pogubiłam się w życiu

27.08.14, 09:39
Czy jest tu ktos kto się zgubił w życiu i tak cholernie nie wie jak się odnaleść ?
Miałam marzenia ,spalałam się żeby je zrealizować ,szukałam sensu,miłości,wsparcia,poczucia bezpieczeństwa,pasji ale zmarnowałam tylko 20 lat .Nie byłam szczęśliwa ,każda rzecz w moim zyciu była wywalczona,przychodziła ciężko i nie dawała radości.Mam wrażenie jakbym całe życie stała za szklaną szybą ,była tylko niewidzialnym widzem życia innych.Wszystkie moje wysiłki żeby żyć życie ,czuć je,czuć szczęście ,radość okazywały się kolejnymi porażkami.Więc nie stałam biernie ,próbowałam,krzyczałam zza szklanej szyby smile i nic ......wciąż tam jestem.Jak w takiej sytuacji znaleść sens,radość życia,jakąś pasję ,miłość na nowo jeśli nigdy nic z tego nie wychodziło a pragnie się tego z całych sił ??? jak zaakceptować samotne,szare,puste,smutne życie i zachować szacunek do samej siebie ?
    • rafae Re: pogubiłam się w życiu 27.08.14, 22:46
      tA "ZABAWA trwa... od lat... "
    • as-on Re: pogubiłam się w życiu 28.08.14, 22:59
      Wiem, że Cię to nie pocieszy, ale na tym forum jest wiele takich osób, którzy czują to samo co Ty.
      Trudno jest po iluś tam latach na nowo odnaleźć sens i treść życia.
      Tak jak wspomniałaś najlepiej jest kiedy ktoś inny potrafi wypełnić w nas tą pustkę, która rozsadza nas od środka i nie pozwala normalnie żyć.. Jednak znalezienie takiej osoby czasem jest wyjątkowo trudne.. Mam nadzieję, że Ci się uda.. A co do zamienników czyli poszukiwania zainteresowań, które by odwróciło Twoją uwagę i czymś zajęło to proponuję taniec..
      Nie wiem skąd jesteś, ale w stolicy jest sporo różnych szkół i wydaję mi się, że warto się zapisać a przy okazji złapać trochę kondycji i poznać nowych ludzi w każdym wieku..
      • torado Re: pogubiłam się w życiu 30.08.14, 16:14
        as-on napisał:


        > Tak jak wspomniałaś najlepiej jest kiedy ktoś inny potrafi wypełnić w nas tą pu
        > stkę, która rozsadza nas od środka i nie pozwala normalnie żyć.. Jednak znalezi
        > enie takiej osoby czasem jest wyjątkowo trudne..

        i masz odwagę powierzyć komuś takie delikatne zadanie, jak sprawienie byś wreszcie stał się całością, bez żadnych dziur i pustek? to prosta droga do pozwalania, by ktoś manipulował Tobą, czy wreszcie mocno zranił....to po pierwsze, a po drugie to to też jest nakładanie dużej odpowiedzialności za swoje życie na inną osobę...Stać się całością, zapełnić "dziury" a potem wchodzić w związek...
Pełna wersja