a może by tak poklikać z nieśmiałości swej

06.02.14, 20:58
Chętnie pomajluję z kobietami, którym nie przeszkadza 40+. W kontaktach bezpośrednich jestem dość wycofany, ale popisywać sie pisaniem lubię. Lubię też kobiety lekko szalone, z dużym dystansem do świata i poczuciem humoru, nawet na swój temat.
Być może spotkamy się na jakiejś wycieczce w Sudety, lub rowerując w okolicach Wrocławia.
Zauważyłem, że radość sprawia mi korzystanie ze skrzynki i chciałbym tam znajdować coś oprócz spamu, dlatego zapraszam ryzykantki.
Może cyberznajomość przyniesie nam satysfakcję, i niekoniecznie musimy to przenieść do realu.
W nowym wspaniałym świecie cyberprzyjaźń to być może też będzie jakaś wartość.
    • mayenna Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 06.02.14, 21:33
      Czyli w Sudety albo oddzielnie, albo wirtualnie?

      Jak szukasz wirtualnych przyjażni to moze popisz na forum?
    • szarlotka_ja Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 06.02.14, 22:36
      Wizytówkę sobie jakąś spraw może na początek tongue_out
    • anirat Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 08.02.14, 13:20
      Wirtualne znajomości bardzo rzadko się sprawdzają. Najczęściej proponują je Ci, którzy maja partnera/partnerkę, tylko szukają nowych doznań.
      • tapatik Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 17.04.14, 08:15
        anirat napisała:

        > Wirtualne znajomości bardzo rzadko się sprawdzają. Najczęściej proponują je Ci,
        > którzy maja partnera/partnerkę, tylko szukają nowych doznań.

        Mam inne doświadczenia.
    • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 08.02.14, 22:48
      Dziękuję Panią za niezasłużoną uwagę. Uszczypliwości przyjmuję do wiadomości, choc nie zamierzam się do nich stosować.
      Oczywiście chciałbym uprawiać wirtualny seks i chodzić za rękę z guuugle street view pod rękę na Śnieżkę, albo inną sudecką górę. Wizytówki nie zamierzam zrobić, bo to nie jest dla mnie żadnym uwiarygodnieniem mojego istnienia . Co do statusu mojej osoby, to oczywiście jestem żonatym ch ..., który czycha na płoche niewiasty.
      Moje Drogie Panie, nie wiem jakim cudem jeździcie po NIEŚMIAŁYCH, bo wasza aktywność na forum wskazuje na zupełnie inną cechę charakteru. Obrałyście sobie odpowiedni target?
      Pewnie większość waszych ofiar się nie odszczeka. A wy jesteście wtedy ...
      Dziękuję za to, że gdyby nie Wy, Drogie Panie, na mój wpis nikt by nie zareagował. Jest to Wasz niesamowity wkład w moje wyjście z nieśmiałości. Chociaż Wasza próba udupienia mnie nie udała się, to życzę powodzenia z innymi ofiarami losu.
      Bardzo, ale to bardzo proszę, tak jak lubicie, pomęczcie inne ofiary na forum, tutaj już się nie dopisujcie.
      WOLĘ POZOSTAĆ W MOJEJ SAMOTNI S...A...M
      • kobieta_samotna7 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 09.02.14, 20:23
        Samotność to taka straszna trwoga - jak śpiewał Dżem.
        Ja jestem samotna. Zawsze byłam. Nawet w związku. Nawet z rodziną. Samotna w tłumie. Tak to można określić. A teraz? Teraz już przekroczyłam czterdziestkę i... Oczywiście mam swoje życie, plany, cele, hobby, są ludzie obok mnie, ale... jakby byli za szybą. Nawet, kiedy coś do nich mówię, wydaje mi się, że mówię po chińsku. Nie, nie umiem po chińsku. Umiem po angielsku. Ale nie o tym chciałam teraz napisać.
        Znajomi próbowali mnie swatać. Boże kochany, każdorazowo czułam się żałośnie. Jak krowa na wystawie. Oglądana, porównywana, słyszałam: och, w twoim wieku powinnaś to. W twoim wieku powinnaś tamto. Plus, oczywiście, powinnam zrezygnować z moich życiowych ambicji, ponieważ taka jest rola kobiety.

        Hm... Podczas tych spotkań w ciemno, zwanych również randkami w ciemno, dotarło do mnie, że ja chyba jestem kosmitką. Albo jakimś reliktem dawnej epoki. Podziękowałam każdorazowo panom za uwagę, wypiłam kawę, wyszłam. Znajomym powiedziałam, żeby mnie już nie swatali. Z nikim. Nigdy. Trudno. Będę sama do końca życia. Zresztą, jeden - długotrwały - związek - już miałam. Skończył się. Związki się kończą. Nic nie trwa wiecznie.

        Teraz bym chciała mieć kogoś z kim bym mogła porozmawiać. Ale tak normalnie porozmawiać. Po ludzku. Bez spinania się, bez stroszenia piórek, bez stresu, zadawania dziwnych, trudnych pytań. Teraz rozumiem popularność psychoanalityków na Zachodzie. Ludzie płacą tam ciężkie pieniądze, żeby się móc wygadać. Ja nie mam tylu pieniędzy... a wygadać bym się chciała. Ale do kogoś, kto zrozumie i mnie nie wyśmieje. Ani nie pomyśli sobie, że szukam męża, albo kochanka. Ani nie pomyśli sobie, że to moje pragnienie wygadania posiada jakieś inne, potrójne dno.

        Tak, szukam przyjaciół. Dzisiejsze czasy są dziwne, dlatego szukam przyjaciół w necie. Skoro w rzeczywistości się nie odnajduję, może Internet jest drogą do wyjścia z samotności?
        Pozdrawiam
        • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 10.02.14, 19:49
          Dziękuję za normalny, w pełni zrozumiały wpis.
          Być może bez spinania, stroszenia piórek, dziwnych pytań znajdziemy wspólny, niemandaryński język.
          Jeśli wirtualna rzeczywistość Nowego Wspaniałego Świata Cię nie odstraszy, użyj klawiatury
          keepcalm@t.pl
          • kobieta_samotna7 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 11.02.14, 10:55
            Nie ma za co dziękować. Napisałam list na podany adres.
            Mam nadzieję, że list dojdzie, w spam nie wpadnie.
            Wirtualna rzeczywistość mi nie straszna, piórek nie mam, dziwnych pytań nie zadaję, po mandaryńsku mówić ani pisać nie potrafię. Na początek wystarczy.

            • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 15.02.14, 09:46
              Od wczoraj próbuję wysłać Ci maila. Myślałem, że to z moją pocztą jest coś nie tak, ale puszczam z 2 końcówek netu, z 2 poczt i dalej to samo. Twoja skrzynka może nawaliła, albo sieć Ci ukradli. Rachunki popłacone?
              pozdrawiam
              M
            • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 16.02.14, 20:59
              Demon Mailingu mówi, że Twój adres nie istnieje, tak samo weryfikacja w Google. To jak to jest? Był i wyparował?
        • tapatik Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 17.02.14, 07:45
          Ni groma nie rozumiem co to znaczy być samotnym w związku.
        • miron501 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 10.04.14, 19:43
          Mogę zostać twoim przyjacielem takim wirtualnym
          • ari40 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 10.04.14, 20:54
            Nie wiem .muszę cię lepiej poznać
    • ankaskakanka14 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 18.02.14, 10:39
      Życzę powodzenia - abyście się odnaleźli smile))
      • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 18.02.14, 17:59
        Okazał się to być humbug ... lub mściciel na czarnym koniu.
        Mimo wszystko za elokwencję, włożony wysiłek, stracony/dobrze spędzony czas, szacunek. Czapki z głów. Tylko po co?

        Jak z Barei, jak Krępak do Romana:
        - Większego idioty nie widziałem, jak żyję!
        - Zatem opłacało się przyjechać z Ciechocinka.
    • ankaskakanka14 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 18.02.14, 20:25
      mariomonthy napisał:


      > zapraszam ryzykantki.

      cóż,szkoda że ja do nich nie należę sad((

      > Może cyberznajomość przyniesie nam satysfakcję, i niekoniecznie musimy to przen
      > ieść do realu.



      > W nowym wspaniałym świecie cyberprzyjaźń to być może też będzie jakaś wartość.

      no rzeczywiście - masz poczucie humoru big_grin
    • ari40 Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 06.04.14, 16:18
      Dzień dobry.
      jestem kobietą prawie 40 plus, bardzo samotna, nie wiem od czego zacząć rozmowę, ale może spróbujemy ?
      • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 07.04.14, 09:47
        No to spróbujmy, mail jest w którymś z moich wcześniejszych wpisów
        pozdrawiam
    • jagatess Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 17.04.14, 00:08
      Witaj ... Mariomonthy smile
      Tak się tu zawieruszyłam....nie wiem po co i dlaczego...nieśmiała nie jestem, samotna też nie...
      ....może dlatego, że mam nocny dyżur....i jakoś tak cicho i spokojnie.... i przed chwilą zadzwoniła do mnie moja nieśmiała córka...i pomyślałam, że poszukam jej jakiegoś przystojnego...nieśmiałego 14-latka. A tu proszę...Ty się napatoczyłeś ( przepraszam...może ten kolokwializm nie jest na miejscu? wink....ale pasuje smile ) ....no i jakoś tak - brzmisz inteligentnie. Ja zaś bardzo lubię pobudzające intelektualnie rozmowy, dysputy i przekomarzajki smile
      Może zatem pogawędzimy...czasami smile
      Pozdrawiam...nocnie smile
      • tapatik Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 17.04.14, 08:15
        Obawiam się, że Mario nie ma już 14 lat big_grin
      • mariomonthy Re: a może by tak poklikać z nieśmiałości swej 17.04.14, 11:02
        Rzeczywiście Mario nie ma 14 lat, ale jeśli Cie to nie przeraża to pogawędzić możemy. Broń Boże nie na forum. Gdzieś tam leży mój mail w poprzednim wpisie
Pełna wersja