z-y-g-z-a-k
21.06.14, 20:17
opowiedz mi całą swoją historię, bez pośpiechu, mam czas, nauczyłam się słuchać.
wielka sztuka, mieć czas i słuchać, nie gonić za niczym, a doceniać każdą umykającą minutę.
to ja. kilka lat temu moje życie zaczęło się rozpadać, aż runął cały mój (wówczas wydawało mi się, że uporządkowany) świat. biegałam, szarpałam się, krzyczałam, byłam na najniższym schodku po czym na chwilę wskakiwałam na chmurę, aby znowu z niej spaść i tak wciąż. długo to wszystko trwało, wreszcie znalazłam sens, spokój, ciszę i... siebie. nauczyłam się żyć dla innych, oderwałam się od ramienia mężczyzn, który wydawał mi się konieczny bym mogła żyć i oddychać, odnalazłam wartość w sobie.
chyba przymierzę się do książki o tym jak korporacyjna suka stała się przedszkolanką i zaczęła uprawiać marchewkę, bo tak to właśnie w skrócie wygląda.
mam nadzieję, że mnie nie pamiętasz. nie pamiętasz, bo nie byłeś tu kiedy wypisywałam myśli (czy może głupoty). nie byłeś i nie zdążyłeś mnie poznać (znielubić), nie byłeś, bo wszyscy Ci, którzy byli znaleźli swoje miejsce, znaleźli brakujących ludzi.
dzień dobry, porozmawiasz ze mną?