Why?

06.12.14, 17:47
Dlaczego mili, kulturalni, szarmanccy mężczyźni wobec kobiet nie są traktowani poważnie lub z szacunkiem? Czy z ze mną jest wszystko ok? Zaślepione dziewczyny, kobiety ślinią się na typowych osiłków, lalusi, cwaniaków, buraków... zazwyczaj udają kogoś, kim tak naprawdę nie są... nie poruszam kwestii pieniędzy, bo to różnie bywa.
Czy ja nie mam prawa bytu z kobietą w dzisiejszych czasach?
Dziewczyny weźcie się ogarnijcie i nie dajcie sobą pomiatać jak worek ziemniaków...
    • noajdde Re: Why? 06.12.14, 18:41
      Kobiety to przede wszystkim samice. Kierują się instynktem. Najważniejsza jest reprodukcja. Osiłki, cwaniaki, buraki to dobre geny. Jesteś miły i kulturalny? Może będziesz mieć szczęście wychowywać czyjegoś potomka.
      • jezyna80 Re: Why? 06.12.14, 21:38
        Cześć,Ulubiony,nie ,żebym Cie śledziła,ale... co za bzdury-wybacz-i stereotypy i sam wiesz,że mówisz od rzeczy,że prowokujesz.Po co,ki czorta (pewnie w tym czorta rolasmile)
        • noajdde Re: Why? 06.12.14, 22:36
          Ależ skąd. To żadna prowokacja. To wynik obserwacji. Może istnieją gdzieś inne kobiety. Może istnieje gdzieś dobro. Może Ci uczciwi i z jako takim kręgosłupem moralnym mają jakieś szanse. Może wygląd i pieniądze nie są najważniejsze. W każdym bądź razie nie tu. Może w niebie? Szkoda bo w nie nie wierzę. Same kur.. i złodzieje jak to już ktoś kiedyś zauważył. I tylko tacy są szczęśliwi. Od polityków po tłuszczę. Szkoda, że się w to nie wpisuję, naprawdę.
          • raziel24 Re: Why? 07.12.14, 14:25
            Stary moja matka jest spoko, moje siostry są spoko, moje dziewczyny były spoko to ja raczej byłem podły nie wiem jakie ty poznałeś kobiety ale akurat w przyrodzie niewiele rzeczy jest czarno-białych masz pecha albo użalasz się.
    • gyubal_wahazar Re: Why? 06.12.14, 19:43
      Chcąc zachować choćby odrobinę obiektywizmu, należałoby zapytać, dlaczego miłe i kulturalne kobiety są często przezroczyste dla mężczyzn, którzy wolą uganiać się za agresywnymi, narwanymi i wulgarnymi harpiami.

      Czy one nie mają prawa bytu z mężczyzną w dzisiejszych czasach ?

      Mężczyźni, weźcie się ogarnijcie i nie dajcie sobą manipulować jakimś tandeciarom
    • torado Re: Why? 06.12.14, 19:56
      iwanamilf93 napisał(a):

      > Dlaczego mili, kulturalni, szarmanccy mężczyźni wobec kobiet nie są traktowani
      > poważnie lub z szacunkiem? Czy z ze mną jest wszystko ok? Zaślepione dziewczyny
      > , kobiety ślinią się na typowych osiłków, lalusi, cwaniaków, buraków... zazwycz
      > aj udają kogoś, kim tak naprawdę nie są... nie poruszam kwestii pieniędzy, bo t
      > o różnie bywa.
      > Czy ja nie mam prawa bytu z kobietą w dzisiejszych czasach?
      > Dziewczyny weźcie się ogarnijcie i nie dajcie sobą pomiatać jak worek ziemniakó
      > w...

      generalizujesz to po pierwsze, a po drugie to Ty masz problem z kobietami, nie one z Tobą wink
      • iwanamilf93 Re: Why? 06.12.14, 23:13
        Niestety takie mam doświadczenie... może za dużo oczekuję od kobiet, ze względu na moje dostatnie życie...
        i szukam ideału...
        • gyubal_wahazar Re: Why? 06.12.14, 23:27
          Noo, to trzeba tak było od razu, a nie jakieś manifesty, by dziewczyny nie dały sobą pomiatać. Może więc coś na kształt:

          'Dziewczyny ! Przestańcie ślinić się do typowych osiłków, lalusi, cwaniaków, buraków, a zacznijcie do miłych, kulturalnych i szarmanckich, słowem - do mnie !'
          • raziel24 Re: Why? 07.12.14, 14:27
            I majętnych big_grin oczywiście to info jest mimochodem nie szukam pustych lal lecacych na kase
        • 36spriing Re: Why? 07.12.14, 18:32
          iwanamilf93 napisał(a):

          > Niestety takie mam doświadczenie... może za dużo oczekuję od kobiet, ze względu
          > na moje dostatnie życie...
          > i szukam ideału...

          Nie wziąłeś pod uwagę, że "Twoje" dziewczyny, też mogą wieść dostatnie życie i też mogą szukać ideału ...wink tongue_out
          • iwanamilf93 Re: Why? 07.12.14, 19:22
            raczej nie są... w sumie mam je gdzieś, przyjdzie czas, że poznam swoją drugą połówkę.
            Wiem, że stać mnie na taką kobietę o jakiej marzę, tylko trochę to już trwa... może że jestem nieśmiały, i ciężko mi się otworzyć przed drugą osobą... lecz inni mogą myśleć o mnie całkiem inaczej, bo w sumie niczego mi nie brak.. tak na "chłopski rozum"
            Internet daje mi szanse wyżalenia się i pozostania incognito....
            • 36spriing Re: Why? 07.12.14, 20:44
              > raczej nie są... w sumie mam je gdzieś,

              Tupnąłeś nóżką czy tylko mi się wydawało ? suspicious tongue_out

              Nie są, bo ideały nie istnieją, co najwyżej możesz /możemy szukać osób idealnych dla nas samych. Ale musisz wziąć pod uwagę to, że nie dla każdej będziesz tym "jedynym", dlatego nie możesz i nie powinieneś obwiniać kobiet za ich wybory. Ogarnąć się każdy musi tongue_out

              > przyjdzie czas, że poznam swoją drugą połówkę.
              > Wiem, że stać mnie na taką kobietę o jakiej marzę, tylko trochę to już trwa...
              > może że jestem nieśmiały, i ciężko mi się otworzyć przed drugą osobą... lecz in
              > ni mogą myśleć o mnie całkiem inaczej, bo w sumie niczego mi nie brak.. tak na
              > "chłopski rozum"


              Drugie połówki to hasełko, które ma na celu przyciągnąć jak najwięcej samotnych osób na portale randkowe, wiadome,że sprzeda się dobrze, gdyż wyświechtane jest w filmowych i książkowych romansidłach..... Do rzeczywistości nie ima się to w żaden sposób.

              John Lennon kiedyś popełnił bardzo mądry tekst ...


              "Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie powiedziano nam, że miłość nie jest
              sterowana i nie przychodzi w ściśle określonym czasie.
              Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką pomarańczy, że życie ma sens tylko
              wtedy, gdy znajdziemy tę drugą połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze.
              Kazali nam uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo, zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam, że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej osobowości mogą budować zdrowe związki.
              Kazali nam wierzyć, że małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o
              czasie' muszą być stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci, którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt wiele nie są wiarygodni.
              Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i
              ci, którzy starają się go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego nie wyjaśni.
              Każdy z nas odkryje to na własną rękę."

              Pod każdym jego słowem, mogę podpisać się wszystkimi kończynami...oprócz wytłuszczonego zdania... Nie każdy odkryje to na własną rękę, niektórzy panowie z naszego forum są tego przykładem.






              • noajdde Re: Why? 07.12.14, 23:42
                A ja bym dodał tylko jedno ALE. Osoby pokroju Johna Lennona, czyli sławne i bogate są całkowicie niewiarygodne (wiem, że już go nie ma), ponieważ kobiet mogą mieć na pęczki i to bez starania. Równie dobrze spytać można polityka o to jak za wypłatę przeżyć do pierwszego albo jakiejś celebrytki ile trzeba wydać na skromne przyodzienie. Clooney będąc sprzedawcą ciabatty na dworcu mógłby liczyć na względy co najwyżej pani Zofii z RUCHu.
                • 36spriing Re: Why? 08.12.14, 19:01
                  Wiesz , nie jestem sławną i bogatą osobą , ale jakoś udało mi się dojść do podobnych wniosków co Lennon'owi. Wiem, wiem co sobie myślisz... kobiety też nie są wiarygodne wink
                  Tak się zastanawiam, czy dla Ciebie istnieje jeszcze ktoś wiarygodny ?

                  Zaskoczyła mnie Twoja nieufność wobec naszych polityków. Otóż jakiś czas temu cytowałeś największego pajaca RP i jakoś nie miałeś obiekcji , że łże jak świnia, która do koryta chce się dopchać tongue_out wink Widać dla Ciebie wybiórczo są wiarygodni, a dla mnie w ogóle wink

                  Jeśli zaś chodzi o Johna Lennona. Polecam Listy. Stąd pochodzi cytat, który wczoraj przytoczyłam...To dzięki jego prywatnym listom i przeróżnym zapiskom, możemy poznać go w sposób bardziej wielowymiarowy, poznać jego myśli, lęki, marzenia.....Jego życie wcale nie było takie kolorowe jak Ci się wydaje.
                  • noajdde Re: Why? 08.12.14, 20:49
                    Dla mnie wszyscy politycy to świnie przy korycie. To, że zacytowałem jakiegoś pajaca nie znaczy, że stanowi dla mnie jakikolwiek autorytet. A już na pewno żadnej z tych świń nie pomogłem dostać się do koryta.
                    Ja też mam swoje doświadczenia i wiem, że lepiej być z kimś niż samemu. Tyle tylko, że ten ktoś w każdej chwili może cię kopnąć w dupę i to wtedy gdy najmniej się tego spodziewasz.
                    • 36spriing Re: Why? 09.12.14, 23:24
                      W życiu nie ma nic na zawsze, dlatego wchodząc w związek należy brać pod uwagę opcję rozstania. Ale nie można uprawiać czarnowidztwa,bo do niczego dobrego to nie prowadzi [ z autopsji], a jedyne czego możesz być pewien, to to, że kostucha przyjdzie i zrobi swoje.


                • midnight_lightning Re: Why? 10.12.14, 20:03
                  @noajdde
                  "A ja bym dodał tylko jedno ALE. Osoby pokroju Johna Lennona, czyli sławne i bogate są całkowicie niewiarygodne (wiem, że już go nie ma), ponieważ kobiet mogą mieć na pęczki i to bez starania."


                  Lennon był akurat nietypową gwiazdą. Nie interesowały Go ekscesy, nie interesowały Go te tabuny chętnych szmatek lecących na status "sławnego faceta".

                  Klucz do tej postaci leży w Jego dzieciństwie, Lennon został porzucony przez ojca, a potem i przez matkę, był wychowywany przez ciotkę. Nie zaznał miłości rodziców jako dziecko, miłość była więc dla Niego bardzo ważna. Stąd tyle utworów o miłości i, nomen omen, o samotności.

                  Fakt romansu i potem powtórnego ożenku z Yoko Ono, świadczy wyraźnie, że szukał w kobietach zupełnie czegoś innego niż uroda.

                  Lennon był:
                  - nieśmiały - wstydził się swojego głosu i często wspomagał się alkoholem
                  - błyskotliwie inteligentny, co widać w Jego tekstach
                  - szczery do bólu - w efekcie czego tępaki w USA paliły płyty Beatlesów
                  - nonkonformistą i altruistą - czego dowodem akcje "pro-pokojowe", wspieranie więźniów politycznych, zwrócenie orderu nadanego przez królową

                  czyli miałby spore szanse na wykluczenie ze strony kobiet, preferujących tępych, prostackich osiłków, cwaniaków i kłamców, buraków. Gdyby Lennon żył w naszych czasach, nie przebiłby się na szczyt przez tony uparcie lansowanego beztalencia i byłby jednym z nas, wykluczonych.
              • torado Re: Why? 09.12.14, 19:52
                36spriing napisała:

                >
                > Pod każdym jego słowem, mogę podpisać się wszystkimi kończynami...
                >

                i ja też......... i ja też smile
                • 36spriing Re: Why? 09.12.14, 23:25
                  wink tongue_out
            • quassim0do Re: Why? 12.12.14, 11:39
              możesz nie znaleść połówki kiedy szukasz za wysoko to nawet z drabiny nie dosiegniesz. albo obnizysz loty albo masz szansę zostać na zawsze sam.
              Poznałem anioła a anioł mnie nie chciał i nawet się nie obrazam, nie pytam dlaczego bo wiem o tym że to za wysoko było
              • cambria1.2 Re: Why? 12.12.14, 11:47
                A jak zwabiłes tego anioła na spotkanie? Czy tylko on-line się zaczęło i ...skończyło?
    • lonelyshe29 Re: Why? 09.12.14, 20:44
      myślę, że masz pecha ot co; ja też mam i podobnie czasem myślę ... i czuję się transparentna ... może się odwróci, powodzenia
      • 36spriing Na szczęście :P 09.12.14, 23:31
        https://i62.tinypic.com/2eku8pi.jpg
    • midnight_lightning Re: Why? 10.12.14, 20:29
      @iwanamilf93

      "Dlaczego mili, kulturalni, szarmanccy mężczyźni wobec kobiet nie są traktowani poważnie lub z szacunkiem? Czy z ze mną jest wszystko ok? Zaślepione dziewczyny, kobiety ślinią się na typowych osiłków, lalusi, cwaniaków, buraków... zazwyczaj udają kogoś, kim tak naprawdę nie są... nie poruszam kwestii pieniędzy, bo to różnie bywa."

      A dlaczego z takim Mansonem lat 80 chce się żenić 3x młodsza - 26letnia kobieta?

      kobieta.gazeta.pl/kobieta/56,107881,16998115,Charles_Manson_chce_sie_ozenic_w_wiezieniu__Dlaczego.html#TRCuk


      Tak, z Tobą jest wszystko w porządku. One rzeczywiście wolą tępych osiłków, troglodytów, kłamców, ściemniaczy, pewnych siebie buraków. Im bardziej podły, im bardziej zły jest taki facet, tym bardziej je taki kręci.
      A miłych, dobrych, mądrych, inteligentnych, nie daj Boże zakochanych, one mają w pogardzie. Dopóki nie zajdą w ciążę.

      Do konfitur czyli seksu wybierają tych najgorszych, ale żenić to by się chciały z tymi dobrymi, kopanymi i odrzucanymi przez wiele lat. Zgodnie z bandycką teorią, że ci porządni, ufający ludziom, dobrzy, to aż się proszą, by ich wykorzystać i oszukać.
      • noajdde Re: Why? 10.12.14, 22:59
        A najgorsze w tym wszystkim jest to, że masz rację sad
Pełna wersja