Dodaj do ulubionych

Nieśmiały mężczyzna

10.06.14, 13:09
Jak postrzegany jest nieśmiały mężczyzna przez kobiety? Czy są to plusy czy raczej minusik lub czy potrzeba czasu, żeby się otworzył?
--
Firma PURE BHP organizuje szkolenia i kursy bhp, czy ktoś korzystał?
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Nieśmiały mężczyzna 10.06.14, 23:03
      bialyk0 napisał(a):

      > Jak postrzegany jest nieśmiały mężczyzna przez kobiety?

      Kobieta szuka mężczyzny, który będzie wspierał ją w życiu.
      Mężczyzna nieśmiały zdecydowanie nie jest przebojowy, więc ma mniejsze szanse.

      > Czy są to plusy czy raczej minusik

      Zdecydowanie minus, choć oczywiście możesz trafić na kobietę, której się to spodoba.

      > lub czy potrzeba czasu, żeby się otworzył?

      Odpowiem przekornie - im szybciej zaczniesz, tym szybciej osiągniesz efekty.
      Na pewno nie będzie to tydzień, ale myślę, że kilka-kilkanaście miesięcy wystarczy.
      Więc zacznij już dziś.

      PS. Masz zepsuty delimiter.
      A ta reklama jest do dupy.
      • jutro_wstanie_nowy_dzien Re: Nieśmiały mężczyzna 11.06.14, 14:59

        > > Jak postrzegany jest nieśmiały mężczyzna przez kobiety?
        >
        > Kobieta szuka mężczyzny, który będzie wspierał ją w życiu.
        > Mężczyzna nieśmiały zdecydowanie nie jest przebojowy, więc ma mniejsze szanse.

        Bzdura, jest mnóstwo nieśmiałych, wycofanych ludzi w tym mężczyzn, którzy odnoszą sukcesy w życiu zawodowym - znam osobiście.

        > > Czy są to plusy czy raczej minusik
        >
        > Zdecydowanie minus, choć oczywiście możesz trafić na kobietę, której się to spo
        > doba.

        Ja tam uwielbiam nieśmiałych i troche wycofanych facetów i myślę, że takich jak ja jest więcej smile

          • yzek Re: Nieśmiały mężczyzna 12.06.14, 00:02
            Takie rzeczy tylko w Hollywood. W życiu częściej się kojarzy z: nieciekawy gburem, odludkiem, dziwakiem w najlepszym wypadku: zupełnie niezainteresowanym jakimikolwiek związkami.

            Y.
            • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 12.06.14, 20:28
              yzek napisał:

              > Takie rzeczy tylko w Hollywood.


              Taaaak jest, wszak Batman też był nieśmiały tongue_out


              W życiu częściej się kojarzy z: nieciekawy gbur
              > em, odludkiem, dziwakiem w najlepszym wypadku: zupełnie niezainteresowanym jaki
              > mikolwiek związkami.
              >
              > Y.

              Ech .... Zapytałabym się jak postrzegana jest nieśmiała kobieta, ale wolę pozostać w swojej błogiej nieświadomości tongue_out

              • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 16.06.14, 19:56
                > Ech .... Zapytałabym się jak postrzegana jest nieśmiała kobieta, ale wolę pozos
                > tać w swojej błogiej nieświadomości tongue_out

                Nieśmiała kobieta??

                A to nie wszystkie "są nieśmiałe" i oczekują na kroki wykonane przez dwudziestojedno palczastych osobników?? Czy osobnik "obnażony" przez naturę tym jednym więcej palcem i chodzący po ulicach w słuchawkach może liczyć że czasem ta uboga wersja podłoży mu nogę i zachwyci swoi, spojrzeniem??

                Dobra już nie bujam w obłokach, ale Wy nieśmiałe mogły byście czasami "dać znak - zapoluj na mnie" uncertain
                • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 16.06.14, 22:05
                  face-predator napisał(a):

                  > A to nie wszystkie "są nieśmiałe" i oczekują na kroki wykonane przez dwudziesto
                  > jedno palczastych osobników??

                  Nie generalizujmy tongue_out

                  21 palców ? Jesuu musisz być z Podlasia tongue_out Tam, najlepsze palcówki robią...ponoć big_grin

                  Czy osobnik "obnażony" przez naturę tym jednym wi
                  > ęcej palcem i chodzący po ulicach w słuchawkach może liczyć że czasem ta uboga
                  > wersja podłoży mu nogę i zachwyci swoi, spojrzeniem??


                  uboga wersja ??!!

                  Flakuś, wiesz że Cię lubię, ale z tym to przegiąłeś tongue_out

                  Specjalnie dla Ciebie full wypas tongue_out
                  Komplet palców jest i zniewalające spojrzenie też big_grin tongue_out


                  > Dobra już nie bujam w obłokach, ale Wy nieśmiałe mogły byście czasami "dać znak
                  > - zapoluj na mnie" uncertain

                  Czasami marzenia się spełniają tongue_out ... ale uważaj, możesz nie mieć tyle szczęścia co czterokopytny wink
                  • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 19.06.14, 05:10
                    > Specjalnie dla Ciebie full wypas tongue_out
                    > Komplet palców jest i zniewalające spojrzenie też big_grin tongue_out

                    big_grintongue_out znalazłem swój ideał... masz może do niej nr?? "ze wszystkich rzeczy stu, pragnę ofiarować mu..." Jedyna kobieta która nie tylko bierze ale i daje coś od siebie big_grin.

                    > Czasami marzenia się spełniają tongue_out ...
                    > ale uważaj, możesz nie mieć tyle szczęścia co czterokopytny wink

                    Dlatego zawsze mam przy sobie żubra, aby mieć chłodne spojrzenie i nie wpaść przez przypadek do... "dziury" big_grinbig_grin
                    • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 19.06.14, 11:51
                      face-predator napisał(a):


                      > Dlatego zawsze mam przy sobie żubra, aby mieć chłodne spojrzenie i nie wpaść pr
                      > zez przypadek do... "dziury" big_grinbig_grin

                      tylko uważaj, żebyś nie uzależnił się od żubra big_grin big_grin
                        • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 19.06.14, 13:56
                          > bo wtedy nie tyle wpadniesz do dziury, co będziesz w czarnej d.........e wink :-
                          > D

                          Lepiej być uzależnionym i wpadać do dziury.... tudzież przywiązanym do niej... niżeli znajdować się w czarnej d......e uncertain

                          Masz rację, każda dziura lepsza od d......y >>>>> co jeśli chodzi o to samo?? uncertain Masakra uncertain
                              • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 08.07.14, 18:23
                                face-predator napisał(a):

                                >
                                > Pamiętaj że przed dziurą uratować może żubr... a przed czarną d..ą??

                                chyba kiepsko łapiesz co piszę...czarna d...pa jest wtedy, kiedy przed każdą dziurą ma ratować cię żubr.....czyli, że można się uzależnić i popaść w alkoholizm nie szukając innych rozwiązań problemów jak tylko alkohol...wytłumaczę cobyś zrozumiał, co miałam na myśli wink
                    • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 16:52
                      face-predator napisał(a):


                      >
                      > big_grintongue_out znalazłem swój ideał... masz może do niej nr?? "ze wszystkich rzeczy stu,
                      > pragnę ofiarować mu..." Jedyna kobieta która nie tylko bierze ale i daje coś od
                      > siebie big_grin.

                      Jasne, że mam tongue_out Ale o tym ani mru mru ... tongue_out smile




                • tapatik Re: Nieśmiały mężczyzna 18.06.14, 08:04
                  face-predator napisał(a):

                  > Nieśmiała kobieta??
                  >
                  > A to nie wszystkie "są nieśmiałe" i oczekują na kroki wykonane przez dwudziesto
                  > jedno palczastych osobników?? Czy osobnik "obnażony" przez naturę tym jednym
                  > więcej palcem i chodzący po ulicach w słuchawkach może liczyć że czasem ta uboga
                  > wersja podłoży mu nogę i zachwyci swoi, spojrzeniem??
                  >
                  > Dobra już nie bujam w obłokach, ale Wy nieśmiałe mogły byście czasami "dać znak
                  > - zapoluj na mnie" uncertain

                  Zapewniam Cię, że od czasu do czasu dają znaki. Nie mniej trzeba pamiętać, że w naszej kulturze to mężczyzna jest myśliwym i znaki dawane przez kobiety są delikatniejsze. Kobieta może stwarzać sytuacje, gdzie będzie z mężczyzną sam na sam, ale sama raczej nie zaproponuje związku.

                  Tak swoją drogą - czy nie sądzisz, że masz negatywne podejście do kobiet?
                  • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 19.06.14, 14:15
                    > Tak swoją drogą - czy nie sądzisz, że masz negatywne podejście do kobiet?

                    Ja?? Negatywne... broń cie panie Boże... fakt mogę "czasami" stwarzać takie pozory, ale to tylko na przekór mojej wielkiej sympatii do tego "rodzaju człowieka". Kobiety ogólnie to tylko na dwie grupy w życiu mogę rozróżniać... na te które mnie nie zauważają i dla których mogłoby mnie nie być... oraz na te które mnie zawiodły bądź ja je zawiodłem, dla których najlepiej jakby mnie nie było... życie.

                    > Zapewniam Cię, że od czasu do czasu dają znaki. Nie mniej trzeba pamiętać, że w
                    > naszej kulturze to mężczyzna jest myśliwym i znaki dawane przez kobiety są del
                    > ikatniejsze. Kobieta może stwarzać sytuacje, gdzie będzie z mężczyzną sam na sa
                    > m, ale sama raczej nie zaproponuje związku.

                    Co ma zrobić myśliwy który nie ma łuku??



                    Tylko gdzie TY jesteś??
              • dannybrown Re: Nieśmiały mężczyzna 18.06.14, 15:16
                Ech .... Zapytałabym się jak postrzegana jest nieśmiała kobieta, ale wolę pozostać w swojej błogiej nieświadomości tongue_out

                Kobiecie dodaje uroku nieśmniałośc, o ile nie jest chorobliwa. A facet jak jest na prawdę nieśmiały, to ma przerąbane, bo to on powinien wykonac pierwszy krok jak już zostało napisane wyżej.
                • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 19.06.14, 11:53
                  dannybrown napisał:

                  > Ech .... Zapytałabym się jak postrzegana jest nieśmiała kobieta, ale wolę po
                  > zostać w swojej błogiej nieświadomości tongue_out

                  >
                  > Kobiecie dodaje uroku nieśmniałośc, o ile nie jest chorobliwa. A facet jak jest
                  > na prawdę nieśmiały, to ma przerąbane, bo to on powinien wykonac pierwszy krok
                  > jak już zostało napisane wyżej.

                  dlaczego facet powinien? Tak łatwo ulegasz stereotypom ? suspicious
                • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:04
                  dannybrown napisał:


                  >
                  > Kobiecie dodaje uroku nieśmniałośc, o ile nie jest chorobliwa. A facet jak jest
                  > na prawdę nieśmiały, to ma przerąbane, bo to on powinien wykonac pierwszy krok
                  > jak już zostało napisane wyżej.

                  No właśnie. O ile....
                  I jak zwykle to facet ma przerąbane , a kobieta to ma życie usłane płatkami róż....
                  Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile
                      • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:42
                        Skoro Ty myślisz stereotypowo, to weź pod uwagę osoby, które myślą podobnie.
                        Kobieta przed zrobieniem pierwszego kroku może też mieć dylematy jak mężczyzna. Powinna/ nie powinna, wypada/ nie wypada ... itd wink
                        • dannybrown Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:53
                          Ja nie myślę stereotypowo tylko realnie. Nieśmiałośc bardzo przeszkadza w wykonaniu tego pierwszego kroku, a zadaj sobie pytanie jakie szanse na znalezienie kogoś ma bierna dziewczyna, a jakie bierny facet.
                          • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 18:17
                            Napisałeś co powinien mężczyzna - stąd mój wniosek i jak widzę Torado też tak odebrała Twój post, więc chyba coś w tym musi być.
                            Wiem, ciężko pozbyć się stereotypów i choć walczymy z nimi nie da się tak do końca ich wyeliminować. Tak zostaliśmy wychowani i tkwi gdzieś głęboko w nas.

                            Jeśli oboje są bierni to nawet w bierki nie pograją, a co dopiero mówić o czymś hmmm ... więcej wink

                            Jak mówiłam punkt widzenia zależy....

                            Każda osoba [ celowo nie robię podziału na płci] jest inna, jej bierność, nieśmiałość i inne wady tudzież zalety mogą występować w różnym stopniu zaawansowania, dlatego powstrzymam się od generalizowania smile

                            • dannybrown Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 19:01
                              Nie lubię się kłócic kto ma gorzej, ale tutaj sprawa jest oczywista. Ja nie myślę stereotypami, a nawet jeśli, to nie mam wpływu na to czy dziewczyna do mnie "zagada", mi by było bardzo miło, ale szanse są minimalne, bo większośc ludzi "myśli stereotowo". W ogóle dziewczynom imponuje pewnośc siebie, a człowiek nieśmiały taki nie jest.

                              Każda osoba [ celowo nie robię podziału na płci] jest inna, jej bierność, nieśmiałość i inne wady tudzież zalety mogą występować w różnym stopniu zaawansowania, dlatego powstrzymam się od generalizowania smile

                              No to dobra: nieśmiały facet ma gorzej niż równie nieśmiała dziewczyna. smile
                              • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 19:27
                                dannybrown napisał:

                                > Nie lubię się kłócic

                                To My się kłócimy ?

                                W ogóle dziewczynom imponuje pewnośc siebie, a człowiek nieś
                                > miały taki nie jest.

                                Dziewczynom imponuje także wiele innych cech. Nieśmiali też je posiadają tongue_out


                                > No to dobra: nieśmiały facet ma gorzej niż równie nieśmiała dziewczyna. smile

                                Przeczysz temu co napisałeś wyżej tongue_out
                                Dlaczego ja mogę przyznać iż wszyscy równie mamy przerąbane, a Ty jak większość mężczyzn nie ? smile
                                  • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 19:43
                                    dannybrown napisał:

                                    > Przeczysz temu co napisałeś wyżej
                                    >
                                    > W którym miejscu?



                                    Nie lubię się kłócic kto ma gorzej, ale tutaj sprawa jest oczywista.


                                    No to dobra: nieśmiały facet ma gorzej niż równie nieśmiała dziewczyna. smile





                                    Tutaj smile Chyba, że coś nie zakumałam wink No wiesz- blondynka tongue_out
                                • dannybrown Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 19:50
                                  I nie mamy równie przerąbane, chodzi mi oczywiście o sprawy damsko-męskie, facet powinien wykonac pierwszy krok, bo inaczej się nie doczeka najprawdopodobniej. Do tego jest oparciem dla kobiety, a jak sam w życiu jest niepewny siebie, ma problemy właśnie z nieśmiałością to jak ma nim byc. I nie chodzi mi o charakter introwertyczny, tylko o prawdziwą nieśmiałośc.
                                    • dannybrown Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 21:03
                                      No tak, zapomniałam smile prawdziwa nieśmiałość "przysługuje " tylko mężczyznom.

                                      Ja tego nie napisałem i nie maiłem nic takiego na myśli. Wszyscy mamy prawo do nieśmiałości, ja uznaję równouprawnienie w tej kwestii. big_grin
        • tapatik Re: Nieśmiały mężczyzna 18.06.14, 08:09
          jutro_wstanie_nowy_dzien napisała:

          > Bzdura, jest mnóstwo nieśmiałych, wycofanych ludzi w tym mężczyzn, którzy odnoszą
          > sukcesy w życiu zawodowym - znam osobiście.

          Przyznaję się do błędu. Można jednocześnie być nieśmiałym wobec kobiet i przebojowym w pracy.
          Chodzi mi o to, że jeśli kobieta spotyka mężczyznę poza pracą, to może pomyśleć, że w pracy też nie jest przebojowy.
        • kokomarakuja Re: Nieśmiały mężczyzna 20.08.14, 18:49
          sukcesów zawodowych - niewątpliwie, ale czy osobistych. Kobieta chciałaby jednak mieć faceta pewnego siebie, żeby mógł ją też czasem wesprzeć, jak masz prowadzić kogoś za rękę to myślisz sobie czym jest dorosłość i mierzenie się również z odrzuceniem, nieudanym związkiem itp.
          Zatem ja bym się otworzyła
    • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 20.06.14, 00:38
      Owszem, nieśmiały mężczyzna może znaleźć taką pracę, w której liczy się wiedza i intelekt, jednak w przypadku relacji z kobietami ma przechlapane. One lecą na chamskich, prostackich, gruboskórnych debili, tacy im imponują. Tacy faceci pozbawieni głębi i uczuć są wg kobiet "zrównoważeni emocjonalnie".


      Czasami kobiety deklarują, że niby wolą takich nieśmiałych, delikatnych, subtelnych, empatycznych i wrażliwych facetów, ale to tylko kłamstwo stosowane przez te, które zostały już wielokrotnie wykorzystane i skopane przez swoich ulubionych samców alfa lub przestały być atrakcyjne dla kolejnych super facetów.


      Na szczęście nieśmiali potrafią zarabiać i stać ich na prostytutki, które traktują ich dużo lepiej niż reszta kobiet.
      • tapatik Re: Nieśmiały mężczyzna 20.06.14, 09:46
        midnight_lightning napisał:

        > One lecą na chamskich, prostackich, gruboskórnych debili, tacy im imponują.
        > Tacy faceci pozbawieni głębi i uczuć są wg kobiet "zrównoważeni emocjonalnie".

        Z mojej życia wynika co innego.

        > Czasami kobiety deklarują, że niby wolą takich nieśmiałych, delikatnych, subtelnych,
        > empatycznych i wrażliwych facetów, ale to tylko kłamstwo stosowane przez te,
        > które zostały już wielokrotnie wykorzystane i skopane przez swoich ulubionych
        > samców alfa lub przestały być atrakcyjne dla kolejnych super facetów.

        Skąd wiesz?

        > Na szczęście nieśmiali potrafią zarabiać i stać ich na prostytutki, które traktują ich dużo
        > lepiej niż reszta kobiet.

        Tego nie potwierdzę. Nigdy nie byłem aż tak zdesperowany żeby iść do burdelu.
        Tak sobie tylko myślę, że kobiety w burdelu dadzą dupy, ale nie dadzą miłości.
        • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 21.06.14, 01:02
          "Z mojej życia wynika co innego"

          Odnoszę wrażenie, że z Twojego życia i postów wynika jedno: nie jesteś i nie byłeś samotny i wykluczony.

          Te same kobiety, które Ty spotykasz, które traktują Ciebie fair i które podajesz jako przykład fajnych kobiet, mnie potraktowałyby jak ostatnie ścierwo.

          To nie jest tak, że jest grupa złych kobiet i grupa dobrych kobiet. Dla swoich faworytów, wysokich, bogatych one wszystkie są jak samarytanki, chętne, dobre i kochające. Reszta mężczyzn to dla nich nieudacznicy i śmieci. Widocznie nie należysz do grona tych wykluczonych i samotnych, więc nie wiesz, jak to jest być w takiej sytuacji. Zresztą nie życzę Ci wejścia w taką sytuację, nie wytrzymałbyś tego emocjonalnie.

          "kobiety w burdelu dadzą dupy, ale nie dadzą miłości."

          Miłość? Uczucia? Oj, samotni z długim stażem doskonale wiedzą, że na miłość ze strony kobiet liczyć nie mogą.
          • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 21.06.14, 12:32
            midnight współczuję Ci , bo jesteś mega sfrustrowanym, zagubionym facecikiem, który nie potrafi wziąć się w garść, przestać generalizować i cieszyć się życiem....a przy okazji zobaczyć, co Ty robiłeś nie tak, że jesteś sami i że nie możesz znaleźć kobiety godnej siebie smile, bo co z tymi kobietami jest nie tak... setki razy opisywałeś wink
            • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 21.06.14, 21:50
              @torado
              midnight współczuję Ci , bo jesteś mega sfrustrowanym, zagubionym facecikiem, który nie potrafi wziąć się w garść, przestać generalizować i cieszyć się życiem....a przy okazji zobaczyć, co Ty robiłeś nie tak, że jesteś sami i że nie możesz znaleźć kobiety godnej siebie

              Kobieta i współczucie? dziwne, ale kulturalnie dziękuję smile chociaż do niczego ono nie jest mi potrzebne. Nie wiem, czemu tak denerwuje Cię generalizowanie, naprawdę jesteście bardzo podobne do siebie, a nieliczne wyjątki jedynie potwierdzają regułę.
              Owszem, byłem zagubiony, nie mogłem przez wiele lat uwierzyć, że dla kobiet naprawdę liczy się tylko wzrost, kasa, arogancja i pewność siebie. Myślałem, że to uczucia są najważniejsze. Miałem zbyt duże mniemanie o kobietach, ale w końcu wyrosłem z tego. Wziąłem się w garść smile

              I dobrze wiem, "co robiłem nie tak": zbyt kochałem, zbyt szanowałem kobiety, postępowałem wobec nich fair, nie dbałem o tak przyziemne rzeczy jak kasa, no i nie urosłem wystarczająco dużo.

              Ależ cieszą mnie różne rzeczy. Ostatnio ucieszyła mnie taka wiadomość:
              www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/przeglad-prasy-coraz-wiecej-pozamalzenskich-dzieci,440729.html
              Rok temu nieślubnych dzieci było ok 20%, teraz ponad 23%, a w moim województwie bagatela 40% smile

              Cieszy mnie, że mężczyźni wykluczeni mądrzeją i nie dają się wrabiać w kiepskie układy z samotnymi matkami na zasadzie "zobowiązanie bez seksu". Cieszy mnie też, że kobiety mają szansę wykazać się dorosłością i jak to osoby dorosłe, ponieść odpowiedzialność za swoje, hipergamiczne wybory. W końcu "lepiej być chwilę z prawdziwym mężczyzną niż spędzić całe życie z chłopcem" smile



          • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:10
            midnight_lightning napisał:


            > Odnoszę wrażenie, że z Twojego życia i postów wynika jedno: nie jesteś i nie b
            > yłeś samotny i wykluczony.

            Nikt nie ma gorzej od Ciebie, prawda ? Jakieś takie to słabiutkie ....uncertain
      • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 21.06.14, 12:29
        midnight_lightning napisał:


        > Czasami kobiety deklarują, że niby wolą takich nieśmiałych, delikatnych, subtel
        > nych, empatycznych i wrażliwych facetów, ale to tylko kłamstwo stosowane przez
        > te, które zostały już wielokrotnie wykorzystane i skopane przez swoich ulubiony
        > ch samców alfa lub przestały być atrakcyjne dla kolejnych super facetów.
        >
        >
        no to pojechałeś...big_grin big_grin big_grin
        • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 21.06.14, 21:57
          Pojechałem? tylko Ci się wydaje... polecę cytatem z netu:

          Kryteria dziewczyny szukającej partnera na portalu randkowym: beztroski, brunet, wzrost min.180, wykształcenie wyższe lub podyplomowe, pewny siebie, wysportowany, rozrywkowy, towarzyski, zadbany, dowcipny, spontaniczny.

          Kryteria tej samej dziewczyny, która powróciła na portal już jako samotna mama: odpowiedzialny, troskliwy, zaradny, uczciwy, szczodry, rozważny, spokojny, ugodowy, bez nałogów, prawdomówny.

          Mądra kobieta po szkodzie...


          Mnie najbardziej rozbawiła ta prawdomówność smile
          • mistrzn Re: Nieśmiały mężczyzna 22.06.14, 10:13
            midnight_lightning napisał:

            > Kryteria dziewczyny szukającej partnera na portalu randkowym: beztroski, bru
            > net, wzrost min.180, wykształcenie wyższe lub podyplomowe, pewny siebie, wyspor
            > towany, rozrywkowy, towarzyski, zadbany, dowcipny, spontaniczny.
            >
            > Kryteria tej samej dziewczyny, która powróciła na portal już jako samotna mama:
            > odpowiedzialny, troskliwy, zaradny, uczciwy, szczodry, rozważny, spokojny, ugo
            > dowy, bez nałogów, prawdomówny.
            >
            > Mądra kobieta po szkodzie...

            >
            > Mnie najbardziej rozbawiła ta prawdomówność smile

            Ale to przecież naturalne. Jeśli samotna matka szuka kogoś, to nie myśli w tym momencie wyłącznie o sobie, ale również o dziecku. Po co jej ktoś, kto nie będzie potrafił zapewnić poczucia bezpieczeństwa jej i jej dziecku?

            Z drugiej strony, kobieta bez zobowiązań - z tzw. kobiecego mainstreamu - chce żyć, chce się cieszyć i chce się bawić. Jest młoda albo czuje się młodo i chce swoją młodość dobrze, w jej odczuciu, wykorzystać. Nie ma w tym nic dziwnego. Przypuszczalnie, nie każda kobieta zawierająca nową znajomość (która na początku nie jest przecież poważnym związkiem) z mężczyzną myśli od razu o zobowiązaniach, dzieciach i o tym co będzie na starość.

            Krótko mówiąc, kobieta z dzieckiem jest już jakby w następnym etapie. I w tym etapie nie ma już miejsca na jakieś większe szaleństwa, rozczarowania i tego typu rzeczy. Dlatego, że cierpieć będzie potem również dziecko.

            Pozdrawiam.
              • mistrzn Re: Nieśmiały mężczyzna 22.06.14, 22:52
                dannybrown napisał:

                > Taka "mainstreamowa kobieta" niech sobie p;otem sama w życiu radzi. A nie szuka
                > nagle ojczulka opiekuńczego.

                Cóż za rewanżyzm wink Ale nie uogólniałbym. Chyba każdy ma prawo do ułożenia sobie życia: i samotne matki i samotni ojcowie też.
                • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 01:01
                  Pieprzenie się z garstką największych łajdaków, a olewanie i traktowanie reszty jako nieudaczników i g..no ma swoje rezultaty. Czy to rewanż? A owszem i tak. Te samotne mamusie same wybrały, traktując zakochanych w nich facetów jak ścierwo, woląc się jednorazowo podłożyć przystojnemu, kasiastemu łajdakowi niż zakochanemu w niej normalnemu chłopakowi,
                  • mistrzn Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 12:05
                    Nie można tak wszystkich źle oceniać. Różnie się życie układa. Nie każdy wie od razu czego chce i czego tak naprawdę potrzebuje.

                    Wiem, że czasami trudno o wyrozumiałość - ale cóż, każdy błądzi.

                    Myślę jednak, że każdy ma szansę na prawdziwe uczucie. Ja w każdym razie mam nadzieję, że mnie to kiedyś spotka. Warto mieć nadzieję.
                    • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 22:28
                      Wyrozumiałość? gdyż każdy ma "prawo do szczęścia"? każdy ma prawo popełniać błędy?

                      Otóż kobiety udowadniają swoim postępowaniem, że nie każdy ma prawo do szczęścia, do miłości. Właśnie takie, jak sam napisałeś:
                      "kobiety bez zobowiązań - z tzw. kobiecego mainstreamu - chce żyć, chce się cieszyć i chce się bawić. Jest młoda albo czuje się młodo i chce swoją młodość dobrze, w jej odczuciu, wykorzystać."

                      One głęboko gdzieś prawo do szczęścia większości mężczyzn i traktują ich samych i ich uczucia z pogardą. Wolą zostać chwilowymi zabawkami dla garstki "imponujących" im facetów, często żonatych.

                      Na tym polega dorosłość, że samemu ponosi się skutki własnych wyborów.

                      "Myślę jednak, że każdy ma szansę na prawdziwe uczucie".

                      Zauważ, że kobiety nie lubią kochających facetów. One ciągną do tych zakochanych w sobie.
            • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 00:50
              Kobiety chcą bezpieczeństwa? dlatego szukają go u gości kłamliwych, łajdaków i oszustów? tak, tacy mają dużo więcej kasy, ale wcale nie dadzą jej setkom przelatywanych przez nich kobiet. Wie o tym każdy oprócz kobiet zaślepionych żądzą zysku.

              "Z drugiej strony, kobieta bez zobowiązań - z tzw. kobiecego mainstreamu - chce żyć, chce się cieszyć i chce się bawić. Jest młoda albo czuje się młodo i chce swoją młodość dobrze, w jej odczuciu, wykorzystać. Nie ma w tym nic dziwnego"

              Oczywiście mężczyźni nie mają prawa do życia, do szczęścia, do seksu i miłości. No jedynie te 20% "najlepszych". Skoro tak, to niech one się żenią z tymi 20%, którym z taką łatwością się użyczają. Niech pozakładają haremy, i przestaną nudzić, że "nie ma facetów".

              Ach, te najlepsze 20 % już żonate. Trudno, każda spróbowała, nie każdej się udało. Lecz niech się odczepią od gości, którymi tak łatwo pogardzały w młodości. Niech poniosą odpowiedzialność za skutki swoich własnych wyborów. Łatwo im to przyjdzie, w końcu już się wyszalały.



      • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:08
        midnight_lightning napisał:


        > Na szczęście nieśmiali potrafią zarabiać i stać ich na prostytutki, które trakt
        > ują ich dużo lepiej niż reszta kobiet.

        Bez urazy Mid, ale zamiast forsę na prostytutki, które jak widać nie spełniają swej roli, wydałbyś na naprawdę dobrego psychologa.

        • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 01:16
          @36spriing
          Bez urazy Mid, ale zamiast forsę na prostytutki, które jak widać nie spełniają swej roli, wydałbyś na naprawdę dobrego psychologa.

          Bez urazy, ale prostytutki spełniają swoją, konkretną rolę. A jeśli myślisz, że można zapomnieć o tym, jak żałosne, podłe i obrzydliwe moralnie są kobiety, to się bardzo mylisz. Na szczęście jest przecież te 20% mężczyzn, którym tak ochoczo okazywałyście swoje wdzięki.
          • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 05:59
            midnight_lightning napisał:


            > Bez urazy, ale prostytutki spełniają swoją, konkretną rolę.

            Na chwilę, po czym frustracjia rośnie bo dosyć, że w portfelu ubyło to dusza krzyczy z rozpaczy.

            A jeśli myślisz, że
            > można zapomnieć o tym, jak żałosne, podłe i obrzydliwe moralnie są kobiety, to
            > się bardzo mylisz. Na szczęście jest przecież te 20% mężczyzn, którym tak ocho
            > czo okazywałyście swoje wdzięki.

            Ulżyło? Oby wink

            • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 22:55
              Czyżbyś sugerowała, że lepszy związek z kobietą? smile

              związek z taką przechodzoną zabawką po samcach alfa, która, sama już bezwartościowa, będzie robiła wielką łachę, że "obniża wymagania" i spojrzy na faceta w typie, którym kiedyś pogardzała? może jeszcze z cudzym dzieciakiem?
              I fakt, że taka kobieta robi facetowi wielką łaskę tylko dlatego, że dla tych niby lepszych jest już nieatrakcyjna, i do związku i do seksu, oczywiście nie będzie powodem frustracji?

              Nie musisz się martwić się o mój portfel, nie dla wszystkich kasa jest tak ważna, jak dla kobiet.
              • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 23:53
                midnight_lightning napisał:

                > Czyżbyś sugerowała, że lepszy związek z kobietą? smile

                Jedyne co mogę Ci zasugerować to - psycholog.

                > związek z taką przechodzoną zabawką po samcach alfa, która, sama już bezwartośc
                > iowa, będzie robiła wielką łachę, że "obniża wymagania" i spojrzy na faceta w t
                > ypie, którym kiedyś pogardzała? może jeszcze z cudzym dzieciakiem?
                > I fakt, że taka kobieta robi facetowi wielką łaskę tylko dlatego, że dla tych n
                > iby lepszych jest już nieatrakcyjna, i do związku i do seksu, oczywiście nie bę
                > dzie powodem frustracji?

                Kobiety - to przechodzone zabawki ? W takim razie mężczyźni to zużyte kapcie wink
                Ale nie ma co się martwić, renowacja potrafi zdziałać cuda .

                > Nie musisz się martwić się o mój portfel, nie dla wszystkich kasa jest tak ważn
                > a, jak dla kobiet.

                Jednak się martwię sad Dla kobiet z Twojego kręgu, raczej ten aspekt jest bardzo ważny.
                • abyss7 Re: Nieśmiały mężczyzna 30.06.14, 13:24
                  Ech dziewczyno, podziwiam Cię za wytrwałość, że chce Ci się dyskutować z Midem.

                  36spriing napisała:
                  > Jedyne co mogę Ci zasugerować to - psycholog.

                  Niestety, on ma bardzo poważne zaburzenia socjalne, które ukształtowały się na etapie dojrzewania, a w takim przypadku nawet psychoterapia nie zawsze przynosi efekt, bo psychiatra to nie Harry Potter, co machnie czarodziejską różdżką i zrobi mu w głowie porządek. Bez bardzo silnej woli zmian z jego strony nic mu nie pomoże, a tej chęci u niego jak na lekarstwo.
                  • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 30.06.14, 18:23
                    abyss7 napisał:

                    > Ech dziewczyno, podziwiam Cię za wytrwałość, że chce Ci się dyskutować z Midem.

                    Konfesjonałem mi tu zajechało tongue_out

                    >
                    > 36spriing napisała:
                    > > Jedyne co mogę Ci zasugerować to - psycholog.
                    >
                    > Niestety, on ma bardzo poważne zaburzenia socjalne, które ukształtowały się na
                    > etapie dojrzewania, a w takim przypadku nawet psychoterapia nie zawsze przynosi
                    > efekt, bo psychiatra to nie Harry Potter, co machnie czarodziejską różdżką i z
                    > robi mu w głowie porządek.Bez bardzo silnej woli zmian z jego strony nic mu ni
                    > e pomoże, a tej chęci u niego jak na lekarstwo.

                    Wiem, że Mid to beznadziejny przypadek, dlatego sugerowałam naprawdę dobrego psychologa. I nie liczę na szybkie uzdrowienie za pomocą czarodziejskiej różdżki, aż tak naiwna nie jestem. Jemu potrzebna terapia, która pomoże spojrzeć na świat , na kobiety z innej perspektywy. Gdyby tylko zechciał mógłby pozbyć się nienawiści, która w Nim siedzi. No,ale jak sam zauważyłeś, Mid nie ma potrzeby zmian. Nie ma też na tyle sił i odwagi by zmierzyć się ze swoimi demonami, a taka terapia to niestety długotrwały i bolesny proces. Zatem obarczanie winą kobiety za swoje niepowodzenia jest prostsze i wygodniejsze. Mimo tego mam nadzieję , że kiedyś Mu się zachce. Wszak na zmiany nigdy nie jest za późno smile





          • tapatik Re: Nieśmiały mężczyzna 01.07.14, 11:08
            midnight_lightning napisał:

            > Bez urazy, ale prostytutki spełniają swoją, konkretną rolę. A jeśli myślisz, że
            > można zapomnieć o tym, jak żałosne, podłe i obrzydliwe moralnie są kobiety,

            Kobiety nie są żałosne, podłe i obrzydliwe moralnie w przeciwieństwie do Ciebie.
            Być może istnieją szczególne jednostki, ale to są promile.

            > to się bardzo mylisz. Na szczęście jest przecież te 20% mężczyzn, którym tak ochoczo
            > okazywałyście swoje wdzięki.

            Według Rocznika Statystycznego w 2011 roku 57,5% mężczyzn powyżej 15 roku życia było żonatych. Dochodzi jeszcze kilka procent na wdowców i rozwodników.
            Twoja teoria właśnie poszła się paść.

            Skończ z tym obrażaniem kobiet, bo zaproponuję bana.
            • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 03.07.14, 23:50
              OK, przyznaję, użyłem zbyt ofensywnych określeń. Postaram się trzymać emocje i szczerość na wodzy.

              W kwestii rzekomej "teorii" na pastwisku.

              - nie mylmy mężów z panami tak "imponującymi" kobietom, że chętnie uprawiają z nimi seks bez żadnych zobowiązań. W wielu małżeństwach seks zdycha lub wcale go nie ma.

              - ilość 57% Polaków w małżeństwach to bynajmniej nie powód do zadowolenia, to tragiczny spadek o ponad 30% w porównaniu do czasów PRL, a tendencja cały czas jest spadkowa. W zeszłym roku ilość małżeństw spadła do najniższego poziomu z 1945 roku.

              - te same dane mówią, że po 30-ce ok. 28% mężczyzn to kawalerowie. Czy to ten "promil" zdołał zrazić co czwartego mężczyznę do związków z kobietami?

              Proponuję zapoznać się z dyskusjami z poniższych artykułów i opiniami sporej części mężczyzn. Doprawdy, "promil" nie byłby w stanie spowodować tylu gorzkich ocen. I bynajmniej to nie ja je pisałem, jeden nick w zupełności mi wystarcza.

              www.edziecko.pl/rodzice/1,133102,15045434,Wariaci__pijacy_i_suchotnicy__panie_losie_daj_mi_kogos_.html?order=najfajniejsze#opinions
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,66725,14010025,Wkurzona__gdzie_sie_pochowaliscie__wszyscy_wyksztalceni_.html?order=najfajniejsze&v=1&obxx=14010025#opinions
              www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,98083,14087248,Mezczyzni_odpowiadaja_Wkurzonej.html?order=najfajniejsze&piano_t=1&page=1&v=1&obxx=14087248


              Już kiedyś to pisałem, te same osoby, które wobec ciebie są fair i które oceniasz pozytywnie, wobec innych innych mogą się zachowywać lekceważąco i pogardliwie. Ty masz swoją prawdę, ja i inni wykluczeni mamy swoją.
      • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 23.06.14, 17:19
        midnight_lightning napisał:


        >
        > Czasami kobiety deklarują, że niby wolą takich nieśmiałych, delikatnych, subtel
        > nych, empatycznych i wrażliwych facetów, ale to tylko kłamstwo stosowane przez
        > te, które zostały już wielokrotnie wykorzystane i skopane przez swoich ulubiony
        > ch samców alfa lub przestały być atrakcyjne dla kolejnych super facetów.

        Bzdura jakiej dawno nie słyszałam. "Nieśmiały" jak i "samiec alfa" - [ z definicją przytoczoną przez Ciebie] przy bliższym poznaniu ,może okazać się[ lecz nie musi] skończonym imbecylem i która mądrzejsza bez względu na wszystko zakończy znajomość.


          • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 29.06.14, 06:02
            midnight_lightning napisał:

            > przestań się krygować, chamski, pewny siebie debil to wasz ulubiony target.

            Wasz?
            Towarzyszu, Wasze poczucie humoru mnie powala, ale tylko czasami...
            Poza tym gdyby to była prawda miałbyś wszystkie laski na wyciągnięcie ręki.
            • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 08.07.14, 11:48
              Mając wczoraj wolną chwilkę przeczytałem cały wątek...

              36spriing napisała:

              > dannybrown napisał:
              >
              > > Nie lubię się kłócic
              >
              > To My się kłócimy ?

              i żeś wykrakała małą kłótnię uncertain

              Czy nieśmiali mężczyźni mają gorzej... będąc samcem zdecydowanie muszę się z tym zgodzić, Mid ma sporo racjii, może nie ogólnie mężczyźni mają gorzej od kobiet, ale nieśmiali mężczyźni od nieśmiałych kobiet już tak. Bo jak już tu było dziesiątki razy powiedziane to on musi zrobić pierwszy krok... a nie "leżeć jak księżniczka" wink. Nieśmiała kobieta może zmienić swój wizerunek i prawdopodobnie będzie przebierać w amorach, natomiast ten nieśmiały mężczyzna nadal będzie stał tam pod scianą, czując jedynie na sobie wzrok wielu kobiet - bo przecież wygląda jak bond - natomiast najprawdopodobniej przestoi tak całe swoje samotne życie i nic się w tym temacie nie zmieni bo przecież cuda się nie zdarzają.

              Co do samego Mida, to stanę trochę w jego obronie. Fakt ma dziwne poglądy, złe, strasznie nasycone nienawiścią do kobiet, a już wygłaszając je na tym forum w stronę kobiet z założenia nieśmiałych, to tak jakby "miał pretensje do garbatego, że ma dzieci proste".
              Natomiast one musiały się w nim narodzić z jakiegoś powodu. Odnoszę wrażenie po jego wpisach, że kiedyś musiał się strasznie w kimś zakochać, po wielu miesiącach wewnętrznej walki z samym soba, z własnymi barykadami, nieśmiały facet zdecydował sie zrobić ten pierwszy krok, czy miał on finał pozytywny... to mniej ważne. Natomiast był pewnie gotowy oddać tej kobiecie całe swoje życie, czuł do niej wielkie uczucie, które narodziło sie po zwykłych kontaktach, rozmowach, pewnie jej wygląd był dla niego nieprzeciętny i ta miłość z jego strony rosła w nim... do momenty kiedy ona (być może jakiś czas dając mu sygnały na coś więcej niż zwykła znajomość) wybrała rozrywkowego jegomościa z bmw który puścił jej oko i obdarował klejnotami. Po kilku latach ona w końcu mu się znudziła, bo przeszkadzała mu w wyprawach z kolegami, sex stał się zwyczajny i ona z czasem przestając dbać o siebie, mało atrakcyjna. Acha oczywiście owocem jego wielkiej, choć chwilowej miłości było dziecko. Ta samotna matka po rozstaniu, myśląc juz nie tylko o sobie ale i o dziecku, przypomniała sobie że był kiedyś ktoś taki, który idealnie pasował by do jej aktualnej pozycji życiowej. Niestety w nim coś wtedy bardzo głęboko pękło, po wielu tygodniach użalania się nad sobą doszedł do wniosku... jakie aktualnie ma Mid. On nie dał jej już drugiej szansy pamiętając ciągle że potraktowała go jak odpad atomowy.
              OK, poszalałem niczym latynoamerykański scenarzysta, Mid oczywiście to tylko moje wybujane wymysły i nie bierz ich do siebie... zbyt mocno wink. Ale teraz do Was drogie panie pytanie, czy on byc może tak kiedyś potraktowany przez jedną z Was, nie miał moralnego prawa by mieć takie poglądy o kobietach?? Wpakował wszystkie piękne płci do jednego worka i postanowił że więcej pierwszy się już tak nie zaangażuje w uczucie do kobiety. Skazując się prawdopodobnie na wieczna samotność bo... przecież cuda się nie zdarzają smile.

              Nieśmiałość w każdym z nas (to w kierunku do nieśmiałych) prawdopodobnie kiedys narodziła się, lub pogłębił po jakimś przypadkowym incydencie. Zastanawiałem się kiedyś co we mnie się tak kiedyś i przez co stało że taki jeZdem. Z facetami to ja mógłbym konie kraść, nie mam aż tak wielkich problemów by pogadać, pożartować, wykonać jakiś debilny gest ( w robocie z jednym kolesiem jak się widzimy to machamy do siebie, jakby ktoś z boku zobaczył, pomyślał by pewnie "dwa pedały", ale leje na to, tak już się przyjęło i ubaw z tego po pachy), bo wiem jaki facet jest. Z kobietami natomiast, to nawet jakby te konie same do nas szły, pewnie nie odezwał bym sie i pozwolił by przeszły obok nas i se pobiegły galopem w siną dal. Dlaczego tak ciężko mi wykonać niewinny pierwszy krok... ciągle pamiętam jak naście lat temu, mając okolo 10 wiosen, przekonywałem sie przez połowe dyskoteki by zaprosić w koncy dziewczynę do tańca... odmówiła sad. Dla mnie zabawa się skończyła i wróciłem strasznie rozczarowany do domu. Nie wiem czemu ale ciągle o tym nie zapomniaęłm, pewnie wtedy coś się we mnie pogłębiło, w mojej nieśmiałości do kobiet. W pracy jak widzę faceta to naturalnie machnę reka na powitanie, pagadam bez problemu, jak jest dziewczyna to zastanawiam się by mówiąc jedynie "cześć" nie strzelić jakiejś gafy, a później jak widzą je następnym razem to staram się patrzeć w inną stronę, wczoraj zauważyłem to w sobie dość wyraźnie. Nie chodzi tu żeby od razu zapraszać kobiety na kawe, zwyczajnie jak nie mam jakiejs konkretnej sprawy to nie jestem w stanie by... "zabajerzyć". Oj, dość o sobie.

              Nikt tu jakoś wyraźnie nie podał, choć padało sporo statystyk, że takich samców alfa jak i takich okropnie nieśmiałych to jednak wydaje mi się że nie jest tak wiele. Zazwyczaj ludzie są jednak naturalnie i zwyczajnie. Nie można napisać żę jak jakaś kobieta gardzi nieśmiałym to znaczy że wybiera pewnego siebie kolesia z wodnistym bicepsem. Zazwyczaj wybiera po prostu takiego typa który jest zwyczajny, z którym jej dobrze, który być może jeździ maluchem, który nie ma barier by byc naturalny w towarzystwie. Uważam że skrajne odlutki czy to po jednej czy po drugiej stronie są jednak mniejszością. Mid, to że dla pewnej kobiety jesteś bezinteresowny nie znaczy że wybiera kolesia alfa, tak samo kobiety są nieśmiałe, ale są i te aż nadto pobudliwe i chętne na nowe znajomoście, nie chodzi mi tu o te wykonujące najstarszy zawód świata... kowala big_grin. Każdy chce sobie życie ułożyć po swojemu, to pewnie naturalne że nie z marginesem (osoba bardzo nieśmiałą) mającym skrajne poglądy. Zresztą nie wiem, kobiet nikt nie zrozumie... pewnie nawet one same wink.

              Udało mi sie napisać kilka zdań i ani razu nie wspomnieć o Kulcie, znaczy że chyba się starzeje... uncertain

              "Do następnego razu, o ile nic się nie zawali".
              • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 10.07.14, 18:53
                face-predator napisał(a):


                > > dannybrown napisał:
                > >
                > > > Nie lubię się kłócic
                > >
                > > To My się kłócimy ?
                >
                > i żeś wykrakała małą kłótnię uncertain

                Gdzie?suspicious

                Nieśmiała kobieta może zmienić swój wizerunek i prawdopodobnie
                > będzie przebierać w amorach, natomiast ten nieśmiały mężczyzna nadal będzie sta
                > ł tam pod scianą, czując jedynie na sobie wzrok wielu kobiet - bo przecież wygl
                > ąda jak bond - natomiast najprawdopodobniej przestoi tak całe swoje samotne życ
                > ie i nic się w tym temacie nie zmieni bo przecież cuda się nie zdarzają.

                Raczysz sobie żartować ze mnie ?
                Nieśmiała kobieta może zmienić wizerunek, przebierać w Bondach, a nieśmiały mężczyzna już nie? Macie jakiś zakaz, czy coś w tym stylu? Ktoś Wam zabronił ? Nie kumam tego, naprawdę smile Ale skoro stawiasz tak sprawę, proszę bardzo- tak, zgadzam się - NIEŚMIALI MĘŻCZYŹNI MAJĄ BARDZIEJ PRZECHLAPANE NIŻ KTOKOLWIEK NA TYM PADOLE.
                Zadowolony? tongue_out



                Ale teraz do Wa
                > s drogie panie pytanie, czy on byc może tak kiedyś potraktowany przez jedną z W
                > as, nie miał moralnego prawa by mieć takie poglądy o kobietach?? Wpakował wszystkie piękne płci do jednego worka...

                Nie, nie ma prawa!
                Gdybym dała sobie takie prawo, na dzień dobry musiałabym odstrzelić Ci dzwonki.
                Dlaczego tego nie robię? Bo nie możesz odpowiadać za moje błędy tudzież błędy moich eksiów. Proste jak drut.



                > miętam jak naście lat temu, mając okolo 10 wiosen, przekonywałem sie przez poło
                > we dyskoteki by zaprosić w koncy dziewczynę do tańca... odmówiła sad. Dla mnie z
                > abawa się skończyła i wróciłem strasznie rozczarowany do domu. Nie wiem czemu a
                > le ciągle o tym nie zapomniaęłm, pewnie wtedy coś się we mnie pogłębiło, w moje
                > j nieśmiałości do kobiet. W pracy jak widzę faceta to naturalnie machnę reka na
                > powitanie, pagadam bez problemu, jak jest dziewczyna to zastanawiam się by mów
                > iąc jedynie "cześć" nie strzelić jakiejś gafy, a później jak widzą je następnym
                > razem to staram się patrzeć w inną stronę, wczoraj zauważyłem to w sobie dość
                > wyraźnie. Nie chodzi tu żeby od razu zapraszać kobiety na kawe, zwyczajnie jak
                > nie mam jakiejs konkretnej sprawy to nie jestem w stanie by... "zabajerzyć". Oj
                > , dość o sobie.

                Ech Flakencjo smile W wieku 10 lat pomykałam po kukurydzy grając w podchody, nie w głowie mi były tańce ... z chłopakami to już w ogóle ...No, ale człowiekiem starej daty jestem, więc mogło mi coś umknąć. Jednak rozumiem Twoje rozczarowanie, jednocześnie dziwi fakt, że nadal to rozpamiętujesz.
                Do Or Die Flakencjo De la Predatorre tongue_out



                > Udało mi sie napisać kilka zdań i ani razu nie wspomnieć o Kulcie, znaczy że ch
                > yba się starzeje... uncertain

                Jednak wspomniałeś tongue_out I bardzo dobrze !

                • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 14.07.14, 21:59
                  > > i żeś wykrakała małą kłótnię uncertain
                  >
                  > Gdzie?suspicious

                  yyy... no jak... tu, tu,tu, wszędzie.

                  > Raczysz sobie żartować ze mnie ?
                  > Nieśmiała kobieta może zmienić wizerunek, przebierać w Bondach, a nieśmiały mę
                  > żczyzna już nie? Macie jakiś zakaz, czy coś w tym stylu? Ktoś Wam zabronił ?
                  > Nie kumam tego, naprawdę smile Ale skoro stawiasz tak sprawę, proszę bardzo- tak,
                  > zgadzam się - NIEŚMIALI MĘŻCZYŹNI MAJĄ BARDZIEJ PRZECHLAPANE NIŻ KTOKOLWIEK
                  > NA TYM PADOLE.
                  > Zadowolony? tongue_out

                  Niezadowolony... Zadowolona??

                  Nie stawiam tak sprawy. Nie napisałem że przebiera w Bondach... aż tak pięknie to nie będzie, nie ma lekko. Wytłumaczę co miałem na myśli, jak kobieta atrakcyjnie wygląda to większość śmiałych facetów będzie do niej smalić cholewki, wiedząc że Ona może na to czekać. Atrakcyjnie wyglądający facet nadal będzie sam, gdyż wygląd nie da mu odwagi lub przede wszystkim luzu by zagadać "do niej" (niekoniecznie tej atrakcyjnej). Dziewczyny wiedząc że to On powinien zrobić pierwszy krok, mogą zwracać na siebie jego uwagę ale w końcu każda straci cierpliwość i odpuści, przynajmniej tak wygląda teoria... wg mnie. To są oczywiście tylko moje smęty i prawda może być po Twojej stronie, nie testowałem tego gdyż cza być atrakcyjnym a natury nie oszukasz big_grinbig_grin.

                  > Nie, nie ma prawa!
                  > Gdybym dała sobie takie prawo, na dzień dobry musiałabym odstrzelić Ci dzwonki
                  > .
                  > Dlaczego tego nie robię? Bo nie możesz odpowiadać za moje błędy tudzież błędy m
                  > oich eksiów. Proste jak drut.

                  Zwracam honory... nie tylko w obawie o dzwonki... znaczy DZWONY tongue_out. Czesami mogą się przydać w życiu, choćby po to by stojąc i czekają na tą jedną, móc se pograć w ping-ponga.

                  Tak dla jasności, nie usprawiedliwiam nastawienia Mida, to że sto ziaren było zatrutych nie znaczy ze sto pierwsze nie będzie głównym składnikiem szczęścia. Zresztą jeśli ma takie teorie to z jego charakterem nie jest chyba najlepiej, więc nie trudno jego eks zrozumieć. Starałem się poszukać odpowiedzi skąd w nim mogły sie narodzić takie poglądy, każdy ma prawo się mylić, ale te pomyłki rodzą się na jakiś argumentach które początkowo wydają się słuszne. Coś musiało sprawić że ma takie poglądy o Was panie, przecież chyba nie wyssał ich z mlekiem matki.

                  > > Udało mi sie napisać kilka zdań i ani razu nie wspomnieć o Kulcie, znaczy
                  > że ch
                  > > yba się starzeje... uncertain
                  >
                  > Jednak wspomniałeś tongue_out I bardzo dobrze !

                  Oj, chyba jednak żem coraz starszy, ostatnio już go mniej ze mną. Zacząłem nawet radia słuchac i tej całej komercji. Jednak aż tak bardzo stary to nie jestem, gdyż brak u mojego boku "laski" tongue_out. Tak, tak, jeszcze jej nie potrzebuje widocznie, jeszcze nie jest ze mną tak źle smile.
                  Ostatnio przypomniałem sobie nawet dzięki radiu że kiedyś, hen hen przed Kazikiem, kiedy jeszcze ludzie zakładali do aut kwadratowe koła a deszcz padał z dołu do góry, słuchałem takiej ciemnowłosej pani. Ok słuchałem to zdecydowanie za dużo powiedziane, puściłem sobie kilkakrotnie czasowy wtedy przebój prawy do lewego... no może kilkunastokrotnie wink. Pamietam jak nocowałęm razu pewnego u kuzyna po imieninach jego rodziców, ranem na całe podwórko bawiliśmy się puszczając sobie właśnie prawy do lewego... nie rozumiałem czemy starszyźnie się to tak niepodobało, główki ich były wtedy Bardzo wrażliwe na wszelakie dźwięki big_grin. Wtedy to mój wiek chyba jeszcze nawet nie określała liczba, a cyfra... a ludzie pola uprawiali z pomocą dinozaurów. Jaki człowiek był wtedy beztroski, myślał że to najgorszy okres w jego życiu, że tak fajnie jest być dorosłym... taaa... ale teraz jest zajebiście uncertain. w radio to jednak nie ten kawałek usłyszałem a "śpij kochany, śpij", od razu przypomniała mi się moja młodość i tak lepiej się poczułem... Ok, przesadziłęm, sprawdziłęm właśnie że nie mogłem być wtedy aż tak młody, musiałem mieć naście lat, może nie duże były cyfry w tej liczbie, ale na pewno były dwie... to jednak dojrzały już byłem, ale jeszcze beztroski. Teraz jednak słuchałem sobie jeszcze innej piosenki tej ciemnowłosej wokalistki...




                  Trza sobie zacząć strugać laske, starość zbliża się nieubłaganie uncertain.
                  • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 00:18
                    > yyy... no jak... tu, tu,tu, wszędzie.

                    Wymiana poglądów nie musi oznaczać od razu kłótni.
                    Ci co bluzgami rzucają , po prostu nie mają argumentów na dalszą rozmowę, więc agresor się włącza. Ten typ tak już ma i nie ma co się przejmować tongue_out

                    > Niezadowolony... Zadowolona??

                    Nooooo big_grin tongue_out

                    >aż tak pięknie
                    > to nie będzie, nie ma lekko.

                    No i oto tylko mi chodziło. Żebyś przyznał, że nikt nie ma lekko, nie tylko nieśmiali mężczyźni.


                    >przynajmniej tak wygląda teoria... wg mnie. To są oczywiście tylko
                    > moje smęty i prawda może być po Twojej stronie, nie testowałem tego gdyż cza by
                    > ć atrakcyjnym a natury nie oszukasz big_grinbig_grin.

                    Teorie zostawmy pseudonaukowcom z USA tongue_out
                    Praktyka czyni mistrza, więc koniec stania pod ścianą , tyłek w troki i do dzieła. Bez żadnych wymówek typu " nie jestem atrakcyjny " tongue_out tongue_out tongue_out

                    > Zwracam honory... nie tylko w obawie o dzwonki... znaczy DZWONY tongue_out. Czesami mog
                    > ą się przydać w życiu, choćby po to by stojąc i czekają na tą jedną, móc se pog
                    > rać w ping-ponga.

                    Z ręki do ręki , młotek obcęgi, bonanza big_grin Nie wiem dlaczego , ale takie cuś skojarzyło się z Twoim wpisem... to pewnie przez te ekhm dzwony tongue_out Ale stojąc i czekając odcisków tylko się dorobisz, czas porządnie zadbać o swoje jingobellsy wink

                    > Oj, chyba jednak żem coraz starszy, ostatnio już go mniej ze mną. Zacząłem nawe
                    > t radia słuchac i tej całej komercji.

                    No kurna młodszy nie będziesz no chyba żeś Benjamin Button :p
                    Pierwszy krok do zmian, to potrzeba wsłuchania się w coś innego, coś co nie pogłębia czarnych myśli, a daje energię do działania ? wink Przestałam słuchać smętnych kawałków, mam teraz swoich Marsów a to, że niektórym to się nie podoba potęguje moją Letomanię tongue_outsmile I jest mi z tym qrewsko dobrze. Także odradzam słuchania przygnębiających nutek, nic dobrego z tego nie będzie. Mówię Ci to ja, co przez długi czas katowała się K.K i jej pierwszą płytą Gemini wink

                    Jeśli zaś chodzi o Kayah, to laska ma głos, ale nie lubię jej twórczości , choć kiedyś prowadziła program "To było grane" co ona tam wyprawiała heh... za każdym razem jak śpiewała jakiś utwór ciary szły po całym ciele. No, ale było to przed dinozaurami, więc nie możesz tego pamiętać wink

                    > Trza sobie zacząć strugać laske, starość zbliża się nieubłaganie uncertain.

                    Oj koniecznie zacznij już dzisiaj, no dobra od jutra big_grin Choć chyba już jest jutro, no nieważne zacznij jak najszybciej... im szybciej będziesz ją miał, tym szybciej stukniesz się w główkę może cosik się naprawi tongue_out
                        • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 25.07.14, 23:17
                          face-predator napisał:

                          > No widać w Rybniku sie działy, dla niektórych nawet bardzo.
                          >
                          > A i u Ciebie Jarguś wiecznie na topie, widać springuś nic a nic się nie starzej
                          > e...
                          >
                          > ... tylko pozazdrościć smile

                          smile

                          „Nieważne, co by się działo, podążaj za swoimi marzeniami.- Właśnie,dlatego utrzymuję się przy życiu... Nieważne ile masz lat, powinieneś wprowadzać w życie swoje najdziksze, pieprzone fantazje, to jedyny powód, dla którego jesteśmy na tej planecie.” – Jared Leto
                    • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 21:35
                      > > Niezadowolony... Zadowolona??
                      >
                      > Nooooo big_grin tongue_out

                      Hehehe, ma się jeszcze te "argumenty" by zadowolić kobietę big_grin.
                      Czuję że odmłodniałem big_grinbig_grin

                      > No i oto tylko mi chodziło. Żebyś przyznał, że nikt nie ma lekko, nie tylko ni
                      > eśmiali mężczyźni.

                      Ja to przyznałem?? To jestem teraz w kropeczce... nawet wielokropku bo jakość moje poglądy są inne w dalszym ciągu... naprawdę ja to przyznałem??

                      > Teorie zostawmy pseudonaukowcom z USA tongue_out
                      > Praktyka czyni mistrza, więc koniec stania pod ścianą , tyłek w troki i do dzie
                      > ła. Bez żadnych wymówek typu " nie jestem atrakcyjny " tongue_out tongue_out tongue_out

                      No tak teorią zajmują sie już amerykanie, ale nadal nie ma nikogo kto by się naturą zajął, OK - nie wyglądam najgorzej ale nadal nic nie odpycha mnie od ściany, jakoś nie ma odwagi by ten tyłek ruszyć w "jej" stronę

                      > Z ręki do ręki , młotek obcęgi, bonanza big_grin

                      Skąd wiesz że bonanze lubie big_grin. Spoko moje jingobellsy są dość Kwarde ;-P

                      Mówię Ci to
                      > ja, co przez długi czas katowała się K.K i jej pierwszą płytą Gemini wink

                      Ale w mim wypadku jest tak, że katowanie się smutasami pobudza mnie aby zmienić swój stan, aby wziąść się w garść i poszukać jej, zmienić swoje życie które jest takie szare i puste. Natomiast oczywiście słucham też tych kawałków dających kopa - jest dobrze! - one prowadzą mnie w stronę uszczęśliwiania dnia codziennego, pokazują iż wcale tak najgorzej nie jest. Idę więc aktualnie dość po środku, w którą stonę mnie to zaprowadzi, nie wiem...

                      > Jeśli zaś chodzi o Kayah, to laska ma głos, ale nie lubię jej twórczości , cho
                      > ć kiedyś prowadziła program "To było grane" co ona tam wyprawiała heh... za ka
                      > żdym razem jak śpiewała jakiś utwór ciary szły po całym ciele. No, ale było to
                      > przed dinozaurami, więc nie możesz tego pamiętać wink

                      Kayahe lubię tylko za tamten okres, fakt... prehistorii nie mam prawa pamiętać tongue_out, ale jak ciary idą po CAŁYM ciele to chyba jest dobrze... czy nie??

                      > Oj koniecznie zacznij już dzisiaj, no dobra od jutra big_grin Choć chyba już jest jut
                      > ro, no nieważne zacznij jak najszybciej... im szybciej będziesz ją miał, tym s
                      > zybciej stukniesz się w główkę może cosik się naprawi tongue_out

                      Coś mi się wydaje że ani struganie ani stukanie już mojej główce nie pomoże, albo któraś ją kopnie albo nadal będzie tkwić w tym stanie uncertain
                      • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 26.07.14, 01:21
                        > Czuję że odmłodniałem big_grinbig_grin

                        W pampersie jeszcze nie pomykasz ? tongue_out


                        > Ja to przyznałem?? To jestem teraz w kropeczce... nawet wielokropku bo jakość m
                        > oje poglądy są inne w dalszym ciągu... naprawdę ja to przyznałem??

                        Twoje poglądy są mi dobrze znane. Różnią się nieco od moich, ale to chyba dobrze, inaczej byłoby zbyt monotonnie wink
                        Słowa -" aż tak pięknie to nie będzie, nie ma lekko "odnosiły się do nieśmiałej dziewczyny... tylko to chciałam usłyszeć, znaczy się przeczytać tongue_out

                        > No tak teorią zajmują sie już amerykanie, ale nadal nie ma nikogo kto by się naturą zajął,

                        Znasz powiedzonko "Polak potrafi " tongue_out Dlaczego to nie miałbyś być Ty ???

                        >OK - nie wyglądam najgorzej ale nadal nic nie odpycha mnie od ściany, jakoś nie ma odwagi by ten tyłek ruszyć w "jej" stronę

                        Jeśli sam tego nie zrobisz to nic i nikt nie będzie wstanie Cię odkleić, potencjalna laska może to zrobić, ale Ty mentalnie nadal będziesz tkwił przy ścianie. Obym się myliła.

                        > Skąd wiesz że bonanze lubie big_grin.

                        Teraz już wiem skąd to skojarzenie smile lubisz konie, prawda ?

                        >jak ciary idą po CAŁYM ciele to chyba jest dobrze... czy nie??

                        No ba! Wszak muzyka jest jak sex tongue_out


                        > Coś mi się wydaje że ani struganie ani stukanie już mojej główce nie pomoże, al
                        > bo któraś ją kopnie albo nadal będzie tkwić w tym stanie uncertain

                        Obyś się zdziwił smile Struganiem już się nie martw, w spadku zostawię Ci balkonik ha! tongue_out
                        • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 28.07.14, 19:22
                          > W pampersie jeszcze nie pomykasz ? tongue_out

                          Jeszcze nie, odpowiem także na następne pytanie - tamponów też jeszcze nie używam big_grin

                          > Słowa -" aż tak pięknie to nie będzie, nie ma lekko "odnosiły się do n
                          > ieśmiałej dziewczyny... tylko to chciałam usłyszeć, znaczy się przeczytać tongue_out

                          aaa... beee... ceee... zrozumiałem smile, ma się ten refleks, nie można powiedzieć big_grin. I przeczytałaś, chcesz może coś więcej przeczytać??

                          > Jeśli sam tego nie zrobisz to nic i nikt nie będzie wstanie Cię odkleić, potenc
                          > jalna laska może to zrobić, ale Ty mentalnie nadal będziesz tkwił przy ścianie.
                          > Obym się myliła.

                          Fakt uncertain, ale jak zmienić tą swoją mentalność? Często jest to tak trudne że aż niemożliwe, nawet "spięcie pośladów" nie pomaga tongue_out. Też bym chciał żebyś sie myliła... serio smile

                          > Teraz już wiem skąd to skojarzenie smile lubisz konie, prawda ?

                          "No ba!"

                          > No ba! Wszak muzyka jest jak sex tongue_out

                          Pod pewnymi względami tak, też są uniesienia big_grin. Jednak muzyka sexu nie zastąpi, inaczej byłbym pewnie impotentem, a tak (podobno) nie jest, uff big_grinbig_grin. Tak się zastanawiam co może być wynikiem sumy muzyka + sex?? O a i ciekawe jaki byłby iloczyn tych składników confused

                          > Obyś się zdziwił smile Struganiem już się nie martw, w spadku zostawię Ci balkonik
                          > ha! tongue_out

                          Jedno zmartwienie mniej smile
                          • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 01.08.14, 20:46
                            > Fakt uncertain, ale jak zmienić tą swoją mentalność? Często jest to tak trudne że aż n
                            > iemożliwe, nawet "spięcie pośladów" nie pomaga tongue_out. Też bym chciał żebyś sie myl
                            > iła... serio smile

                            Nie ma idealnej recepty. Ale z tego co piszesz to widzę, że chcesz i próbujesz, a to połowa sukcesu. Jednorazowe " spięcie" nic nie da. Trochę czasu musisz niestety poświęcić, ale z efektów będziesz dumny no i ekhm z jędrnej duupeczki wink
                            • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 03.08.14, 21:58
                              > Nie ma idealnej recepty. Ale z tego co piszesz to widzę, że chcesz i próbujesz,
                              > a to połowa sukcesu.

                              A to prawdopodobnie znów coć nie hallo napisałem, bo raczej nie próbuje, to że tworzą się takie sytuacjie to głównie zasługa przypadku. Wiesz, trochę czuję się bezsilny w realu, czasami wspominam sytuacje w których mogłem zagadać a się nie odważyłem. A często kiedy już coś staram się zainicjować to później jakoś odczuwam brak zainteresowania drugiej strony. Nie powiem, pare lat temu zupełnie z przypadku się udało i.... trwało to jakiś czas... później mi odwaliło, miałem takie chwile w których skrzywdziłem to co rosło przez ten czas między nami, zniżyłem sie bardzo aby próbować to odratować. Pozmieniały się we mnie perspektywy, wiedziałem że ten czas samotniości mnie bardzo zmienił, nie żyłem tylko dla życia, tylko dla siebie by jakoś to było. Zacząłem głęboko brać do siebie stwierdzenie "nic się nie zmienia od na dupie siedzenia", później zasiałem ziarno - z tego uschniętego krzaka - w to samo miejsce w którym było kiedyś. Tyle tylko że zapomniałem iż tam już warunki atmosferyczne się pozmieniały. Nie można powiedzieć, ziarno się przyjęło, zaczęło coś rodzić, ale byłe dosć słabe i w tych warunkach wystarczył mały deszczyk by pozbawił je złudzeń. Teraz jest tak ze mną i z tym ziarnem, że chcieli byśmy znów się odradzać, nawet w tych samych warunkach, jednak one (ona) wykorzystuje to i bawi się nami. Wiem że sam byłem w pewnym momencie takim wrednym popaprańcem, teraz być może odpokutowuję to co sam kiedyś zrobiłem. Ale chyba już raz tak cierpiałem, teraz znów to jest... może nawet mocniej bo czuję się gorzej. Jest to na tyle bolesne, że nie wiem co mam z tym zrobić, nie chcę się kłócić po raz enty, więc słuchając kolejnych pretensji chowam głowę w popiół i obiecuję poprawę. Ale sam już nie wiem czy dobrze robię. Na wiele myślenia nie mam czasu, bo dni lecą bardzo szybko. Wiem że tam jestem spalony ale z braku innych perspektyw nadal staram się dmuchać ile się da by ten minimalny żar ognia podtrzymać. Gdybym miał więcej czasu dla siebie może mógłbym coś innego stworzyć, ale póki co czas jest bardzo drogi. Jeżeli zdarza mi się już mieć chwile dla siebie, to oddaję ją Kazikowi... daje mi sił do dalszej walki z wiatrakami. Dziekuję mu za to, nikt inny sie póki co nie znalazł by taką siłe mi dać. Czytam tutaj różne wpisy samotnych jegomościów, byłem kiedyś teki jak oni, szukałem... teraz już na to nie mam sił, inne aspekty życia mnie wyeksploatowują. Mam nadzieje że im się lepiej powiedzie, bo nieśmiały człowiek (niezależnie od płci wink ) ma ciężko. Trudno mu znaleźć sens życia, więc szuka jedynie zapychaczy, elementów dzięki którym zapomni o swojej bezsilności... i pewnie często może się okazać że takie zapomnienie było idealnym rozwiązaniem by znaleźć ten właściwy sens, by wracając do domu móc usłyszeć "witaj kochanie", tak to daje człowiekowi spory zastrzyk energi... którą wyłądowuję w nocy big_grin. Życie.

                              Wczoraj oglądałem "masz wiadomość", już chyba po raz kilkunasty, mam od dość dawna ten film na tel i w pracy jak mi czasami pozwolą to se na raty obejrzę, sporo cytatów człowiek tam może odnaleźć pasujących do siebie. W fajnym stanie byli bohaterowie korespondując ze sobą... jak to w filmie smile. Mi wczoraj utkiwił dialog ojca z synem podczas samotnego wieczoru na jachcię,
                              - tak, znaleźć kogoś kto cię uszczęśliwi, to pestka;
                              - nie wygłupiaj się, czy ja spotkałem kiedyś taką kobietę, albo ty?;
                              Dotarło do mnie że być może ja nigdy nie spotkałem takiej, i już pewnie nie spotkam, czy więc warto zadowalać się półśrodkami? Chyba trzeba. Boję się że z czasem mogę wpaćś w stan, kiedy moja aktualna pozycja zacznie mi się podobać i wtedy to dopiero będzie... kaplica. Życie jest bardzo ciężkie i dość brutalne, ale i tak to czego najbardziej się podczas jego boimy to... śmierć. Ot taka prawda życiowa z przypadku. No cóż, nie ma lekko, ale może być ciężej.

                              Ok, teraz dla własnego wytłumaczenia, napiszę że dość mocno odczuwam trudy dzisiejszego dnia, więc proszę o wyrozumiałość, sm już nie pamiętam co napisałem, a czytać na pewno nie będę... spać się powoli chce.
                              Na koniec, śladami kompletnie mi nieznanego jegomościa (flakns), wstawię coś z yt...



                              Miłego dnia/wieczoru wszystkim.
                              • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 03.08.14, 23:45
                                > A to prawdopodobnie znów coć nie hallo napisałem, bo raczej nie próbuje, to że
                                > tworzą się takie sytuacjie to głównie zasługa przypadku.

                                Jednak korzystasz z tych sytuacji więc próbujesz... Ja widzę szklankę do połowy pełną, a Ty do połowy pustą ...stąd to nie halooo uncertain

                                Enigmatycznie trochę napisałeś, więc nie będę zgadywać....ale odpuść sobie trochę....

                                >Życie jest bardzo ciężkie i dość brutalne, ale
                                > i tak to czego najbardziej się podczas jego boimy to... śmierć. Ot taka prawda
                                > życiowa z przypadku.

                                To prawda, ale czy boję się śmierci ? Raczej nie. Tam na mnie czekają, więc czego mam się obawiać tongue_out Ale dopóki jestem tutaj mam zamiar cieszyć się życiem i korzystać z niego ile się da.

                                Jeżeli zdarza m
                                > i się już mieć chwile dla siebie, to oddaję ją Kazikowi... daje mi sił do dalsz
                                > ej walki z wiatrakami. Dziekuję mu za to, nikt inny sie póki co nie znalazł by
                                > taką siłe mi dać.

                                Skoro jego muza daje Ci to co akurat teraz potrzebujesz, to ładuj baterie i do przodu.....

                                > No cóż, nie ma lekko, ale może być ciężej.

                                Zawsze może być lepiej tongue_out smile

                                Tego Ci życzę ....
                                • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 05.08.14, 23:20
                                  > Jednak korzystasz z tych sytuacji więc próbujesz... Ja widzę szklankę do połow
                                  > y pełną, a Ty do połowy pustą ...stąd to nie halooo uncertain

                                  Całe szczęście że widzisz napełnienie szklanki, a nie jak większość kobiet...
                                  https://www.jadoskonaly.pl/a/1259505005_by_bukakefighter.jpg

                                  > Enigmatycznie

                                  yyy... aż musiałem sprawdzić co zbiór liter w takiej kolejności znaczy... dzięki Tobie stałęm się mądrzejszy smile

                                  > To prawda, ale czy boję się śmierci ? Raczej nie.

                                  Oj, ja raczej się jej obawiam. Czasami o niej myślę i wiem że nie chcę jej spotkać. Zazdroszczę Ci optymizmu w tej kwestii, ja myślę o przyziemnych sprawach, jak to jest byc przysypywanym ziemią, albo gorzej... jak to jest odczuwać wielki żal gdy nie zdąży się wypowiedzieć słów do danej osoby, bo zawsze baliśmy sie te słowa ożywić i je przekładaliśmy. Ta osoba później widzi jak przysypują cię ziemią nieusłyszawszy nigdy tego... Mam wielke obawy by za szybko nie wąchać kwiatkowych korzeni sad

                                  > Zawsze może być lepiej tongue_out smile

                                  Taaa... jasne...

                                  > Tego Ci życzę ....

                                  Wzajemnie wink
                                  • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 08.08.14, 23:36

                                    > Całe szczęście że widzisz napełnienie szklanki, a nie jak większość kobiet...

                                    Ach te baby tongue_out Z nimi źle , bez nich jeszcze gorzej tongue_out smile

                                    > Oj, ja raczej się jej obawiam. Czasami o niej myślę i wiem że nie chcę jej spot
                                    > kać. Zazdroszczę Ci optymizmu w tej kwestii, ja myślę o przyziemnych sprawach,
                                    > jak to jest byc przysypywanym ziemią, albo gorzej... jak to jest odczuwać wielk
                                    > i żal gdy nie zdąży się wypowiedzieć słów do danej osoby, bo zawsze baliśmy sie
                                    > te słowa ożywić i je przekładaliśmy. Ta osoba później widzi jak przysypują cię
                                    > ziemią nieusłyszawszy nigdy tego... Mam wielke obawy by za szybko nie wąchać k
                                    > wiatkowych korzeni sad


                                    Z optymizmem to nie ma nic wspólnego. To po prostu realizm. Śmierć tak czy siak wyciągnie po nas swoje łapska, ale zamartwianie się kiedy to nastąpi nie ma sensu. Jedna z moich bliskich osób przez pół swego życia wymyślała sobie różne choroby. Rak i serducho to był priorytet. Za każdym razem widziała się na cmentarzu. Nigdy nie zachorowała i jak na ironię losu zginęła pod autobusem. Ja tak nie chcę. Co nie znaczy, że o niej nie myślę, ja bardziej od przysypywania ziemią boję się o robaczki, które będą robiły sobie ucztę z mego ciałka, dlatego zastrzegłam swoim, że mają mnie skremować bo inaczej będę ich straszyć , a co! tongue_out

                                    Żyjesz Flakuś, więc masz szansę powiedzieć wszystko co byś chciał by usłyszała ta osoba, jak nie masz odwagi napisz list wink

                                    • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 10.08.14, 23:32
                                      Śmierć... wszędzie jej pełno, dziś na drodze widziałem kota, znaczy wydawało mi się iż to kot był kiedyś, zastanawiałem się co czuł w ostatnich chwilach oraz nad tym ile osób podziela los tego kota, tzn umiera nagle i zbyt wcześnie... wiem, wiem - przeznaczenia, nie da go się oszukać. Jak na przekór, jedyny dziś materiał we "wiadomościach" oglądałem o jeżdżącej coraz częściej śmieci po drodze, o bezmyślnych wariatach pomykających po drodze z prędkościami nawet 200+. Przypomniało mi się akurat wrażenia kolegi jak opowiadał kiedy to kilka dni temu urwał mu się wachacz - zwyczajnie pękł. Zadowolony był że to się stało w terenie zabudowanym kiedy jechał zaledwie około 60. Wozi sie zaledwie kilkuletnim passatem i takie sytuacje mu się przytrafiają. Nastolatki kupują często samochody starsze od nich i już uważają się za panów szos... a przecież przeznaczenia nikt nie zna uncertain.

                                      Jedna z moich bliskich osób przez pół swego życia wymyślała sobie różne c
                                      > horoby. Rak i serducho to był priorytet

                                      Kiedyś słyszałem o pewnym facecie który z obawy przed wirusami i wszelakimi bakteriami postanowił nigdy nie wychodzić ze swojego szczelnego domu. Utrzymywał się chyba z pracy na kompie. Nie wiem już jak ta jego historia sie skończyła, ale zastanawiam się czy spotykając ciemno ubranego pana z kosą, nie zamienił by kilku lat swojego życia no choćby półgodzinną wizytę na łące...

                                      Rozumiem, że masz na myśli iż nie można popadać w skrajności i wszędzie widzieć potencjalne zagrożenie,. nie zauważywszy często wielu przyjemnych spraw... tudzież doznań tongue_out. Ja tam się robaczków nie boje, bylebym tylko tego nie czuł... wiedomo każdy chce żyć, nawet one smile.

                                      > Żyjesz Flakuś, więc masz szansę powiedzieć wszystko co byś chciał by usłyszała
                                      > ta osoba, jak nie masz odwagi napisz list wink

                                      Spokojnie, za mało jeszcze we mnie życia by się na tak radykalne gesty decydować. Derzwo pewnie też chce żyć, więc nie uśmiercajmy go tylko po to bym ja sprawdził swój poziom odwagi wink
                                      • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 13.08.14, 18:58
                                        > Śmierć... wszędzie jej pełno, dziś na drodze widziałem kota, znaczy wydawało mi
                                        > się iż to kot był kiedyś, zastanawiałem się co czuł w ostatnich chwilach oraz
                                        > nad tym ile osób podziela los tego kota, tzn umiera nagle i zbyt wcześnie... wi
                                        > em, wiem - przeznaczenia, nie da go się oszukać.

                                        Tam gdzie życie, tam i śmierć wink

                                        Mam nadzieję, że to była tylko chwila i nie zdążył nic poczuć.
                                        Tak sobie zawsze tłumaczę. Naiwne, wiem smile


                                        > Nastolatki kupują często samochody s
                                        > tarsze od nich i już uważają się za panów szos... a przecież przeznaczenia nikt
                                        > nie zna uncertain.

                                        Brawura wcześniej czy później zgubi każdego bez względu na wiek. Ale masz rację , młodzi szaleją za kółkiem, u nas w zeszłym tyg, 19-latek nie wyrobił na zakręcie i dosłownie wylądował na drzewie. Auto na złom , drzewo wygląda jakby kombajn [co najmniej ] w niego pierdyknął, a on walczy o życie....

                                        > Rozumiem, że masz na myśli iż nie można popadać w skrajności i wszędzie widzieć
                                        > potencjalne zagrożenie,. nie zauważywszy często wielu przyjemnych spraw... tud
                                        > zież doznań tongue_out

                                        Dokładnie tak smile
                                        Nie ma co ulegać schizom, tylko na luzaka robić swoje.
                                        Nie ma też co się bać śmierci. Pan z kosą, może okazać się Panią z sierpem w obcisłym, czarnym lateksiebig_grin


                                        > Spokojnie, za mało jeszcze we mnie życia by się na tak radykalne gesty decydowa
                                        > ć. Derzwo pewnie też chce żyć, więc nie uśmiercajmy go tylko po to bym ja spraw
                                        > dził swój poziom odwagi wink

                                        Ok. Niech Ci będzie . Przyjmijmy, że tomorrow never dies. Choć to jak zwykle są wy-mów- ki tongue_outsmile
                                        • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 15.08.14, 04:45
                                          > Nie ma też co się bać śmierci. Pan z kosą, może okazać się Panią z sierpem w ob
                                          > cisłym, czarnym lateksiebig_grin

                                          Oj springuś widzę wyobraźnia jest na poziomie.

                                          Chcesz mi powiedzieć bym nie bał sie śmierci i coraz częściej marzył by czym prędzej ją poznać?? Wiesz, że jakby teraz coś mi się stało to oskarżą Cię o współudział big_grin.
                  • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 26.07.14, 23:22
                    @face-predator

                    "to że sto ziaren było zatrutych nie znaczy ze sto pierwsze nie będzie głównym składnikiem szczęścia."

                    Ta analogia kojarzy mi się z propagowaną przez kobiety wygodną dla nich bajeczką, że "należy próbować aż do skutku". Wiele rzeczy w tym podejściu po prostu nie ma sensu.

                    - sprawdzić 100 ziaren? na taką ilość mogą sobie pozwolić jedynie te 20% popularnych ciach tak kochanych przez kobiety, którzy i tak nie szukają związku i miłości, lecz kolejnej zabaweczki na jedną noc. Dla reszty, w tym i nieśmiałych taka ilość to totalna aberracja.

                    - przyjmując hipotetycznie, że taki nieśmiały czy wykluczony będzie non stop podejmował próby, pomimo chamskich odrzuceń, to nie da się tego zrobić jednocześnie, zajmie to wiele lat. I okaże się, że te próby zaczynają przynosić pozytywne efekty dopiero po 30-ce.

                    Tak jest, że póki one mają powodzenie wynikające z młodości, to zawsze wybiorą faceta z tych 20% rzekomo najlepszych, tych zaliczających wszystko macho, ustawionych żonatych, majętnych szefów. Na samotnych i wolnych wtedy taka nie spojrzy. Dopiero po 30-ce, gdy zaczynają tracić atrakcyjność u swoich ulubieńców, to już nie w głowie im tak lubiany przez nie seks bez zobowiązań, wtedy nagle szukają "związku opartego na szacunku, prawdzie, miłości i odpowiedzialności" smile


                    Właściwie to lepiej darować sobie te lata do 30-ki, unikając w ten sposób bolesnych kopniaków, i zacząć później. O ile po latach obserwowania, jak to ładnie one korzystają ze swojego prawa do "szczęścia" w postaci niezobowiązującego seksu z tymi 20% ciach, będzie jeszcze ochota i wiara w dobro i ludzkie uczucia kobiet.


                    Każdy ponosi skutki swoich wyborów. Jeśli one wolą żonatych od wolnych samotnych, to niech się żenią z żonatymi.

                    P.S. To nie w tym problem, że nieśmiali stoją pod ścianą, i boją się podejść. Problem w tym, że często przełamują swoją nieśmiałość i podchodzą. Wtedy w odzewie dostają od słodkich pań ostre kopniaki, bo ne spełniają oczekiwań męskości wyrobionych na podstawie pierwszych facetów, chamowatych, prymitywnych, ziomalskich, buraczanych macho. Po serii takich kopów każdy wrażliwy facet zmieni zdanie co do uroczych, delikatnych kobiet.
                    • fancy01 Re: Nieśmiały mężczyzna 27.07.14, 14:07
                      do: midnight_lightning

                      Aż żal sie robi czytając twoje zatrute jadem teksty zgorzkniałego, jęczącego, pełnego nienawiści i pogardy do kobiet zakompleksionego pajaca!
                      Chwała tym mądrym kobietom, że cie nie zechciały, z twoim podejściem do kobiet i życia nic nigdy nie osiągniesz. I chwała ci, że sam siebie wykluczyłeś, byle jak najdalej od takich zaściankowych ludzi jak ty!
                      Nie znając osoby ani sytuacji śmiesz bezczelnie oceniać kogoś, komu może z różnych powodów nie udało sie spotkać tego właściwego człowieka. Kto wcale nie leciał na kasę czy pozujące ciacha itp. jak to nazywasz, nie puszczał sie na lewo i prawo. Więcej pokory i empatii... człowieku!

                      midnight_lightning:
                      "Tak jest, że póki one mają powodzenie wynikające z młodości, to zawsze wybiorą faceta z tych 20% rzekomo najlepszych, tych zaliczających wszystko macho, ustawionych żonatych, majętnych szefów. Na samotnych i wolnych wtedy taka nie spojrzy. Dopiero po 30-ce, gdy zaczynają tracić atrakcyjność u swoich ulubieńców, to już nie w głowie im tak lubiany przez nie seks bez zobowiązań, wtedy nagle szukają "związku opartego na szacunku, prawdzie, miłości i odpowiedzialności" smile


                      Właściwie to lepiej darować sobie te lata do 30-ki, unikając w ten sposób bolesnych kopniaków, i zacząć później. O ile po latach obserwowania, jak to ładnie one korzystają ze swojego prawa do "szczęścia" w postaci niezobowiązującego seksu z tymi 20% ciach, będzie jeszcze ochota i wiara w dobro i ludzkie uczucia kobiet."
                • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 26.07.14, 23:14
                  @36spriing

                  "Nie, nie ma prawa!
                  Gdybym dała sobie takie prawo, na dzień dobry musiałabym odstrzelić Ci dzwonki. "

                  Ciekawe, w którym to momencie prawo do wypowiedzi przeradza się w "odstrzeliwanie"?
                  Ja nigdzie nie pisałem, że mam ochotę chodzić po mieście i strzelać. Nie jestem agresywny tak jak kobiety i ich ulubieńcy.

                  Owszem, są do tego powody, choćby fakt, że 6 razy więcej mężczyzn popełnia samobójstwa niż kobiety, ale i tak najlepszą zemstę za krzywdy tych wszystkich kochających i szanujących chłopaków wymierzają ci z tych 20%, na których kobiety tak ochoczo lecą. Ci pomiatający, traktujący przedmiotowo i z pogardą. A po 30-ce coraz więcej pań przekona się, jak to fajnie być samotnym i wykluczonym z bzdurnych powodów. Nie zamierzam im odbierać tych ciekawych doświadczeń. smile
                  • torado Re: Nieśmiały mężczyzna 27.07.14, 00:20
                    midnight_lightning napisał:
                    > A po 30-ce
                    > coraz więcej pań przekona się, jak to fajnie być samotnym i wykluczonym z bzdu
                    > rnych powodów. Nie zamierzam im odbierać tych ciekawych doświadczeń. smile

                    midnight jeśli ktoś Cię wyklucza to Ty sam siebie...jaki ktoś musiał mieć wpływ na Ciebie, jaką dałeś nad sobą komuś władzę byś poczuł się wykluczony...? Problem jest w Tobie, a nie w tych rzekomo wykluczających...
                    • midnight_lightning Re: Nieśmiały mężczyzna 27.07.14, 01:46
                      @torado

                      Nie masz racji, i jak to kobieta pomijasz bardzo ważny kontekst wiekowy. Żaden mężczyzna nie wyklucza się sam w młodości. To kobiety wykluczają za młodu ze względu na Kasę, Wzrost, Status czując powodzenie i zainteresowanie dzianych dziadków i przesadnie pewnych siebie prostackich ziomali. Resztę rówieśników traktujecie wtedy jak bezwartościowe ścierwo niegodne uwagi.

                      Wykluczam się obecnie, po wielu latach odrzucania, (nie tam po jednej nieudanej miłości), tak jak i inni przez was wykluczeni czyli prawie co trzeci mężczyzna. Mężczyznom nie imponują "doświadczone erotycznie" kobiety, a szczególnie takie, które w młodości pogardzały takimi jak ci wykluczeni.

                      Teraz już wiem, że kobiety nie są zdolne do miłości, lecz jedynie ulegają złudzeniu "zaimponowania". Tak, obecnie nie mam już ochoty na jakikolwiek bliski kontakt z tak prymitywnie oceniającymi ludzi osobnikami. I śmieszą mnie i jednocześnie cieszą takie teksty jakie często panie po 30-ce formułują, np. "szukam związku opartego na szacunku, prawdzie, miłości i odpowiedzialności". Cóż, takie panie zapomniały, ilu facetów zorientowanych na takie wartości kopnęły w tyłek, wydarły serce i publicznie zdeptały ?

                      Każdy płaci za swoje wybory, nawet i kobiety. Albo dobra zabawa w niezobowiązujący seksik z tymi 20% niby najlepszych facetów i upadlanie reszty mężczyzn, albo stały związek. Nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć.

                      • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 28.07.14, 19:55
                        > Każdy płaci za swoje wybory, nawet i kobiety. Albo dobra zabawa w niezobowiązuj
                        > ący seksik z tymi 20% niby najlepszych facetów i upadlanie reszty mężczyzn, alb
                        > o stały związek. Nie da się zjeść ciastka i nadal go mieć.

                        Ciągle wspominasz o tych 20% macho, ale Ty sam cały czas wspominasz i opisujesz zaledwie z 5% kobiet, bo oczywiście są takie dla których najważniejsza u faceta jest fura, skóra i komóra, czyli inaczej...
                        > Kasę, Wzrost, Status
                        jednak to jest zdecydowanie mniejszość, sam musiał bym się długo zastanowić kiedy taką spotkałem. Jeśli Ty obracasz się tylko w kręgach takich kobiet, to zmień towarzystwo i miejsca imprezowe. Każdy facet Ci tu powie że nie masz racji!!!
                  • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 01.08.14, 19:30
                    midnight_lightning napisał:

                    > Ciekawe, w którym to momencie prawo do wypowiedzi przeradza się w "odstrzeliwan
                    > ie"?
                    > Ja nigdzie nie pisałem, że mam ochotę chodzić po mieście i strzelać. Nie jestem
                    > agresywny tak jak kobiety i ich ulubieńcy.
                    >

                    Jasne! A krowa to piękny ptak, tylko jej skrzydeł brak....
                    Popracuj nad formą wypowiedzi to może Ci uwierzę smile

                    > Owszem, są do tego powody, choćby fakt, że 6 razy więcej mężczyzn popełnia samo
                    > bójstwa niż kobiety,

                    I do czego to niby miało być? Statystyka i może prawdziwa, ale Twoja ideologia jak zwykle odbiega od realiów. U mnie w okolicy w ciągu dwóch lat było 5 samobójstw, w tym jedna kobieta. Ale panowie nie byli nieśmiałymi, wykluczonymi mężczyznami- tylko egoistycznymi tchórzami. Jeden z nich chorował na depresję i jego jeszcze mogę wytłumaczyć, ale reszta? No proszę Cię... Najłatwiej poszukać sznurka i zostawić żonę z dwójką dzieci, długami i piętrzącymi się kłopotami. Dlaczego to nie ona targnęła się na swoje życie? Sam sobie odpowiedz. Takich przykładów jest masę, ale Ty oczywiście widzisz tylko to co chcesz.

                    ale i tak najlepszą zemstę za krzywdy tych wszystkich koch
                    > ających i szanujących chłopaków wymierzają ci z tych 20%, na których kobiety ta
                    > k ochoczo lecą. Ci pomiatający, traktujący przedmiotowo i z pogardą. A po 30-ce
                    > coraz więcej pań przekona się, jak to fajnie być samotnym i wykluczonym z bzdu
                    > rnych powodów.

                    O tym już rozmawialiśmy i nie chce mi się powtarzać.

                    >Nie zamierzam im odbierać tych ciekawych doświadczeń. smile

                    Cóż za wspaniałomyślność!!! W imieniu wszystkich kobiet składam serdeczne podziękowania.
                    W intencji co byś się nie rozmyślił, na kolanach do Częstochowy trzeba będzie pójść tongue_out
    • ewa-m19 Re: Nieśmiały mężczyzna 19.07.14, 21:33
      Zależy przez kogo i w jakiej sytuacji. Co znaczy nieśmiały? Spokojny, wyważony, małomówny w towarzystwie, lepiej tak niż typ "wodzireja" i o wiele ciekawiej. Odbieram bardzo pozytywnie nieśmiałych ludzi, a jeśli do tego nieśmiały człowiek jest konsekwentny i konsekwentnie realizuje swoje cele, plany nie oczekując poklasku, to jak dla mnie ideał. Jeśli potrzebuje czasu aby się otworzyć i być szczerym, to jest bardzo fajne.

      > Jak postrzegany jest nieśmiały mężczyzna przez kobiety? Czy są to plusy czy rac
      > zej minusik lub czy potrzeba czasu, żeby się otworzył?
      > --
      > Firma PURE BHP organizuje szkolenia i kursy bhp, czy ktoś korzystał?
    • tibarngirl Re: Nieśmiały mężczyzna 22.07.14, 21:02
      Ja tam lubię osoby nieśmiałesmile Może dlatego że sama taka jestem i gdy spotykam kogoś kto jest jeszcze bardziej zamknięty ode mnie to ja jestem tą stroną aktywniejszą. Tak jest w relacjach stricte koleżeńskich. Być może przy facecie też tak by było. Tu mogę tylko gdybać, ale wg mnie - to nie skreśla. Tyle tylko, że trudno by było wyłapać czy jest zainteresowany czy tylko z grzeczności podtrzymuje rozmowę.
      • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 22.07.14, 21:58
        > Ja tam lubię osoby nieśmiałesmile

        To chyba jesteś jakaś dziwna big_grin

        Ogólnie przyjęło się że jesteśmy marginesem społecznym, społeczeństwem który zawsze samotnie stoi cicho z boku... nas się nie da lubić!

        Tak jest w relacjach stricte koleżeńskich. Być może przy facecie też
        > tak by było. Tu mogę tylko gdybać, ale wg mnie - to nie skreśla. Tyle tylko, że
        > trudno by było wyłapać czy jest zainteresowany czy tylko z grzeczności podtrzy
        > muje rozmowę

        Dlaczego trudno było by wyłapać?? Czyżbyś prowadziła rozmowy na tematy nie interesujące innych?? Nieśmiali lubią słuchać, bycz częścią dialogu, nawet jeśli nie uczestniczą w nim aktywnie wink
        • tibarngirl Re: Nieśmiały mężczyzna 22.07.14, 22:16
          Dlaczego trudno było by wyłapać?? Czyżbyś prowadziła rozmowy na tematy nie inte
          > resujące innych?? Nieśmiali lubią słuchać, bycz częścią dialogu, nawet jeśli ni
          > e uczestniczą w nim aktywnie wink
          Hmm, nie uważam się za wybitną rozmówczynię więc pewnie mogę zanudzać wink a miałam na myśli to, że raczej nieśmiała osoba sprawiałaby wrażenie niedostępnej, trzymającej się na dystans, podczas gdy mnie potrzebna jest wyraźna informacja czy podobam się czy nie. Mam tendencję do tego, by błędnie przypuszczać, że słuchacz mógłby interesować się mną bo mnie słucha/ nie zrywa dyskusji/ szuka okazji aby ją prowadzić podczas gdy jego interesował wyłącznie temat dysputy a nie ja.
          Być może wynika to z braku obycia damsko-męskiego, którego nie mam.
          • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 22.07.14, 22:39
            Znając życie to z pewnością nie zanudzasz, tylko ta skromność karze pisać inaczej.

            Nie znam wszystkich rodzai ludzi nieśmiałych, nie wiem co oni myślą. Ja się nie odzywam jeśli nie uważam że moje słowa nie wniosą czegoś nowego i pozytywnego do rozmowy, jeszcze inna sytuacji, odzywam się w rozmowach w których nie uczestniczy więcej niż dwie osoby... więcej mnie przytłacza i ucisza... no moze nie zawsze.
            Ok mniejsza z mna, nawet nieśmiały powinien nawet często dać Ci bodziec do dalszego produkowania swoich słów, przecież zawsze jest fajnie słuchać, nawet jeśli nie mamy nic ciekawego do powiedzenia... co nie? wink
            • ewa-m19 Re: Nieśmiały mężczyzna 23.07.14, 18:43
              Fajnie słuchać? Inaczej, niektórzy wolą słuchać aby uniknąć wpadki, albo boją się ryzyka, z lenistwa, z niewiary, albo nie przepadają za towarzystwem w którym się aktualnie znajdują. W takim przypadku faktycznie lepiej dać sobie spokój i uniknąć utraty nerwów, stresu itp. Cóż, najważniejsze zdrowie!!!!! A tak poważnie to nieśmiały to nieśmiały i już.
              • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 21:38
                Cóż, najważniejsze zdrowie!!!!! A tak poważ
                > nie to nieśmiały to nieśmiały i już.

                No właśnie nieśmiały już taki jest, ale czy da się z tym jakoś walczyć?? Czasami robiąc krok w przód, powodujemy że cofamy się dwa w tył, ale przecież i w miejscu stać nie wolno, bo wtedy jest pewność że nic się nie polepszy... masakra.
                • ewa-m19 Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 22:22
                  Po co walczyć? Chcesz ludzi zmieniać? Ci nieśmiali mają spokojniejsze życie. Nie lecą na "łeb i szyję" do góry albo w dół, idą sobie spokojnie raz wytyczonym szlakiem równo do przodu. A taki zbyt kreatywny gość ma tyle wzlotów co upadków i tylko czekać na zawał.....wtedy będzie miał dość i pozazdrości temu nieśmiałemu. Jakoś tak to jest.f

                  > Cóż, najważniejsze zdrowie!!!!! A tak poważ
                  > > nie to nieśmiały to nieśmiały i już.
                  >
                  > No właśnie nieśmiały już taki jest, ale czy da się z tym jakoś walczyć?? Czasam
                  > i robiąc krok w przód, powodujemy że cofamy się dwa w tył, ale przecież i w mi
                  > ejscu stać nie wolno, bo wtedy jest pewność że nic się nie polepszy... masakra.
        • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 00:56


          face-predator napisał:
          >Ogólnie przyjęło się że jesteśmy marginesem społecznym, społeczeństwem który zawsze samotnie stoi cicho z boku... nas się nie da lubić!


          Trzasnąć Ciebie to mało.
          Przestań tak pisać bo w końcu ktoś w te brednie naprawdę uwierzy !!!
          Po ostatnich komentarzach można odnieść wrażenie, że jesteście memejami stojącymi pod ścianą z glutem do brody i karteczką na czole "mamo ,kobieta mnie bije " Dosłownie i w przenośni.

          Z tym nie lubieniem kokietujesz mój Drogi tongue_out


          • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 24.07.14, 21:48
            > Trzasnąć Ciebie to mało.

            Ałaa!!, boało.

            > Po ostatnich komentarzach można odnieść wrażenie, że jesteście memejami stojący
            > mi pod ścianą z glutem do brody i karteczką na czole "mamo ,kobieta mnie bije
            > " Dosłownie i w przenośni.

            Nie no koleżanko, popadasz w skrajność, gluty i karteczki to stereotypy! Teraz nieśmiały jest wysportowany, elegancki, modny i pachnący... ale nie potrafi zagadać w stylu - o złotko jesteś dziś porywająco piękna - lub - skarbie sprawmy by ta noc była niezapomniana -.
            Jak sama zauważyłaś lamus nawet nie wymyśli tekstów które mogą na kobiety działać.

            > Z tym nie lubieniem kokietujesz mój Drogi tongue_out

            Moja Droga, może nic poza kokietowaniem mi nie pozostało tongue_out... może smile
            • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 26.07.14, 00:06
              face-predator napisał:

              > > Trzasnąć Ciebie to mało.
              >
              > Ałaa!!, boało.

              Toż jeszcze nie pacnęłam, czego tam jęczy hę ?


              > Nie no koleżanko, popadasz w skrajność, gluty i karteczki to stereotypy!

              Naprawdę ??? Udowodnij suspicious
              Żartuję, żeby nie było.

              Wiem jak jest naprawdę. Wystarczy rozejrzeć się wokoło i poobserwować ludzi, nie tylko nieśmiałych.

              Może trochę za ostro napisałam, ale cel swój osiągnęłam, takiej reakcji oczekiwałam tongue_out

              Mój Drogi, musisz wiedzieć, że siła sugestii robi swoje. Powtarzane na okrągło słowa niekoniecznie prawdziwe na stałe wyryją się w Twojej mózgownicy i wszystkich czytających. A po co tak się szkalować hę? Społeczeństwo nie wyklucza, sami to robimy - mam nadzieję , że kiedyś to zrozumiesz smile

              > ale nie potrafi zagadać w stylu - o złotko jesteś dziś porywająco piękna - lub - skarbie sprawmy by ta noc była niezapomniana -.

              Joł malutka idziem na bara bara riki tiki tak albo chodź tu na siano big_grin
              Nosz cholera, wieś tańczy i śpiewa tongue_out Flakencjo co się uśmiałam to moje smile

              > > Z tym nie lubieniem kokietujesz mój Drogi tongue_out
              >
              > Moja Droga, może nic poza kokietowaniem mi nie pozostało tongue_out... może smile

              Taaaa, bo uwierzę tongue_out

              - nielubieniem *- się musiałam poprawić bom oczopląsu dostała tongue_out




              • face-predator Re: Nieśmiały mężczyzna 28.07.14, 19:42
                > Mój Drogi, musisz wiedzieć, że siła sugestii robi swoje. Powtarzane na okrą
                > gło słowa niekoniecznie prawdziwe na stałe wyryją się w Twojej mózgownicy i ws
                > zystkich czytających. A po co tak się szkalować hę? Społeczeństwo nie wyklucza
                > , sami to robimy - mam nadzieję , że kiedyś to zrozumiesz smile

                Znaczy rozumiem, nawet Narcyz jakby wmawiał sobie iz jest nieśmiały i brzydki z czasem stałby sie Quasimodo. Coś w tym może być, jednak może to jest przyczyną słabej psychiki, Taki macho jak zostanie spławiony przez kilka kobiet, to się tym nie przejmuje, a w Nas nieśmiałych brak siły, głównie z obawy i strachu przed niepowodzeniem. Kiedy już zdecydujemy się na ten krok, to najczęściej jesteśmy tak spięci że musi to skończyć się niepowodzeniem, bo brak luzu. Ciężko jest zabić w sobie ten strach by być w takich sytuacjach naturalnym, bo większość nieśmiałych facetów na codzień nie różni się niczym od przeciętnego gościa. Sam miałem kilka sytuacji kiedy nawet zupełnie przypadkiem udało się zrobić ten pierwszy krok, ale później zupełnie brak pomysłu jak to pociągnąć dalej. Bezsensowne...

                > Joł malutka idziem na bara bara riki tiki tak albo chodź tu na siano big_grin
                > Nosz cholera, wieś tańczy i śpiewa tongue_out Flakencjo co się uśmiałam to moje smile

                Na zdrowie! big_grin
                To riki tiki od razu skojażyło mi się z...

                bara bara bara, riki tiki tak, jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak... big_grin, zupełnie nie wiem skąd to znam, choć wróć, kiedyś słuchałem przez całą noc z pewną dziewczyną disco polo, uśmialiśmy się za wszystkie czasy big_grin.

                Wstyd się przyznać, spauzowałęm KAziki i puściłem se milano uncertain... big_grin
                • 36spriing Re: Nieśmiały mężczyzna 01.08.14, 20:25
                  face-predator napisał:


                  >
                  > Znaczy rozumiem, nawet Narcyz jakby wmawiał sobie iz jest nieśmiały i brzydki z
                  > czasem stałby sie Quasimodo. Coś w tym może być, jednak może to jest przyczyną
                  > słabej psychiki, Taki macho jak zostanie spławiony przez kilka kobiet, to się
                  > tym nie przejmuje, a w Nas nieśmiałych brak siły, głównie z obawy i strachu prz
                  > ed niepowodzeniem. Kiedy już zdecydujemy się na ten krok, to najczęściej jesteś
                  > my tak spięci że musi to skończyć się niepowodzeniem, bo brak luzu. Ciężko jest
                  > zabić w sobie ten strach by być w takich sytuacjach naturalnym, bo większość
                  > nieśmiałych facetów na codzień nie różni się niczym od przeciętnego gościa. Sam
                  > miałem kilka sytuacji kiedy nawet zupełnie przypadkiem udało się zrobić ten pi
                  > erwszy krok, ale później zupełnie brak pomysłu jak to pociągnąć dalej. Bezsenso
                  > wne...

                  Ironizujesz ale, narcyzm właśnie m.in na tym polega. Zobacz co się dzieje na portalach społecznościowych, gdzie szczególnie młodzież wstawia swoje słitfocie, kilka lajków, cukrowych komentarzy samoocena rośnie, a w związku z tym pewność siebie.
                  Poza tym nie sugerowałabym się narcystami. To ludzie, którzy poza czubkiem własnego nosa, nikogo i niczego nie widzą. Zazwyczaj są to przysłowiowe wydmuszki, opakowanie może i przyciągnie oko, ale w środku brzydko pachnie pustostanem wink


                  Strach i obawa to raczej wszystkim jest znana, mnie także ...
                  Jacek Walkiewicz bardzo ciekawie o tym mówi, jak będziesz miał chwilę to posłuchaj jego wykładów...


                  > To riki tiki od razu skojażyło mi się z...
                  >
                  > bara bara bara, riki tiki tak, jeśli masz ochotę daj mi jakiś znak... big_grin, zupeł
                  > nie nie wiem skąd to znam, choć wróć, kiedyś słuchałem przez całą noc z pewną d
                  > ziewczyną disco polo, uśmialiśmy się za wszystkie czasy big_grin.
                  >
                  > Wstyd się przyznać, spauzowałęm KAziki i puściłem se milano uncertain... big_grin

                  Dobrze Ci się skojarzyło. Dawno temu przed dinusiami bawiło się na festynach wiejskich i grali właśnie takie cuś big_grin Niestety niektórym panom takie teksty weszły w krew, ale co tam przynajmniej jest się z czego pośmiać.
    • fancy01 Re: Nieśmiały mężczyzna 26.07.14, 16:46
      A ja zaczynam doceniać nieśmiałych mężczyzn. Wokół mnóstwo pozerów, bajerowiczów, bawidamków itp., którzy mają niezwykłą łatwość w nawiązywaniu relacji z kobietami i to wykorzystują na lewo i prawo. Nieśmiały facet może być co prawda zakompleksiony i tak bywa często, ale może być przy tym niezwykle ciekawym introwertykiem i zyskiwać przy bliższym poznaniu. Tylko trudniej mu zdobywać okazje do tego, by dać się komuś poznać..i tak kolo się często zamyka.
      Dla mnie nieśmiały = wrażliwy, uduchowiony, posiadający życie wewnętrzne, wartości. Ale oczywiście to nie musi być reguła wink
      • revain Re: Nieśmiały mężczyzna 15.08.14, 07:12
        Nieśmiali faceci ciężej mają w życiu towarzyskim, ale to nawet nie jest kwestia że są mało otwarci, czasem samo przełamanie pierwszych lodów wyklucza ich z konkurencji.
        Nie da się oceniać, że są wewnętrznie "lepsi", ale jeśli się taki trafi, to czasem zyskują bardzo dużo już na pierwszych spotkaniach (o ile do takich dochodzi)... A wtedy kobieta stara się już nie puścić. Do tego biorąc pod uwagę jakże bujne (o ironio smile ) wyczyny nieśmiałego faceta, dużo bardziej szanuje związek, który udało mu się zawiązać...

    • rosa-anna Re: Nieśmiały mężczyzna 17.10.14, 18:40
      Jeśli jesteś trochę nieśmiały to uważam, że to jest plusik smile

      Jest gdzieś tam, ta jedyna smile


      bialyk0 napisał(a):

      > Jak postrzegany jest nieśmiały mężczyzna przez kobiety? Czy są to plusy czy rac
      > zej minusik lub czy potrzeba czasu, żeby się otworzył?
      > --
      > Firma PURE BHP organizuje szkolenia i kursy bhp, czy ktoś korzystał?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka