cos dla was.....

09.11.14, 19:18
taki temat dalam bo chcialabym abyscie cos napisali co tym myslicie..... moze pamietacie troszeczke moja historie bo pisalam.... chodzi o to ze mam problem sama ze soba.... przezylam tragiczny wypadek-auto mnie potracilo-wczesniej mialam zycie kolorowe, wyjazd do anglii i moj powrot za chlopakiem i auto trach we mnie... przezylam ciezkie chwile i nie odchodza... po intensywnej rehabilitacji wrocilam do ''zycia'' nie potrafie sie w nim odnalezc..... stalam sie osoba zamknieta...
    • noajdde Re: cos dla was..... 09.11.14, 20:51
      Przykro o tym czytać. A co z twoim chłopakiem, dalej jesteście razem?
      Moje życie również się posypało jak domek z kart. Dopadła mnie choroba. Do tej pory byłem bardzo aktywną osobą. Moje życie to sport. To on mnie określał, był moją pasją. Teraz nie mam pasji, nie mam życia i będąc nikim nie mam już szans bycia z kimś.
      Podjąłem dodatkowe studia ale widzę, że to tylko forma zajęcia czasu a nie powrotu do życia.
      • 4bruno Re: cos dla was..... 10.11.14, 08:23
        nie jestem juz z chlopakiem bo dla niego juz nie bylam taka rozrywkowa i smiala dziewczyna jak dawniej... u ciebie duuuuuzy plus bo zdecydowales sie na studia....
        • noajdde Re: cos dla was..... 10.11.14, 13:41
          Jedną z najważniejszych rzeczy jaka mnie łączyła z dziewczyną był sport i góry. Też już nie jesteśmy razem. Sam nie wiem czym teraz właściwie jestem. Kiedy czytam na portalach srandkowych jakie te wszystkie dziewczyny są aktywne, lubią narty, bieganie, rower. Ja też bardzo lubię ale czeka mnie życie emeryta, umarłego za życia. Czasem zastanawiam się jak długo tak wytrzymam nim ze sobą skończę sad
          • 4bruno Re: cos dla was..... 10.11.14, 19:24
            szczerze to nie mam odwagi odebrac sobie zycia ale tak naprawde zastanawiam sie ''po co mi sie udalo wyjsc dobrze ze zdrowiem fizycznym skoro psychika mi juz siada...''dobrze dzialam fizycznie ale psychicznie jest bardzo zle.... bo wszedl do mnie okropny len... w mojej glowie pojawily sie niewielkie cele ale mam problem wprowadzic je w moje zycie
            • noajdde Re: cos dla was..... 10.11.14, 22:40
              To doprawdy dziwne, że nie wyciągnęłaś lekcji. Może nie było tak źle. A źle jest wtedy gdy ogranicza cię własna fizyczność, kiedy tracisz zdrowie. Stajesz się dla innych zwykłym śmieciem, bez szans na związek i bez sił by to gówniane życie zmienić sad
              • noajdde Re: cos dla was..... 10.11.14, 22:44
                Kiedyś myślałem, że też nigdy nie będę mieć odwagi ze sobą skończyć. Teraz wiem, że to tylko kwestia czasu, kiedy czara goryczy przechyli się na dobre. Każdego można złamać.
          • mayenna Re: cos dla was..... 18.11.14, 11:29
            Biorąc pod uwagę, że niewidomi żeglują, pływają, uprawiają triathlon, siedzący na wózkach grają w siatkówkę, kosza, to trudno wyobrazić mi sobie schorzenie, które kompletnie wyklucza aktywność fizyczną. Sparaliżowany chyba nie jesteś?
    • tapatik Re: cos dla was..... 11.11.14, 13:34
      Pamiętamy.
      Czego oczekujesz?
      • 4bruno Re: cos dla was..... 11.11.14, 18:59
        oczekuje swojego smialego wejscia w zycie.... pojawia sie cele do ktorych bede dazyc....
        • 36spriing Re: cos dla was..... 11.11.14, 19:47
          To co stoi na przeszkodzie ?
          • 4bruno Re: cos dla was..... 12.11.14, 19:36
            moja niesmialosc stoi mocno na przeszkodzie.... czas mnie jedynie wyleczy ale teraz najgorzej sie czuje... moje zycie mogloby sie zakonczyc...mocne slowa ale prawdziwe
            • 36spriing Re: cos dla was..... 13.11.14, 10:57
              > czas mnie jedynie wyleczy

              I to pisze dziewczyna po rehabilitacji ? Siedząc przed TV przez kilka miesięcy doszłabyś do zdrowia fizycznego ? Wątpie. To samo dotyczy sfery psychicznej. Czas Cię nie wyleczy ....

              > moje życie mogłoby sie zakończyć

              Taaa i wszystko co do rej pory osiągnęłaś, tak po prostu wyrzucić do kosza ? Dramatyzujesz :-\
              W ośrodku, o którym kiedyś pisałaś powinni Ci pomóc . Chodzisz tam jeszcze ?
              • 4bruno Re: cos dla was..... 13.11.14, 20:51
                racja... dramatyzuje...uzalam sie nad soba i tak chodze do osrodka ale tak naprawde to nie jest rewelacyjne.... przygladam sie jak inni radza sobie i porownuje sie...dlaczego JA taka otwarta juz nie jestem....
                • torado Re: cos dla was..... 14.11.14, 19:45
                  4bruno napisał(a):

                  > racja... dramatyzuje...uzalam sie nad soba i tak chodze do osrodka ale tak napr
                  > awde to nie jest rewelacyjne.... przygladam sie jak inni radza sobie i porownuj
                  > e sie...dlaczego JA taka otwarta juz nie jestem....

                  ale przecież każdy jest inny i każdy ma swoje tempo rehabilitacji tej fizycznej i psychicznej i nie warto się z nikim porównywać....tylko słuchać siebie i swoim tempem podążać przez życie, w swoim tempie pokonywać trudności smile
                • tapatik Re: cos dla was..... 16.11.14, 10:36
                  Zapytaj się ich, jak oni to robią, że są otwarci.
                  Doświadczenie pokazuje, że użalanie się nad sobą nie daje rezultatów.
                  Rezultaty daje działanie.
                  No chyba, że rezultatem jest gorsze samopoczucie, to wtedy rzeczywiście użalanie się nad sobą daje rezultaty, ale Ty wydajesz się być osobą, która chce się zmieniać.
                  Więc jojczenie nie jest dla Ciebie.

                  Nikt z nas nie wskaże Ci jakie masz osiągać cele, to muszą być TWOJE cele, nie nasze. Moim celem jest wejście na Kazbek, ale Ciebie może to w ogóle nie pociągać.
                  Co Ciebie pociąga? smile
                  • 4bruno Re: cos dla was..... 16.11.14, 18:54
                    dzieki... przeczytalam co o tym myslicie i moje lekarstwo to czas....
                    • 4bruno Re: cos dla was..... 17.11.14, 19:14
                      .... i napisalam ze moje lekarstwo to czas ale bolesne trwanie w nadziei ze bedzie lepiej bedzie bardzo mnie bolalo......
                      • tapatik Re: cos dla was..... 18.11.14, 11:19
                        Próbujesz się spotykać z ludźmi?
                      • mayenna Re: cos dla was..... 18.11.14, 13:57
                        forum.gazeta.pl/forum/w,16314,155444391,,cos_dla_was_.html?v=2
                        Zadzwoń do nich. Córka osób prowadzących te fundację przeszła przez podobne historie jak ty. Porozmawiaj z Ludwika - może ci to pomoże jak znajdziesz kogos, kto miał podobne przejścia.
                        • mayenna Re: cos dla was..... 18.11.14, 13:58
                          mazurskafundacja.pl/ Tutaj dobry link
Pełna wersja