Fajny chłopak szuka dziewczyny z Krakowa

21.07.14, 19:29
Znalazłem się w takim punkcie życia, że postanowiłem w końcu coś ważnego zmienić w swoim życiu i dopomóc sobie w tym działaniu...tutaj.
Może to śmieszne, ale nie zaszkodzi spróbować.
Może parę słów o mojej personie:
Jak każdy z nas jestem tylko człowiekiem. Nie jestem pozbawiony mniejszych bądź większych wad, ale nie o wadach chce pisać.
Niestety tak się jakoś wszystko układa, że w moim życiu brakuje mi drugiej osoby - dziewczyny, z którą bym przeszedł przez życie.
Tak los sprawił, że nie było dużo okazji, w których poznałem fajne dziewczyny, z którymi wspólnie idę przez życie w szczęściu i w harmonii. Szkoda tylko, że to się dzieje gdzieś tam w równoległych wszechświatach. Niestety w tym, w którym jesteśmy jestem samotny i nieco już zrezygnowany. Boje się, że podążam po równi pochyłej do wiecznego kawalerstwa uncertain
Tak się działo, że przez swoją nieświadomość, brak odwagi i zdecydowania zmarnowałem szanse by mieć kogoś. Mam wrażenie, że już to nie nastąpi. W teorii niczego mi nie brakuje, choć niunie lecące na kasę i furę się zawiodą, ale nie takich dziewczyn szukam.
Patrząc na statystyki powinienem się podobać jakimś dziewczynom. Jestem po studiach, mam dobrą (ale niestety czasochłonną) pracę (nie, nie jestem informatykiem), nie wyglądam źle, jestem zabawny i wesoły. Ta recepta się nie sprawdza. Nie wiem co mam jeszcze zrobić, by chociaż dostrzec jakiś wyraźny bodziec wysyłany przez dziewczynę. Czuje się jak w szklanej bańce, w której szkło stanowi lustro weneckie. Po co to tutaj piszę?
Mam nadzieje, że przeczyta to dziewczyna w wieku 19-24 lat, będąca tu gdzieś na miejscu (nie chce znajomości/związku na odległość), mająca olej w głowie, mającą bogate wnętrze, szukająca kogoś takiego jak ja.
Nie na siłe, bo nic co na siłe w tych sprawach nie jest dobre, no ale trzeba sobie jakieś dobre rokowania przynajmniej na starcie znajomości zapewnić. Dziewczyną szukającym przygód, kolejnych partnerów dziękuje. Nie chce być kolejnym tylko pierwszym i ostatnim.
Wszystko co napisałem sam ze swej strony oferuję. Jeśli chodzi o wygląd to ma zdecydowanie niższą rangę, gdyż serce ma wybrać, a jego wybory nie są oczywiste. Nie mniej jednak, podobają mi się normalne zwykłe dziewczyny, nie niszczące swojej kobiecości glanami, tatuażami, nałogami (papierosy i narkotyki), nadmiernym makijażem, krótkimi męskimi włosami na głowie itp. Nie chcę tego pisać, ale napiszę, w moim typie są także szczupłe dziewczyny. I tyle w temacie.
Jeśli chodzi o mnie jeszcze, to przyszedłem na świat mniej więcej wtedy gdy mur berliński został zburzony.
Trochę się rozpisałem a i tak nie napisałem wszystkiego jeszcze. Ale jak zachęciło to jakąś przedstawicielkę płci pięknej to niech dopiszę do mojego pseudonimu @gazeta.pl i wyśle maila. Jak tylko będę miał czas odpiszę najszybciej tylko jak to jest możliwie.
Pozdrawiam twarde czytelniczki mojego słowa
Pełna wersja