Dowcip o Sherlocku :)

11.08.14, 23:24
Sherlock Holmes i doktor Watson leża na polu kempingowym i Holmes pyta:
- Watsonie, o czym Ci mówią te gwiazdy, które widzisz nad głową?
Watson:
- Z astronomicznego punktu widzenia mówią, że jest wiele różnorodnych gwiazdozbiorów. Z astrologicznego, że Uran jest w znaku lwa. Z meteorologicznego punktu widzenia mówią, że jutro będzie piękna pogoda. A tobie o czym te gwiazdy mówią Sherlocku??
Holmes:
- Że ktoś nam ukradł namiot. smile

...i dodam, że w życiu zawsze jestem Watsonem hehehe
    • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 11.08.14, 23:43
      No nie wiem...Ty i watson...raczej sherlock smile a ja tak tylko trochę jak watson,na gwiazdach się nie znam,reszta pasuje wink
      • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 10:25
        no moim marzeniem jest bycie Sherlockiem smile to fakt smile, ale naukowo jest udowodnione, że myślenie od szczegółu do ogółu do niczego nie prowadzi smile he he he smile
        • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 20:26
          Ja jakoś do tych badań naukowych nie bardzo jestem przekonany,bywają często wg mnie nie trafne i ja bym się raczej na nich nie opierał wink
          • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 20:32
            to przy czym byś się upierał?
            • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 20:36
              Tzn ?
              • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 20:42
                w sesnie na czym się OPIERASZ (nie upierasz he he he tak mi się omsknęła ręka) ocenijąc rzeczywistość, skoro nie na badaniach naukowych?
                • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 20:58
                  Na własnych przemyśleniach,powstałych też przy poznawaniu przemyśleń innych ludzi,czy też jakichś sytuacji które były punktem zapalnym do powstania owych przemyśleń.
                  A jaki Ty masz stosunek do tych badań,przykładasz do nich większą wagę ?
                  • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 21:39
                    bardziej ufałabym badaniom, niż swoim przemyśleniom - moje przemyślenia mnie gubią smile
                    • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 12.08.14, 22:01
                      Oj nie przesadzaj,na pewno masz wiele swoich przemyśleń,a badania traktujesz bardziej jako ciekawostkę wink
                      • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 13.08.14, 07:33
                        hehehe coś w tym jest, moje przemyślenia mają zwyczaj sprowadzać mnie na manowce smile
                        • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 13.08.14, 21:40
                          Czyżby ? Osoba która sobie radzi -a Ty podobno sobie radzisz- ,wydaje mi się,że kieruje się raczej trafnymi przemyśleniami,przynajmniej w dużej części trafnymismile
                          • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 14.08.14, 20:32
                            po części a po części "wiedzą fachową". Na przykład przez ostanie lata dokonałam wielkich "czystek" w moim życiu. Gdyby nie fachowe porady, które wyczytałam he he he ... to bym tego nie osiągnęła. Na przykład proces resetowania fałszywych znajomych ....to takie bolesne zadanie, kiedy podejmujesz kroki drastyczne, wszyscy się od Ciebie odwracają.... uważają, że oszalałaś... ty orientujesz się w tym czasie, kto cię słucha - a kto ci tylko przykleił łatkę i wpuszczasz po selekcji tych, którzy się obstali smile. Bez uświadomienia sobie jak to zrobić, bez lektur... nigdy bym tego nie przeprowadziła z powodzeniem. Teraz wiem, że ta garstka, co ją znam.. że nie traktuje mnie jak chłopca na posyłki, tylko jak równoprawnego człowieka. Dlatego było warto.
                            • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 14.08.14, 21:53
                              >Gdyby nie fachowe porady, które wyczytałam
                              To chyba jakaś mądra książka musiała być smile

                              >proces resetowania fałszywyc
                              > h znajomych ....to takie bolesne zadanie, kiedy podejmujesz kroki drastyczne, w
                              > szyscy się od Ciebie odwracają.... uważają, że oszalałaś... ty orientujesz się
                              > w tym czasie, kto cię słucha - a kto ci tylko przykleił łatkę i wpuszczasz po s
                              > elekcji tych, którzy się obstali smile. Bez uświadomienia sobie jak to zrobić, bez
                              > lektur... nigdy bym tego nie przeprowadziła z powodzeniem

                              Gratuluję podjęcia odważnego kroku...a podzieliłaś się już tym tutaj na forum,jak to zrobić ?
                              • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 14.08.14, 22:06
                                robisz to w swojej głowie ... ja mam za sobą wiele takich resetów... w ostatnich 5 latach to 95 % znajomych odeszło;

                                relacje damsko-męskie i je też można w ten sposób "oczyścić" ....

                                ...a robi się to tak: mówi się wprost - jak jest, co mi się podoba, co nie, czego się oczekuje i podejmuje się kolejne decyzje w zależności od reakcji drugiej osoby

                                może się okazać wtedy, że się żyło na innej planecie niż ta druga osoba, i że szkoda już czekać na tego Godota smile
                                • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 14.08.14, 23:01
                                  > może się okazać wtedy, że się żyło na innej planecie niż ta druga osoba, i że s
                                  > zkoda już czekać na tego Godota smile

                                  Tak często bywa wink
                                  • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 15.08.14, 06:50
                                    tak naprawdę wiele rzeczy w życiu jest prostych ... tylko ludzi się głupio upierają, że chcą mieć wszystko "po swojemu"
                                    • dreammaker Re: Dowcip o Sherlocku :) 15.08.14, 11:56
                                      ...tylko ludzi się głupio upie
                                      > rają, że chcą mieć wszystko "po swojemu"

                                      Ja mam tak często,że chcę zrobić coś po swojemu,choć mógłbym skorzystać z pomocy innych i dobrze mi z tym...lubię zawdzięczać coś tylko sobie,a nawet jeśli coś nie wyjdzie to przy okazji można się wielu rzeczy nauczyć i to później wykorzystać,nie żałuję takiego podejścia do życia...może i jestem uparty,ale może to ta właśnie cecha mnie najbardziej umacnia...
                                      • lonelyshe29 Re: Dowcip o Sherlocku :) 15.08.14, 21:37
                                        rozumiem o co Ci chodzi, i masz racje walka o swoje z uporem daje masę satysfakcji smile
Pełna wersja