bo to jest przecież takie proste!

04.10.14, 22:17
Natchniona wątkiem poniżej, postanowiłam napisać.

Bo to jest tak. Jako samotna, wciąż słyszę - a myślę, że nie ja jedna, bardzo mądre rady. Na przykład:

- czekaj, miłość zawsze przychodzi (a moje znajome stare panny to co, nie zauważyły?),
- otwórz się na ludzi (pracuję z ludźmi, bardziej się nie da)
- i moje ulubione: WYJDŹ DO LUDZI.

To znaczy co???
Mamy tu forum dla nieśmiałych i samotnych - no właśnie, jak osoba nieśmiała i samotna ma wyjść do ludzi?
Ja jestem mega nieśmiała i mega samotna, mam znajomych, którzy w tej chwili spełniają się w rodzeniu/posiadaniu dzieci - i wciąż słyszę: wyjdź do ludzi!
Ale z kim???
Ostatnio po takiej radzie oznajmiłam, że oflaguję się i usiądę w miejscu publicznym. Okazało się, że nie podchodzę poważnie do tematu.
A ja chętnie wyjdę du ludzi, ale nie sama - a w sumie tak mi zostało. Bo oczywiście krytycznie podchodząc do mojego posta można stwierdzić, że przecież mam z kim wyjść, mam znajomych. No... tylko na placyk zabaw? Jasne, pewnie, wszędzie można spotkać fantastycznego faceta. Ale serio?...
    • silencjariusz Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 22:25
      A skąd jesteś?
      • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:38
        południe smile
    • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 22:27
      > oflaguję się i usiądę w miejscu publicznym

      Myślę, że miałabyś co najmniej kilkanaście propozycji na godzinę.
    • tapatik Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 22:52
      W sąsiednim wątku pisałaś, że miałaś zamiar usiąść przed urzędem powiatowym.
      Rzeczywiście rację mają ci, którzy zarzucają Tobie brak odpowiednio poważnego podejścia do tematu.
      Powinnaś klapnąć przynajmniej przed urzędem wojewódzkim.


      A teraz wypełnij wizytówkę.
      • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:39
        Rzeczywiście niepoważnie podchodzę... W sumie to mogę sobie zrobić wycieczkę i oflagować się pod sejmem.
    • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 23:13
      A Ty tak poważnie?
      Może pomyśl o psie (jeżeli lubisz oczywiście) spacery i bieganie z psem to dobre "wyjście do ludzi", w ten sposób w zupełnie obcym mieście udało mi się sporo ludzi poznać... wprawdzie w większości sa to zwykłe znajomości do pogadania na spacerze... ale bywaja też inne..wink

      Mój pies jest bardziej towarzyski niż ja... a jak widzi fajnego faceta to nie odpuszcza... siada, merdak jej się włacza, a jak nadal nie ma reakcji to skacze, wariuje i podejść musimy..wink
      • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 23:30
        Jeśli ktoś jest w stanie pogadać na spacerze to jest w stanie pogadać i bez spaceru, a jak nie potrafi to pies nic mu nie da.
        Ja w tym roku wychodziłem z psem kilka razy dziennie przez kilka miesięcy i nic mi to nie dało.
        • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 04.10.14, 23:38
          Problem tkwi w psie... z nim musiało być coś nie takwink
          Nie, mylisz się... ja poza praca jestem zazwyczaj nieśmiała (nie tak jak kiedyś, ale jakieś resztki tej nieśmiałości zostały) i z bez psa raczej bym nie potrafiła tak zwyczajnie pogadać z kimś obcym.
        • tapatik Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 09:54
          aardwolf_ge napisał:

          > Jeśli ktoś jest w stanie pogadać na spacerze to jest w stanie pogadać i bez
          > spaceru, a jak nie potrafi to pies nic mu nie da.
          > Ja w tym roku wychodziłem z psem kilka razy dziennie przez kilka miesięcy i nic
          > mi to nie dało.

          Ale podchodziłeś do innych kobiet, czy tylko rozglądałeś się za nimi?
          • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 12:38
            Ani to, ani to. Mam wrażenie, że te legendarne samotne kobiety siedzą zabarykadowane w domu i płaczą że są samotne, bo na zewnątrz zobaczę czasem jakaś gimnazjalistkę albo babcię, ewentualnie matkę z dzieckiem.
            Takiego zjawiska jak wolna kobieta koło 30 po prostu nie obserwuję.
            • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 14:21
              A ja nie obserwuję takiego zjawiska jak wolny facet koło 30... dzisiaj znowu zaczepiali tylko jacyś chłopcy w okoliach wieku studenckiego...
              • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 14:49
                > A ja nie obserwuję takiego zjawiska jak wolny facet koło 30...
                nie wierzę, widzę codziennie dziesiątki
                > dzisiaj znowu za czepiali tylko jacyś chłopcy w okoliach wieku studenckiego...
                i tak właśnie wygląda narzekanie kobiet na samotność, codziennie dostają nowe propozycje, tylko nie są one wystarczająco świetne.
                Ostatni raz z kobietą rozmawiałem ponad 2 miesiące temu i specjalnie musiałem w tym celu przejechać 2 tysiące kilometrów, bo w Polsce na taki zaszczyt brakuje mi zasług.
                • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 15:01
                  Gdzie Ty widujesz tych wolnych facetów w wieku właściwym, mów szybko..
                  Nie chodzi o "świetność" propozycji... po prostu tacy młodzi chłopcy mnie nie interesuja na dłuższa metę...
                  • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 15:11
                    Łatwiej wymienić jedyne miejsce, gdzie jak zauważyłem kobiety przeważają nad mężczyznami:
                    msza w kościele w zwykły dzień, przeważnie są na niej kobiety po 50.
                    Poza tym wszędzie: na górskich szlakach, na plaży nad Wisła, w każdym barze, na każdym spotkaniu organizowanym właściwie przez dowolną organizację jest mnóstwo mężczyzn i bardzo mało kobiet.
                    • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 15:25
                      Ale to sa wolni mężczyźni?
                      Ani w górach, ani na plaży (fakt, nie nad Wisła a nad morzem) ani chodzac na piwo z kolegami z pracy... nigdzie samotnych mężczyz nie widzę...
                      • z-e-u-s Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:03
                        Samotnych, w sensie - samych, bez towarzystwa?
                        Bo przeciętny facet, inaczej niż kobieta, ma podejście zadaniowe. Nie szwenda się bez celu nad brzegiem morza, po lesie, nie siedzi z książką na ławce, nie chodzi na spacery (chyba, że wyprowadzić psa), nie chodzi do baru, kawiarni, restauracji bez sensu (chyba, że spotkać się z kolegami albo na podryw). Jeżeli idzie, to albo żeby pobiegać, pojeździć na rowerze i zrzucić kalorie, albo żeby porobić zdjęcia, albo na zakupy, albo obejrzeć film, albo się upićtongue_out Przy czym raczej z kolegą.
                        • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:22
                          > Przy czym raczej z kolegą.
                          W góry bardzo dużo ludzi chodzi samemu.
                          • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:41
                            Chadzam. I jak na razie samą jedną tylko siebie widziałam.
                            • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 22:07
                              Nie, w takie bajki nigdy nie uwierzę.

                              • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 22:18
                                Wygląda na to, że mój region jest zagłębiem samotnych kobiet...
                                • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 22:21
                                  Gdzie niby to jest, bo południe, to tak jakieś 100 000 km^2.
                    • mill-jon Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 15:25
                      Jest odwrotnie,może za wyjątkiem kościoła,(ale tam nie bywam).
                      W autobusie większość kobiet.Kursy językowe,joga-to samo.Kursy tanca-to samo,ewentualnie pary.Nawet w kawiarniach,albo małżeństwa,albo 3-4 kobiety przy stolikach.Wiem co mówie,bo dużo wychjodze,często sama.Nawet na koncertach sa same stare małżeństwa,albo te młodsze,albo np dwie koleżanki razem.
                      Mam wrazenie,że ci wolni jeżeli gdzieś są,to ja ich nie widzę.
                      • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 16:09
                        Chodziłem na kurs tańca przez rok - jeden raz się zdarzyło, że przyszło więcej kobiet, zawsze to mężczyźni stali pod ścianami. Kursy językowe: niemiecki 20% kobiet 80% mężczyzn, rosyjski - jedyną kobietą była nauczycielka.
                        Fitness kluby - 70% mężczyzn.
                        Kawiarnie - jedyne kobiety bez pary to te które tam pracują.
                        Ale przypomniałem sobie, jest jeszcze jedno miejsce, gdzie jest więcej kobiet niż mężczyzn i wiele z tych kobiet jest wolnych- bary ze striptease.
                        • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:43
                          Jedynym miejscem, gdzie zauważyłam większość mężczyzn, rzeczywiście była siłownia. Tyle tylko, że ja na siłowni wyglądam eee.... trochę okropnie, więc nie traktuję tego miejsca jako opcji na poznanie kogoś.
                        • mill-jon Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 23:05
                          Zamien się ze mną na miejsca!Ja chodzilam w zeszłym roku na kurs językowy.W grupie było teoretycznie trzech panów.Jeden 17 lat,drugi około 20 ki i trzeci po 30 stce(33-35).
                          Na kursach tańca (byłam swego czasu w 3 szkołach) bywało,że babki tańczyly ze sobą,bo panowie przychodzili tylko z e swoimi dziewczynami lub żonami.
                          Samotnych kobiet znam trochę.Mężczyzn prawie wcale.Choć slyszalam,że tacy istnieją.Ale gdzie???
        • mill-jon Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 15:04
          Jeśli chodziło spacery,to ja też,pociesze Cię,wychodze z psem i nic. Tylko ja podobno nie wygladam na samotną.Np w sklepie,czy urzędzie itp ludzie obojga płci zakładają,że mam męża.Słyszę np weźmie pani cośtam dla męża,albo ile osób z panią mieszka,czy coś takiego.I też jest niedobrze sad
          Więc na razie jestem sama,ale mem nadzieję,że to stan przejściowy.
      • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:40
        Mój pies (suka) jest wstrząsająco towarzyski. Myślę, że powinnam jej pozostawić inicjatywę.
    • yzek Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 10:34
      Takie pseudo-rady pochodzą najczęściej od ludzi, którzy nigdy nie musieli podejmować świadomego i celowego wysiłku aby kogoś poznać.

      Y.
      • lonelyshe29 Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 16:11
        I od ludzi, którzy nie rozumieją jak to jest się już kilka razy naciąć ... i jak potem jest trudno próbować znowu w to bagno włazić.
      • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 05.10.14, 21:44
        No, ja usłyszałam już kilka razy, ze jestem sama, bo się za mało staram. Zatem pewnie w świadomości społecznej jest to jakiś wysiłek.
        • yzek Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 08:10
          Dla większości: niewielki, dlatego pechowców mają za takich, co nic nie robią tylko narzekają, że wielka miłość sama nie przychodzi.

          Y.
          • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 12:23
            > Dla większości: niewielki,
            Co takiego? Fakt, znam jednego gościa, dla którego praktycznie każde wyjście na miasto kończy się poderwaniem świetnej dziewczyny, ale on jest wyjątkową legendą.
            Dla większości ludzi znalezienie partnera to ciężka, wytrwałą praca na lata a nawet dziesięciolecia.
            Od wczesnego dzieciństwa byłem szkolony w pracowitości, namawiany do nauki i ciężkiej pracy ponieważ mężczyzna ma utrzymać swą rodzinę.
            I byłem w tym dobry - wyniki na studiach, doktorat i świetna praca 2 dni po obronie.
            Tyle, że czasy się zmieniły i okazało się, że dla kobiet ważna jest wyłącznie rozrywka i gość który zamiast nauczyć się tańczyć albo grać na gitarze studiował jest bezwartościowym śmieciem, kawałkiem gówna, nie zasługującym na nic innego niż cierpienie.
            • mill-jon Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 14:04
              Nie wiem w jakim kręgu się obracasz,ale wśród moich koleżanek,dla żadnej nie jest ważna w życiu tylko rozrywka,wręcz przeciwnie,wiec nie wiem skąd to zdanie.
              Masz złe zdanie o kobietach,więc jak chcesz stworzyć z jakąś związek z takim podejściem?
              • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 14:20
                Nie obracam się w żadnym kręgu. Kontakt z ludźmi mam raz na kilka miesięcy. i przeważnie muszę za niego płacić.
                Nie wierzę, że stworzenie związku w Europie jest jeszcze w obecnej rzeczywistości możliwe
                Związek miedzy Polakiem a Polką albo inną Europejką to jak związek pomiędzy Żydem a SS-manką.
                • a-g-l-a-j-a Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 18:49
                  Chłopaku... /nie wiem czy mogę, ale sobie pozwolę/ jesteś z Warszawy?
                  Jeżeli tak to wybierz się koniecznie na spotkanie ludków z sasiedniego forum... fantastyczne towarzystwo jest gwarantowane, a zapłacisz tylko za piwko... I kobiety też tam sa fajne i po prostu normalne.. bo z pewnościa przez te lata nic się nie zmieniło... u nadal sa to świetni ludzie...

                  I żaluję, że mnie tam nie będzie... bo Ty jesteś cholernie inteligentnym facetem.. madre kobiety naprawdę takich właśnie potrzebuja... i uwierz, że tych madrych jest sporo, tylko Ty ich nie spotykasz... A jeżeli nie jest Ci straszne mocne ich zagęszczenie tooo... musisz być na tym spotkaniu..smile
                  • lonelyshe29 Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 20:58
                    To co pisze kolega powyżej to wyraz frustracji ...całkiem normalnej w tym debilnym świecie, gdzie normalny człowiek stara się jak może, a i tak trafia na oszukaństwo, fałsz i imitację uczuć. Nie można się tak łatwo pogodzić z takim światem... skoro się jeszcze nie pogodził, znaczy się, że walczy. Wiem o tym wszystko.
            • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 21:43
              Nie zgadzam się z Tobą. Myślę, że uogólniasz z jakichś prywatnych powodów - a przecież jak się potańczy, pośpiewa, wyjdzie z łóżka itp., to jeszcze trzeba mieć z kim mądrze porozmawiać, znaleźć oparcie, zrozumienie... Przynajmniej ja to tak widzę, Możliwe, że popełniam błąd.
              • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 21:45
                Przepraszam, drzewko mi się rozjechało. Odpowiadałam na następujący post aardwolf_ge:

                Co takiego? Fakt, znam jednego gościa, dla którego praktycznie każde wyjście na miasto kończy się poderwaniem świetnej dziewczyny, ale on jest wyjątkową legendą.
                Dla większości ludzi znalezienie partnera to ciężka, wytrwałą praca na lata a nawet dziesięciolecia.
                Od wczesnego dzieciństwa byłem szkolony w pracowitości, namawiany do nauki i ciężkiej pracy ponieważ mężczyzna ma utrzymać swą rodzinę.
                I byłem w tym dobry - wyniki na studiach, doktorat i świetna praca 2 dni po obronie.
                Tyle, że czasy się zmieniły i okazało się, że dla kobiet ważna jest wyłącznie rozrywka i gość który zamiast nauczyć się tańczyć albo grać na gitarze studiował jest bezwartościowym śmieciem, kawałkiem gówna, nie zasługującym na nic innego niż cierpienie.
              • aardwolf_ge Re: bo to jest przecież takie proste! 06.10.14, 22:23
                Zauważ co sama napisałaś: "jak się potańczy, pośpiewa, wyjdzie z łóżka itp., to"
                Czyli to śpiewanie i tańczenie jest warunkiem koniecznym, bez którego do żadnych rozmów czy oparcia nie dojdzie.
                • nickvoll Re: bo to jest przecież takie proste! 07.10.14, 06:08
                  A niekoniecznie. Napisałam "itp.". Czyli to zakłada inne wspólne aktywności, jak choćby wspólne patrzenie w przestrzeń, wspólne lepienie garnków, wspólne cokolwiek innego.
                  I serio z tego komentarza wyczytałeś, że są to warunki konieczne? Mnie się wydawało, że konieczne i ważne są te z drugiej części komentarza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja