...

06.04.14, 10:11
Jestem tak cholernie samotna że nie wyrabiam. Wstaję rano i sama jem śniadanie potem sama piję kawę. Co to za przyjemność? Niedziela. Piękny dzień za oknem a mnie się nie chce uśmiechać do samej siebie. Patrzę na swoją twarz w lustrze i rozciągam usta w uśmiechu ale on jest sztuczny nieszczery bo oczy nadal są smutne. I taki będzie cały dzień. Kolejny samotny. Nie chce mi się gotować. Kiedyś gotowałam i sprawiało mi to radość. Ale przede wszystkim dlatego że mogłam swoimi staraniami sprawić przyjemność drugiej osobie. Marzy mi się zasiąść wspólnie do stołu i delektować się posiłkiem. Iść na wspólny spacer. Cieszyć się z drobiazgów dzielonych z drugą osobą. Jestem zwierzęciem stadnym i chyba zawsze byłam. W pojedynkę obumieram... Przepraszam za tę wylewność ale naprawdę nie daję już rady siedzieć przy jednym nakryciu na stole
    • anirat Re: ... 06.04.14, 11:27
      To ja sie do Ciebie smilesmilesmilesmile Skąd jesteś ? napisz coś o sobie w wizytówce.
      To o czym piszesz, jest mi znane smile
      Pozdrawiam, miłej niedzieli.
      • gwiazda37 Re: ... 06.04.14, 15:00
        Pozdrawiam serdecznie. Mimo wszystko starajmy się uśmiechać....szczęście kiedyś i do nas zapuka.... Będzie większe, bo idzie dłuższą drogą...
        • ice_flower Re: ... 07.04.14, 10:37
          Idę bardzo powoli przez to moje życie. Nie wiem ile przegapiłam i pewnie się nie dowiem. Czy czegoś się jeszcze po nim spodziewam? Po tym moim życiu? Niewiele... A uśmiecham się stalesmile I do tych znajomych i do nieznajomych. Tylko oczy pozostają smutne...
    • szarlotka_ja Re: ... 06.04.14, 21:49
      No to dlaczego nie idziesz na spacer? Zawsze można spotkać ludzi, a w śród tych ludzi zawsze się może trafić ktoś wyjątkowy wink
      • ice_flower Re: ... 07.04.14, 10:57
        Przepraszam Cię za szczerość ale takimi truizmami to się karmiłam jak miałam 20 parę lat.. Nie jestem samotniczką i nie stronię od ludzi ale wydaje mi się że z wiekiem coraz trudniej przychodzi mi nie nawiązanie kontaktu ale przekształcenie go w coś więcej. Może to ja mam zbyt duże wymagania? Może mając tyle lat i będąc skażona samotnością nie powinnam przebierać? Ale nie umiem tak. Nie umiem kłamać w relacjach z ludźmi i nie chcę. Chciałabym jeszcze skosztować szczęścia we dwoje ale bez cienia wyrachowania. Tylko czy dojrzała kobieta może czegoś takiego oczekiwać od życia? Może to się zdarza tylko tym młodym i szalonym? Ech...
        • szarlotka_ja Re: ... 07.04.14, 19:07
          No to jakim sposobem chcesz odnaleźć to szczęście? Mnie się wydaje, że tylko szukając a siedząc wygodnie na tyłku raczej się nie znajdzie. Nie wiem, ja się nie znam ;p
          • ice_flower Re: ... 07.04.14, 19:19
            Ja też nie. To jest nas dwie..
    • information_technology Re: ... 07.04.14, 12:28
      Trzeba sobie wyobrazić tego kogoś z najdrobniejszymi szczegółami i chcieć naprawdę mocno, a wtedy staje na naszej drodze dokładnie taki ktoś, jakiego sobie wymarzymy.

      To jak się ma zachowywać i jaką ma mieć rodzinę, jakim człowiekiem ma być i jaki stan...

      wszystkie aspekty życia, bo zamówienie musi być dokładnie opisane.
      Pomyśl o tym, a za dwa tygodnie stanie ktoś kogo wymarzyłaś.
      • anirat Re: ... 07.04.14, 19:05
        Hahahahahaha dobre tongue_out
      • czarnamajka75 Re: ... 07.04.14, 21:56
        Ty tak na poważnie big_grin)))))))))))?
      • czarny.onyks Re: ... 07.04.14, 22:42
        se zaraz trzasne takie wyobrażenie...z takimi szczegółami......że ho ho ho...big_grin big_grin
        i niech nie staniesuspicioussuspicious
        • ame_belge34 Re: ... 08.04.14, 08:26
          a co Ty chcesez zeby Ci stawało ? suspicious big_grin
      • tapatik Re: ... 08.04.14, 08:22
        information_technology napisała:

        > Trzeba sobie wyobrazić tego kogoś z najdrobniejszymi szczegółami i chcieć naprawdę
        > mocno, a wtedy staje na naszej drodze dokładnie taki ktoś, jakiego sobie wymarzymy.
        >
        > To jak się ma zachowywać i jaką ma mieć rodzinę, jakim człowiekiem ma być
        > i jaki stan...
        >
        > wszystkie aspekty życia, bo zamówienie musi być dokładnie opisane.
        > Pomyśl o tym, a za dwa tygodnie stanie ktoś kogo wymarzyłaś.

        Jeden z twórców "Sekretu" - Joe Vitale - stwierdził ostatnio, że "Sekret" nie działa tak jak to zostało opisane w książce. Same afirmacje to za mało. Trzeba jeszcze ruszyć dupę, to wtedy rzeczywiście działa.
    • tapatik Re: ... 08.04.14, 07:34
      Czyli sama się wkręcasz w samotność.
      Jak chcesz kogoś znaleźć skoro szczęście uzależniasz od drugiej osoby?
      Świat jest popindolony, ale od czasu do czasu daje nam kawałeczek szczęścia.
      I tym szczęściem trzeba się cieszyć.

      Myślisz, że jak kogoś będziesz mieć, to będziesz szczęśliwa? To skąd tyle rozwodów?
      Uważam, że trzeba po pierwsze być szczęśliwym, a dopiero po drugie szukać szczęścia z drugą osobą.
      • ice_flower Re: ... 08.04.14, 09:29
        Nie uzależniam szczęścia od drugiej osoby. Raczej jestem w takim wieku i na tyle siebie poznałam że wiem co do tego szczęścia mi potrzeba. Nie chodzę i płaczę po kątach chociaż chyba tak mnie tu odebrano. Cóż zdarzyła się chwila słabości.. Wam się nie zdarza? Myślałam że więcej nas na tym forum. Tych którzy chcieliby poznać kogoś i pokochać. Jestem zbyt naiwna na starość? Być może ale właśnie tego mi trzeba i nie zamierzam rezygnować z marzeń..
        • tapatik Jaką kurna starość? 08.04.14, 10:32
          Mam kuzyna, który w wieku 51 lat się hajtnął.
          • ame_belge34 Re: Jaką kurna starość? 08.04.14, 10:36
            mozna być 30-letnim starcem, i 50-letnim młodzieniaszkiem. Metryka nie ma nic do rzeczy. Ja za cholerę nie chciałabym się zamienić na wiek z jakąś 20-stką, mimo ze figura odbiega od idealu, na dziobie jakieś zmarszczki ( na szczęscie śmieszkisuspicious).
    • mayenna Re: ... 08.04.14, 08:40
      Tapatik napisał to co chciałam...
      Rozważałaś terapię psychologiczną? Uzależnianie swojego dobrostanu od osoby z zewnątrz skazuje na ciagłe cierpienie.Drugi człowiek nie wypełni nam deficytu, który mamy w sobie. Tylko my sami możemy sobie z tym deficytem poradzić.

      A o wymyślaniu kogos ze szczegółami:trzeba to naprawde zrobic dokładnie bo los bywa przewrotny i dostaniemy zestaw z cechami, które wymysliliśmy, a w bonusie jeszcze kilka nieprzewidywalnych zupełnie.
      • information_technology Re: ... 09.04.14, 16:52
        Dokładnie i czasem to czego pragniemy nie jest dla nas tak naprawdę dobre, dlatego należy dobrze przemyśleć kolejne kroki w planowaniu przyszłości.

        Ja czasem mam tak, że marzy mi się coś a jak się spełnia okazuje się, że są z tym problemy i tak naprawdę to nie tego mi do szczęścia brakowało...

        Jeśli już o szczęściu mowa to prawdą jest, że szczęście wypływa bezpośrednio od nas i żeby nie wiem co nie da nam szczęścia nikt po za nami. Trzeba "pokochać samotność", żeby móc być szczęśliwym. Kiedy już będziemy dobrze czuć się w swoim samotnym towarzystwie i będziemy z tym szczęśliwi, wtedy możemy myśleć o związku z osobą, której damy szczęście a ona nam.
    • liisa.valo Re: ... 09.04.14, 21:03
      Wytrzymaj jeszcze.
      Ja nie zakochuję się często: do tej pory raptem trzy razy. Dwa dostałam po łbie. Po ostatnim dopiero parę miesięcy temu zebrałam się do kupy.
      Ostatnio zaprosiłam pewnego osobnika znanego powiedzmy z pracy na kawę. Nie odpisał, ale i tak czuję się swoją bohaterką, bo gdyby nie to, nadal zastanawiałabym się, co by było, gdyby.... Wychodzę do ludzi, uśmiecham się w dzień, wieczorami ryczę w poduchę i wierzę, że ten On jest gdzieś. Podobno niektórym ludziom po prostu pisane jest się spotkać. Jakkolwiek by nie było, ich drogi się skrzyżują. Muszę w to wierzyć, kiedy kładę się spać, chociaż kładę się spać sama.
      • ice_flower Re: ... 10.04.14, 19:00
        A ja nie płaczę w poduchę.. Czasami tylko nachodzą mnie takie myśli jak w niedzielę. Wiem jedno. Nie nadaję się do życia w pojedynkę. Jeśli dane jest mi GO spotkać to mam prośbę. Niech się pospieszy bo kolejna wiosna idzie.. moja też..
Pełna wersja