Teraz już wiem

17.10.14, 20:54
Teraz wiem. Kobiety od zawsze szukały przystojnych, bogatych, idealnych. Jednak przede wszystkim zdrowych. W chorobie straszny jest nie tylko ból i cierpienie ale przede wszytkim samotność. Świadomość, że nikt nigdy już mnie nie zechce. To potworna świadomość, która odbiera resztki chęci do życia.
Przez moją chorobę odeszła ode mnie dziewczyna. Zresztą wcale się jej nie dziwię, jakie czekałoby ją życie ze mną? Wystarczy tylko, że wspomnę, że mam problemy ze zdrowiem i natychmiast kontakt z każdą inną się urywa. Chociaż i wcześniej nie stanowiłem dobrej partii. Gdybym mógł cofnąć czas, dzisiaj już wiem, że zdrowie i tylko ono się liczy. Bo nawet ten bez pieniędzy i bez uroku osobistego ma przynajmniej nadzieję.
    • nickvoll Re: Teraz już wiem 17.10.14, 22:15
      Uogólniasz, bo złość przez Ciebie przemawia. Nie zgadzam się z Tobą. Nie definiujesz się przecież przez chorobę. Nie wyobrażam sobie, by choroba wpłynęła na mój związek z kimś. Mało tego, mój były ukochany, z którym już dawno nie jestem, jest teraz bardzo chory, a ja chętnie bym z nim była. Więc to tak nie działa.
    • gyubal_wahazar Re: Teraz już wiem 17.10.14, 23:02
      Bardzo Ci współczuję, Noaju. Wyjdziesz z tego, dasz radę. A wtedy cała reszta się poukłada, bo jesteś mądrym i wartościowym facetem. Mocno ściskam za Ciebie kciuki
    • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 18.10.14, 00:04
      A tam.
      Jakbyś był zdrowy, bogaty i mieszkał w dużym mieście też dla każdej byłbyś śmieciem.
      • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 18.10.14, 09:09
        A świstak siedzi i zawija sreberka ... moja mama ma na to powiedzenie, a brzmi ono: jak ktoś nie chce to gorzej, niż by nie mógł. Nie jestem fanką mądrości życiowych ... ale tu się zgodzę ... Ty po prostu guzik robisz ... opowiadasz tylko o jakiejś byłej dziewczynie ( i ciągle podkreślasz, że nie była ładna - ale była jedyna na jaką było Cię stać) .... nie chciałabym być tą dziewczyną, żeby jakiś nieczuły dupek opisywał mnie tak na forach - to po pierwsze smile. Po drugie w życiu nie słyszałam, żeby ktoś tak się roztkliwiał nad swoim zdrowiem. Może Ty nie masz dziewczyny ... bo Ty jesteś baba??? smile hehe
        • torado Re: Teraz już wiem 18.10.14, 15:01
          lonelyshe29 napisała:
          >Może Ty nie masz dziewczyny ... bo Ty jesteś baba??? smile hehe

          no teraz to pojechałaś...te baby jakoś sobie radzą i nie użalają się nad sobą, a starają się coś konstruktywnego ze swoim życiem zrobić...a on co? wciąż mechanizmy obronne stosuje i NIC, ale to NIC ze swoim sposobem myślenia nie robi...tylko grzęźnie jeszcze bardziej...
        • noajdde Re: Teraz już wiem 18.10.14, 21:44
          Tak się składa, że nie była bardzo ładna, mimo to bez przerwy o niej myślę. Spędziłem z nią najlepsze chwile swojego życia ale to już bez znaczenia, bo znalazła takiego, który mieszka bliżej, jest przystojniejszy a przede wszystkim zdrowy.
          Choroba może przybierać różne oblicze. Ja prawie bez przerwy odczuwam ból. Codziennie coś łykam albo mi wstrzykują. Wszystkiego mi się odechciewa. Nie chodzę uśmiechnięty bo w większości chce mi się płakać. Mam świadomość, że nikt dobrowolnie nie zgodziłby się dzielić takiego życia.
        • 36spriing Re: Teraz już wiem 19.10.14, 06:41
          Czy Ty czasami nie odreagowujesz swoich niepowodzeń na koledze Noa ??? Po Twoich postach odniosłam takie wrażenie. Ty masz swoje żale - póki co krótkotrwałe, On swoje - od wieków te same ... Taka malutka różnica...
          Zresztą Noa to Noa, każdy wie ...raczej każdemu wydaje się, że wie co przeżywa, a tak naprawdę wiemy tylko to co chce nam przekazać. Poza tym skoro od czterech lat podczytujesz kolegę to już dawno powinnaś uodpornić się na jego pisanie, ewentualnie wyszarzyć ....po co się denerwować, wszak złość piękności szkodzi.

          Z tekstem " bo ty jesteś baba" pojechałaś to fakt. I nachodzi mnie jedno pytanie. Czym dla Ciebie jest męskość??? Bo, wiesz ...najpierw piszesz, że z dwojga złego, wybierasz chama, teraz padają w/w słowa.... Pomijam szczegół, że to stereotypowe myślenie, ale czy tylko my kobiety możemy pozwolić sobie na słabość ??? Czyżby etatowe marudery miały rację? No nie może być smile
          • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 30.10.14, 11:48
            nikt już żartów nie rozumie w tym kraju smile
    • raziel24 Re: Teraz już wiem 18.10.14, 16:32
      Akurat Ty zawsze to wiedziałeśsmile
      • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 18.10.14, 16:41
        i chyba zawsze o tym będzie pisał, mimo że o tym wie.
    • jezyna80 Re: Teraz już wiem 22.10.14, 18:36
      Wiem,że obecnie trudno w to uwierzyć,ale zapewniam,że mimo choroby znajdziesz kogoś kto to zaakceptuje.Czas to dobry doradca i czasami czyni cuda.
      • noajdde Re: Teraz już wiem 22.10.14, 22:14
        To jest nieprawda. Każdy kto jest młody, na studiach, w szkole powinien wiedzieć, że to najlepszy czas by poznać miłość swojego życia. Im później tym mniej wolnych osób, wydaje się, że samotność można oswoić, zaakceptować a nawet polubić. Nic bardziej mylnego. Nadchodzi taki dzień, że znikąd pomocy, znikąd wsparcia a egzystencja przypomina już tylko wegetację.
        • jezyna80 Re: Teraz już wiem 22.10.14, 22:21
          'Znikąd pomocy,znikąd wsparcia...',ale chyba tak całkiem sam nie jesteś-rodzina,a może przyjaciele,czy 'znajomi',bo cierpicie na tę sama chorobę i czasami widujecie się,np.w szpitalu.
          Szaleństwa młodości,to schemat.Można je przesunąć na lepsze/zdrowsze czasy.Masz jakieś hobby?
          • noajdde Re: Teraz już wiem 23.10.14, 16:32
            Po szpitalach na szczęście się jeszcze za często nie włóczę. Rodzice? Faktycznie to fajnie, że w tym wieku tylko ich mam. Hobby? Miałem nie jedno, wszystkie poszły się rypać. Przyjaciele? Zniknęli wraz z hobby.
            Zacząłem dodatkowe studia, po to by zająć czymś weekendy. W większości są tam rzecz jasna sami faceci i parę mężatek, uprzedzając kolejne "pomysły".
            • celebrity Re: Teraz już wiem 24.10.14, 00:03
              no patrz... na wszystkich studiach na jakich bylam/jestem sa w 95% same kobiety i paru (2-3) facetow...
              • noajdde Re: Teraz już wiem 27.10.14, 18:30
                Jestem na studiach technicznych. Innych sobie nie wyobrażam. Kiepski ze mnie humanista. W dodatku jestem jednym z najstarszych na roku.
                • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 31.10.14, 14:41
                  zapisz się na kurs językowy, tam jest masa kobiet
                  • jezyna80 obojętne,czy kurs,czy szkoła,czy ...'ducha' brak 31.10.14, 16:27
                    Cześć,w tym przypadku,nie ma znaczenia o jakiej formie aktywności będzie mowa.Zawsze będzie argument przeciw i dlatego zrezygnowałam z korespondencji/kontaktu...
                    • torado Re: obojętne,czy kurs,czy szkoła,czy ...'ducha' b 31.10.14, 16:57
                      jezyna80 napisał(a):

                      > Cześć,w tym przypadku,nie ma znaczenia o jakiej formie aktywności będzie mowa.Z
                      > awsze będzie argument przeciw i dlatego zrezygnowałam z korespondencji/kontaktu
                      > ...

                      nie Ty jedyna wink...to taki typ, który jest sam, nie może znaleźć partnerki, ale nie dlatego, że jest brzydki, biedny i co on tam jeszcze podaje...przyczyna właśnie tkwi w tym, co i Ciebie od niego odstrasza i wiele innych kobiet......
                      • jezyna80 1 lekcja dla noajdde 31.10.14, 18:28
                        Nie lekceważ osoby,która chce ... To a'propos 'kolejnych pomysłów'.
                        Jak myślisz,może trochę sprowokować,rozruszać tego N....... Aha,ale czy nam się chce ?
                        Nieustające pozdrowienia zdrowia i pomyślności dla NOAJDDE
                        • torado Re: 1 lekcja dla noajdde 31.10.14, 19:19
                          jezyna80 napisał(a):

                          > Nie lekceważ osoby,która chce ... To a'propos 'kolejnych pomysłów'.
                          > Jak myślisz,może trochę sprowokować,rozruszać tego N....... Aha,ale czy nam si
                          > ę chce ?
                          > Nieustające pozdrowienia zdrowia i pomyślności dla NOAJDDE

                          jakiej pomyślności? wink...jemu w życiu wiedzie się wyłącznie źle big_grin....... ale......................... w sumie się przyłączam POMYŚLNOŚCI DLA NOAJDDE
                          • jezyna80 2 lekcja się nie odbędzie,choć decyzja należy do N 31.10.14, 19:31
                            Byłaby 2 lekcja,ale nie wypada.Może to być źle odebrane.N...., chodzi mi o to,że wszędzie są ludzie samotni i wszędzie zdarzają się happy endy.Wszędzie,...itd.,itp.,powoli,jakoś to się poukłada.
                            Sama mam dość trudne życie,ale .......... jestem zdrowa.Pa
                            • noajdde Re: 2 lekcja się nie odbędzie,choć decyzja należy 01.11.14, 22:06
                              No ja niestety nie sad Nie jestem zdrowy. A szkoda, bo gdy byłem na samotność wystarczył rower albo góry, teraz pozostało jedynie zacisnąć zęby. Nic się samo nie poukłada, a nawet z pomocą.
                    • noajdde Re: obojętne,czy kurs,czy szkoła,czy ...'ducha' b 01.11.14, 13:24
                      Kontaktu ze mną? Czy na pewno to o mnie chodzi?
                      Powiedzmy szczerze czy znajomość z kimś kto mieszka setki kilometrów dalej poza ćwiczeniem zdolności pisania maili w ogóle ma sens?
                      Miałem dziewczynę, z innej miejscowości. Nie co dzień mogłem się z nią widywać. Nieraz mi to zarzucała. I co? Teraz znalazła sobie kogoś kto mieszka bardzo blisko i zjawi się na każde skinienie. Rozumiem skąd zazdrość ludzi. Masz dziewczynę, to jej pilnuj bo znajdzie się taki, kto ma dużo czasu by się koło niej kręcić by w końcu ci ją odebrać. Facet musi być nie tylko piękny, zdrowy i bogaty. Dodatkowo najlepiej jeśli te pieniądze spadają mu z nieba, bo siedząc w pracy może zostać rogaczem.
                  • noajdde Re: Teraz już wiem 01.11.14, 13:09
                    Nie wiem jaki kurs masz na myśli. Na te na które się zapisywałem chodziły co najwyżej dzieci. Może w dużych miastach jest inaczej.
                    • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 02.11.14, 21:14
                      noajdde napisał:

                      > Nie wiem jaki kurs masz na myśli. Na te na które się zapisywałem chodziły co na
                      > jwyżej dzieci. Może w dużych miastach jest inaczej.

                      Nie przesadzaj, chodzilam na parę kursów w życiu ... teraz chodzę na jeden, w mieście 38 tys ... 30 osob, 2 grupy, średnia wieku 30 lat ... 4 facetów, reszta dziewczyny .... jakiś hiszpański byś wybrał, masz gwarantowane dziewczyny tam ... ja chodzę na czeski ... no ale ja nie w tym celu hehe, ja po prostu język chcę poznać smile ... ale taką obserwację mam.
    • raziel24 Re: Teraz już wiem 30.10.14, 12:39
      Do roboty przyjęła się parka 19 latków ładna żywotna blondyneczka i brzydki, wychudły i pryszczaty a wierz mi na tym stanowisku ma nie wiele więcej niż najniższą krajową. No ale pewnie zaraz powiesz, ze jakby był stary to by był samotny któż to wie.
    • mayenna Re: Teraz już wiem 31.10.14, 09:09
      Noa, a co ci jest? bo wiesz, nawet niewidomi, glusi, psychicznie chorzy, na wózkach, po udarach zakochuja sie i zakladaja rodziny.
      Nigdy jednak o milości nie pisaleś....
    • badwomen84 Re: Teraz już wiem 31.10.14, 23:33
      Wiesz ze bogaty i przystojny dla kobiet? dla was tak samo oczekujecie atrakcyjnych pań zaradnych życiowo ustawionych.... w żadnym wypadku nie może to byc osoba po przejsciach a już napewno nie ze spadkiem po nieudanym zwiazku (czytaj z dzieckiem lub dwoma)
      • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 31.10.14, 23:40
        Akurat.
        Chętnie bym się związał z jakąś dziewczyną z dzieckiem, ale z moich obserwacji one są trudniejsze od tych bezdzietnych. Im już żaden zegar nie tyka.
        • tapatik Re: Teraz już wiem 01.11.14, 08:04
          aardwolf_ge napisał:

          > Akurat.
          > Chętnie bym się związał z jakąś dziewczyną z dzieckiem, ale z moich obserwacji
          > one są trudniejsze od tych bezdzietnych. Im już żaden zegar nie tyka.


          A Ty byś chciał łatwą? smile
          One mogą być trudniejsze, bo raz już się sparzyły na kimś nieodpowiedzialnym i teraz potrzebują więcej czasu, aby upewnić się, że mężczyzna nie ucieknie po seksie.
          Natomiast to nie oznacza, że nie chcą się wiązać.
          • badwomen84 Re: Teraz już wiem 01.11.14, 09:58
            ot co... mają swiadomość swoich pragnien i tego, że przez to są łatwymi ofiarami... prawie zawsze dadza sie nabrać na zastępczego tatusia.... przynajmiej na początku... skąd wiesz, że nie trafiasz na taka, która po rozwodzie juz nie probowała a facet sie pobawił i zwiał.. wtedy nie cierpi tylko ona a i dzieci... każda matka chce uniknąć cierpienia dzieci....
            to naprawdę trudna "zdobycz" i naprawde trzeba sie napracować jesli ci zalezy... dlatego duże grono panów sobie odpuszcza- przynajmiej tak to sobie tłumaczę. Z samotna nawet po przejsciach chyba jest trochę łatwiej...
            • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 10:47
              Jeśli kobieta sama się uprzedmiotawia, nadając sobie samej status nie człowieka lecz bezwolnej rzeczy, która trzeba zdobywać, to nie powinna się dziwić, kiedy po okresie zalotów jest status jest niezmieniony.
          • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 10:39
            Wg mojej koncepcji związek to jest umowa społeczna, tak jak u Rousseau.
            Dwie niezależne jednostki spotykają się i jeżeli stwierdzają, że lepiej im będzie razem to świetnie, a jeżeli nie to się rozchodzą. W związku z tym wszelkie długie podchody, starania się i nie wiadomo co jeszcze uważam za brak szacunku zarówno dla siebie jak i dla partnerki, ponieważ oznaczałoby to, że uważam ją za niepełnosprawną umysłowo i niezdolną do samodzielnego podjęcia decyzji.
            Jeżeli na maksymalnie drugiej randce nie stajemy się parą to do następnej nie dochodzi (jeden raz w życiu, z powodów czysto technicznych, byłem na 3-ciej randce).

            Więc tak, interesują mnie wyłącznie łatwe kobiety.
            • silencjariusz Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:02
              I po dwóch randkach jesteś w stanie stwierdzić, że to jest właściwa kobieta do związku?
              • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:05
                Oczywiście.
                Do tego dochodzą jeszcze oczywiście testy na HIV, ale zdarzyło mi się już zaprosić na udaną randkę do stacji krwiodawstwa.
                • silencjariusz Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:42
                  A skąd bierzesz kandydatki? Bo zakładam, że masz spory "przerób" skoro po dwóch randkach masz pewność co do konieczności szukania kolejnej kobiety.
                  • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:57
                    Założenie co do sporego przerobu jest błędne.
                    Co do ostatnich 2 lat to w kolejności ilościowej (lecz nie jakościowej) źródła są następujące:
                    1. eDarling
                    2. CouchSurfing w tym spotkania na mieście
                    3. speed dating (tylko w Warszawie brałem udział, więc obarczone błędem systematycznym)
                    4. schronisko w Tatrach

                    Z tym że samo eDarling przekracza sumę wszystkich pozostałych, ale z drugiej strony to jest miejsce żeby znaleźć sobie przyjaciółkę, dziewczyny do związku są gdzie indziej.
          • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 10:58
            > One mogą być trudniejsze, bo raz już się sparzyły na kimś nieodpowiedzialnym i
            > teraz potrzebują więcej czasu, aby upewnić się, że mężczyzna nie ucieknie po se
            > ksie.

            Wg mnie dla nich mężczyzna spełnia już wyłącznie funkcje rozrywkowe, a że rozrywka nie jest absolutnie konieczna to wola być same niż z "byle kim" się zadawać.

            Dla kobiet bezdzietnych mężczyzna spełnia funkcję biologiczną, która jest na tyle ważna a jednocześnie na tyle trudno zastępowana np. przez państwo, że one są w skłonne do wybrania "najlepszy dostępnego wg kryteriów obowiązujących w danej minucie" zamiast samotności.
            • lonelyshe29 Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:12
              ja jestem bezdzietna i bez szczególnych przejść ... ale uwierz, że masa mężczyzn spotka się i z 10 razy ... bez intencji stworzenia pary ... a potem, na przykład zapytani wprost mówią: "muszę się wycofać, to nie jest miejsce dla tchórzy - a ja boję się związków" albo mówią: "wybacz, wolę Ci to powiedzieć, bo jesteś świetną dziewczyną i nie chcę kłamać, że nie umiem się ograniczyć do jednej kobiety", albo mówią: "jestem zaskoczony, że myślałaś o nas w perspektywie związku" .... bo są tacy co to się lubią tylko pobawić i przechodzą dalej... a ktoś z dzieckiem przynajmniej takie typy ma z głowy ... konkluzja jest taka, nikt nie ma łatwo i chyba po prostu trzeba mieć trochę szczęścia... jak to się mówi luck is a part of skill smile
              • silencjariusz Re: Teraz już wiem 01.11.14, 11:21
                Ja mam takie spostrzeżenia co do bezdzietnych i samotnych kobiet na portalach randkowych (bo głównie tam szukam). Zupełnie ale to zupełnie nie są mną zainteresowane. A jeżeli już się jakaś zainteresuje to jest zazwyczaj dużo starsza, ma męża, albo jest w separacji.
                Przez jakiś czas interesowały się mną samotne matki. Ale i te przestały.
                • noajdde Re: Teraz już wiem 01.11.14, 13:44
                  Portale srandkowe to ciekawy przypadek. Moim zdaniem trzeba go rozpatrywać w kategoriach rozrywki. Nie wierzę w to, że można tam spotkać "prawdziwą miłość", to raczej hasło reklamowe. Znaczna większość kobiet opisuje siebie tam w zaledwie dwóch, trzech słowach zaś wizytówki mężczyzn traktuje jak folder reklamowy. Trudno się zresztą dziwić. Klasyczne zjawisko nadpodaży, na jedną kobietę przypada po trzech, czterech mężczyzn. Tylko ci o aparycji młodego Banderasa mają jakieś szanse. W życiu jest podobnie, z tym, że tu można próbować nadrobić słowem.
                  • silencjariusz Re: Teraz już wiem 01.11.14, 15:29
                    Mnie też się wydaje, że poznać kogoś na portalu randkowym raczej się nie da.
                    • tapatik Re: Teraz już wiem 01.11.14, 17:27
                      silencjariusz napisał:

                      > Mnie też się wydaje, że poznać kogoś na portalu randkowym raczej się nie da.

                      Znam dziewczynę, która wyszła za mąż za chłopaka poznanego przez neta.
                      • noajdde Re: Teraz już wiem 01.11.14, 17:33
                        Ja znam gościa, którego kolega ciotecznego brata widział białego słonia.
                      • silencjariusz Re: Teraz już wiem 01.11.14, 20:19
                        Może trochę precyzyjniej napiszę: nie wydaje mi się bym poznał kogoś na portalu randkowym.
            • torado Re: Teraz już wiem 01.11.14, 14:45
              aardwolf_ge napisał:


              > Wg mnie dla nich mężczyzna spełnia już wyłącznie funkcje rozrywkowe, a że rozry
              > wka nie jest absolutnie konieczna to wola być same niż z "byle kim" się zadawać
              > .
              >
              > Dla kobiet bezdzietnych mężczyzna spełnia funkcję biologiczną, która jest na ty
              > le ważna a jednocześnie na tyle trudno zastępowana np. przez państwo, że one są
              > w skłonne do wybrania "najlepszy dostępnego wg kryteriów obowiązujących w dane
              > j minucie" zamiast samotności.

              czyli mężczyzna generalnie spełnia dwie funkcje rozrywkową i biologiczną big_grin big_grin łomatko trzymajta mnie....co to jest? suspicious

              ja choć bezdzietna nigdy nie potrzebowałam reproduktora, a wręcz przeciwnie, lubię czerpać przyjemność z seksu, jako takiego,a przyjemność jest możliwa tylko z kimś, kogo darzę uczuciem....
              w ogóle takie postawienie sprawy jak zaprezentował aardwolf_ge jest przedmiotowym traktowaniem się nawzajem i ja za to dziękuję...
              Poszukiwanie partnera i kryteria jego doboru są dla mnie czymś dużo bardziej głębokim, intymnym i indywidualnym, niż mogę wnioskować z niektórych postów tego wątku.
              • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 01.11.14, 17:13
                Takie idealistyczne podejście to można sobie mieć jak się jest bardzo młodym i ma się wrażenie, że ma się nieskończenie wiele czasu przed sobą na poszukiwanie głębokiej, intymnej i cholera jeszcze wie jakiej więzi.
                • torado Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:31
                  aardwolf_ge napisał:

                  > Takie idealistyczne podejście to można sobie mieć jak się jest bardzo młodym i
                  > ma się wrażenie, że ma się nieskończenie wiele czasu przed sobą na poszukiwanie
                  > głębokiej, intymnej i cholera jeszcze wie jakiej więzi.

                  mnie się zdaje, że jestem od Ciebie dużo starsza to po pierwsze...a po drugie życie ma się tylko jedno i ja ja chcę przeżyć najpiękniej i najgłębiej jak umiem, a do tego potrzebne mi są też relacje czy to przyjacielskie, czy partnerskie oparte na wzajemnym zrozumieniu, wspieraniu się, traktowaniu siebie z szacunkiem, nieuprzedmiotawianiu się...ale każdy wybiera według swoich standardów...
                  • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:41
                    Z dokładnie tych samych założeń doszliśmy do przeciwnych wniosków.

                    >> przeżyć najpiękniej i najgłębiej jak umiem
                    ja bym napisał: przeżyć ten koszmar z jak najmniejszą ilością cierpienia i przerażenia

                    >> ale każdy wybiera
                    wybór to może 5%, 95% jest narzucone

                    gdybym odrzucał i te nędzne ochłapy, które rzuca mi życie i szukał nie wiadomo czego to zostałbym się nie z prawie niczym jak w tej chwili, ale kompletnie z niczym.
                    • torado Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:45
                      aardwolf_ge napisał:

                      > Z dokładnie tych samych założeń doszliśmy do przeciwnych wniosków.
                      >
                      > >> przeżyć najpiękniej i najgłębiej jak umiem
                      > ja bym napisał: przeżyć ten koszmar z jak najmniejszą ilością cierpienia i prze
                      > rażenia
                      >
                      > >> ale każdy wybiera
                      > wybór to może 5%, 95% jest narzucone
                      >
                      > gdybym odrzucał i te nędzne ochłapy, które rzuca mi życie i szukał nie wiadomo
                      > czego to zostałbym się nie z prawie niczym jak w tej chwili, ale kompletnie z n
                      > iczym.

                      współczuję Ci, że masz taki ogląd rzeczywistości...mnie moje życie zadowala, a o to chyba w życiu chodzi wink
                      • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:49
                        >> współczuję Ci
                        nie wierzę
                  • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:47
                    A jeżeli jesteś starsza to znaczy, że miałaś znacznie łatwiej w życiu.
                    Ja też prawie do 30-tki nie myślałem o HIV.
                    Teraz praktycznie nie jestem w stanie myśleć o niczym innym.
                    • torado Re: Teraz już wiem 02.11.14, 11:57
                      aardwolf_ge napisał:

                      > A jeżeli jesteś starsza to znaczy, że miałaś znacznie łatwiej w życiu.

                      nie wiem po czym wnosisz...poza tym kluczowe tu jest jak traktujesz trudności...ja potrzebuję czasu by się pozbierać, ale nie traktuję ich jako dopustu bożego tylko jako zdarzenia, które mnie rozwijają, czynią silniejszą, ale też bardziej elastyczną...kwestia podejścia smile

                      > Ja też prawie do 30-tki nie myślałem o HIV.
                      > Teraz praktycznie nie jestem w stanie myśleć o niczym innym.

                      rozumiem, że to Cię przybija i jeśli dotknęło Cię osobiście to jest to ciężkie przeżycie. Jeśli chcesz o tym pogadać to zapraszam Cię: torado@gazeta.pl
                      • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 12:06
                        Nie wiem czy mnie dotknęło osobiście.
                        W każdym fazie fobia w bardzo ciężkiej postaci jest przy mnie dzień w dzień i praktycznie nie robię nic poza walką z nią.
                        • torado Re: Teraz już wiem 02.11.14, 12:18
                          aardwolf_ge napisał:

                          > Nie wiem czy mnie dotknęło osobiście.
                          > W każdym fazie fobia w bardzo ciężkiej postaci jest przy mnie dzień w dzień i p
                          > raktycznie nie robię nic poza walką z nią.

                          no dobra fobia...a przebadałeś się?
                          • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 12:25
                            Po tym jak kilka miesięcy temu całowałem się z dziewczyną i zerwała ze mną zanim zdążyłem ją wziąć na badania nie odebrałem jeszcze wyników.
                            • torado Re: Teraz już wiem 02.11.14, 12:28
                              aardwolf_ge napisał:

                              > Po tym jak kilka miesięcy temu całowałem się z dziewczyną i zerwała ze mną zani
                              > m zdążyłem ją wziąć na badania nie odebrałem jeszcze wyników.

                              no to Kochany szoruj po wyniki, a jak Ci trudno to poproś kogoś, żeby odebrał...chyba, że jeszcze potrzebujesz czasu, by psychicznie się przygotować...
                              • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 02.11.14, 14:43
                                Przygotować psychicznie. Od tygodni nie czuję nic poza panicznym strachem.
                                Od lat każdy najdrobniejszy kontakt z jakąkolwiek kobietą opłacam tygodniami przerażenia.
                                Na wiosnę przez pomyłkę wziąłem do ust cudzy widelec i przez 9 tygodni byłem przekonany, że się zakaziłem.
                              • aardwolf_ge Re: Teraz już wiem 03.11.14, 09:51
                                Jesteś naprawdę niezła.
                                W kilku zdaniach kogoś, kto ma wielkie problemy psychiczne, ale był jeszcze w stanie funkcjonować a nawet mieć jakieś plany na przyszłość, wprowadziłaś mnie na krawędź samobójstwa i to jeszcze w taki sposób, że wychodzi że to moja wina bo jestem dziwkarzem, mimo ze w rzeczywistości od wielu lat nie posunąłem się z żadną kobietą poza pocałunek.
      • noajdde Re: Teraz już wiem 01.11.14, 13:33
        Znałem z pracy pewną dziewczynę z dzieckiem. Takie przypadki są beznadziejne. Poszukiwany facet musi być już nie tylko doskonały jako mężczyzna (wygląd, "zaradność", "to coś") ale także jako ojciec dziecka najczęściej upośledzonego "bezstresowym wychowaniem".
        • badwomen84 Re: Teraz już wiem 01.11.14, 16:36
          wiesz co zdaje mi sie ze jestes typem goscia który wiecznie uzala sie nad sobą jaki to on jest super ile to ma a baby sa takie tępe i tego nie widza bo sa takimi egoistkami i ciagle chca bogatszych przystojniejszych i z wiekszymi interesami. Nie kazda samotna matka tak jak nie kazda matka wychowujaca dziecko w pełnej rodzinie wychowuje dziecko bez stresowo, nie kazda je uposledza... uposledzony to jestes ty patrzac tak na wszystkie kobiety ale sadzac po komentarzach jakie ci ludzie wstawiaja ... nie zauwazasz tego. cóż.... chcesz miec idealna kobiete która nie bedzie patrzec na twoje "mam" kup sobie gumową laleczke... chyba cię stac?
          • noajdde Re: Teraz już wiem 01.11.14, 17:29
            Wielkie niespójności widzę w twojej wypowiedzi. Skoro uważasz, że ja widzę siebie jako "super ile to ma", jak mógłbym pogodzić to z myślą, że kobiety szukają "bogatszych przystojniejszych i z wiekszymi interesami"?
            Prawda jest taka, że ja nie jestem taki super, z dugą częścią twojej wypowiedzi mogę się już zgodzić. A jaka to jest ta idealna kobieta? Na początek fajnie gdyby mnie chciała. Może nie każda kobieta jest taka czy owaka, może tylko te, które spotkałem. Dziwić się temu, że każdy chce dla siebie jak najlepiej? Dziewczyna odeszła ode mnie bo zachorowałem. To naturalne, skoro może sobie ułożyć lepsze życie z kimś zdrowym. Gumowa laleczka? Chciałbym by wymyślono taką z którą można także porozmawiać albo się przytulić.
          • tapatik BADWOMEN, okrutnico 01.11.14, 18:09
            Nie żal Ci gumowej laleczki?
            • badwomen84 Re: BADWOMEN, okrutnico 01.11.14, 19:12
              a bo czasami jak słucham użalających sie nad soba facetów to mnie coś trafia.... a jak juz takiego zagadasz gdzies na jakims portalu pierwsze czego chce to WYSLIJ MI FOTKE.....a potem myślac sobioe jestem boski nie bede pisał z takim pasztetem sie nie odzywa.... by potem na forach pisac co czytamy powyzej
              • silencjariusz Re: BADWOMEN, okrutnico 01.11.14, 20:21
                Ty rozumiem pisujesz do wszystkich facetów jak leci? I na fotki uwagi nie zwracasz?
                • badwomen84 Re: BADWOMEN, okrutnico 01.11.14, 21:03
                  nigdy o nie nie proszę, wolę spotkać sie twarzą w twarz
                  • silencjariusz Re: BADWOMEN, okrutnico 01.11.14, 21:17
                    Wygląd nie ma dla Ciebie znaczenia?
                    • badwomen84 Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 11:00
                      są ważniejsze kwestie ale to takie niepopularne że pewnie nikt w to nie wierzy, że wygląd jest na ostatnim miejscu..
                      • torado Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 11:36
                        badwomen84 napisał(a):

                        > są ważniejsze kwestie ale to takie niepopularne że pewnie nikt w to nie wierzy,
                        > że wygląd jest na ostatnim miejscu..

                        ja wierzę...ja wierzę smile i wygląd jest dla mnie ważny, ale nie najważniejszy....

                        a bad.... każda nowo przybyła kobieta na to forum, jak czyta noa to ma ochotę z nim polemizować i wścieka się...ale to typ niereformowalny, totalnie zamknięty w swoim wyobrażeniu świata i siebie...
                        • noajdde Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 14:32
                          To nie przekonania to doświadczenia. Jestem z gatunku ludzi niepotrzebnych.
                          A co do nie zwracania uwagi na wygląd, mogłybyście okazać chociaż odrobinę szacunku dla poczytujących to forum nie wypisując takich farmazonów.
                          • lonelyshe29 Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 21:28
                            Noa, a może napisz raz coś o swoich zainteresowaniach, czy coś, odwróć naszą uwagę od tych negatywnych rzeczy i od Twojego pecha... co lubisz robić .. czy coś ... hhehe i nie używaj tam słów "choroba", "brunet", "portfel" hehe .... raz bym poczytała, co Ci się udaje ... może o studiach napisz, bo mówiłeś, że zacząłeś kolejne ...
                            • noajdde Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 21:48
                              Nie za wiele tego. Wszystko mi się posypało sad Nadal chodzę po górkach a raczej po pagórkach. Bardzo polubiłem pływanie, zwłaszcza takie z dopalaczami (płetwy tudzież łapki). Studia fajna rzecz na zabicie czasu. Jak skończę to może zacznę następne tongue_out
                              • lonelyshe29 Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 21:58
                                no i lepiej się pływa z płetwami?? wydawałoby się, że ciężej.. hmmm??? ja co idę na basen, to stoję a koleżanką i gadam smile hehe; też jestem za studiowaniem do upadłego ... a co teraz studiujesz ... pisałeś, że coś technicznego?? mylę się?
                                • noajdde Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 22:41
                                  Na początku było ciężko. Po każdym basenie musiałem chwilę odpoczywać. Teraz złapałem już technikę i jest super. Ludzie bez płetw nie mają ze mną szans wink Tylko po jakiejś pół godzinie pływania muszę uważać na skurcze.
                                  Tak, na Politechnice (gdzie indziej jakoś sobie nie wyobrażam). Kierunku nie napiszę ze względu na zachowanie anonimowości tongue_out
                                  • lonelyshe29 Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 22:52
                                    hehe Ci bez płetw nie mają szans? no to musi być fajne ... a że odpoczynki robisz ... pół godziny to jest sporo...
                                    ... no a studia spoko idą ? w sensie ciężko czy da się wytrzymać? prawda to , że egzaminy niektórzy studenci politechniki smartfonem zdają ..? takie opinie chodzą ...
                        • badwomen84 Re: BADWOMEN, okrutnico 02.11.14, 14:54
                          zauważyłam...... ale nie musi mi wierzyć w to co piszę itd.. jego sprawa... z takim chorym spojrzeniem na siebie i świat zawsze będzie sam..... biedna zraniona istotka zamknięta w swym wewnętrznym bólu na zawsze
Pełna wersja