związek to sztuka kompromisu. Możesz wypisać swoje oczekiwania na kartce i każdego faceta z tą listą porównywać. Żadne nie przejdzie. Gwarantuję. Bo żaden nie spełni w 100% oczekiwań kobiety. Dowolnej, nie tylko Ciebie.
      Zrób tę listę, ale zaznacz na niej 2-3 pozycje, które są wymagane bezwarunkowo. A reszta jest opcjonalna - dobrze jeśli będzie pasował ale przeżyjesz jeśli nie. Chyba, że masz 50 wymaganych i żadnych opcjonalnych. Wtedy masz problem.
      Albo się pogodzisz z tym, że nie jesteśmy idealni albo kup sobie kota.
      • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 23:14
        zajonc.o.poranku napisał:

        e.
        > Zrób tę listę, ale zaznacz na niej 2-3 pozycje, które są wymagane bezwarunkowo.
        > A reszta jest opcjonalna - dobrze jeśli będzie pasował ale przeżyjesz jeśli ni
        > e. Chyba, że masz 50 wymaganych i żadnych opcjonalnych. Wtedy masz problem.
        > Albo się pogodzisz z tym, że nie jesteśmy idealni albo kup sobie kota.
        >
        Kot będzie idealny? Bo ja się boję, że nie będzie korzystał z kuwety, drapał meble i obsikiwał łózko...
        • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 23:31
          Nie będzie idealny. Ale będzie śmieszny. Koty są śmieszne. Widziałem w internetach.
          • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 08:43
            zajonc.o.poranku napisał:

            > Nie będzie idealny. Ale będzie śmieszny. Koty są śmieszne. Widziałem w internet
            > ach.
            >
            łee, to mężczyzna tez jest śmieszny i ma walory użytkowe, czasemsmile
      • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 10:40
        >Związek to sztuka kompromisu. Możesz wypisać swoje oczekiwania na kartce i każdego faceta z tą listą porównywać. Żadne nie przejdzie. Gwarantuję. Bo żaden nie spełni w 100% oczekiwań kobiety. Dowolnej, nie tylko Ciebie. >

        O to to to smile

        Myslę sobie tak, ze w wieku 30+ to trzeba wiecej tolerancji dla drugiego człowieka. Niesiemy już jakiś bagaż dośaiwadczeń ze sobą, przyzwyczajenia, "małe dziwactwa" i chyba nie ma co myśleć o ideałach. Pomijam już fakt, ze ideały są wyjątkowo przewidywalne i nudne wink
        Jeśli w drugim człowieku znajdziemy wiecej zalet niż wad, a te nie sa jakoś bardzo męczące to jest już ogromny sukces. Myślę, ze najważniejsza jest otwartość na człowieka a nie zamykanie go w ścisłych ramach wymagań, oczekiwań.
      • tapatik Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 11:44
        zajonc.o.poranku napisał:

        > Tak, masz za duże wymagania. Nie szukasz mężczyzny tylko maskotki, która będzie
        > Cię zabawiać. Bo nie znajduję innego wytłumaczenia na to, że dusili Cię ci, którzy Cię
        > kochali i byli dla Ciebie dobrzy.

        Jak najbardziej może tak być.
        Facet, który nadskakuje kobiecie i stara się zadowolić wszystkie jej potrzeby, jest po prostu nudny.

        > Związek to sztuka kompromisu. Możesz wypisać swoje oczekiwania na kartce i każdego
        > faceta z tą listą porównywać.

        Tylko dyskretnie. Słyszałem, że ktoś kiedyś przyszedł z taką listą na randkę.

        > Żadne nie przejdzie. Gwarantuję. Bo żaden nie spełni w 100% oczekiwań kobiety.

        Czy ja już opowiadałem kawał o burdelu dla kobiet?

        > Dowolnej, nie tylko Ciebie.
        > Zrób tę listę, ale zaznacz na niej 2-3 pozycje, które są wymagane bezwarunkowo.
        > A reszta jest opcjonalna - dobrze jeśli będzie pasował ale przeżyjesz jeśli nie.

        Nie pije, nie pali i już masz 2 punkty, a gdzie reszta?

        > Chyba, że masz 50 wymaganych i żadnych opcjonalnych. Wtedy masz problem.

        Stare przysłowie pszczół mówi, że należy zajmować się wyzwaniami, a nie problemami.

        > Albo się pogodzisz z tym, że nie jesteśmy idealni albo kup sobie kota.

        Wiesz, koty mają co prawda sterczące ogonki, ale mam pewne wątpliwości, czy taki ogon zadowoli kobietę.
        • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 12:21
          tapatik napisał:

          > zajonc.o.poranku napisał:
          >
          > > Tak, masz za duże wymagania. Nie szukasz mężczyzny tylko maskotki, która
          > będzie
          > > Cię zabawiać. Bo nie znajduję innego wytłumaczenia na to, że dusili Cię c
          > i, którzy Cię
          > > kochali i byli dla Ciebie dobrzy.
          >
          > Jak najbardziej może tak być.
          > Facet, który nadskakuje kobiecie i stara się zadowolić wszystkie jej potrzeby,
          > jest po prostu nudny.
          Tapatik, jak cię przekonać, ze to ostatnie zdanie jest nieprawdziwe w odniesieniu do wszystkich kobiet?
          A odwrotnie: jak kobieta nadskakuje i chce zaspokoić wszystkie potrzeby mężczyzny to też jest nudna i on nie zechce z nią być?
          Bo ja dojrzałam juz dawno do tego, że dobroć jest dla mnie jedną z najważniejszych cech, o ile nie najwazniejszą.
          • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 17:12
            Tapatik, po co być z kims dla kogo nie chcesz być dobrym? i kto nie jest dobry dla ciebie?
            Zastanawia mnie to dziś cały dzień...
          • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:12
            nadskakiwanie a dobroć to dwie rozne rzeczy. Co to za przyjemność dla faceta jak się wysilić nie musi i wszystko ma podane na złotej tacy? Mężczyźni z natury rzeczy sa mysliwymi i o ile mi wiadomo lubia nas czasem pozdobywać, lub chociaz myśleć ze nas zdobywaja, nawet jesli troszkę im w tym pomagamy wink
            • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:22
              ame_belge34 napisała:

              > nadskakiwanie a dobroć to dwie rozne rzeczy.

              10/10!

              > Co to za przyjemność dla faceta jak się wysilić nie musi i wszystko ma podane
              > na złotej tacy?

              100/100!!

              > Mężczyźni z natury rzeczy sa mysliwymi i o ile mi wiadomo lubia nas czasem
              > pozdobywać,

              1000/1000!!!

              >lub chociaż myśleć ze nas zdobywaja, nawet jesli troszkę im w tym pomagamy wink
              suspicious ...ale masz rację, trochę pomóc nie zaszkodzi smile
            • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:42
              ame_belge34 napisała:

              > nadskakiwanie a dobroć to dwie rozne rzeczy. Co to za przyjemność dla faceta ja
              > k się wysilić nie musi i wszystko ma podane na złotej tacy? Mężczyźni z natury
              > rzeczy sa mysliwymi i o ile mi wiadomo lubia nas czasem pozdobywać, lub chociaz
              > myśleć ze nas zdobywaja, nawet jesli troszkę im w tym pomagamy wink

              Ame, ja tam już nic nie wiemsmile Różne sytuacje małżeńskie oglądam. Wiem jedno: najlepiej jak jest to relacja dwojga równoprawnych partnerów, moim zdaniem. Pewna doza kokieterii i pieprzu w tym zdobywaniu jest miła, ale żeby tak cały czas wdrapywać się pod szklaną gorę i tyłek odmrażać to chyba nie za bardzo...?smile
              Ale co kto lubismile
            • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:46
              Jeszcze jedno: ja mówię o modelu związku ludzi dojrzałych i świadomych siebie i swoich potrzeb, którzy umieją kształtować swoje relacje i życie świadomie. Nie potrzebują, jak nasz autorka, w partnerze skrzyżowania wesołego miasteczka z gejszą, a umieją sami żyć satysfakcjonujący, a partner jest do kochania i bycia razemsmileNie zaspokaja deficytów z dzieciństwa lub innych związków.
              • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 19:55
                a czy ja o dziecinadzie mówiłam ?
                stwierdziłam tylko, nawet w partnerskim związku, tudzież jego zalązkach, nie można, jak to moja babcia staruszeczka mawiała "pokazywac całej dupy od razu" a z tym mi się kojarzy nadskakiwanie.
                Odrobina tajemniczości i własnej przestrzeni jest niezbedna dla zdrowia psychicznego. Owszem partner ma byc do lubienia, kochania, szanowania, moze ja jestem pod tym wzgledem tradycjonalistka, ale lubię patrzec na starania faceta, wtedy mam świadomość ze mu na mnie zalezy. Nawet jeśli jest sie ze sobą już jakiś czas i okrzepł pierwszy płomień i wariactwo to, to zdobywanie i kokietowanie i gra miedzy partnerami jest szalenie wazna. Bo oprocz codzienności i obowiazków, dzieci, prania, sprzatania ważna jest ta cudna aura teatru i rol, w które wchodzimy. Ot i tyle na temat teorii pomieszanej z praktyką.
                • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 20:37
                  smile
                  Ame, nie wiem, szczerze mówiąc. Miałam różne doświadczenia, diametralnie różne i oba rodzaje mają swoje wady i zalety.Typem tajemniczej femme fatale to ja raczej nie jestemsmile
                  Ja mam biblijne wzorce wkodowane, takie z "Pamiętników Adama i Ewy" Twaina też. W te święta sporo rozmawiałam o tożsamości, o identyfikacji płciowej i byciu kobietą.Mam z tego wniosek, że gry, pozory, role i tak się kończą za drzwiami sypialni, a preferencje ludzkie sa bardzo różnorodne. Tylko w miłości nikt nie powinien być petentem.
                  A jak bylam młodsza to fascynowało mnie "Poskromienie złośnicy" Szekspirasmile
        • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 17:17
          tapatik napisał:

          > Facet, który nadskakuje kobiecie i stara się zadowolić wszystkie jej potrzeby,
          > jest po prostu nudny.

          i vice versa...

          >
          > Czy ja już opowiadałem kawał o burdelu dla kobiet?

          znamy...

          >
          > Stare przysłowie pszczół mówi, że należy zajmować się wyzwaniami, a nie problem
          > ami.

          ..acha zastąp słowo problem słowem "wyzwanie" ?

          > > Albo się pogodzisz z tym, że nie jesteśmy idealni albo kup sobie kota.
          >
          > Wiesz, koty mają co prawda sterczące ogonki, ale mam pewne wątpliwości, czy tak
          > i ogon zadowoli kobietę.
          ...czasem taki ogonek jest lepszy niż..inny tongue_out bez przesady z tymi " ogonkami" suspicious
    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 01.01.14, 23:08
      > Nie jestesmy połówkami pomarańczy, ktore sie rozpadly i ktos jeden jedyny, gdzi
      > es tam wyczekuje. Nikt nigdzie nie wyczekuje. Jesteśmy calością i jeśli nie uda
      > lo nam się znaleźć kogoś sensownego przed trzydziestka, to naprawdę zaczyna sie
      > pod górkę. Po pierwsze - wszyscy sensowni sa zajęci, po drugie mamy juz lekkie
      > odchyły zwiazane z samotnością.

      ....

      Bardzo ciekawy wpis. Jest o czym pomyśleć... A kim Ty pracujesz? Dlaczego nie znalazłaś nikogo przed trzydziestką? Robiłaś karierę?
      • tapatik Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 11:26
        Kartofla napisała, że była z kimś w związku, tylko, że źle się w tych związkach czuła.
        To, że ktoś ma ponad 30 lat i jest sam wcale nie oznacza, że swoje dotychczasowe życie spędził w pracy.
        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:14
          > Kartofla napisała, że była z kimś w związku, tylko, że źle się w tych związkach
          > czuła.

          To już ona pisze, wiesz, o tych związkach po trzydziestce - a co robiła przed trzydziestką - o tym nie opowiada. A wiadomo przecież, że na przykład na wsi taką jedną nawet 25-letnią uważano już za "starą dziewicę".

          Więc pozostaje jednak pytanie - czym była pani zajęta w terminie od osiemnastu do 30-stu.

          Wiadomo przecież że wszystko trzeba robić w porę.
          • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:31
            a cos Ty się tak pani Kartoflowej uczepił?

            czy ważne co robiła...to było, minęło....
            teraz zastanawia się, jak naprawiać terażniejszość...
            uważasz, że po 30-tce już nie ma co marzyć o związku?
            • nerw_rdzeniowy Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:41
              > teraz zastanawia się, jak naprawiać terażniejszość...
              > uważasz, że po 30-tce już nie ma co marzyć o związku?

              Nie chce wyjśc na czarnowidza ale jest w tym trochę racji uncertain
              Bo ewentualnych wolnych jest mniej i nie ma z kogo wybrac.
              Wiadomo wszystko sie może zdażyc ale szanse są ewidentnie mniejsze.
              • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:01
                nerw_rdzeniowy napisał(a):

                > Bo ewentualnych wolnych jest mniej i nie ma z kogo wybrac.

                To jeszcze pół biedy, obywatelu, to jeszcze pół biedy. Główny problem polega na tym, że faceci po trzydziestce już co raz mniej interesują się rówieśniczkami.

                Więc, między nami mówiąc, autorce tematu należało by szukać kompana w wieku około 43-45.
                • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:16
                  aleksander_k7 napisał:

                  > Główny problem polega na tym, że faceci po trzydziestce już co raz mniej interesują się rówieśniczkami.

                  A na czym opierasz swoje twierdzenie? Ja nie widzę siebie w związku innym niż z równolatkami. O czym miałbym rozmawiać z dwudziestolatką?

                  To, o czym piszesz, dotyczy chyba raczej męskiego kryzysu 50+, kiedy nie chodzi o żadne budowanie związku, a znalezienie sobie tzw. "breloczka", żeby udowodnić sobie, że człowiek nie jest jeszcze taki stary, że jeszcze może sobie wyrwać lalkę, że kumple zazdroszczą itd. Takich ludzi łączy raczej układ wzajemnych korzyści, a nie uczucia.
                  • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:25
                    abyss7 napisał:

                    > aleksander_k7 napisał:
                    >
                    > > Główny problem polega na tym, że faceci po trzydziestce już co raz mniej
                    > interesują się rówieśniczkami.
                    >
                    > A na czym opierasz swoje twierdzenie?

                    Głównie na własnym doświadczeniu.

                    > Ja nie widzę siebie w związku innym niż z
                    > równolatkami.

                    No a ile lat musiała by mieć taka jedna równolatka?!

                    >O czym miałbym rozmawiać z dwudziestolatką?

                    A o czym zamierzać rozmawiać z trzydziestolatką?!

                    > Takich ludzi łączy raczej układ wzajemnych ko
                    > rzyści, a nie uczucia.

                    Według mnie, małżeństwo z rozsądku to najtrwalszy i najszczęśliwszy związek.
                    • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:34
                      aleksander_k7 napisał:

                      > Według mnie, małżeństwo z rozsądku to najtrwalszy i najszczęśliwszy związek.

                      Widać mamy kompletnie odmienną definicję szczęścia... Myślę, że nie znajdziemy nici porozumienia (i zrozumienia). Pozdrawiam.
                      • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:45
                        abyss7 napisał:

                        > Widać mamy kompletnie odmienną definicję szczęścia... Myślę, że nie znajdziemy
                        > nici porozumienia (i zrozumienia). Pozdrawiam.

                        Pozdrawiam nawzajem smile Byłbym jednak ciekaw poznać Twoje zdanie na ten temat.
                        • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:22
                          aleksander_k7 napisał:

                          >
                          > Pozdrawiam nawzajem smile Byłbym jednak ciekaw poznać Twoje zdanie na ten temat.

                          Na Twoim miejscu wolałabym nie wiedzieć tongue_out
              • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:06
                nerw_rdzeniowy napisał(a):

                > Nie chce wyjśc na czarnowidza ale jest w tym trochę racji uncertain
                > Bo ewentualnych wolnych jest mniej i nie ma z kogo wybrac.
                > Wiadomo wszystko sie może zdażyc ale szanse są ewidentnie mniejsze.

                Niby tak, ale musisz zrobić korektę o osoby "z odzysku", bo mamy inne czasy i ludzie nie są już ze sobą do grobowej deski. Np. w Polsce "do gry" wraca 1/3 małżonków, ale na zachodzie już 50%.
                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:14
                  abyss7 napisał:

                  > Niby tak, ale musisz zrobić korektę o osoby "z odzysku", bo mamy inne czasy i l
                  > udzie nie są już ze sobą do grobowej deski. Np. w Polsce "do gry" wraca 1/3 mał
                  > żonków, ale na zachodzie już 50%.

                  Nawiasem mówiąc, "używany" a "użyteczny" to nie to samo smile
                  • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:21
                    aleksander_k7 napisał:

                    > Nawiasem mówiąc, "używany" a "użyteczny" to nie to samo smile

                    A możesz doprecyzować, co masz na myśli? Że "używany" jest bezużyteczny?
                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:33
                      abyss7 napisał:

                      > A możesz doprecyzować, co masz na myśli? Że "używany" jest bezużyteczny?

                      Mam na myśli, że żenić się trzeba raz a dobrze. Jeżeli chłop nie umiał cenić i ocalić swoje pierwsze małżeństwo, to z wysokim prawdopodobieństwem jest to człowiek nieodpowiedzialny i nie nadający się do życia w rodzinie. (Oczywiście nie mówimy tu o wdowach/wdowcach)
                      • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:43
                        aleksander_k7 napisał:

                        > Mam na myśli, że żenić się trzeba raz a dobrze. Jeżeli chłop nie umiał cenić i
                        > ocalić swoje pierwsze małżeństwo, to z wysokim prawdopodobieństwem jest to czło
                        > wiek nieodpowiedzialny i nie nadający się do życia w rodzinie.

                        1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10...
                        korci mnie, ale powalczę ze sobą (bywalcy tego forum wiedzą, co mam na myśli)...

                        Kończę tę bezprzedmiotową dyskusję, wiedz tylko, że znaczna część osób stale tu piszących (jeśli nie większość) to wg Twojej systematyki osoby nieodpowiedzialne i nienadające się do życia w rodzinie.
                        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:51
                          abyss7 napisał:

                          > wiedz tylko, że znaczna część osób stale tu
                          > piszących (jeśli nie większość) to wg Twojej systematyki osoby nieodpowiedzial
                          > ne i nienadające się do życia w rodzinie.

                          Ale przecież Ja nie mam absolutnie nic przeciwko takim osobom! Każdemu wolno żyć jak komu się podoba. Bo jest demokracja.
                          • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 09:49
                            aleksander_k7 napisał:


                            >
                            > Ale przecież Ja nie mam absolutnie nic przeciwko takim osobom! Każdemu wolno ży
                            > ć jak komu się podoba. Bo jest demokracja.
                            łaskawca jesteśsmile
                            Człowiek zmienia się w czasie. Trudno przewidzieć wszystkie zmiany i to jak zareaguje w życiu na różne sytuacje za 20 lat. Są choroby, jak alkoholizm, które rozwijają się powoli.Jak wychodzisz za mąz to nie masz szans zdiagnozować jak to będzie za lat 20. Często pojawienie się dzieci tez pokazuje przydatność lub nie do małżeństwa, wcześniej się tego nie da zweryfikować. A co robić jak ci się regularnie zakocha?smile
                            Zycie ci pewnie zweryfikuje te poglądy i oby nie bolało.
                            A treść tego co piszesz świadczy tylko o tobie. Bawią mnie takie poglądy, ale może one sa powodem, że jesteś samotny?
                            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:04
                              mayenna napisała:

                              > A treść tego co piszesz świadczy tylko o tobie. Bawią mnie takie poglądy, ale m
                              > oże one sa powodem, że jesteś samotny?

                              Ależ skąd! Po prostu nie mam na oku żadnej odpowiedniej dziewczyny dla człowieka z moim poziomom wykształcenia! No i żeby była niebrzydka. To też się liczy!
                              • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:15
                                aleksander_k7 napisał:

                                > Ależ skąd! Po prostu nie mam na oku żadnej odpowiedniej dziewczyny dla człowiek
                                > a z moim poziomom wykształcenia! No i żeby była niebrzydka. To też się liczy!

                                Czyli jak autorka wątku szukasz księżniczki z bajki wink
                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:28
                                  36spriing napisała:

                                  > aleksander_k7 napisał:
                                  >
                                  > > Ależ skąd! Po prostu nie mam na oku żadnej odpowiedniej dziewczyny dla cz
                                  > łowiek
                                  > > a z moim poziomom wykształcenia! No i żeby była niebrzydka. To też się li
                                  > czy!
                                  >
                                  > Czyli jak autorka wątku szukasz księżniczki z bajki wink

                                  Wcale nie. Znam nawet parę kobietek, które by mnie odpowiadały, niestety poznałem ich za późno - już są zamężni. Więc nie tracę jednak nadziei.
                                  • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:34
                                    Tobie by odpowiadały, ale czy Ty byś im odpowiadał ? Oto jest pytanie smile
                                    Przy Twoim toku myśleniowym będzie ciężko, no ale masz rację - nie trać nadziei tongue_out wink
                                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:44
                                      36spriing napisała:

                                      > Tobie by odpowiadały, ale czy Ty byś im odpowiadał ? Oto jest pytanie smile

                                      Oto jest skutek feminizacji i tym podobnych rzeczy! Za cara nikt dziewczyny o takie rzeczy nie pytał - rodzice decydowali kto odpowiada a kto nie! I jakoś szczęśliwych małżeństw było razy więcej!
                                      • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:50
                                        aleksander_k7 napisał:

                                        > Oto jest skutek feminizacji i tym podobnych rzeczy! Za cara nikt dziewczyny o t
                                        > akie rzeczy nie pytał - rodzice decydowali kto odpowiada a kto nie! I jakoś szc
                                        > zęśliwych małżeństw było razy więcej!

                                        Ja p.d tongue_out
                                        Szczęśliwych małżeństw było więcej ???? Raczysz sobie żartować kolego smile





                                        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:56
                                          36spriing napisała:

                                          > aleksander_k7 napisał:
                                          >
                                          > > Oto jest skutek feminizacji i tym podobnych rzeczy! Za cara nikt dziewczy
                                          > ny o t
                                          > > akie rzeczy nie pytał - rodzice decydowali kto odpowiada a kto nie! I jak
                                          > oś szc
                                          > > zęśliwych małżeństw było razy więcej!
                                          >
                                          > Ja p.d tongue_out
                                          > Szczęśliwych małżeństw było więcej ???? Raczysz sobie żartować kolego smile

                                          Powiem więcej - ich było prawie 100% Możliwości rozwodu nie było, więc kobiety się tym nie męczyły i musiały być szczęśliwymi z tego co mają. Zapytaj o tym swoich dziadków czy pradziadków jeśli masz taką możliwość.
                                          • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 12:21
                                            aleksander_k7 napisał:

                                            > Powiem więcej - ich było prawie 100% Możliwości rozwodu nie było, więc kobiety
                                            > się tym nie męczyły i musiały być szczęśliwymi z tego co mają. Zapytaj o tym s
                                            > woich dziadków czy pradziadków jeśli masz taką możliwość.


                                            sciana Boshhhhe widzisz i nie grzmisz !

                                            Lepiej zapytaj się swoich przodków na czym polegało to ich "szczęście".
                                            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 12:39
                                              > sciana Boshhhhe widzisz i nie grzmisz !
                                              >
                                              > Lepiej zapytaj się swoich przodków na czym polegało to ich "szczęście".

                                              A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie samego, a żona niech się boi męża swego.

                                              I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśnie główna przyczyna rozpadu małżeństw.
                                              • abyss7 smutny obraz 03.01.14, 13:14
                                                aleksander_k7 napisał:

                                                > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie sameg
                                                > o, a żona niech się boi męża swego.

                                                >
                                                > I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśnie głó
                                                > wna przyczyna rozpadu małżeństw.

                                                No i wyłonił się smutny obraz Aleksandra... sad

                                                Chłopak z oderwaną od rzeczywistości wizją świata nie jest w stanie (i nie będzie, póki się nie zmieni) związać się z żadną rozsądną dziewczyną, a bynajmniej nie z wykształconą. Dlatego marzy o dawnych czasach, gdzie przydzielono by mu jakąś partię i ona musiałaby go znosić, bo innej opcji nie było...

                                                Aleksandrze, musisz się pogodzić, że w dzisiejszym świecie ludzie ze sobą są dlatego, że chcą, a nie muszą... Kajdanami religii, prawa czy tradycji nie zwiążesz ze sobą już nikogo. Na szczęście.


                                              • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:15
                                                aleksander_k7 napisał:

                                                > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie sameg
                                                > o, a żona niech się boi męża swego.


                                                A zatem niechaj i każdy z was miłuje żonę swoją, jak siebie samego, a żona niechaj poważa męża swego "


                                                Inną wersję znam, ale domyślam się dlaczego akurat wolisz swoją...
                                                Na szczęście dzisiaj nikt nie musi się nikogo bać !





                                                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:45
                                                  no co Wy dziewczyny.....

                                                  moim marzeniem jest być umiłowaną, cichą, uległą, grzeczną i oddaną mężowi....
                                                  ..we śnie....big_grin

                                                  swoją drogą zabawny wątekwink
                                                  niektórzy jak wyrwani z innego świata....
                                                  • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 18:08
                                                    moim marzeniem jest być umiłowaną, cichą, uległą, grzeczną i oddaną mężowi....
                                                    ..we śnie....big_grin

                                                    Onyksowa spi sie w łózku suspicious a ty cicha , uległa ????? jedzie mi tu tramwaj ? big_grin
                                                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:37
                                                    o.. następna....

                                                    zamiast pomóc to pogrąża......ech liczyc tu na brać forumowąsuspicious
                                                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:40
                                                    Jam cię gotowa swatać z Aleksandrem. CV gotowe? Zobaczysz jaki posag ci wynegocjujęsmile

                                                    A mi żal bo nie łapię się w żadne kryteriumsmile Przyjdzie mi gasić światło na tym forum i sąsiednim...
                                                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:44
                                                    cv??
                                                    nie miałam czasu, naleśniki smażyłam tongue_out
                                                    ...niech to za cv posłużytongue_out

                                                    ja myslałam, że on mnie porwie z domu mego....
                                                    nie będzie zadawał pytań, tylko weźmie w jarzmo obowiązków domowych i małżeńskich....

                                                    a ktos się łapie??
                                                    tu wszyscy wybredniwink
                                                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:02
                                                    czarny.onyks napisała:


                                                    > a ktos się łapie??
                                                    > tu wszyscy wybredniwink
                                                    Ale ja się nie łapię nigdy i wybredna nie jestem. Wezmę byle mnie chciałsmile Ale jak zasunie kryteria to albo wiek nie ten, albo za daleko, albo rozwódkasmileKoleżanki mi się zakochują, koledzy tez, nawet dzieci wszystkie, tylko ja jedna nie. Buuu...
                                                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 16:06
                                                    nawet tak nie mówsuspicious

                                                    nie wierzę, że nie jesteś wybredna...suspicious
                                              • witamina_b12 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 14:28
                                                aleksander_k7 napisał:

                                                > > sciana Boshhhhe widzisz i nie grzmisz !
                                                > >
                                                > > Lepiej zapytaj się swoich przodków na czym polegało to ich "szczęście".
                                                >
                                                > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie sameg
                                                > o, a żona niech się boi męża swego.

                                                >
                                                > I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśnie głó
                                                > wna przyczyna rozpadu małżeństw.

                                                Aleksandrze czy Ty jesteś pewien, że szukasz kobiety inteligentnej i wykształconej? Chyba zły target wybrałeś.
                                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:36
                                                  witamina_b12 napisała:

                                                  > aleksander_k7 napisał:
                                                  >
                                                  > > > sciana Boshhhhe widzisz i nie grzmisz !
                                                  > > >
                                                  > > > Lepiej zapytaj się swoich przodków na czym polegało to ich "szczęśc
                                                  > ie".
                                                  > >
                                                  > > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie
                                                  > sameg
                                                  > > o, a żona niech się boi męża swego.

                                                  > >
                                                  > > I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśn
                                                  > ie głó
                                                  > > wna przyczyna rozpadu małżeństw.
                                                  >
                                                  > Aleksandrze czy Ty jesteś pewien, że szukasz kobiety inteligentnej i wykształco
                                                  > nej? Chyba zły target wybrałeś.

                                                  Spoko, wiem co robię smile
                                              • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:16
                                                aleksander_k7 napisał:

                                                > > sciana Boshhhhe widzisz i nie grzmisz !
                                                > >
                                                > > Lepiej zapytaj się swoich przodków na czym polegało to ich "szczęście".
                                                >
                                                > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie sameg
                                                > o, a żona niech się boi męża swego.

                                                >
                                                > I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśnie głó
                                                > wna przyczyna rozpadu małżeństw.

                                                A z czego to cytat? Nie nauczyli na zagranicznych uczelniach podawać źródeł?
                                                a Lermontow pojedynkował się z kochankiem zony. To że na Internecie tego nie ma nie znaczy że w książkach nie piszą.Martynow smalił cholewki do jego żony i panowie nie przepadali za sobą. Poza tym politycznie tam coś jeszcze było i cały pojedynek został sprowokowany.Jak przyponę sobie lekturę to podam bo w Polsce ukazała się chyba tylko jedna biografia Lermontowa, a ty pewne znalezłeś artykuł Kalicińskiego w siecismile

                                                Aleksander, oryginał z ciebiesmileRodzice już szukają panny?smile
                                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:31
                                                  mayenna napisała:

                                                  > A z czego to cytat?

                                                  List Świętego Pawła Apostoła do Efezów

                                                  pl.wikisource.org/wiki/Biblia_Gda%C5%84ska/List_%C5%9Awi%C4%99tego_Paw%C5%82a_Aposto%C5%82a_do_Efez%C3%B3w_(ca%C5%82o%C5%9B%C4%87)
                                              • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:46
                                                aleksander_k7 napisał:

                                                > A wszakże i każdy z was z osobna niechaj miłuje żonę swoją jako siebie sameg
                                                > o, a żona niech się boi męża swego.

                                                >
                                                > I tak musi być. Dzisiaj to ludzie o tym prawie zapomnieli i to jest właśnie głó
                                                > wna przyczyna rozpadu małżeństw.

                                                ...bardzo sprytna prowokacja Kolego Aleksandrze - zwracasz na siebie uwagę w tym " bezbarwnym" tłumie wink ( wyrażam tylko swoje zdanie żeby nie było)
                                                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:50
                                                  bo to troll jestwink

                                                  choć nie ukrywam..ciekawszy niż resztawink
                                • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:42
                                  > Ależ skąd! Po prostu nie mam na oku żadnej odpowiedniej dziewczyny dla człowiek
                                  > a z moim poziomom wykształcenia! No i żeby była niebrzydka. To też się liczy!

                                  a zapytam tak z ciekawości jakieś to wykształcenie ?
                                  • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:57
                                    ame_belge34 napisała:

                                    > a zapytam tak z ciekawości jakieś to wykształcenie ?

                                    Ja skończyłem jedną z najbardziej prestiżowych zagranicznych uczelni.
                                    • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:58
                                      I w związku jakie masz wymagania co do potencjalnej partnerki ? UW czy UJ wystarczy ?
                                      • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 12:00
                                        ame_belge34 napisała:

                                        > I w związku jakie masz wymagania co do potencjalnej partnerki ? UW czy UJ wysta
                                        > rczy ?

                                        Może być smile
                                        • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:03
                                          No moze i jesteś wykształcony, ale sarkazmu to za grosz nie wyczułeś ....

                                          Według mnie szufladkujesz ludzi... a przuynajmniej kobiety. Uważasz, ze jedyną partnerką moze byc ta po pretiżowej uczelni, a co z jednostkami pioruńsko inteligentnymi, które takowej nie ukończyły ? Sam sobie ograniczasz wybór. Ja rozumiem, ze poziom intelektualny partnera jest ważny, bo oprócz doznań fizycznych, dobrze jest miec choc kilka wspólnych tematów do rozmowy, ale wydaje mi się że Twoje wymagania sa nieco wygórowane (dla szukających dziury w całym - zaznaczam to moje prywatne zdaniesmile )
                                        • abyss7 JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 18:27
                                          aleksander_k7 napisał:

                                          > ame_belge34 napisała:
                                          >
                                          > > I w związku jakie masz wymagania co do potencjalnej partnerki ? UW czy UJ
                                          > wysta
                                          > > rczy ?
                                          >
                                          > Może być smile

                                          Koleżanki, wiem, że każda z Was ostrzy sobie pazurki na tak fenomenalną partię jak Aleks, ale nic z tego! Musicie obejść się smakiem, bo jest kobieta idealna dla niego, normalnie druga połówka!!!

                                          Dziewczyna jest po UW!!! Doktor nauk prawnych!!! Profesor nadzwyczajny!!!
                                          Do tego panna, a nie żadna rozwódka!!! I te poglądy na życie... jak u Olusia!!! IDEAŁ!!!

                                          https://www.wprost.pl/G/news_foto/b/6/1/b61ef082e6a7608c9daace8d3517a3b29b9dcc85.jpg!

                                          • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:33
                                            I podobna do fotografii z preferowanym wyglądem.
                                            • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:38
                                              podobna???

                                              w czym????
                                              toż to przeciwieństwo tamtej.....
                                              • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:42
                                                To ta sama po 20 latach z Olemsmile Spójrz na rysy twarzy, wzrost, budowę kośćca. Identyczna tylko w latach, nawet włosy, tylko matronie nie wypada z rozwianym ganiaćsmile
                                                • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:49
                                                  no nie wiem...tamta jest atrakcyjna...i ma świetną bluzkęsmile
                                                  zmieniłabym tylko fryzurę....

                                                  a pani z dyplomami.....potrzebuje więcej pracy by być atrakcyjną dla faceta....
                                                  w każdym jest potencjał....
                                                  tylko charakteru to raczej pani nie zmienimy...uncertain
                                                  ale co kto lubi....
                                          • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:35
                                            no wiesz Abyssiu....nie spodziewałam się....
                                            ......zamiast wspomóc koleżanki forumowe i wyrwać je z zaklętego kręgu...
                                            opiewac ich zalety....to jakąs obca nam tu sprowadzaszsuspicious
                                            to Ty jak pies ogrodnika normalnietongue_out

                                            wstydź się!!!
                                            • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 13:31
                                              czarny.onyks napisała:

                                              > no wiesz Abyssiu....nie spodziewałam się....
                                              > ......zamiast wspomóc koleżanki forumowe i wyrwać je z zaklętego kręgu...
                                              > opiewac ich zalety....to jakąs obca nam tu sprowadzaszsuspicious
                                              > to Ty jak pies ogrodnika normalnietongue_out
                                              >
                                              > wstydź się!!!
                                              >

                                              Onyksia, jaki pies ogrodnika? Przecie pozbyłem się konkurenta, coby bez przeszkód smalić cholewy do Ciebie tongue_out
                                              • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 16:54
                                                no takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam....i co tu teraz powiedzieć tongue_outsuspicious

                                                myślisz, że Aleks był dla Ciebie konkurencją?wink
                                                • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:08
                                                  czarny.onyks napisała:

                                                  > myślisz, że Aleks był dla Ciebie konkurencją?wink

                                                  No ba!!! wink
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:19
                                                    taaa....

                                                    zacznijcie się jeszcze pojedynkować tongue_out
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:25
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > taaa....
                                                    >
                                                    > zacznijcie się jeszcze pojedynkować tongue_out

                                                    Good idea!!! smile

                                                    Mayenna, zostaniesz moim sekundantem?

                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:32
                                                    czy ja tu widzę ukrytą chęć...zgładzenia sekundantatongue_out

                                                    no wiesz.....
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:35
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > czy ja tu widzę ukrytą chęć...zgładzenia sekundantatongue_out

                                                    A skąd, myślałem tylko, że pomoże mi dźwigać ten fortepian, bo by mi się przydał tongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:56
                                                    jak zwykle interes w głowietongue_out

                                                    kobieta jako juczne zwierzę....ech.....rozczarowujesz mnie....
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 12:28
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > jak zwykle interes w głowietongue_out

                                                    Odżizas! Ja nie mogę z Wami pisać, co za zboczuchy, jedna o piersiach, druga o interesie w głowie... wink
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 12:52
                                                    taa...znalazł się cichy i pokornego serca bez skołtunionych myśli...

                                                    dobrze to pogadajmy oo czymś innym, co nie będzie niosło erotyzmu w sobietongue_out

                                                    co dziś na obiad...tylko nie piszcie, że piersitongue_out
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 13:10
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > dobrze to pogadajmy oo czymś innym, co nie będzie niosło erotyzmu w sobietongue_out
                                                    >
                                                    > co dziś na obiad...tylko nie piszcie, że piersitongue_out

                                                    Nie muszą być piersi, ale drób to dobry kierunek, mnie naszła ochota na nóżki, udka... tongue_out
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 13:16
                                                    taa...jeszcze napisz, że polane sosem.....


                                                    a u mnie właśnie dochodzą....w piekarnikutongue_out
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 13:42
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > a u mnie właśnie dochodzą....w piekarnikutongue_out

                                                    Ale mi smaku narobiłaś! Nie kuś, bo jeszcze się wproszę na... obiad wink
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 14:36
                                                    jak pozmywasz po obiedzie to wpadaj tongue_out big_grin
                                                  • czarnamajka75 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 15:31
                                                    czarny.onyks napisała:


                                                    >
                                                    > co dziś na obiad..

                                                    >..flaki ONyksiu big_grin
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 16:04
                                                    ooo...lubię big_grin

                                                    ale takie domowej roboty??suspicious
                                                  • czarnamajka75 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 18:47
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > ooo...lubię big_grin
                                                    >
                                                    > ale takie domowej roboty??suspicious
                                                    >

                                                    ...o tak własnoręcznie przeze mnie .. big_grin
                                                  • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 18:12
                                                    czarny.onyks napisała:


                                                    > dobrze to pogadajmy oo czymś innym, co nie będzie niosło erotyzmu w sobietongue_out
                                                    >
                                                    > co dziś na obiad...tylko nie piszcie, że piersitongue_out
                                                    >
                                                    Mnie się wszystkie tematy wydają niebezpieczne w kontekście Abyssa.
                                                    Aż się boję przyznać że u mnie kaczka była, z wkładem jabłkowo - żurawinowym...

                                                    Czy ja wyglądam na tragarza?smileboszsz...smile
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 06.01.14, 09:57
                                                    mayenna napisała:

                                                    > Mnie się wszystkie tematy wydają niebezpieczne w kontekście Abyssa.
                                                    > Aż się boję przyznać że u mnie kaczka była, z wkładem jabłkowo - żurawinowym...

                                                    > Czy ja wyglądam na tragarza?smileboszsz...smile

                                                    No ja nie mogę! Cóż to za insynuacja! Toż to ja nieśmiała bidulka jestem, zamknięta sobie jak ślimak w skorupce, a tu bałamutki mnie osaczają i sprowadzają na manowce... wink smile

                                                    A potem się dziwią, że mi się klawiatura z wrażenia plącze i wypisuję jakieś głupoty, w których już sam nie wiem, co chciałem powiedzieć tongue_out

                                                    Niektórym to wszystko się kojarzy z jednym, nawet emerytura i sklep wink
                                                  • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 06.01.14, 10:42
                                                    abyss7 napisał:



                                                    > No ja nie mogę! Cóż to za insynuacja! Toż to ja nieśmiała bidulka jestem, zamkn
                                                    > ięta sobie jak ślimak w skorupce, a tu bałamutki mnie osaczają i sprowadzają na
                                                    > manowce... wink smile
                                                    Tja) Pokorny baranek co daje się na pasku na manowce wodzićsmile i nic ci eis z emerytura i sklepem nie kojarzysmile
                                                    Dobrze, że dziś wszystko zamknięte i do wypłat emerytur jeszcze kilka dni - może się ten ślimak zdecyduje wyjść ze skorupki.Jak widać my drób preferujemy i slmaków nie pożeramy. A podejzewam, że jakby to bałamucenie było skuteczne to byłbyś nie od tegosmile
                                                    Tańce mamy forumowe, wybierzesz się?smile A potem zlot na sąsiednim forumsmile
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 06.01.14, 10:48
                                                    rzeczywiście...same fanki piersi, ud i podudzi drobiowych big_grin big_grin big_grin
                                                  • ame_belge34 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 21:36
                                                    rozczaruję Cię, u mnie dzis cycki były, ale .... kurze big_grin
                                                  • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:50
                                                    abyss7 napisał:

                                                    > czarny.onyks napisała:
                                                    >
                                                    > > taaa....
                                                    > >
                                                    > > zacznijcie się jeszcze pojedynkować tongue_out
                                                    >
                                                    > Good idea!!! smile
                                                    >
                                                    > Mayenna, zostaniesz moim sekundantem?
                                                    >
                                                    Liczysz, że cię własną piersią osłonię?smile
                                          • aleksander_k7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 03.01.14, 19:37
                                            abyss7 napisał:

                                            > Koleżanki, wiem, że każda z Was ostrzy sobie pazurki na tak fenomenalną partię
                                            > jak Aleks, ale nic z tego! Musicie obejść się smakiem, bo jest kobieta idealna
                                            > dla niego, normalnie druga połówka!!!
                                            >
                                            > Dziewczyna jest po UW!!! Doktor nauk prawnych!!! Profesor nadzwyczajny!!!
                                            > Do tego panna, a nie żadna rozwódka!!! I te poglądy na życie... jak u Olusia!!!
                                            > IDEAŁ!!!

                                            Ale wiecie co, obywatelu... z takim poziomem trollingu to do przedszkolaków https://velorooms.com/Smileys/default/facepalm.gif
                                            • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 13:23
                                              Oluś, ale że co? Co z nią nie tak? Wysoka pozycja społeczna, zapewne i majątkowa, wykształcenie daleko wykraczające ponad przeciętne, panna... O co kaman?

                                              Przecież marzysz o tych czasach, jak je określiłeś - sprzed feminizacji, gdzie inni decydowali o
                                              małżeństwie. Przecież Twoim zdaniem najbardziej szczęśliwe są właśnie małżeństwa z rozsądku.... więc masz kochać i już.

                                              Aaaaaaa..... Olusiowi się nie podoba. Więc wszystkie obyczaje i normy społeczne, prawne i religijne mają być przez wszystkich ślepo wypełniane, z wyjątkiem sytuacji, gdy Olusiowi będzie to nie w smak. Rozumiem...

                                              Oluś, choroba, która Ciebie dotknęła, nazywa się HIPOKRYZJĄ, a hipokryzja to nowotwór, który trawi ludzką przyzwoitość... Przemyśl to.

                                              • aleksander_k7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 14:00
                                                abyss7 napisał:

                                                > Oluś, ale że co? Co z nią nie tak? Wysoka pozycja społeczna, zapewne i majątkow
                                                > a, wykształcenie daleko wykraczające ponad przeciętne, panna... O co kaman?

                                                Po pierwsze jest "ein bisschen zu alt".

                                                Po drugie zbyt wykształcona. Przecież nie mówiłem, że szukam profesorki(!) tylko absolwentki normalnej prestiżowej uczelni (a nie jakiejś "Wyższej Szkoły Biznesowo-Handlowej" z Lublina https://velorooms.com/Smileys/default/facepalm.gif ). Między nami mówiąc - już lepiej dziewczyna bez wykształcenia, niż po takiej "szkole".

                                                Po trzecie - nigdy nie mówiłem że szukam "majątków" - swoje nie mam gdzie składać big_grin
                                              • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 17:00
                                                ale tak sobie pomyślałam....
                                                lepszy taki wybredny Olek...(czyż w każdym z nas nie tkwi Jego cząsteczka?suspiciouswink)
                                                ....niż marudzący i nic nierobiący safanduła....w dodatku bluzgający na kobiety....
                                                a tu i urodziwy, i wykształcony i majętny....cud, miód i orzeszki...tylko rwać tongue_out
                                                • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:11
                                                  czarny.onyks napisała:

                                                  > ale tak sobie pomyślałam....
                                                  > lepszy taki wybredny Olek...(czyż w każdym z nas nie tkwi Jego cząsteczka?suspicious
                                                  > ;wink)
                                                  > ....niż marudzący i nic nierobiący safanduła....w dodatku bluzgający na kobiety

                                                  Kurczę, to o mnie??? crying
                                                  • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:18
                                                    a skąd ten pomysł???suspicious

                                                    piszę o kilku takich, dla których kobiety to samo złooo.....suspicious
                                                  • abyss7 Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 05.01.14, 11:28
                                                    czarny.onyks napisała:

                                                    > a skąd ten pomysł???suspicious
                                                    >
                                                    > piszę o kilku takich, dla których kobiety to samo złooo.....suspicious
                                                    >

                                                    Ale dla mnie też kobiety to samo złooo_to tongue_out
                                              • mayenna Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 17:36
                                                Poczytaj posty Ola w innych wątkach. Oryginał.

                                                • czarny.onyks Re: JEST!!! Jest dziewczyna dla Aleksa!!! 04.01.14, 17:58
                                                  no czytam, czytam...wink
                              • elizjum-9 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:31
                                Przepraszam, co to znaczy "niebrzydka"?
                                Piękny banał jak dla mnie...
                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:40
                                  elizjum-9 napisała:

                                  > Przepraszam, co to znaczy "niebrzydka"?
                                  > Piękny banał jak dla mnie...

                                  Ale to znaczy dla każdego coś innego.
                                  • elizjum-9 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:44
                                    Ale ja pytam Ciebie...
                                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:50
                                      elizjum-9 napisała:

                                      > Ale ja pytam Ciebie...

                                      Oto jest mój ideał kobiety, jeśli o to Ci chodzi.

                                      www.fakt.pl/m/crop/658/0/faktonline/634528066003437500.jpg
                                      • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:22
                                        hahaha prawie pasuje smilesmilesmile ale czy to ideał?
                              • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:49
                                "dla człowieka z moim poziomom wykształcenia"

                                Mógłbyś rozwinąć ten fragment?
                                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:58
                                  ale rozwinąć ...poziomom???

                                  suspicious
                                  to jakiś wyższy poziomwink
                                  • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:05
                                    Nie, nie. Ciekawią mnie szczegóły. Jaka uczelnia, kierunek, itp. itd.
                                • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:59
                                  silencjariusz napisał:

                                  > "dla człowieka z moim poziomom wykształcenia"
                                  >
                                  > Mógłbyś rozwinąć ten fragment?
                                  Świetnie wyłapane, ale podobno ukończył uczelnię zagraniczną to może zapomniał polskiegosmile
                                  • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:03
                                    Literówki każdemu się zdarzą. Mnie ciekawi co ludzie mają na myśli mówiąc o poziomie swego wykształcenia w taki sposób jak to zrobił Aleksander.
                                    • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:06
                                      Ja mam wątpliwości co do związku frazeologicznego. Nie jest chyba poprawnysmile Ale już dawno kończyłam studia i na marnej prowincjonalnej uczelni...
                                    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:07
                                      masz rację...nie ma się co nabijaćwink

                                      Aleksio pewnie myśli, że mając dyplom Oxfordu nie będzie miał o czym rozmawiać z krawcową...
                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:07
                                  silencjariusz napisał:

                                  > "dla człowieka z moim poziomom wykształcenia"
                                  >
                                  > Mógłbyś rozwinąć ten fragment?

                                  To jest cytat z Kiepskich.

                                  Halina - A w pośredniaku byłeś?!
                                  Ferdynand - Nie ma pracy dla ludzi z moim poziomom wykształcenia
                                  - Przecież ty nie masz żadnego wykształcenia.
                                  - No właśnie, a nikt tego nie docenia.
                                  • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 18:15
                                    Może to nie Twój fantastyczny poziom wykształcenia powoduje, że odpowiednich dla Ciebie kandydatek na partnerkę brak? Może to wynik delikatnie rzecz ujmując... trudnego charakteru. wink
                                    • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 18:19
                                      On jest zwolennikiem małżeństw kojarzonych to rodzice mu znajdąsmile

                                      Onyksia, to swatać Cię z Aleksandrem? Pisz CVsmile
                                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 18:27
                                      silencjariusz napisał:

                                      > Może to nie Twój fantastyczny poziom wykształcenia powoduje, że odpowiednich dl
                                      > a Ciebie kandydatek na partnerkę brak? Może to wynik delikatnie rzecz ujmując..
                                      > . trudnego charakteru. wink

                                      No, bez przesady... widziałem ludzi z gorszym nawet charakterem smile
                                      • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:34
                                        aleksander_k7 napisał:

                                        > silencjariusz napisał:
                                        >
                                        > > Może to nie Twój fantastyczny poziom wykształcenia powoduje, że odpowiedn
                                        > ich dl
                                        > > a Ciebie kandydatek na partnerkę brak? Może to wynik delikatnie rzecz ujm
                                        > ując..
                                        > > . trudnego charakteru. wink
                                        >
                                        > No, bez przesady... widziałem ludzi z gorszym nawet charakterem smile
                                        A mieli żony?
                      • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:52
                        aleksander_k7 napisał:

                        > Mam na myśli, że żenić się trzeba raz a dobrze. Jeżeli chłop nie umiał cenić i
                        > ocalić swoje pierwsze małżeństwo, to z wysokim prawdopodobieństwem jest to czło
                        > wiek nieodpowiedzialny i nie nadający się do życia w rodzinie. (Oczywiście nie
                        > mówimy tu o wdowach/wdowcach)

                        ...z calym szacunkiem do Ciebie Aleksandrze ale p...leciesz farmazony...bazujesz na jakichś stereotypach...nie bierzesz pod uwagę odmienności dwojga osób....na ogół wiążą się w dośc młodym wieku patrząc odrobinę może bezkrytycznie, zauroczeni sobą a potem wychodzą róznice.Nie jestem gołosłowna bo mam przyklad takiego małzenstwa( on z odzysku) bardzo zgodnego i dobrego gdzie obecna wybranka mowi że nie wiem dlaczego tamtej się nie podobalo w związku...
                        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 00:09
                          czarnamajka75 napisała:

                          > Nie jestem gołosłowna bo mam przyklad takie
                          > go małzenstwa( on z odzysku) bardzo zgodnego i dobrego gdzie obecna wybranka m
                          > owi że nie wiem dlaczego tamtej się nie podobalo w związku...

                          Nie ma reguł bez wyjątków. Z innej strony, może być też tak, że chłopak wyciągnął odpowiednie wnioski z nieudanego małżeństwa. Tak się też zdarza. Ale tak na ogół to jestem pesymistą i obawiam się, że Twoja przyjaciółka chociaż teraz nie wie, ale z czasem się dowie...
                          • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 15:53
                            aleksander_k7 napisał:
                            >
                            > Nie ma reguł bez wyjątków. Z innej strony, może być też tak, że chłopak wyciągn
                            > ął odpowiednie wnioski z nieudanego małżeństwa. Tak się też zdarza. Ale tak na
                            > ogół to jestem pesymistą i obawiam się, że Twoja przyjaciółka chociaż teraz nie
                            > wie, ale z czasem się dowie...
                            ...są ze sobą od 12 lat i jakoś ona jeszcze się nie dowiedziała ....i zaznaczam że małżęństwo było zawierane po 30
                            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:34
                              czarnamajka75 napisała:

                              > aleksander_k7 napisał:
                              > >
                              > > Nie ma reguł bez wyjątków. Z innej strony, może być też tak, że chłopak w
                              > yciągn
                              > > ął odpowiednie wnioski z nieudanego małżeństwa. Tak się też zdarza. Ale t
                              > ak na
                              > > ogół to jestem pesymistą i obawiam się, że Twoja przyjaciółka chociaż ter
                              > az nie
                              > > wie, ale z czasem się dowie...
                              > ...są ze sobą od 12 lat i jakoś ona jeszcze się nie dowiedziała ....i zaznaczam
                              > że małżęństwo było zawierane po 30
                              >

                              No i bardzo dobrze. Pozdrów ich w moim imieniu. smile
                        • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:25
                          Myślę, ze człowiek dojrzewa. Z czasem nie widzi sie w związku, w ktorym widział się majac 20 lat. Sama mam taki przykład na sobie. Mając 25 lat, zaraz po studiach poznałam faceta, który mnie oczarował. Na moje szczeście był zareczony i wziął ten slub. Spotykalismy sie sporadycznie jeszcze jakis czas pózniej. Po kilku latach musze przyznac, że nie znalazłabym miejsca dla siebie u jego boku, albo on byłby innym człowiekiem. Ale tego nie sposób przewidzieć. Mysle, że po 30 jest szansa na bardziej dojrzały, dobrały związek o ile trafi sie na te własciwą osobe, ale z tym znowu jest kłopot.
              • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:49
                e tam marudzicie kolego....mozna narzekać, i nic nie robić...

                wbrew pozorom nie jest tak źle...
                tylko trzeba zmniejszyć swoje czasem wygórowane wymaganiasuspicious, dać szansę komuś..kto czasem na pierwszy rzut oka nie pasuje...

                a równolatkowie i młodsi....nadal interesują się równolatkami i starszymiwinksmile
                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:02
                  czarny.onyks napisała:

                  > e tam marudzicie kolego....mozna narzekać, i nic nie robić...
                  >
                  > wbrew pozorom nie jest tak źle...
                  > tylko trzeba zmniejszyć swoje czasem wygórowane wymaganiasuspicious, dać szansę kom
                  > uś..kto czasem na pierwszy rzut oka nie pasuje...


                  To jednak mądre słowa!
                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:05
                    no ba....
                    bo masz mądre kobiety wokół...nawet z dyplomami wyższych polskich uczelni tongue_out
                    tylko ta uległość ....z tym możesz mieć problemwink
          • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 21:05
            "wszystko trzeba robić w porę"

            Jeżeli do 30 udało Ci się założyć rodzinę - szczerze gratuluję. Weź jednak pod uwagę, że nie wszyscy mają tyle szczęścia. Czasem mimo szczerych chęci nie wychodzi.
            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 21:47
              silencjariusz napisał:

              > Jeżeli do 30 udało Ci się założyć rodzinę - szczerze gratuluję.

              Niestety, mi się też nie udało. Inaczej chyba nie siedziałbym tu na forum sad

              >Weź jednak pod uwagę, że nie wszyscy mają tyle szczęścia. Czasem mimo szczerych chęci >nie wychodzi.

              A więc trzeba wyjaśnić dlaczego nie wychodzi i te przyczyny usunąć.
              • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:39
                Pewnych rzeczy nie da się usunąć.
                • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:27
                  Dokładnie, pewnych rzeczy nie da sie zmienić, trzeba miec nadzieję, ze komus sie spodobają, albo przynajmniej nie bedę przeszkadzac.
    • butellishka jak to nie czeka?! 02.01.14, 12:35
      czeka, czeka - W MONOPOLOWYM!
      tongue_out tongue_out tongue_out
      • czarnamajka75 Re: jak to nie czeka?! 02.01.14, 16:19
        butellishka napisała:

        > czeka, czeka - W MONOPOLOWYM!
        > tongue_out tongue_out tongue_out
        >
        >
        Hellcia na Cię zawsze można liczyć big_grin no to zdrówko smile
        • butellishka Re: jak to nie czeka?! 02.01.14, 20:50
          czarnamajka75 napisała:

          > Hellcia na Cię zawsze można liczyć big_grin no to zdrówko smile

          https://cdn.blabler.pl/image/12nu/dash
    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 12:46
      a mnie się wydaje, że prawda leży gdzie indziej Kartoflu...
      piszesz o wielu swoich zaletach, ale nikt nie jest bez wad....i może te wady to problem?
      może też brak akceptacji siebie, którą się wyczuwa?


      panowie , którymi się nudzisz, to pewnie Ci, którzy zwrócili na Ciebie uwagę...którzy chcieli z Tobą być...
      a Ty tak bardzo chciałaś związku, że póbowałaś tworzyć coś, co chyba z góry było skazane na porażkę...czy tam w ogóle była miłość z Twojej strony? zauroczenie? podziw? motyle? jak zwał tak zwał...
      ...nudzisz się, bo bez miłości związku nie stworzysz...
    • wyszeptany-o-zmroku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 13:28
      Wiesz,wychodzę z założenia że każdy jest "jakiś" a przynajmniej większość,jeśli każdego następnego będziesz mierzyła miarą''byle jakości" to cienko to widzę.Miłości nie dostaje się w pakiecie z zauroczeniem,wszystko wymaga czasu,zrozumienia i zapewne też niejednokrotnie poświęceń..Może trzeba przeanalizować swoje wymagania względem mężczyzny i wprowadzić drobne korekty.
    • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 13:48
      caly_kartofel napisał(a):

      > Od kilku lat nie potrafie z nikim stworzć zwiazku. Za
      > wsze trafie na kogos niezaradnego, smutnego, bez znajomych, bez kontaktu z rodz
      > ina. Kogoś kto siedzi tylko w domu, nie ma gdzie i z kim wyjść, nie ma zaintere
      > sowań, ma pracę przy tasmie, albo wcale jej nie ma, ciagnie ode mnie kasę, brak
      > uje nam tematów do rozmowy....

      Muszę przyznać, że wiele razy spotkałem się z tego rodzaju utyskiwaniem, że wokół sami nudni, beznadziejni nieudacznicy… I to ze strony obu płci. Bazując na własnych obserwacjach i przemyśleniach dochodzę do wniosku (zastrzegam, że to tylko mój punkt widzenia, niepoparty żadnymi badaniami, a więc może całkowicie błędny), że ludzi łączą podobieństwa, szukamy osób „nadających na tych samych falach”, tak więc:
      - ludzie zaradni, spełnieni zawodowo, wiążą się z innymi ludźmi sukcesu,
      - ludzie fantastycznie wyglądający, wysportowani, tryskający energią i zdrowiem ciągną do prowadzących zdrowy tryb życia,
      - erudyci nie odnajdują się w towarzystwie osób postrzegających świat z perspektywy perypetii bohaterów serialowych,
      - ludzie żyjący swoimi pasjami oczekują podobnego podejścia od swoich partnerów...

      Tak więc, Cały_Kartoflu, oczekiwania nie są niczym złym, cały problem polega na tym, czy Ty masz do zaoferowania coś na poziomie, jakiego sama oczekujesz?

      Dalej nie piszę o Tobie, bo Ciebie nie znam, ale ogólnie o niespełnionych oczekiwaniach – mam wrażenie, że wiele osób (dotyczy to w równym stopniu obu płci) szuka drogi na skróty… Mam nudne, skromne i nieciekawe życie bez znajomych i marzy mi się ktoś, kto je odmieni. Zaprosi mnie do windy, którą dostanę się do wyższych sfer, wprowadzi mnie w ciekawe towarzystwo, oczaruje, zabawi, będzie opowiadał ciekawie o świecie, zarazi swoimi pasjami itd. itp. A co w zamian?
      • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 13:56
        abyss7 napisał:

        Zaprosi mnie do windy, którą dostan
        > ę się do wyższych sfer, wprowadzi mnie w ciekawe towarzystwo, oczaruje, zabawi,
        > będzie opowiadał ciekawie o świecie, zarazi swoimi pasjami itd. itp. A co w za
        > mian?

        jak to co??? będę naciskać guziki tongue_out big_grin
      • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 14:58
        > - erudyci nie odnajdują się w towarzystwie osób postrzegających świat z perspek
        > tywy perypetii bohaterów serialowych,
        > - ludzie żyjący swoimi pasjami oczekują podobnego podejścia od swoich partnerów
        > ...
        no z ust mi to wyjąłeś smile bo to prawda całkowita. Niby jest powiedzenie ze przeciwieństwa się przyciągaja, ale to chyba do końca się nie sprawdza, no moze pod kątem temperamentów, bo choleryk z cholerykiem się pozabijają, a milczek z milczkiem zanudzą big_grin wink
        W innych kwestiach odpada kompletnie, bo z czasem róznice się zaczną tak uwidaczniać ze obie strony nie będą w stanie sieie zrozumieć.
        • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:07
          ło matko....
          właśnie do mnie z całą siłą wodospadu dotarło, kto byłby dla mnie parą....big_grin big_grin


          .......ale gdzie ja znajdę takiego głuptoka z specyficznym poczuciem humorususpicious
          czas szukać kabareciarzatongue_out
          • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:21
            nie kuś big_grin bo zacznę Ci szukać big_grin tongue_out
            • wyszeptany-o-zmroku Fakty. 02.01.14, 15:24
              Przeczytane:
              Podobieństwa pomagają lepiej uporządkować związek, łatwiej jest wprowadzić czytelne dla wszystkich zasady funkcjonowania i rozwiązywania konfliktów. Ale i w takich związkach pojawia się zagrożenie, które może doprowadzić do ich rozpadu. Jeśli druga osoba staje się przewidywalna, zakrada się nuda, rutyna, które są dla miłości niczym trucizna. Poza tym, jeśli w parę dobiorą się dwie osoby o dominującym usposobieniu, ustalenie czegokolwiek czy podjęcie decyzji, gdy minie już czas słodkiej sielanki i zakochania, może okazać się bardzo trudne. Problem może pojawić się także, gdy pod jednym dachem znajdzie się dwoje introwertyków - gdy zdarzy się jakieś nieporozumienie, "ciche dni" mogą się ciągnąć w nieskończoność, a obie strony będą trwały w swych skorupach.

              Życie z osobą bardzo od nas różną może być wielką przygodą. To nieustanne okrywanie siebie nawzajem. W takim związku nie ma mowy o nudzie czy rutynie. Jednak by było tak różowo, trzeba dbać o sprzyjającą atmosferę. W sytuacji, gdy dwie osoby często mają odmienne poglądy na różne sprawy - od wyboru koloru kanapy po decyzję o rozpoczęciu starań o dziecko - muszą się nauczyć wypracowywać kompromis. Istnieje jednak niebezpieczeństwo, że o ile na początku związku, gdy oboje jesteście w sobie szaleńczo zakochani, jesteście w stanie przyjąć i zaakceptować dzielące was różnice. Jeśli jesteś młodą obiecującą bizneswoman, a twój ukochany lubi sobie przy okazji spotkań towarzyskich, niby to żartem, dworować z kobiet i wysyłać "wszystkie baby do garów", początkowo będziesz się być może z tego śmiała. Ale gdy nadejdzie chwila i zdecydujecie się na dziecko, a ty usłyszysz, że po narodzinach malucha "dobrze by było, gdybyś została w domu", nie będzie już tak różowo.
            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:32
              nieeeee.....lepiej nieee big_grin big_grin
        • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:25
          ame_belge34 napisała:

          > Niby jest powiedzenie ze przeciwieństwa się przyciągaja, ale to chyba do
          > końca się nie sprawdza, no moze pod kątem temperamentów, bo choleryk
          > z cholerykiem się pozabijają, a milczek z milczkiem zanudzą big_grin wink

          Ame, moim zdaniem w powyższych kwestiach też dobrze widziana jest zgodność, a może przede wszystkim w tych obszarach... Ja jestem ekstrawertykiem - cholerykiem (chociaż ostatnio utemperowanym nieco) i w związkach nigdy nie komunikowałem się dobrze z introwertyczkami. Natomiast z choleryczkami komunikacja była ok.

          Wiesz, czasem lepiej mieć potłuczone talerze, a rozwiązane problemy, niż mieć perfekcyjnie wyglądający związek z nawarstwiającymi się problemami, bo kiedyś to wybuchnie z jeszcze większą siłą...

          • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:38
            tylko kto na te talerze zarobi ? big_grin

            ja ponoć wariat jestem chodzący, ale jakoś nie specjalnie wybuchowy, ale kontakty z cholerykami zawsze kończyły sie jatką.
            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:54
              tłuc takie śliczne talerzesuspicious

              nie lepiej inaczej emocje rozładować??suspicioustongue_out
            • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 15:56
              ame_belge34 napisała:

              > kontakty z cholerykami zawsze kończyły sie jatką.

              Pisząc wcześniej miałem na myśli wybór mniejszego zła, że lepsze jest niewłaściwe, emocjonalne rozwiązywanie problemów w związku, niż zamiatanie ich pod dywan.

              Oczywiście żaden ze sposobów nie jest właściwy, nie ma to jak umiejętność komunikacji, ale tego w szkołach nie uczą i chyba taka zdolność przychodzi wraz z bolesnymi doświadczeniami.
              • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 17:11
                Moim zdaniem nie ma problemu dopóki ludzie maja swoje procedury rozwiązywania problemów i z nich korzystają. Byle z tego nie wychodzić poobijanym emocjonalnie i poranionym.Jak już się nie ma nic do powiedzenia, nie ma chęci nawet na awanturę, jest kompletny brak emocji to dopiero wtedy u mnie jest problem. Póki mnie jeszcze rusza, mam ochotę rozmawiać, krzyczeć, wściekam się lub rozpaczam, to jest miłość.
                Jednak nie zgodzę się że różnice temperamentów są przeszkodą w porozumieniu. Ważne żeby rozumieć, ze to tylko różnica okazywania emocji, a nie działanie wymierzone przeciw nam. Przy moim włoskim emocjonalizmie taki skandynawski temperament mógłby być kojącysmile,
                • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:04
                  mayenna napisała:

                  > Moim zdaniem nie ma problemu dopóki ludzie maja swoje procedury rozwiązywania p
                  > roblemów i z nich korzystają. Byle z tego nie wychodzić poobijanym emocjonalnie
                  > i poranionym.

                  Tak, tyle że większość związków się rozpada właśnie dlatego, że nie umiemy rozwiązywać problemów, bo nie ma komunikacji.


                  > Jednak nie zgodzę się że różnice temperamentów są przeszkodą w porozumieniu.

                  Mayenna, nie rozumiesz mnie, nie mówię o tym, że różnice temperamentów są przeszkodą w porozumieniu, mówię o tym, że ludzie najczęściej wchodzą w życie i związki z fatalnymi brakami w zakresie komunikacji, a w takiej sytuacji różnica temperamentów uniemożliwia porozumienie. Niestety, najczęściej uczymy się właściwie komunikować po przejściach i wtedy już zaczynamy być w stanie rozmawiać, pomimo różnicy jw.


                  > Przy moim włoskim emocjonalizmie taki skandynawski temperament mógłby być kojącysmile,

                  Do czasu... Gdy nie rozwiązuje się problemów wszystko się kiedyś rypnie. Kilka lat temu we własnej rodzinie miałem taki przypadek - ona demoniczna cholera, on przemiły pantoflarz. Wszyscy wskazywali na nich, że świetnie się dobrali, że ta różnica im służy. Dwa miesiące po wyprowadzce ich latorośli na studia facet z dnia na dzień wyniósł się z domu nie mówiąc ani słowa... Ona ciągle sobie z tym nie poradziła, że tak nagle, że bez słowa...
                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 18:36
                    Abyss, z brakiem narzędzi komunikacyjnych się zgodzę.
                    Napisałam epistolę, ale chyba nie ma sensu dalej drążyć tegosmilePowiem tak; nie każdy problem moim zdaniem wymaga rozwiązania, szczególnie gdy ma go kobieta. Czasem wystarczy wspólczucie i pogłaskanie po głowie. Niektóre problemy się po prostu przezywa bo nie da się ich rozwiązać. jak choćby problem samotności, czy niektóre problemy wychowawcze z dziećmi. Nawet w przypadku opisanym przez ciebie chyba sama umiejętność rozmowy jest ważniejsza niż konkretne rozwiązanie. Nie umiemy rozmawiać o emocjach, o tym co czujemy.


      • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 21:21
        Nie cytuję bo dużo. Ale mogę się pod tym podpisać. A jeśli chodzi o badania na temat dobierania się w pary to głowy nie dam, ale chyba gdzieś widziałem. W skrócie: dziesiątki parują się z dziesiątkami, jedynki z jedynkami. Pomijając nieliczne wyjątki maksymalna różnica w atrakcyjności wynosiła +/- 2.
        • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 21:56
          Zajonc, nie żebym się nie zgadzała, ale są tez inne badania: zestaw feromonów, genotyp, różnica pomiędzy biodrami a talią, głód ( na głodzie podobają się kobiety puszyste), poziom testosteronu - to tak na szybko mi się przypominasmile
          A jak spojrzysz na ludzi to bardzo różnie bywa, bo i tę atrakcyjność różnie postrzegamy. Dla mnie ideałem od lat jest na przemian Redford i prof. Bartoszewskismile
          • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:06
            z tymi upodobaniami to ..... na szczęscie sie zmienia big_grin

            jeszcze do niedawna ogladałam się za tymi drabiniastymi, ze niby ja niska, to takie duże chlopie do osłona dla ciala i duszy, ale okazało sie ze prawdę mowilo stare porzekadło, ze duzy jak brzoza a głupi jak koza big_grin
            Odstawilam swoje wariactwa wzrostowe i okazało się to nader slusznym posunieciem suspicious
            no jedno wariactwo co do fizjonomii sobie zostawilam i pewnie ze mną zostanie po wsze czasy, ale o tym cicho sza suspicious big_grin
            • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:16
              A ja mogę przytoczyć kilkanaście par znanych publicznie, które sparowane as na zasadzie piękny i bestia czy odwrotniesmile Taki Depardieu, Berlusconi, Sarkozy, Mick Jagger...
              • facet699 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:23
                bardzo złe przykłady
              • nerw_rdzeniowy Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:31
                Ale głupi post.
              • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:35
                mayenna napisała:

                > A ja mogę przytoczyć kilkanaście par znanych publicznie, które sparowane as na
                > zasadzie piękny i bestia czy odwrotniesmile Taki Depardieu, Berlusconi, Sarkozy, M
                > ick Jagger...

                Pary bogate i sławne łączą się wg innych kryteriów.
              • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:38
                Zlituj się... Tam spoiwem są władza i pieniądze. Przykład Berlusconiego mnie rozwalił. Chodzi Ci o jego związki z nieletnimi prostytutkami?
                • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:11
                  O jego żony, całkiem niegłupie i ładnesmile
                  nie podobają wam sie moje przykłady to może inne: Dali i Gala. Picasso, nasz wieszcz Adaś, Leśmian i jego zona oraz kochankasmile, Tuwim, Gałczyński, Goya i hrabina Alba. ( literaci i malarze byli raczej ubodzy)
                  przykłady z rodzinnej wsi pomijam bo nic wam nie powiedząsmile
                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:12
                    AA, zapomniałam: Lermontow i Puszkin, na dodatek zabici przez kochanków zonsmile i Byronsmile
                    • silencjariusz Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 23:31
                      Ok, masz rację. Kochankowie żon mnie przekonali.
                      • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 10:02
                        silencjariusz napisał:

                        > Ok, masz rację. Kochankowie żon mnie przekonali.
                        To były małżeństwa aranżowane, jakie poleca nasz nowy kolega Aleksander, a panie to były piękności. Ale kolega ma rację: trwałe były bo mężowie zamiast się rozwieść to się pojedynkowali i zakończyły się te małżeństwa ich śmiercią.
                        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:11
                          mayenna napisała:

                          > silencjariusz napisał:
                          >
                          > > Ok, masz rację. Kochankowie żon mnie przekonali.
                          > To były małżeństwa aranżowane, jakie poleca nasz nowy kolega Aleksander, a pani
                          > e to były piękności. Ale kolega ma rację: trwałe były bo mężowie zamiast się ro
                          > zwieść to się pojedynkowali i zakończyły się te małżeństwa ich śmiercią.

                          Ale wiecie co... co do Puszkina to by się zgadzało, lecz Lermontow, o ile wiem, pojedynkował zupełnie z innego powodu - więc proszę ten przykład usunąć.
              • abyss7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:59
                Ale dałaś do pieca...
                Wiesz, na tej zasadzie to każdy z nas może się "sparować" z najpiękniejszymi modelkami świata. To tylko kwestia odpowiednich zasobów... i numeru telefonu do p. Fibaka wink
          • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 22:35
            mayenna napisała:

            > Zajonc, nie żebym się nie zgadzała, ale są tez inne badania: zestaw feromonów,
            > genotyp, różnica pomiędzy biodrami a talią, głód ( na głodzie podobają się kobi
            > ety puszyste), poziom testosteronu - to tak na szybko mi się przypominasmile

            Wszystko to składa się na ogólnie pojmowaną atrakcyjność. Tak mi się wydaje.

            > A jak spojrzysz na ludzi to bardzo różnie bywa, bo i tę atrakcyjność różnie pos
            > trzegamy. Dla mnie ideałem od lat jest na przemian Redford i prof. Bartoszewski
            > smile
            Wam, kobietom, wolno zmieniać poglądy. My mamy niezmienne. Nam się zawsze podobają ładne wink
            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 18:00
              zajonc.o.poranku napisał:

              > Wam, kobietom, wolno zmieniać poglądy. My mamy niezmienne. Nam się zawsze podob
              > ają ładne wink


              i tu jest pies pogrzebany...bo te ,,mniej'' ładne to co...do pieca?suspicious
              a każda męska potwora znajdzie amatorkę....
              • zajonc.o.poranku Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 18:21
                czarny.onyks napisała:

                > zajonc.o.poranku napisał:
                >
                > > Wam, kobietom, wolno zmieniać poglądy. My mamy niezmienne. Nam się zawsze
                > podob
                > > ają ładne wink
                >
                >
                > i tu jest pies pogrzebany...bo te ,,mniej'' ładne to co...do pieca?suspicious
                > a każda męska potwora znajdzie amatorkę....
                >

                Nic nie leży pogrzebane. Albowiem pomimo istnienia pewnego standardu urody (związanego z lokalizacją geograficzną i temporalną) to jednak słownikowej definicji nie ma. Więc ta, która dla mnie jest ładna nie musi wcale być ładna dla mojego kolegi.
                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 18:45
                  ...ładnie wybrnąłeś.....ładniewink

                  na szczęscie nie zawsze to ładne, co się innym podobawink
              • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 18:38
                czarny.onyks napisała:


                > a każda męska potwora znajdzie amatorkę....
                >
                Olusiowi łatwo nie będzie mimo urodysmile
                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 18:43
                  ojtam...nikt z nas nie jest idealny...

                  a to co Alek pisze ...nie zawsze musi znajdować odzwierciedlenie w realuwink
            • witamina_b12 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 23:34
              zajonc.o.poranku napisał:

              > Wam, kobietom, wolno zmieniać poglądy. My mamy niezmienne. Nam się zawsze podob
              > ają ładne wink
              >
              tiaaa "Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, po­nieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myśle­nie." Stanisław Jerzy Lec
              wink
              • elizjum-9 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 10:19
                Eschenbachowa napisała...
                "Mądra kobieta ma miliony naturalnych wrogów:
                wszystkich głupich mężczyzn."
                wink
                • facet699 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 11:22
                  mądra kobieta nie ma wrogów
                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 11:26
                    oj, czasem to niezależne od niej...

                    zazdrość, nienawiśc to uczucia, któe rodzą sie czasem ot tak...bez naszego świadomego udziału...
                    • facet699 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 11:50
                      w dalszym ciągu uważam, że na wrogość trzeba sobie zasłużyć. Oczywiście są wyjątki dla których wszystko może być przyczyną wrogości i nienawiści.
    • yzek Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 02.01.14, 14:20
      Spotykasz się i odrzucasz: jesteś więc w dużo lepszej sytuacji od kogoś, kto nie spotyka lub jest odrzucany.

      Doceń to.

      Y.
      • torado jak dla mnie, wystarczy ćwiartka ;-) n/t 02.01.14, 18:45

    • malgosia.k75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 00:57
      Jak kocha i jest dobry - to nie wiem jak można określić Go byle kim? nie za bardzo to rozumiem... praca przy taśmie też nikomu nie powinna uwłaczać... Wolałabym określenie, że nie jest ten Ktoś po prostu w czyimś typie...
      • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 09:57
        malgosia.k75 napisała:

        > Jak kocha i jest dobry - to nie wiem jak można określić Go byle kim? nie za bar
        > dzo to rozumiem... praca przy taśmie też nikomu nie powinna uwłaczać...

        No właśnie! Żadna praca nie hańbi!

        > Wolałabym określenie, że nie jest ten Ktoś po prostu w czyimś typie...

        Ale co tam "w typie", "nie w typie". Powiedzmy wprost: autorka tematu wolałaby jakiego księcia, a ten ktoś księciem chyba nie jest.
      • facet699 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 10:47
        bo dla niej był byle kim, nic do niego nie czuła i ta miłość i dobro tylko uciążliwe dla niej były
        ---------------
        Wszystko jest możliwe, nie wszystko się udaje....
        • elizjum-9 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 11:04
          Zastanawia mnie po co w ogóle wikłać się w taki związek?
          To strasznie brzmi, że partner może być byle kim...
          Przecież zanim wejdziemy w relację to mamy szansę się poznać i stwierdzić czy ktoś nam pasuje czy nie... A jak nie pasuje, bo ma gorszą pracę, pozycję czy co tam innego, to nie budujemy z nim związku przecież. Czy to jest takie proste czy tylko mnie się tak wydaje?
          Bo ja mam często wrażenie, że czasy mi odjechały a ja się zatrzymałam na jakimś przystanku z poprzedniej epoki...
          • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 13:39
            Wyobrażenia o zwiazkach są dalekie od rzeczywistosci. Stawiam, że kobieta, która odpowiadała by panu Aleksandrowi, mogłaby zwyczajnie nie zwrócic nawet na niego uwagi, bo... powdów moga być tysiace. Więc dysklasujemy sie wzajemnie. Albo dajemy sobie i innym szanse, albo nie. Wymagania, a to kto sie znajdzie u naszego boku, to czasem jest chichot losu big_grin
            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:44
              anirat napisała:

              > Wyobrażenia o zwiazkach są dalekie od rzeczywistosci. Stawiam, że kobieta, któr
              > a odpowiadała by panu Aleksandrowi, mogłaby zwyczajnie nie zwrócic nawet na nie
              > go uwagi, bo...

              Dzisiaj właśnie oglądałem swoje zdjęcia z ostatniej wyprawy i naprawdę wątpię, żeby znalazła się taka dziewczyna, która by mogła nie zwrócić na mnie uwagę*. Nawet nie wiedziałem, że jestem aż tak przystojny.

              ===
              * no chyba że taka, która patrzy tylko na samochód
              • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:50
                Moim skromnym zdaniem Koleżanki Aleksander ma niezłą zabawę pisząc tutaj i wywolując zamieszanie ....czuję to przez monitor big_grin
                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 16:56

                  ...a ja bym chętnie kolegę Aleksandra poznała....
                  wykształcony, mądry, cytuje dużo...świetnie wygląda.....
                  siedziałabym w domu, robiła wszystko dla swego ukochanego, leżała i pachniała...
                  .... marzenie...
                  i ja wiem, że Wy też drogie koleżanki w głębi ducha o tym marzycie...
                  nawet niejeden pan, tak by chciał...leżec i pachnieć i czynić dobrze swemu panu...smile
                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:04
                    czarny.onyks napisała:

                    >
                    > ...a ja bym chętnie kolegę Aleksandra poznała....
                    > wykształcony, mądry, cytuje dużo...świetnie wygląda.....
                    > siedziałabym w domu, robiła wszystko dla swego ukochanego, leżała i pachniała..
                    > .
                    > .... marzenie...
                    > i ja wiem, że Wy też drogie koleżanki w głębi ducha o tym marzycie...
                    > nawet niejeden pan, tak by chciał...leżec i pachnieć i czynić dobrze swemu panu
                    > ...smile

                    Szkopuł w tym, że w przekładzie było "bać się męża". jak on to literalnie weźmie to ja chyba nie chcę. Nie marze o tym, żeby sie kogoś bać, albo mnie ktoś się bał.
                    Ale zaczynam rozumieć czemu 30- latkom tak trudno męża znaleźć. Jak na świecie więcej takich Aleksandrów...
                  • 36spriing Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:48
                    No ba! To nic, że wykształcenie kiepskie, ale poczucie humoru to Oluś ma tongue_out wink
                  • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:44
                    >leżec i pachnieć i czynić dobrze swemu panu>

                    oplułam przez Ciebie monitor big_grin

                    sciana czynic dobrze swemu panu big_grin big_grin big_grin
                    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 19:46
                      Ame ja nie wiem...ale Ty masz chyba problem z nadmiarem wydzieliny będącej w jamie ustnej...suspicious
                      po raz kolejny to słyszę big_grin big_grin

                      a co to...nie można stóp masować? olejków wcierać w miejsca wrażliwe...
                      • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:02
                        wrazliwe miejsca ? suspiciousbig_grin olejku ?

                        błagam Cię bo ja już głupawki dostałam big_grin big_grin

                        tylko plis nie uswiadamiaj mojego "Pana" jak przyjedziesz, bo sie okaze ze ja zła kobieta jestem big_grin big_grin
                        • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:05
                          Ja mówię: Onyksia jest skarb nieodkryty i panowie to powinni do niej walić drzwiami i oknamismile Ona mi talerze z rąk wyrywała do mycia, taka robotnasmile
                          • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:10
                            o matko...Majenko...zwolnij z tymi pochwałami...ja zła kobieta jestembig_grinbig_grin
                            ale wiesz...oni walą...ale w tym cały ambaras, by dwoje chciało naraztongue_out


                            ps. czy nieodkryty...to zalezy o czym my ...wink
                        • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:12
                          ale co żałujesz mu olejku?suspicioussuspicious

                          ja też dostałam big_grin big_grin big_grin big_grin

                          muszę odejść od monitora, bo juz moje zwariowane poczucie humoru z ryzów wychodzi...a trudno je czasem upilnowac big_grin big_grin

                          ps. szkoda, że tu nie ma ikonki kosz...ale możliwości edytowania.....człwoiek by sie potem zastanowił, co za głupoty pisze i ciął bez opamietaniatongue_out
                          • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:22
                            ale wtedy żadnej zabawy by nie było big_grin

                            chociaz wlaśnie skasowałam zdanie które napisalam, moje poszucie humoru i gra słów na zle tory zeszła i powiedzą jeszcze ze Amcikowa to zboczuch big_grin

                            Cicham więc big_grin
                            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:28
                              cykor!!

                              nie muszą mówić...toż to widać z dalekatongue_out
                              • ame_belge34 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 20:31
                                na ich szczęście większośc nie widziała big_grin tongue_out
                • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 03.01.14, 17:01
                  czarnamajka75 napisała:

                  > Moim skromnym zdaniem Koleżanki Aleksander ma niezłą zabawę pisząc tutaj i wyw
                  > olując zamieszanie ....czuję to przez monitor big_grin

                  My teżsmile A przynajmniej jasmile Dawno nie było tu takiej zabawy.
                  I okazuje się ze byłam żoną idealną bo nawet bałam się mężasmile czasem, ale jednaksmile
    • martinsam1 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 17:36
      ja też lubię po pracy siedzieć w domu nic nie robić
      oglądać tv napić się piwa
    • midnight_lightning Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 21:02
      A ja bym poprosił panie o szczerą odpowiedź na proste pytania

      - dlaczego kochający i szanujący kobietę mężczyzna jest gorszy (bo "nudny", bo "dusi") od takiego "słodkiego łobuza", który nie kocha, nie szanuje, ba, wręcz pomiata.

      - jak wg kobiet świadomość powyższego wpływa na psychikę i przyszłe zachowania tych kochających i szanujących.
      • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 22:31
        ..a jest gorszy...?zakładając że tak by było, gdyż nie zgodzę się z hipotezą ze"tak jest", mogłoby to mieć potencjalnie wpływ na osobników niepewnych swojej wartości,którzy chcąc to poczucie własnej ważności podnieść ,mogliby starać się odegrać rolę "niegrzecznego chłopca".Przedsięwzięcie skazane zresztą z góry na porażkę bo nie da się bez końca grać( i dobrze). Natomiast na osobniki znające swoją wartośc- uwaga nie mylić z wywyższaniem się , gdyż jest to kolejny przejaw niskiej samooceny-nie miałoby to zupełnie wpływu. To takie moje luźne spostrzeżenia ,ale ja chyna nie jestem kobietą big_grin
        • midnight_lightning Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 23:24
          Jednak gorszy. Rzeczywistość pokazuje, że mężczyzna inteligentny, świadom ograniczeń swojej wiedzy na filozoficznej zasadzie "wiem, że nic nie wiem", jest przez kobiety dużo gorzej oceniany od pewnego siebie ziomala, który w życiu nie przeczytał ani jednej książki.

          Sam fakt użycia sformułowania "wartość" czyli poczucie wartości dobrze o tym świadczy. Kobiety preferują mężczyzn o dużym poczuciu własnej wartości, która na ogół jest wynikiem dużej ilości przypadkowego seksu oraz zaplecza w postaci pełnego konta bankowego. Nie dziwmy się więc, że mężczyźni na poziomie, mający wyższe aspiracje niż kasa, mają zrozumiałe obiekcje co do intencji kobiet.
          • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 04.01.14, 23:58
            midnight_lightning napisał:

            > Jednak gorszy. Rzeczywistość pokazuje, że mężczyzna inteligentny, świadom ogran
            > iczeń swojej wiedzy na filozoficznej zasadzie "wiem, że nic nie wiem", jest prz
            > ez kobiety dużo gorzej oceniany od pewnego siebie ziomala, który w życiu nie pr
            > zeczytał ani jednej książki.

            ...że co??? troglodyta w hierarchii kobiet stoi wyżej od inteligenta???Inteligentny świadom ograniczeń swojej wiedzy nie musi być osobą z kompleksem niżśzości....
            >

            Kobiety preferują mężczyzn o dużym poczuciu własnej wartości, która na
            > ogół jest wynikiem dużej ilości przypadkowego seksu oraz zaplecza w postaci peł
            > nego konta bankowego.
            ...no tu toś pojechał....a skąd takie rewelacje? Mnie się wydaje że wszyscy preferują( niezaleznie od płci)m sdoby które wiedzą ile są warte( możesz zastąpić to słowem "godność") bo to są osoby "psychicznie- stabilne"

            Nie dziwmy się więc, że mężczyźni na poziomie, mający wyż
            > sze aspiracje niż kasa, mają zrozumiałe obiekcje co do intencji kobiet.
            ...dlaczego ?możesz wyjaśnić?
            • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 09:41
              Mnie już takie stwierdzenia slabu ruszają, chociaż wydaje mi się, że sporo mówią o wartościach jakie preferuje piszący je.
              Ciekawe czy ten troglodyta zwróci uwagę na kobietę, która dostrzeże w nim piękno wewnętrzne ?smile
              • niewartonic Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 10:08
                nie bo nie bedzie w jego typie
            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 11:21
              oj, Maju...Ty to masz siłę i cierpliwość.....wink
              mam wrażenie, że Oni mają to tak zakodowane w umysłach, że perswazją nie wyplenisz...


              jest jeszcze inna opcja...że to troll....
              • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 15:33
                ..i tej drugiej wersji się trzymajmy...smile
                • midnight_lightning Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 19:18
                  Dziękuję Majko za odpowiedź, jedyną nawiązującą do meritum, dobrze wiedzieć, w jaki sposób myśli druga strona.
                  • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 20:11
                    ..za to TY nie odpowiedziałeś..tylko proszę doprecyzuj która wg Ciebie moja wypowiedź nawiązywała do meritum bo udzieliłam ich 3 jak się nie mylę?
      • malgosia.k75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 23:10
        Nie zgadzam się, że kochający i szanujący kobietę mężczyzna jest gorszy od "słodkiego łobuza" - tylko kobieta ma z nim tak dobrze, że nie pisze o tym na żadnym forum.. woli może porozmawiać o przeczytanej książce, wybrać się na spacer, obejrzeć wspólnie film... każda forma czasu, spędzonego wspólnie jest bezcennasmile
        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 05.01.14, 23:56
          malgosia.k75 napisała:

          > Nie zgadzam się, że kochający i szanujący kobietę mężczyzna jest gorszy od "sło
          > dkiego łobuza" - tylko kobieta ma z nim tak dobrze, że nie pisze o tym na żadny
          > m forum.. woli może porozmawiać o przeczytanej książce, wybrać się na spacer, o
          > bejrzeć wspólnie film... każda forma czasu, spędzonego wspólnie jest bezcennasmile

          Ale przecież w tym cała rzecz! W istniejących warunkach ekonomiczno-gospodarczych chłop normalnie musi harować od świtu do zmroku, żeby utrzymywać rodzinę! Skąd że ten wolny czas na wspólne go spędzanie?! No a kobiecie w takich warunkach życia normalnie zaczyna się w dupie kręcić.
          • malgosia.k75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 00:06
            Gdy chłop haruje, to często i baba pracuje.... ale praca to nie wszystko, trzeba umieć wygospodarować czas na wspólne zajęcia... wtedy nikomu się nie będzie nigdzie kręciłowink
            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 00:15
              przy Aleksie nie będziesz musiała pracować...zapewnić Ci życie jak w Madryciewink
          • margott70 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 09:00
            aleksander_k7 napisał:



            >
            > Ale przecież w tym cała rzecz! W istniejących warunkach ekonomiczno-gospodarczy
            > ch chłop normalnie musi harować od świtu do zmroku, żeby utrzymywać rodzinę! Sk
            > ąd że ten wolny czas na wspólne go spędzanie?!
            Może na urlopie? Dobre i raz do roku.
            No a kobiecie w takich warunkach
            > życia normalnie zaczyna się w dupie kręcić.
            A co ona robi jak on tak zasuwa od rana do nocy? Ciekawam to pytam.
            • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 09:30
              margott70 napisała:

              > A co ona robi jak on tak zasuwa od rana do nocy? Ciekawam to pytam.

              Ogląda telewizorek. Czasami coś gotuje.
              • stefcia41 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 09:45
                a nie leży i pachnie? tongue_out

                i leżąć ogląda oczywiscie ten telewizorek big_grin
              • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 10:46
                tylko czasem gotuje?suspicious o nieodbra....

                a jakby gotowała codziennie...sprzatała, prasowała koszule, generalnie dbała o dom, a wieczorem zmieniała się w kocicę dbającą o Twoje potrzeby....to byłoby ok?
                • stefcia41 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 10:50
                  no czasem bo by pachniała cebulą i innymi zapachami kuchennymi tongue_out
                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:14
                    co, czosnek przeszkadzasuspicious
                    • organza7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:24
                      Onyksia, ja to widzę, że masz nowego Ulubieńca do rozmówbig_grin Zawsze musi być jakiś Tedeuszsuspiciousbig_grin

                      Nie czytałam wszystkiego ale Kolega ma chyba dość proste podejście do życia? To przecież niezaprzeczalna zaletabig_grin Chociaż w obliczu tego, że nie ma samochodu (bo to on, tak?suspicious)) większość zalet blednie...tongue_outbig_grin
                      • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:33
                        oj, Organza.....a Ty znowu zazdrosna??suspicioustongue_out
                        wytykasz mi ciągle jak nie jednego to drugiego...ech.....wink

                        przeciez to takie wirtualne ploty przy kawie....smile

                        prostota czasem jest dobrawink
                        • organza7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:37
                          Zazdrosna? Nieeetongue_out Ja już mam swojego Tedeuszabig_grinbig_grin

                          A poza tym, jak już tu wlezę, to Ciebie zawsze poczytam, bo lubięsmile
                          • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:39
                            niby nieee....ale warto się poprzyglądac innym, co ?tongue_out



                            hehheeh...mam swój fanklub tongue_out
                            • organza7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:43
                              Ło matko, czemuś zgryźliwa Onyksia? Piękne słońce za oknem, piękny wolny dzionek, można robić co się żywnie podobasmile Czy ja wiem, czy się przyglądam innym... jeśli już to z wielką życzliwościąsmile Nie stać mnie teraz na negatywne odczuciatongue_outbig_grin
                              • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:44
                                zgryźliwa? a skąd ten pomysł...

                                ...raduje się me serce....bo rzeczywiście piękny dzień big_grin
                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:07
                  czarny.onyks napisała:

                  > a jakby gotowała codziennie...sprzatała, prasowała koszule, generalnie dbała o
                  > dom, a wieczorem zmieniała się w kocicę dbającą o Twoje potrzeby....to byłoby o
                  > k?

                  jak najbardziej smile
                  • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:13
                    ulalala.....czyli chciałbyś zamknąć kociaka w domu....

                    a dawałbyś jej jakieś kieszonkowe?
                    czy musiałaby pracować dodatkowo?
                    • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:27
                      Dostawałaby od czasu do czasu na bilet komunikacji miejskiej big_grin
                      • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:38
                        od czasu...wink

                        a pozostałe dni...na nogach....
                        do sklepu po zakupy, z siatami w dłoniach....
                        po co fitness....tu wyrobiłaby mięśnie...
                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:47
                      czarny.onyks napisała:

                      > ulalala.....czyli chciałbyś zamknąć kociaka w domu....
                      >
                      > a dawałbyś jej jakieś kieszonkowe?

                      no jasne!
                      • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:52
                        a tak z ciekawości?


                        200 zł...czy 2000?
                        czy może więcej?
                        oczywiście nie mówimy tu o wydatkach na dom, jedzenie itd...
                        • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:59
                          czarny.onyks napisała:

                          > a tak z ciekawości?
                          >
                          >
                          > 200 zł...czy 2000?
                          > czy może więcej?
                          > oczywiście nie mówimy tu o wydatkach na dom, jedzenie itd...

                          Pani, jak widzę, kocha pieniądze całkiem bezinteresownie. Jaka kwota mogłaby pani zadowolić? wink
                          • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:09
                            Oczywiście, że pieniądze to ważna rzecz...

                            a z tych kieszonkowych radziłabym potencjalnej chętnej odkładać na przyszłośc...
                            bo jak się odrobine zestarzeje, lub przestanie spełniać zachcianki wyrzucisz na bruk...
                            bez doświadczenia w zawodzie, bez pracy, bez oszczędności, bez domu....co zrobi?
                            a tak....będzie mogła za coś żyć....

                            no i nie wposmnę, że dbanie o siebie kosztuje.....
                            ciuchy, kosmetyki, fryzjer...itd....nie ma nic za darmo...
                            same ulubione perfumy ok, 300 złwink
              • margott70 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:27
                Gotować musi?? Żartujesz prawda? Wiesz jakie to potrafi być uciążliwe? A jaki bałagan się przy tym robi.Fuj, nie lubię bałaganu. On mógłby się trochę bardziej postarać. Jakaś pani do pomocy( są takie panie ) albo chociaż jakiś nędzny catering. A ona w tym czasie może iść na fitness. Trzeba dbać o ciało, nie jest wieczne...
                • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:31
                  Nie wierzę, że którakolwiek z piszących tutaj, niezależnych kobiet pozwoli zamknąć się w domu, dla szczęścia swego faceta. Zresztą, mam wrażenie, że żadne z nich nie byłoby szczęsciwe, ani ona ani on.
                  • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:17
                    anirat napisała:

                    > Nie wierzę, że którakolwiek z piszących tutaj, niezależnych kobiet pozwoli zamk
                    > nąć się w domu, dla szczęścia swego faceta. Zresztą, mam wrażenie, że żadne z n
                    > ich nie byłoby szczęsciwe, ani ona ani on.
                    Ja bym się dałasmile Uwielbiam być w domu. Nawet niejako zawodowo prowadziłam dom bratu. Bardzo fajne zajęcie to byłosmile i dobrze płatnesmile
                    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:37
                      podziwiam....trochę zazdroszczę...

                      i cieszę sie, że jesteśmy tak różnorodne...
                      dla każdego coś dobrego wink
                • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:37
                  a w domu nie może dbać???suspicious
                  no nie przesadzajmy.....

                  wyjdzie do ludzie i zapragnie innego życia..
                  i juz nie będzie ją tak łatwo utemperowaćwink

                  ...mam wrażenie, że męzczyzna, który chce zamknąć kobietę w domu...to taki mały, przestraszony, ale i rozkapryszony, niepewny siebie chłopiec...
                  i nie pyta, czego ona chciałaby...liczy się tylko on...
                  despota, egoista.....żeby nie powiedziec mocniej...

                  no chyba, że znajdzie taką, której odpowiada taki styl życia.....
                  • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:52
                    czarny.onyks napisała:

                    > wyjdzie do ludzie i zapragnie innego życia..

                    No zapragnie i co dalej? Nic dobrego z tego nie będzie.
                    • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 11:53
                      prawdziwy facet nie musi zamykac kobiety w domu, by umieć ją zatrzymac przy sobie....
                      tak by wychodząc marzyła o powrociewink

                      przemyśl to...
                      • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:05
                        czarny.onyks napisała:

                        > prawdziwy facet nie musi zamykac kobiety w domu, by umieć ją zatrzymac przy sob
                        > ie....
                        > tak by wychodząc marzyła o powrociewink
                        >
                        > przemyśl to...

                        Dziś "prawdziwych facetów" już nie ma,
                        Więc czy warto po świecie się tłuc?
                        Wierność, trwałość, szacunek i miłość
                        To do szczęścia w małżeństwie jest klucz.
                        • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:11
                          trochę nieadekwatne....i chyba nie rozumiesz....

                          tłuc się po świecie to nie realizowanie siebie, rzowijanie umiejętności, pasji, praca zarobkowa......itd..
                          • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:14
                            o mamo...moja polonistka by zasłabła....
                          • mayenna Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:22
                            W modelu rodziny Aleksandra tto powinien cała wypłatę do domu przynosić i zona powinna nia gospodarować dowolnie, ale tak, żeby starczyłosmile i to jest ta cześć programu, która mi najmniej odpowiadałasmile
                            • czarny.onyks Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 12:39
                              nie, najgorsze jest to, że musiałaby być szczęśliwa!
                              nie narzekać, nie wymagać, kochać bezgranicznie....i podziwiac pana swegowink
                              ...trochę jak cudnej urody ptaszek w klatce...
                              • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 19:00
                                Aleks ja mam takiego Pana w pracy co to narzeka że kobiety mają za dobrze że im się w dooopach poprzewracało, nota bene to ten sam który sie dowiedzial o terminie swojego ślubu od przyszlej żony,on uważa że kobiecie na dobre by wyszło zajmowanie sie domem, wiesz taki " KInder, Kuche, KIrche " co nie przeszkadza mu wstawać o 5 i iśc po pieczywko oraz robić śniadanie, zajmować się dziećmi kiedy żona ma właśnie : kurs tenisa ziemnego, zajęcia fitness, jest u kosmetyczki , fryzjera itp.Jak dzieci byly małe wstawali na zmianę do nich, byly dyżury smile On w pracy nagada się , naznosi tych prawicowych gazetek ,wygłasza butne hasła po czym staje się w domu wspanialym ojcem i pomocnym mężem .
                                • gwen75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 06.01.14, 19:54
                                  czarnamajka75 napisała:

                                  > On
                                  > w pracy nagada się , naznosi tych prawicowych gazetek ,wygłasza butne hasła po
                                  > czym staje się w domu wspanialym ojcem i pomocnym mężem .

                                  A tam wspaniałym i pomocnym. Jest pod pantoflem i w domu nie odważy się z żoną dyskutować ;D
                                • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 07.01.14, 00:28
                                  czarnamajka75 napisała:

                                  > Aleks ja mam takiego Pana w pracy ...

                                  A w jakim zawodzie pracujesz? wink
                                  • czarnamajka75 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 07.01.14, 00:35
                                    ..to chyba najmniej istotne w mojej wypowiedzi ale skoro pytasz - ochroniarzem jestem smile plci żenskiej oczywiście
                                    • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 07.01.14, 00:38
                                      czarnamajka75 napisała:

                                      > ..to chyba najmniej istotne w mojej wypowiedzi ale skoro pytasz - ochroniarzem
                                      > jestem smile plci żenskiej oczywiście

                                      No teraz już wiem. Jesteś z jakiego lipnego kabareciku, co?! big_grin
                                      • aleksander_k7 Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 07.01.14, 00:58
                                        aleksander_k7 napisał:

                                        > No teraz już wiem. Jesteś z jakiego lipnego kabareciku, co?! big_grin

                                        Z góry przepraszam - jestem trochę pijany. sad
                                        • anirat Re: Żadna połówka na nas nigdzie nie czeka 07.01.14, 08:28
                                          Nie pij chłopie, bo która Cię zechce? No i dobrze, że nie masz tego samochodu wink
Pełna wersja