Przymusowy urlop

30.08.14, 23:32
Zmuszony jestem wziąć dwa tygodnie urlopu. Podobno wynika to z przepisów. Udawało mi się to przeciągać, niestety dalej już nie mogę, gdyż w późniejszym okresie jest natłok pracy. Nie mam ochoty nigdzie sam wyjeżdżać, zwyczajnie już mi się nie chce. Co zrobić ze sobą przez tak długi okres czasu? Kiedyś myślałem, że idealny w tym wypadku będzie kurs taternicki, niestety problemy z kręgosłupem już mi to uniemożliwiają sad
    • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 30.08.14, 23:41
      Wg. mnie poważnym błędem jest przekonanie, że cały świat jest taki sam, więc najlepiej urlop jest wykorzystać na weryfikację tego przekonania i pojechać gdzieś daleko - Filipiny.
      • noajdde Re: Przymusowy urlop 30.08.14, 23:56
        Kiedy ja już nie mam ochoty nigdzie sam wyjeżdżać. Trochę świata już widziałem i wszędzie jest tak samo, samotnie i do dupy. Wszędzie muszę patrzeć na pary i gadać sam do siebie. Względnie gadać z jakąś parą mając poczucie własnej beznadziejności. W sumie to żałosne, nawet zdjęć się robić nie chce (sam je będę oglądać?). Zazdroszczę fanom "selfie" samouwielbienia.
        • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:01
          Co to jest to trochę?
          Zgodzę się, że w całej Europie jest względnie podobnie albo gorzej, ale z tego co czytałem są w tzw. 3 świecie nieliczne kraje, gdzie kryterium zmienia się z "musi być Bradem Pittem" na "wystarczy, że jest biały". I co najciekawsze niektóre z tych krajów wcale nie są siedliskiem HIV, żółtej febry itd.
          • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:09
            Byłem we Włoszech, w Danii, Chorwacji, Nepalu i kilku innych krajach. Na Filipinach nie byłem. Z doświadczenia wiem, że zwłaszcza w krajach, w których nie rozumie się obowiązującego języka, samotność odczuwa się jeszcze dotkliwiej. Poza tym nie mówimy o wyjeździe na pół roku ale na dwa tygodnie. W tym czasie zarobić można co najwyżej w zęby a nie kogoś poznać. Czy to masz na myśli? Jeśli pisząc o HIV masz na myśli seksturystykę, to już lepiej skorzystać z rodzimych usług, chyba nieco mniejsze ryzyko.
            • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:20
              Filipiny to urzędowy angielski.
              Nie mam na myśli seksturystyki, wg mnie na HIV warto uważać w kontaktach z każdym.
              2 tygodnie może wystarczyć na wyrobienie sobie jakiejś opinii.
              Możesz poznać dziewczynę przez internet przed wyjazdem i ona odbiera cię z lotniska.
              Jest taki portal, którego nazwy nie wymienię bo mi post usuną, ale łatwo sobie znaleźć w google.
              Odkąd stworzyłem konto to średnio 15 nowych dziewczyn dziennie do mnie pisze. Tak, to one piszą do Ciebie, Ty tylko odpowiadasz.
              • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:27
                I co? Ja się przeprowadzę na Filipiny czy Filipinkę ściągnę do Polski? Na co mam liczyć? Multimilionerem nie jestem, pretenduję jedynie do średniej polskiej nędzy. Każda z nich liczy na bogatego męża z zachodu, nie zdając sobie najpewniej sprawy, że my pochodzimy ledwie z jego przedsionka.
                • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:33
                  Jakie masz inne wyjście, poza cierpliwym czekaniem na śmierć?
                  • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:48
                    Nie zrozum mnie źle. Też przez to przeszedłem. Logowałem się na portalach rosyjskich. Pisały do mnie łamaną angielszczyzną dziewczyny z głebokiej Syberii. Ale już z tego wyrosłem. Gdyby stać mnie było na ściągnięcie którejś z nich, byłbym najpewniej na tyle bogaty, że i tu w kraju jakaś by się za mną zakręciła. Iluzje są fajne, niestety na krótko.
                    • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:54
                      Mnie stać na ściągniecie z dowolnego zakątka świata nie jednej ale dziesięciu, a i tak żadna w Polsce się za mną nie zakręciła.
                      Nie widzę innej alternatywy, chyba, że rzeczywiście związek za pieniądze. Ale to rozwiązanie wolę traktować jako ostateczność.
                      • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 01:12
                        "Nie widzę innej alternatywy, chyba, że rzeczywiście związek za pieniądze"
                        - tym właśnie będzie związek z Filipinką, ale przynajmniej taniej niż z Polką i może cię nie zostawi gdy zachorujesz. Swoją drogą gdybym był tak bogaty faktycznie skupiłbym się głównie na szukaniu kogoś bliskiego zamiast na dźwiganiu własnego krzyża z dnia na dzień i nie ograniczał do bliskiej okolicy.
                        • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 01:21
                          Zupełnie nie zgadzam się na takie rasistowskie uogólnienia.
                          Byłem kiedyś w związku z Kolumbijką i nie był on za pieniądze.
                          Wręcz się we mnie mocno zabujała, tyle że mnie to nie wzięło i odszedłem.
        • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:01
          Ba, kiedyś jak jeździłem ze znajomymi, tylko w gronie facetów, każdy też gadał tylko o swojej dziewczynie, żonie, względnie o tym ile dziewczyn zaliczył. Tudzież ślinią się (zwłaszcza żonaci) na widok napotkanych kobiet, u których z racji chociażby narodowości nie mieliby żadnych szans. Teraz jeszcze w pracy i w delegacjach doszedł do tego temat dzieci. Już mi się niedobrze robi od słuchania jak to moja Zuzia smarka do zupy a mój Wojtuś sadzi klocka.
          • cymonkaa Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:13
            noajdde napisał:

            > Teraz jeszcze w pracy i w de
            > legacjach doszedł do tego temat dzieci. Już mi się niedobrze robi od słuchania
            > jak to moja Zuzia smarka do zupy a mój Wojtuś sadzi klocka.

            czyli nie znosisz dzieci w ogóle czy po prostu żałujesz, że nie masz swoich?
            • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:42
              To bez związku. Jakbym Ci gadał bez przerwy o swoim psie czy kocie, których notabene nie mam. Dzisiaj zjadł całą miskę kaszanki i zrobił piękną kupę. A potem merdał ogonem i mówił Hau Hau. Ile tego można słuchać? Wiadomo, że Zuzia jest najpiękniejsza na świecie, Wojtuś najzdolniejszy a Dorotka robi najlepszą kupkę. Tylko co mnie to obchodzi? Cudze dzieci mnie nie obchodzą a swoich nigdy mieć nie będę (i bynajmniej nie wynika to z tego, że nie chcę). Jest to dla mnie temat całkowicie obcy, tak jak żona i o tym właśnie piszę, o niedopasowaniu i jeszcze większym związanym z tym poczuciem samotności. W pewnym wieku samotny traktowany jest jak trędowaty albo conajmniej nieudacznik. Nie wiem ile w tym mojej winy. Zastanawiam się tylko, dlaczego muszę wziąć te cholerne dwa tygodnie urlopu, kiedy nie chcę.
              • aardwolf_ge Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 00:45
                >> W pewnym wieku samotny traktowany jest jak trędowaty albo conajmniej nieudacznik. Nie wiem ile w tym mojej winy.

                Zero. Tak po prostu jest.

                >> Zastanawiam się tylko, dlaczego muszę wziąć te cholerne dwa tygodnie urlopu, kiedy nie chcę.

                Takie jest prawo, pracodawca może mieć kłopoty w razie kontroli.
              • cymonkaa Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 09:07
                noajdde napisał:

                > Cudze dzieci mnie nie obchodzą a swoich nigdy mieć
                > nie będę (i bynajmniej nie wynika to z tego, że nie chcę).

                nigdy nie mów nigdy wink
                Głowa do góry. Toć taki stary nie jesteś, życie przed Tobą.
                Uwierz, że może być inaczej, a nie wmawiaj sobie, że nic Ciebie już dobrego nie czeka.

                > Zastanawiam się tylko, dlaczego muszę wziąć te cholerne dwa tygodnie urlo
                > pu, kiedy nie chcę.

                To w Kodeksie pracy jest. Trzeba i już.
                • tibarngirl Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 15:41
                  O ile facet może nie mówić "nigdy" do późnej starości, o tyle kobieta w wieku ok. 40 lat raczej się już z tej stawki wycofuje, czy chce tego czy nie.
    • temperufka.zelona Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 12:07
      kiedy masz ten urlop?
      dobrze kojarze, ze na czyms latasz? na czym dokladnie i jak z tymi wszystkimi uprawnieniami?
      • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 12:21
        Już nie latam. W ogóle moje życie jest już do dupy. Mam problemy z kręgosłupem. Coraz częściej myślę o tym, że już mi się nie chce dalej żyć. Została tylko praca. Może nie najciekawsza ale prawdę mówiąc nawet gdyby to było skręcanie długopisów, poświęciłbym się temu w tej chwili bez reszty. Najgorsze są jednak dni wolne, tylko siąść i płakać. Chce się zapisać na dodatkowe studia ale czy starczy mi zapału do robienia czegoś co i tak nie ma przyszłości, nie wiem.
        • temperufka.zelona Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 12:29
          moje tez jest do dupy, wiec dzisiaj moge ci dlon uscisnac.
          tylko ze czasami jeszcze chce, sprobowac czegos nowego, czegos dotknac, tak jak tego latania, a czasami to mu sie juz nawet tylka ruszyc nie chce.
          powazne te problemy z kregoslupem? uniemozliwiaja ci calkowicie latanie? a na czym latales? mogles latac sam? masz odpowiednie uprawnienia?
          • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 12:41
            Poważne. Mam się rehabilitować a w końcu i tak czeka mnie operacja. Tyle tylko, że z naszą służbą zdrowia albo się nie doczekam albo zostanę inwalidą. Mam uprawnienia, cały sprzęt sprzedałem. Twarde lądowania groziły mi wózkiem. Latałem na glajtach.
            W zasadzie moje problemy objawiają się na szczęśćie, na razie tylko bólem, czasami przez cały dzień. Gorzej, że uświadomiło mi to, że nie mam już żadnej przyszłości i definitywnie do końca moich dni skazuje mnie to na samotność.
            • temperufka.zelona Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 12:50
              o cholera, to niefajnie, musiales sie wyrzec tego co (chyba) kochales.
              ale przyszlosc to ty chlopcze jeszcze masz, na samotnosc skazany nie zostales.
              • lonelyshe29 Re: Przymusowy urlop 02.09.14, 17:34
                ja na przykład w odróżnieniu od Noa nigdy się nie poddaję ... aż czasem słyszę, że nie mam uczuć, bo ciągle mam dobry humor ... ale nie wiadomo co lepsze smile ... pewnie i On i ja skończymy marnie hehehe .... więc nie jest pewne czy warto walczyć, czy nie smile.
    • gyubal_wahazar Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 13:02
      Pokerek, brydż, szachy online ? Jak nie, to jest tona książek i kursów video do rozwijania prawie każdej dziedziny wiedzy, jaka Cię interesuje. Jeśli coś z IT, to nie wiadomo w co ręce włożyć.

      A jak nie kurs taternicki, to może zwykłe łażenie po górach ? Za moich czasów (wczesna kreda), wieczorem przy ognisku, zawsze było sporo łań bez przydziału. Jak masz choćby cień słuchu, nabądź jakąś gitarke (zaczynają sie od 200 + 2 dychy struny), opanuj podstawowych 8 chwytów (jak się sprężysz, w miesiąc-dwa dasz rade) i będziesz miał kolejkę przed namiotem wink

      Do boju, Noaju ! Łanie nocami wyją do księżyca za takim zuchem jak Ty
      • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 13:47
        Tak, pewnie, tylko, że 10-15 lat temu. Teraz jestem już za stary. Po górach czasem jeszcze chodzę, niestety już tylko po tych niższych i łatwiejszych. Samotnych tam nie spotkałem. Zresztą nawet gdyby, każda chce nie tylko wysokiego, przystojnego i z kasą ale przede wszystkim by był zdrowy. Ja to mogę co najwyżej krzesło przenieść. Czasem się zastanawiam czym ja już właściwie jestem.
        Nigdy nie lubiłem siedzieć w domu, od zawsze kochałem sport. Kursy wideo, książki w ogóle mnie nie pociągają. Ciężko znaleźć motywację do jakiegokolwiek rozwoju jak i tak wiadomo, że wszystko psu w dupę.
        • temperufka.zelona Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 14:19
          ale jest az tak zle? to kochanek z ciebie tez juz marny. wink
          wysoki, przystojny, z kasa, zdrowy - ideal faceta, wedlug ciebie tego potrzebuja kobiety. a jaki jest ideal kobiety? czego potrzebuja faceci?
          ssliczniutka, glupiutka, dziewica, zdrowa.
          • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 14:56
            Miałem w życiu jedną dziewczynę. Nie była piękna ale mi się podobała. Była znacznie gorzej wykształcona, miała kiepską pracę i bez perspektyw, z biednego domu. Wiedziałem, że i tak w życiu lepszej nigdy nie spotkam. Ale naprawdę wszystko się posypało wraz z moim zdrowiem.
            • temperufka.zelona Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 15:00
              zostawila cie czy ty chciales byc tak wielkoduszny i pozwoliles jej odejsc?
          • tibarngirl Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 15:47
            Dziewica? Oj, nie rozbawiaj mnie... od takich to wieją aż się kurzy! W żadnym wypadku! Ma być nauczona, obyta i w ogóle seksić się dobrze, bo oni kłody uczyć nie będą! C:
        • gyubal_wahazar Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 16:14
          A jakiekolwiek ćwiczenia fizyczne wchodzą w gre ? Choćby pompki ? Jeśli tak, to ręczę Ci, że 50 sztuk da Ci tak w przysłowiową pipe, że zapomnisz choć na pół godziny, o doczesnych troskach. Tylko uczciwie trzeba robić, bez odwalania maniany.

          Jak ciężko idzie, to w myślach ślij joby grawitacji. Od razu lżej na duchu a i wprawa w komunikacji stanów emocjonalnych rośnie jak złoto
          • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 21:33
            Pompki są niewskazane. Muszę ćwiczyć przede wszystkim mięśnie brzucha i grzbietu. I basen.
        • o-n-a_83 Re: Przymusowy urlop 02.09.14, 20:27
          a ile ty masz lat?
    • lonelyshe29 Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 21:22
      pomyśl sobie o mnie - jak będziesz się te dwa tygodnie nudził - ja rozstałam się z chłopakiem ... i nagle wyleciało mi 2 miesiące!!!!!!!! wolnego (mam to szczęście pracować w szkole ... szczęście dla ludzi co mają rodzinę).... jutro idę do pracy po dwóch miesiącach ... przetrwałam, różnie było, ale to minie .... powiem ci Noajdde, że dni od poniedziałku do piątku są ok - można jechać do Castoramy, zrobić jakiś mały remont he he ... odświeżyć jakiś mebel albo coś zaplanować. Najgorsza jest sobota i niedziela .... wtedy trzeba mieć lepszy plan ... ale to są tylko trzy weekendy .... jak będziesz miał ciężko ... daj znać, poślę Ci parę moich wypracowań do poprawienia smile, ortów nie robisz smile.
      • noajdde Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 21:36
        Z polskiego zawsze byłem kiepski, ledwo mature przepchnąłem. Orty sprawdzam z googlem.
        • lonelyshe29 Re: Przymusowy urlop 31.08.14, 22:14
          hehe no ale sprawdzasz, to już jest coś smile. Ja kiedyś machnęłam ogromnego orta na tablicy .... a tu jeszcze któryś to wykapował smile ... niezły mrok był smile"wahadłowiec" przez "ch" smile.... kurcze trudno wyjść wtedy z twarzą smile.
    • hashimotka88 Re: Przymusowy urlop 01.09.14, 21:19
      Noa... A co jesli ma sie nie na 2 tygodnie wolnego, a dwa... Lata...? Z wylaczenie 3 miesiecy gdy czlowek 5 razy w tyg ruszal tylek na wyznaczona godzine. Gdy byl 8 godin poza domem. A teraz w czterech scianach praktycznie non stop zalega i sie wypala...
      Nje wiedzialam.ze na czyms latales (nie wiem nawet co to... Cos w rodzju paralotni? Sprawdze pozniej) . Ja jedynie latalam.... We snie. Pare razy a nawet parenascie mi sie zdarzylo latac gdy napedem byly moje rece. Samolotem nigdy nie lecialam. Tym bardziej na jawie. Heheh ale kiedys komarem jechalam big_grin
    • midnight_lightning Re: Przymusowy urlop 02.09.14, 21:57
      Kilka lat temu miałbyś ten przymusowy urlop już na wiosnę, więc masz już jakiś zysk smile Noa, każdemu jest potrzebny wypoczynek i zmiana trybu życia, Tobie też się należy.


      "samotny traktowany jest jak trędowaty albo conajmniej nieudacznik".

      Noa, weź swoje życie we własne ręce i nie pozwalaj, by przekonania innych negatywnie wpływały na twoje myślenie o samym sobie. Ty wcale nie jesteś nieudacznikiem, skoro pretendujesz do polskiej średniej. Nikt, kto uczciwie pracuje, nie jest nieudacznikiem.


      I to też nie Twoja wina, że kobiety hurtem za nieudaczników uważają większość mężczyzn, nie spełniających ich roszczeniowych wymagań finansowych, mentalnie lepszych od umięśnionych, prostackich "uroczych brutali", a w szczególności tych samotnych. Na szczęście one nie są paniami naszego życia i ich opinie można mieć dokładnie tam, gdzie jest ich miejsce.

      Tak się dziwnie w życiu składa, że to, co dziś jest katastrofą, po latach może być szczęściem.

      Zauważ plusy samotności, wykluczeni w młodości przez kobiety nie mają tak najgorzej. Pensja jest cała twoja, nie musisz utrzymywać żony ani jej dzieci. Możesz ją dowolnie wykorzystać na swoje zainteresowania bez wrzasków ze strony żony. I chyba z łatwością raz na tydzień bez uszczerbku na zarobkach wysupłasz stówkę na profesjonalistkę, dzięki czemu przegonisz niejednego męża w ilości i jakości seksu smile

      Nie myśl o dotychczasowym, zmarnowanym przez nie życiu, a zadbaj o to, by nie zniszczyły i tej drugiej części, przyszłości, to Twoje życie, osiodłaj je i wyciągnij z niego jak najwięcej dla siebie.

      Pamiętaj, że przecież mogłoby być jeszcze gorzej, mógłbyś zostać mężem z braku laku, z łapanki, harować i oddawać całą pensję żonce, opiekować się dziećmi, których ojców nie zna nawet mamusia, w zamian otrzymać zero szacunku, zero uczuć, zero seksu. Można za to w nadmiarze być obdarzonym częstymi wizytami tępych karków, w końcu żonka, jak to kobieta, "ma prawo" do seksu z "odpowiednio imponującymi" gostkami.

      Przeczytaj wpis z konkurencyjnego portalu i sam pomyśl, czy dzięki wykluczeniu przez kobiety nie uniknąłeś jeszcze gorszego losu ...

      ____________________________________________________________________

      "Załamany 44 2014-08-26 (17:51)
      Mnie żona też zdradza od 10 lat i wcale się z tym nie kryje , czasem zaprasza go na noc i zamyka dom ja muszę spać w garażu wtedy ale udaje że nic nie wiem , bo wstyd mi przed ludźmi , kiedyś on nawet bezczelnie przyjechał do mojego domu i przywiózł mi jej ubranie co u niego zostawiła , raz sie wkurzyłem i próbowałem z nim pogadać żeby dał jej spokój , gościu tak mnie załatwił że przez miesiąc chodziłem z popodbijanymi oczami i złamał mi palec . Nawet już mi sie nie chce wracać z pracy do domu"

      za kobieta.wp.pl/hid,2272,opage,8,title,Mam-meza-ale-tesknie-za-kochankiem,list.html#opinie


Pełna wersja