Waszym zdaniem

02.12.14, 21:34
Czy waszym zdaniem, facet, który nie ma absolutnie żadnych szans na bycie z kobietą idąc do prostytutki staje się jeszcze bardziej żałosny?
    • leziox Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 02:50
      Dlaczego zaraz zalosny ?
      Przeciez kazdy ma swoje potrzeby ktore usiluje zaspokoic w ten czy inny sposób.
      Bywaja takie zyciowe szlabany, ktorych nie sposób przeskoczyc, a same sie nigdy nie otworza.
      Wiec szuka sie jakiegos wyjscia.
      Prostytutki sá dla ludzi.
      Od tysiecy lat.
      • tapatik Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 10:30
        leziox napisał:

        > Dlaczego zaraz zalosny ?

        Dlatego, że przy zmianie podejścia byłby w stanie poderwać dziewczynę.

        > Bywaja takie zyciowe szlabany, ktorych nie sposób przeskoczyc,
        > a same sie nigdy nie otworza.

        Ten się da otworzyć.

        > Prostytutki sá dla ludzi.
        > Od tysiecy lat.

        Powiem więcej - prostytutki SĄ ludźmi.
        • leziox Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 12:29
          No ale po co te rozkladanie wypowiedzi na czynniki pierwsze?
          Przeciez ja rozumiem co chcialem przez to powiedziec a inni chyba tez nie sa idiotami, coby im tlumaczyc jak w przedszkolu.
          A co do podejsca to autorowi zdaje sie chodzilo o to ze podejscia nie moze zmienic z powodów praktycznych a nie teoretycznych.
    • cudzyznajda Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 21:56
      Facet idący do prostytutki staje się uboższy w tempie średnio 100 zł na godzinę.
      Nic więcej.
      • leziox Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 22:19
        No ze nie robi sie bogatszy w uczucia to chyba proste, ale czasami trzeba sie jakos zaspokoic a jesli nie ma sie dziewczyny to wcale nie uwazam tego za zly pomysl.
        To w sumie przeciez tak samo jak pojscie na zakupy.
        Wybranie, zaplacenie, konsumpcja.
        • cudzyznajda Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 22:24
          Nic dodać nic ująć,ale czy to dobre dla nieśmiałych?????
          • leziox Re: Waszym zdaniem 04.12.14, 23:20
            Jesli sie raz nie spróbuje to nie bedzie sie wiedziec tylko teoretyzowac w sensie- co by bylo gdyby...
    • midnight_lightning Re: Waszym zdaniem 05.12.14, 22:13
      Noa, Twoje obawy to pozostałości po młodzieńczych przekonaniach, typowych dla grupy wykluczanych, którzy darzą kobiety szacunkiem, miłością i niejednokrotnie uwielbieniem. Dla nich seks wiąże się ściśle z miłością i pójście do prostytutki to bluźmierstwo. Tak jak i wykorzystywanie kobiet tylko jako obiektów seksualnych i pomiatanie nimi.

      Jednak masz już ponad 30 lat, w tym kilkanaście lat wykluczania przez kobiety i bycia traktowanym przez nie z pogardą. Sam fakt, że zadałeś takie pytanie, świadczy, że zaczynasz zmieniać ten pierwotny sposób oceniania kobiet. Młodszy, 20+ kandydat na wykluczonego nawet by nie zadał tego pytania, ale on jeszcze mało dostał kopniaków i za mało się naoglądał, jak to kobiety same lgną do największych łajdaków pomiatających nimi bez najmniejszego szacunku, a tych "za dobrych, za miłych, za szanujących, kochających" traktują wyjątkowo podle. Przykro to pojąć, ale kobiety nie mają nic wspólnego z naszymi wyobrażeniami na ich temat, nie są cudowne, dobre, mądre, wręcz przeciwnie. Im szybciej się to zrozumie , tym lepiej.


      Nie masz się czego obawiać Noa, odwrotnie niż dla reszty kobiet, dla prostytutki facet spokojny, miły, nieagresywny, nieśmiały to pożądany klient, czytaj nieawanturujący się.

      I paradoksalnie, wcale nie poczujesz się żałośnie, wręcz przeciwnie, jako usilnie i wytrwale wykluczany przez kobiety z roli partnera do seksu odczujesz sporą ulgę widząc, jak łatwo i przed Tobą zdejmują majtki. Poczujesz się jak ten przystojny brunet troglodyta - samiec alfa, któremu tak chętnie kobiety okazują względy. Nabierzesz pewności siebie, podniesie się twoja samoocena. Poczujesz, że i Ty możesz mieć ten niedostępny seks, kiedy tylko zechcesz, kiedy będziesz miał ochotę, wychodząc w ten sposób z roli wykluczonego.

      I nie zwlekaj, ja osobiście bardzo żałuję, że tak długo i uparcie wierzyłem w ludzkie uczucia u kobiet. Bierz z nich przykład, one bez najmniejszej żenady realizują swoje potrzeby seksualne, bez uczuć, bez miłości, oczywiście tylko z częścią mężczyzn.

      Najlepiej wybrać taką prostytutkę, która pracuje nie w spółdzielni, lecz na własną rękę, we własnym mieszkaniu, zawsze to większy komfort psychiczny, co jest ważne dla nieśmiałych, wykluczanych facetów.
      • noajdde Re: Waszym zdaniem 06.12.14, 19:00
        Do tego co napisałeś doskonale komponuje się n/w artykuł:

        polska.newsweek.pl/dlaczego-coraz-wiecej-polek-zyje-samotnie-zwiazki-uczucia-milosc-single-singielki-newsweek-pl,artykuly,280972,1.html
        "Polskie kobiety nie chcą byle kogo. Wymagająca większość szuka mężczyzn z ambicjami, PRZYSTOJNYCH, zaradnych życiowo, wykształconych. Te, które dochodzą do wniosku, że nie znajdą swojego ideału, najczęściej popadają w samotność, cierpienie, nałogi. - Reszta w desperacji szuka partnera z „łapanki”

        Aż łza się kręci w oku, tak straaasznie mi ich żal.

        Chodzenie do prostytutki jest o tyle żałosne, że są tacy co mogą mieć za darmo. Jednak z drugiej strony są i tacy, którzy już w dniu narodzin stają się milionerami. Kobiet w życiu mogą mieć na pęczki. Jaka ich w tym zasługa?
        Jest kilka rzeczy, które mnie odstręczają od pójścia do prostytutek. Po pierwsze bez żadnego uczucia to jak dmuchanie gumowej lalki. Po drugie świadomość, że ona nie odczuwa przy tym żadnej przyjemności działa na mnie deprymująco. I wreszcie, mimo zabezpieczeń istnieje ryzyko chorób.
        • dannybrown Re: Waszym zdaniem 06.12.14, 20:15
          Haha, dobry ten artykuł. smile Czekam, modlę się, żeby go spotkać. heh
        • midnight_lightning Re: Waszym zdaniem 07.12.14, 20:37
          "Chodzenie do prostytutki jest o tyle żałosne, że są tacy co mogą mieć za darmo."

          No tak, życie było, jest i będzie niesprawiedliwe. Świata i kobiet nie zmienisz, pozostaje się dostosować do tej gry, zagrać znaczonymi kartami i mimo wszystko ugrać coś dla siebie. Fakt, że niektórzy mają względy kobiet za darmo obróci się i tak przeciwko nim, niewiele wykluczonych zapłaci potem stałym związkiem za to, co rozdawały za darmo tylko tym samym, co poniektórym facetom.

          "Po pierwsze bez żadnego uczucia to jak dmuchanie gumowej lalki."

          Masz sporą i niezaspokojoną potrzebę miłości, dawania i brania. To jeden z powodów wykluczania, kobiety nie lubią, jak ktoś włazi w życie z niepotrzebną im miłością i "dusi" je nią. Sam wiesz, ze wybierają tych, którzy niewiele do nich czują. A im bardziej taki nimi pomiata, tym bardziej takiego kochają. Takie są fakty, można się z nimi nie zgadzać, ale nie zmienimy ich.

          To banał, ale potrzebę miłości zrealizujesz tylko kochając i ceniąc siebie samego. Żadna kobieta ci tego nie da, jeśli wpierw nie pokochasz siebie. Jest to dla zakochanych facetów bardzo przykre, bo wiąże się z odrzucaniem ich miłości, najcenniejszej rzeczy, jaką można dać. Jednak dla kobiet to bezwartościowa karta.

          "Po drugie świadomość, że ona nie odczuwa przy tym żadnej przyjemności działa na mnie deprymująco"

          Nadal chcesz tylko dawać, i nadal nie myślisz o sobie. Więcej "zdrowego egoizmu", ty też masz prawo do przyjemności. Zauważ, jak kobiety ciągną do egoistów.
          Żadna prostytutka nie oczekuje, by klient starał się o jej orgazm. To klient ma mieć przyjemność, to on płaci.

          "I wreszcie, mimo zabezpieczeń istnieje ryzyko chorób"

          Ryzyko zawsze istnieje i to w każdym przypadku. Zauważ, że reszta kobiet, uprawiająca seks z tymi ich ulubieńcami, mającymi na koncie po kilkaset zaliczonych chętnych, robi to często bez zabezpieczenia, samce alfa nie mają problemu z dbaniem o własną przyjemność i nie chcą lizać cukierka przez papierek, co kobiety im chętnie oferują. Większość prostytutek jednak stosuje zabezpieczenie.
    • midnight_lightning Re: Waszym zdaniem 06.12.14, 00:13
      @tapatik

      "leziox napisał:

      >Dlaczego zaraz zalosny ?

      Dlatego, że przy zmianie podejścia byłby w stanie poderwać dziewczynę."

      Tapatik chce zapewne dobrze, nigdy nie posądzałem go o złe intencje, jednak nie ma on pojęcia, co właśnie napisał i jak niebezpiecznej rady udzielił. I nie dziwi mnie to, gdyż już zauważyłem, że Tapatik nie pojmuje meandrów segregacji i wykluczania przez kobiety większości mężczyzn z roli atrakcyjnego partnera seksualnego. Widocznie nie był on wykluczany.

      Sorry, wykluczony z roli partnera do seksu facet dla swojego dobra powinien sobie darować podrywanie i wszelkie związki. Taki facet dla kobiet będzie tylko i wyłącznie widziany jako gość do roli żywiciela-męża. Będzie potencjalnym celem dla rozwiązłych kobiet w ciąży, chcących znaleźć szybko "tatusia", dla samotnych matek, dla zużytych, dobrze się zabezpieczających lub po aborcjach singielek, które straciły zainteresowanie wśród samców alfa.

      I nieważne, jak taka kobieta by się zarzekała, nawet i szczerze, że będzie wierna i kochająca, to nie wytrzyma, nie da rady!

      Lata swobodnego oferowania się tylko samcom alfa, lata seksu z coraz to innymi partnerami zrobią swoje. Taka korzystająca z życia, czy też dająca korzystać z siebie kobieta w życiu nie wytrzyma długo z tylko jednym partnerem. Zanudzi się na śmierć. Prędzej czy później zacznie przyprawiać takiemu mężowi rogi wysokie jak Mount Everest. I gość wpadnie w piekło upokorzenia, drwin, stanie się pośmiewiskiem na dzielnicy, to jest piekło dużo bardziej dotkliwe od piekła wykluczenia i samotności.

      Nie dość tego, taka kobieta, niby żona, wychowana na mediach i tekstach wciskanych przez masowych podrywaczy, powie zdradzanemu mężowi tak: "ależ kochanie, ja cię nie zdradzam, kocham tylko ciebie, z tymi innymi to jest tylko seks, nic ważnego, ja ich nie kocham, ani oni mnie nie kochają". smile


      ----------------------------------------------------------------------------------
    • jezyna80 Do Noajdde TYLKO (?:)) 06.12.14, 21:17
      Cześć,dawno nie zaglądałam,a tu znowu coś nowego.Po co tworzysz takie pytania-odpowiedź jest oczywista,dla większości z nas.No,ale masz relatywizujące wszystko odpowiedzi Twoich kolegów.
      Zastanów się,o co Ci chodzi-BTW to moje ulubione pytanie do Twojej osobysmile
      Serdecznie pozdrawiam,naprawdę.
      • noajdde Re: Do Noajdde TYLKO (?:)) 06.12.14, 22:28
        Odpowiedź jest oczywista? Chętnie ją poznam.
        • jezyna80 Re: Do Noajdde TYLKO (?:)) 06.12.14, 22:32
          Podaj swój email,odpiszę,opowiem,itd.,itp.
    • najall Re: Waszym zdaniem 07.12.14, 15:10
      Żałosne jest co najwyżej mówienie o tym, bo po co?
      • noajdde Re: Waszym zdaniem 07.12.14, 23:27
        A po co istnieje to forum? Żałosne forum to i żałosne tematy. Bo przecież człowiek szczęśliwy tu nie zagląda. Ciekaw byłem zdania.
        • najall Re: Waszym zdaniem 15.12.14, 17:04
          Noa, bo to ogólnie dziwny temat jest, a my wszyscy wiemy jak jest, wiele osób chciało Ci pokazać inną stronę życia, a zawsze kończyło się jak kończyło, więc po co wciąż takie same dylematy? Przecież było to wałkowane już kilka razy, wystarczyło archiwum włączyć chyba.
          • noajdde Re: Waszym zdaniem 15.12.14, 19:18
            "inną stronę życia"? Czyli jak być szczęśliwym w samotności. To już znam. Szkoda tylko, że piszą to ci, którzy nie są na nią skazani.
    • yzek Re: Waszym zdaniem 09.12.14, 16:44
      > facet, który nie ma absolutnie żadnych szans na bycie z kobietą

      Dla niektórych to jest jakbyś napisał "nie może oddychać", jak widać powyżej.

      > staje się jeszcze bardziej żałosny?

      Ale dla kogo? Bo jeden ci powie tak, a drugi przeciwnie.

      Y.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja