Rozgorycznie

04.01.15, 19:37
Poczytałam trochę wątków. Pomyślałam, że w wielu wpisach jest tyle niechęci, żalu rozgoryczenia, frustracji, że nie ma miejsca na nic innego. Jak w tym wszystkim chcecie coś budować, tworzyć?
bi.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gif
    • quassim0do Re: Rozgorycznie 06.01.15, 11:34
      trudno coby ludzie smutni i samotni byli wzorami optymizmu- nie idzie to frustracja rosnie- nie wyszo 5,10,50 razy nie wyjdzie i naspny raz i nie stworzy sie nic budowac gdyz nie ma skim
      • carol-jordan Re: Rozgorycznie 06.01.15, 14:06
        No z takim nastawieniem to już na pewno nie wyjdzie!
        I ze świętym spokojem będzie można powiedzieć:
        a nie mówiłem........ wink
        • quassim0do Re: Rozgorycznie 06.01.15, 14:40
          jasne -nie wyjdzie i to pewne ale gupi ten kto stara sie bez sensu i BEZ nadzeji na skuces
    • lilyrush Re: Rozgorycznie 07.01.15, 18:17
      odfiltruj z tego wypowiedzi niejakiego noajdde (swoja droga mi sie to zawsze czyta jako "niedojda"...cos w tym jest) i zobaczysz, ze normalni ludzie tez tu sa
      • torado Re: Rozgorycznie 10.01.15, 16:19
        rozgoryczenie...no właśnie, ale ono powstaje na własne życzenie. Skoro 5 raz mi nie wyszło z kimś, to do cholery zaczynam szukać przyczyny, ale nie tylko w tzw. otoczeniu zewnętrznym, ale i w sobie, co ja robię nie tak, jak myślę, jak postępuję, że nie potrafię zbudować trwałego związku. Ale do tego potrzeba odwagi i gotowości zmierzenia się z tymi niechcianymi cechami w sobie. Inaczej rozgoryczenie i zgorzknienie jeszcze tylko mocniej zakorzeni się w nas.
Pełna wersja