Rysa na szkle...

11.03.14, 18:29
Mam prawie 30 lat i mieszkam nieopodal Wadowic. Skończyłam studia na kierunku humanistycznym. Na co dzień pracuję, staram się w miarę możliwości udzielać towarzysko. Chętnie chodzę do kina, poznaję nowe miejsca, zwiedzam, dowiaduję się o świecie nowych rzeczy. Jak każda kobieta, lubię dobrze się ubrać, zadbać o siebie. Może nie należę do bardzo szczupłych osób, ale jakoś pogodziłam się z tym, że żadna ze mnie top model – cóż, mogłoby być dużo gorzej. I niby wszystko w moim życiu jest okay…pozornie. Bo bardzo często czuję się tak, jak wiele lat temu śpiewała Urszula:
Czego wciąż mi brak?
Przecież wszystko mam
Obcy ludzie mówią,
Że tak zazdroszczą mi

Czego wciąż mi brak?
Co tak cenne jest?
Że ta nienazwana myśl
Rysą jest na szkle
SAMOTNOŚĆ – to uczucie, które całkowicie dominuje nad moim życiem. Czasem mam wrażenie, że powoli wszystko wyślizguje mi się z rąk. Przyjaciółki, koleżanki – większość z nich wyszła za mąż, ma dzieci, żyje własnym życiem, coraz bardziej oddalając się ode mnie. Coraz częściej przychodzi spędzać mi wieczory samotnie, coraz częściej nie mogę się z tym pogodzić! A przecież tak bardzo chce mi się ŻYĆ!!! Chodzić na długie spacery (ale nie w pojedynkę!), usiąść w miłym towarzystwie w knajpce przy piwku, wybrać się do kina, teatru na koncert. Chciałabym mieć z kim podyskutować o przeczytanej książce, ciekawym artykule, obejrzanym filmie. Marzę, by zwiedzać Polskę, poznawać Europę.
Czy jest zatem tutaj ktoś, kto czuje się podobnie? Czas bowiem skończyć z samotnością i zacząć prawdziwie żyć smile

    • as-on Re: Rysa na szkle... 12.03.14, 09:36
      " Czy jest zatem tutaj ktoś, kto czuje się podobnie? Czas bowiem skończyć z samot
      nością i zacząć prawdziwie żyć smile "

      Ależ oczywiście że jest i to nie jeden..
      Tyle, że w sam raz nikogo z Wadowic...
      • kaamaa84 Re: Rysa na szkle... 12.03.14, 15:56
        A szkoda, szkoda... Choć wydaje mi się, że odległość (oczywiście rozsądna smile nie musi stanowić aż tak dużego problemu...smile
      • tapatik Re: Rysa na szkle... 17.03.14, 08:30
        Ja kiedyś na randki pociągiem jeździłem. smile
        Komuś nie będzie przeszkadzać wyjazd do innego miasta, a komuś innemu nie będzie się chciało na inne osiedle pojechać.
    • fripoo Re: Rysa na szkle... 13.03.14, 20:10
      widzę, że ktoś w podobnym wiekusmile no cóż mam podobnie, uciekłem w pracę i o samotności już dawno nie myślę, może to jest sposób? pozdrawiam.
      • kaamaa84 Re: Rysa na szkle... 14.03.14, 15:43
        Może to jest sposób, ale na jak długo? Praca jest w życiu bardzo ważna, ale po ciężkim tygodniu przychodzi zasłużony weekend, kiedy poczucie pustki wybucha ze zdwojoną siłą...W każdym razie ja tak mam sad. Pozdrawiam!
        • fripoo Re: Rysa na szkle... 16.03.14, 19:26
          to i w łikend pracujtongue_out kasy nigdy za dużo
Pełna wersja