w takie dni jak dzisiaj...

01.11.14, 21:46
człowiek bardziej odczuwa swoją samotność.
W sumie to tak w kontekście jakiegoś wpisu, który się wcześniej pojawił (nie pamiętam, czyj).

W moim mieście mieszkam sama. Rodzina daleko. Groby też.

Ale tak naprawdę ten wpis powstał na fali refleksji - bo człowiek jest zwierzęciem stadnym. Ja się wyrwałam ze stada. Tak wyszło. I w tym dniu, nie mogąc pojechać na groby (z różnych przyczyn), siedzę i myślę.
Gdzieś w jakimś poście ktoś pisał, że można poszukiwać partnera, uwzględniając rodzinę. I też jakoś ktoś się dziwił, że można nie mieć takiej opcji. No tak. Ja przeprowadziłam się tu, 300 km od rodziny, i tu jestem sama. Tak, wiem. Ludzie z USA przylatują do Polski na święta. Tyle tylko, że jedyną moją rodziną jest moja siostra, z którą mam średnie relacje. Czyli co, mam mieć pretensje do rodziców?
Moi znajomi weszli w etap rodzenia dzieci i budowania domów. Ja, jak się okazuje, świetnie się sprawdzam jako doraźna pomoc. Ale ze swoimi problemami zostaję sama.
Z potwornym strachem myślę o nadchodzących świętach.
    • aardwolf_ge Re: w takie dni jak dzisiaj... 01.11.14, 21:55
      Widzę, że zakładasz, że do świąt będziesz sama.
      A gdybyś tak założyła, że w ciągu tych 54 dni kogoś znajdziesz?
      • nickvoll Re: w takie dni jak dzisiaj... 03.11.14, 22:04
        Przez tyle lat nikogo nie znalazłam, to co, te 52 dni (dzisiaj) coś zmienią?...
    • noajdde Re: w takie dni jak dzisiaj... 01.11.14, 22:02
      Ciesz się, że jesteś taka młoda. Moi znajomi są już na etapie wychowywania dzieci, domy już dawno zbudowali. Odwiedzanie grobów to żadna frajda. Szczerze, wolę je odwiedzać w dni inne jak ten a najlepiej w ogóle.
      Ja w zasadzie mam pretensje tylko do siebie. Nigdy specjalnie nie byłem towarzyski tak więc teraz zostałem bez przyjaciół. No, po prawdzie część z nich zwyczajnie wyjechała w świat.
      Wydaje mi się, że kobiety są bardziej odporne na samotność. Wszak w oczekiwaniu na księcia o idealnych genach gotowe są odrzucić całe tabuny adoratorów. Nie piszę, że tak jest w twoim przypadku, po prostu taka nasunęła mi się refleksja.
      • nickvoll Re: w takie dni jak dzisiaj... 03.11.14, 22:03
        Nie w odwiedzaniu grobów tkwi problem. Po prostu są takie dni, kiedy bardziej odczuwa sie samotność.

        I nie zgodzę się z Tobą, że kobiety są bardziej odporne na samotność. Nigdy nie oczekiwałam na księcia o idealnych genach; żadna z moich znajomych też. Myślę, że takie opinie filtrujemy przez własne doświadczenia, bo ja np. widzę to tak, że nie jestem ładna=nieładne dzieci=po co tworzyć związek?
      • nickvoll Re: w takie dni jak dzisiaj... 03.11.14, 22:03
        Aha, w jakimś poście przeczytałam, że jesteś młodszy ode mnie. Po prostu moi znajomi są starszymi rodzicami.
        • dzastin01 Re: w takie dni jak dzisiaj... 04.11.14, 17:48
          a z jakiego jesteś miasta ?
    • tapatik Re: w takie dni jak dzisiaj... 05.11.14, 19:04
      Co to znaczy "poszukiwać partnera uwzględniając rodzinę"?

      Wokół Ciebie są różni ludzie, na pewno są też samotni i poszukujący.
    • iw78 Re: w takie dni jak dzisiaj... 11.11.14, 22:22


      Nawet samotnie można spędzić przyjemnie czas świąteczny. Czego z całego serca Ci życzę. smile
    • glamour545 Re: w takie dni jak dzisiaj... 29.11.14, 22:20
      Smutno
      • blue7000 Re: w takie dni jak dzisiaj... 07.12.14, 21:11
        smutno i corza smutniej bedzie z czasem-az sie odechce zyc powoli
        • blue7000 Re: w takie dni jak dzisiaj... 23.12.14, 20:02
          wesolych ,wesolutkich i jeszcze bardziej zalanych,,deszczem ,, swiat Bozego Narodzonka zycze wszystkim a sobie przedewszystkim...
Pełna wersja