kaamaa84
11.03.14, 18:29
Mam prawie 30 lat i mieszkam nieopodal Wadowic. Skończyłam studia na kierunku humanistycznym. Na co dzień pracuję, staram się w miarę możliwości udzielać towarzysko. Chętnie chodzę do kina, poznaję nowe miejsca, zwiedzam, dowiaduję się o świecie nowych rzeczy. Jak każda kobieta, lubię dobrze się ubrać, zadbać o siebie. Może nie należę do bardzo szczupłych osób, ale jakoś pogodziłam się z tym, że żadna ze mnie top model – cóż, mogłoby być dużo gorzej. I niby wszystko w moim życiu jest okay…pozornie. Bo bardzo często czuję się tak, jak wiele lat temu śpiewała Urszula:
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Obcy ludzie mówią,
Że tak zazdroszczą mi
Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle
SAMOTNOŚĆ – to uczucie, które całkowicie dominuje nad moim życiem. Czasem mam wrażenie, że powoli wszystko wyślizguje mi się z rąk. Przyjaciółki, koleżanki – większość z nich wyszła za mąż, ma dzieci, żyje własnym życiem, coraz bardziej oddalając się ode mnie. Coraz częściej przychodzi spędzać mi wieczory samotnie, coraz częściej nie mogę się z tym pogodzić! A przecież tak bardzo chce mi się ŻYĆ!!! Chodzić na długie spacery (ale nie w pojedynkę!), usiąść w miłym towarzystwie w knajpce przy piwku, wybrać się do kina, teatru na koncert. Chciałabym mieć z kim podyskutować o przeczytanej książce, ciekawym artykule, obejrzanym filmie. Marzę, by zwiedzać Polskę, poznawać Europę.
Czy jest zatem tutaj ktoś, kto czuje się podobnie? Czas bowiem skończyć z samotnością i zacząć prawdziwie żyć