Ciągle sam...

08.04.15, 10:36
Myślę, ze tu jest dobre miejsce aby się anonimowo wyżalić.
Mam 36l i ciągle jestem sam, nie przychodzi mi łatwo poznawanie kobiet, a jak już kogoś poznam to okazuje się ze albo mnie oszukała na końcu albo sama nie wie czego chciała.
Ostatnio tez po dłuższej przerwie kogoś poznałem, poczułem coś do niej, z tego co mówiła jej tez nie bylem obojętny, było słodko milo, itd.
I tak po miesiącu spotykania się po ostatnim naszym spotkaniu jak planowaliśmy dalsze, nagle przestała odbierać ode mnie telefony, odpisywać na smsy.
A od początku było mówione, ze jak coś nie pasuje to powiemy wprost a zachowała się dziecinnie mimo ze to kobieta dwudziestoparoletnia była.
Jednak prawda jest chyba ze kobiety szukają drania, a ja nie mam takiego charakteru i jestem uczciwy zawsze.
Znajomych tez prawie nie mam bo wszyscy pozakładali rodziny albo maja narzeczone/ych.
Odechciewa się żyć tak w pojedynkę jak nie ma nikogo przy boku, rano tez nie mam kompletnie motywacji żeby wstawać, bo po co i dla kogo...
Mam różne hobby ale ileż można tak samemu, do czasu tylko.
Mam nadzieje ze ktoś przeczytał te moje smutne wywody.

Pozdrawiam
    • silencjariusz Re: Ciągle sam... 08.04.15, 16:24
      Znam ten stan. Najlepiej chyba spróbować się do niego przyzwyczaić.
      • torado Re: Ciągle sam... 08.04.15, 20:59
        silencjariusz napisał:

        > Znam ten stan. Najlepiej chyba spróbować się do niego przyzwyczaić.
        jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma wink
    • chesterek29 Re: Ciągle sam... 08.04.15, 20:45
      Cześć Pawle

      Przeczytałem Twój wpis i jest mi bardzo bliskie to, co napisałeś. Zawsze starałem się być uczciwy, szczery, otwarty i dawać z siebie tyle, ile mogę i jestem w stanie. Wiedziałem też, że na początku nie mogę odkrywać wszystkich kart i często dawkowałem odpowiednio swoje wsparcie i emocjonalność. Cóż, działałem na różne sposoby licząc, że któryś przyniesie mi upragnione szczęście. Niestety tak się nie stało.

      Jedyne ukojenie znajduję w pracy, jakbym mógł to bym z niej nie wychodził. Nie jest tak, że do tego stopnia ją uwielbiam, ale po prostu czasem czuję, że nie mam gdzie pójść albo do czego czy do kogo wrócić... Bywają takie dni, że samotność totalnie mnie ogarnia i ciężko jest mi myśleć o następnym dniu. Wkurzam się, bo wiem, ile mam do zaoferowania, ile mogę dać, zrobić, a jednak wciąż to jest za mało.

      A ta laska, o której napisałeś była jakaś niepoważna. Nie ma to jak zabawić się czyimiś uczuciami, przerabiałem to wielokrotnie. Kobiety, które na portalach randkowych spotykają się niemal hurtowo i chyba totalnie już zatraciły świadomość, że druga osoba jest bytem realnym, a nie zlepkiem bitów i pikseli. Narasta frustracja, zniechęcenie, hmm zazdrość, że inni mieli więcej szczęścia, poczucie beznadziejności sytuacji...

      Będę trzymał za Ciebie kciuki i pamiętaj, że nie jesteś sam w takiej sytuacji. Wiem, że to żadne pocieszenie, ale ponoć w kupie raźniej! No i kupy nikt nie ruszy wink

      Pozdrawiam!
      • torado Re: Ciągle sam... 08.04.15, 21:00
        chesterek29 napisał(a):
        >Będę trzymał za Ciebie kciuki i pamiętaj, że nie jesteś sam w takiej sytuacji. [/url]
        > Wiem, że to żadne pocieszenie, ale ponoć w kupie raźniej! No i kupy nikt nie ru
        > szy wink

        chyba, że to psia wink big_grin
      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 09.04.15, 00:20
        Ja pracy nie mam tak satysfakcjonującej jakbym chciał, wiec robię to co muszę i żeby na życie zarobić.
        Ale w domu mam co robić, czym zabić czas wolny więc bardziej chodzi o to że sam to muszę nie mogę z nikim się tym podzielić
        Ta dziewczyna nie była z portalu randkowego, chociaż tez z netu bo jedynie tak mi pozostało poznawać kogoś, jak w pracy w większości faceci albo starsze babki, a nie jestem z charakteru żeby umieć na ulicy podrywać.
        Trochę czasu minie, przetrawię tą ostatnią znajomość i pewnie nadal będę próbował, chociaż ile można jak za którymś razem nic z tego nie wychodzi...
        Odechciewa się poznawania, wkładania to swojego wysiłku, czasu jak pomyślę ze znowu to tylko tymczasowe będzie.

        Pozdrawiam
        • margolcia0711 Re: Ciągle sam... 09.04.15, 23:02
          jednak trzeba próbować, ja nie rezygnuję choć czasem, rzeczywiście, można zwątpić...
          ale na pewno gdzieś czeka na Ciebie księżniczka i nawet o tym nie wie...
          powodzenia smile
          • pawelg17 Re: Ciągle sam... 10.04.15, 01:03
            Może i czeka ale jednak nie młodniejemy, więc może ona będzie czekać nadal jak już będę miał 30l więcej i nadal się nie spotkamy, to czasami zwykły zbieg okoliczności...
    • kevinjohnmalcolm Re: Ciągle sam... 10.04.15, 00:21
      Wiesz co, pawelg17, zupełnie jakbym czytał o sobie. Wszyscy znajomi zajęci dziećmi i sobą nawzajem, nikt nie ma na nic czasu, wszystkie kobiety które znam są albo zajęte, albo zupełnie beznadziejne, a jeżeli już jakaś w miarę sensowna się trafi, to chce się tylko zabawić i ma już kolejnego faceta na oku, albo flirtuje z dwoma naraz. Ręce opadają... Nie mam pojęcia gdzie ukrywają się te tysiące młodych samotnych, wykształconych, ładnych i interesujących kobiet które narzekają na forach że nie ma sensownych facetów. Tak, wiem, trudno moją sytuację porównywać do innych, bo mieszkam w Anglii, ale beznadzieja istnienia jest taka sama.
      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 10.04.15, 00:58
        Też mnie to ciekawi gdzie takie kobiety są wink
        Bo nawet tutaj się wpisują, że szukają kogoś wartościowego, tylko nie wiem czy to tylko dla picu, bo w realu jakoś ich nie można poznać.
        Pewnie to przez to że każdy poszukuje tej idealnej osoby, i jak tej kobiecie coś drobnego u faceta się nie spodoba to albo się nim bawi dalej albo odpuszcza, bez żadnej szansy dojścia do kompromisu.
        Lata lecą, na siłę nigdy nikogo nie szukałem i tez powoli jak jeden z forumowiczów zadaję sobie pytanie "po co dalej żyć" jak nie ma dla kogo.
        Takie życie z dnia na dzień, czasami samotne wyjście do kina, czy na jakąś wystawę. Ale też czasami nie ma do tego motywacji...
        • anowi555 Re: Ciągle sam... 10.04.15, 08:21
          Doskonale cię rozumię i bardzo ci współczuję ,czuję sie dokładnie tak jak ty.
        • cymonkaa Re: Ciągle sam... 10.04.15, 10:23
          Są takie kobiety, są. Tylko do nich nie piszecie smile
          Niby one drani szukają, ale ja śmiem twierdzić, że jest odwrotnie.
          Faceci nie wybierają miłych dziewczyn. Oni chcą do związku zołzy, takie, które będą się nimi bawić, wokół których oni będą skakać jak one zagrają.
          Pewnie te miłe i szczere są dla nich za nudne smile
          • carol-jordan Re: Ciągle sam... 10.04.15, 13:35
            A wiesz, że czasem też dochodzę do takiego wniosku?.... uncertain
            Zresztą sytuacje znane z autopsji.... on dobry, spokojny, zaradny, skacze koło swojej księżnej pani, a ona...... ona się nim bawi..... I jak to w życiu najczęściej bywa, on niczego nie dostrzega, bo wciąż chodzi w różowych okularach......
            • cymonkaa Re: Ciągle sam... 10.04.15, 14:54
              Tak, dokładnie. Sama mam podobny przykład w rodzinie sad
              Szkoda, że swój na swego nie może trafić. Oczywiście dobry na dobrą.
              Bo zołza z draniem od razu by się pewnie zorientowali, co jest grane smile
              • carol-jordan Re: Ciągle sam... 10.04.15, 16:16
                Otóż to.... swój na swego....... smile
                Jak ktoś się sparzył, 500 razy ostrożniej podchodzi.... sad
                A z drugiej strony jest w człowieku ta ustawiczna tęsknota za bliskością... i nawet poparzony, będzie szukał....
                • pawelg17 Re: Ciągle sam... 10.04.15, 17:46
                  O to to... smile Dobrze pisze, polać mu wink
                  • pawelg17 Re: Ciągle sam... 10.04.15, 17:50
                    Na szczęście zrobiła już się w miarę dobra pogoda, tak że można usiąść na balkonie z zimnym piwkiem i pomarzyć sobie w słoneczku wygrzewając stare kości o tych wszystkich ukrywających się ładnych, inteligentnych, czułych i szczerych kobietach które szukają sensownych facetów wink
                    • carol-jordan Re: Ciągle sam... 10.04.15, 18:17
                      Ja jestem kobietą..... też...... wink
                      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 11.04.15, 00:04
                        Najmocniej przepraszam smile zmylił mnie nick ;> to chyba dobrze że jesteś kobietą wink pewnie jesteś sama i szukasz sensownego faceta ale żadnego nie ma tutaj ? wink albo jesteś szczęśliwą mężatką z gromadką dzieci smile
                        • carol-jordan Re: Ciągle sam... 11.04.15, 17:57
                          Napisz, to się przekonasz... wink
                    • cymonkaa Re: Ciągle sam... 10.04.15, 22:18
                      pawelg17 napisał:

                      > tak że można usiąść na balkonie z zimnym piwkiem
                      > i pomarzyć sobie w słoneczku wygrzewając stare kości

                      Ty nie marz, tylko jedno piwko na odwagę i działaj.
                      Marzenia fajne są, ale trza dążyć do ich realizacji. Wówczas są najlepsze smile
                      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 11.04.15, 00:07
                        Po wypiciu piwka wszedłem tutaj więc tzn że zacząłem działać ?? smile jakoś nie widzę innej drogi na poznawanie...
                        • cymonkaa Re: Ciągle sam... 11.04.15, 18:58
                          aktywuj swój profil i pisz na maila gazetowego albo podaj swój e-mail smile
                          Teraz ja lecę na piwko wink
                          • pawelg17 Re: Ciągle sam... 12.04.15, 00:04
                            mój mail to nick tutejszy at gazeta.pl smile smacznego piwka wink mam nadzieję ze nie koncernowe i wspierasz polskie browarnictwo niszowe wink
          • silencjariusz Re: Ciągle sam... 10.04.15, 16:18
            Miłe dziewczyny nie są zainteresowane zwykłymi mężczyznami. Bo ci są za spokojni, za nudni, przewidywalni, itp. itd. i ogólnie dupowaci.
            • carol-jordan Re: Ciągle sam... 10.04.15, 18:18
              Sil, do jasnej ciasnej, bo Ci dupsko złoję za takie gadanie...... suspicious
              Nie podejrzewałam Cię o takie sztampowe myślenie...... chyba że to prowokacja taka...... tongue_out
              • silencjariusz Re: Ciągle sam... 10.04.15, 20:28
                "Ale są jeszcze inni, są bardzo uczuciowi, ale przy tym doopowaci"
            • indianer666 Re: Ciągle sam... 18.04.15, 23:19
              Jestem spokojny, nudny i przewidywalny raczej nie. I tak się kończy zawsze tak samo. smile Hm. Polecam treningi sztuk walki. Fajny sposób na zabicie czasu. Po porządnym treningu nie myśli się o głupotach. ( tu pozdrawiam senseia. smile) i można naprawdę poznać świetnych ludzi. Naprawdę warto i jakie znajomości się robią,
      • noajdde Re: Ciągle sam... 10.04.15, 20:52
        "Nie mam pojęcia gdzie ukrywają się te tysiące młodych samotnych, wykształconych, ładnych i interesujących kobiet które narzekają na forach że nie ma sensownych facetów."
        A co Ty za fora czytasz? Takich wolnych kobiet prawie nie ma. A jeśli już, to w oczekiwaniu na księcia z bajki uganiają się za żonatymi.
    • facet699 Re: Ciągle sam... 11.04.15, 21:47
      pawelg17 napisał:

      > I tak po miesiącu spotykania się po ostatnim naszym spotkaniu jak planowaliśmy
      > dalsze, nagle przestała odbierać ode mnie telefony, odpisywać na smsy.

      i nie odezwała już się w żaden sposób?
      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 12.04.15, 00:18
        Jak trochę ochłonąłem, napisałem do niej maila który miał jej dać do myślenia. Odpisała, że zakochała się w kimś w wzajemnością, i nie potrafiła mi o tym powiedzieć. Jeżeli to polegało na prawdzie, to znaczy że jak się ze mną spotykała to jechała na 2 fronty uncertain
        • noajdde Re: Ciągle sam... 12.04.15, 12:49
          No to chyba nie stanowiło dla Ciebie zaskoczenia big_grin Gdy ode mnie odeszła dziewczyna, nowego faceta znalazła sobie po tygodniu. Tak przynajmniej myślałem. Potem napisała, że zna typa już od miesiąca i od czasu do czasu się z nim spotykała. Zawsze należy zakładać, że gdy kobieta z kimś jest, w tym samym czasie szuka kogoś bogatszego, przystojniejszego, hojniejszego. Kobiety inaczej niż mężczyźni, nie kierują się w życiu uczuciami.
          • cymonkaa Re: Ciągle sam... 12.04.15, 15:10
            Szkoda, że wszystkie kobiety wrzucasz do jednego worka.
            • noajdde Re: Ciągle sam... 12.04.15, 20:07
              Innej jeszcze nie poznałem i pewnie nie poznam.
        • kevinjohnmalcolm Re: Ciągle sam... 12.04.15, 19:00
          Ciekaw jestem jakie jest oficjalne zdanie psychologów, ale z moich doświadczeń wynika, że faceci dopiero po zakończeniu związku szukają innej kobiety, często po długim czasie (nawet wiele lat), bo nie mogą się otrząsnąć, natomiast kobiety najczęściej kończąc związek mają już następnego faceta. Oczywiście zdrady u facetów też się zdarzają, widziałem ich wiele (nawet kilka miesięcy temu przypadkiem byłem świadkiem jak żonaty kolega całował się i obściskiwał z prawie do końca już rozebraną dziewczyną, ale to był tylko przelotny romans, który trwał kilka dni, a kolega nadal jest z żoną). Żaden, ale to żaden z facetów których znam nie zostawił nigdy żony dla kobiety, z którą się spotykał jeszcze wczasie trwania małżeństwa. Sytuacje w których kobieta zostawia faceta dla innego gościa z którym spotykała się już długo są praktycznie normą.
          Nie piszę tego żeby oczerniać kobiety, tylko piszę co obserwuję w swoim otoczeniu, ciekawy jestem na ile jest ono reprezentatywne. Czy jest może ktoś z wiedzą psychologiczną kto potrafiłby to wyjaśnic? Skąd taka ogromna różnica w zachowaniu kobiet i mężczyzn?
          • noajdde Re: Ciągle sam... 12.04.15, 20:12
            Często najcenniejszym co posiada kobieta jest jej wygląd. Musi się więc spieszyć. A że nie kierują się uczuciem a jedynie czystą kalkulacją, nie ważne dla nich jest kto jest kim ale to ile ma i jak wygląda.
          • cymonkaa Re: Ciągle sam... 12.04.15, 21:24
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Ciekaw jestem jakie jest oficjalne zdanie psychologów, ale z moich doświadczeń
            > wynika, że faceci dopiero po zakończeniu związku szukają innej kobiety, często
            > po długim czasie (nawet wiele lat)

            A mnie się wydaje jednak odwrotnie.
            Jakiś czas temu tu na forum albo na Samotnych wywiązała się krótka dyskusja, że facet skacze z jednej gałęzi na drugą. Czyli jeśli ma alternatywę (w postaci kolejnej kobiety) dotychczasową zostawia, jeśli nie ma - ciągnie to i jest "samotny w związku" smile
            Widać od każdej reguły jest wyjątek...
            • kevinjohnmalcolm Re: Ciągle sam... 14.04.15, 00:32
              Hmmm... Naprawdę się bałem że może to było moje subiektywne odczucie, ale w zeszłym roku rozmawiałem na ten temat ze znajomymi, i oni jednogłośnie potwierdzili, że też według ich obserwacji kobiety przechodzą ze związku do związku bez żadnej przerwy, wiążąc się z już wcześniej nagranym gościem, za to faceci zazwyczaj zostają przez dłuższy lub krótszy czas sami. Nadal nie wiem na ile reprezentatywna jest ta wypowiedź, bo to byli moi znajomi którzy obracają się w podobnym środowisku co ja.
              • cymonkaa Re: Ciągle sam... 14.04.15, 22:17
                Ja tam też reprezentatywna nie jestem wink smile i być może stanowię wyjątek big_grin
                • kevinjohnmalcolm Re: Ciągle sam... 14.04.15, 22:28
                  Tak ogólnie to nie jestem w ogóle reprezentatywny, inaczej bym nie był na tym forum wink
        • facet699 Re: Ciągle sam... 12.04.15, 19:45
          miesiąc to nie tak długo i możliwe, że intensywnie szukała tego swojego jedynego. Poznałeś ją przez portal randkowy? Bo może dostała dużo propozycji i musiała wybierać.
          Ciesz się, że się odezwała i wyjaśniła, ja spotkałem taką, która po spotkaniach po pewnym czasie zamilkła na amen. I powiem Ci, że to jest dopiero draństwo. Nie dostać normalnego kosza tylko zostać tak totalnie i bezlitośnie olanym
          • cymonkaa Re: Ciągle sam... 12.04.15, 21:05
            Oj, Panowie. Niestety w drugą stronę też się to zdarza i wcale nierzadko.
            Ale również uważam, że to draństwo.
            • facet699 Re: Ciągle sam... 12.04.15, 21:21
              minęło sporo czasu a ja dalej tego nie ogarniam. Nawet nie napisać coś w stylu: "sorry (no nie musiało by być bo może jej przykro nie było) to nie ty, żegnam. "......ergrrrrr niepotrzebnie wracam do tego tematu
              • cymonkaa Re: Ciągle sam... 12.04.15, 21:27
                No, niepotrzebnie rozdrapujesz stare rany. Trza to zostawić za sobą.
                • lawenda.lawenda Re: Ciągle sam... 13.04.15, 13:52
                  Podobnie zachowują się Panowie , nagle zamilkną sad więc tu nie ma reguły kto to robi smile
                  To nie zależy od płci ale charakteru człowieka smile
                  Nie ma co się zastanawiać dlaczego tak ktoś się zachował sad ta osoba pewnie nie zawraca sobie nami głowy smile więc po co my mamy to robić smile Szkoda życia na to smile lepiej spożytkować go na to co zrobić żeby nie być samym i nie chodzi tu o poznanie partnera życiowego ale o otwarcie się na innych ludzi na coś co lubimy robić a resztę zweryfikuje życie smile Umartwianie się nad sobą do niczego nie prowadzi smile
                  • noajdde Re: Ciągle sam... 13.04.15, 21:34
                    "Otwarcie się na ludzi", "wyjść do ludzi", to moje ulubione porady. W moim przypadku od lat nie działają. Ale dla jakiejś pięknej i cycatej blondynki albo wysokiego przystojnego bruneta to pewnie całe multum możliwości.
          • pawelg17 Re: Ciągle sam... 12.04.15, 22:30
            Nie wiem też ile prawdy w tym było co mówiła po tym wszystkim, ale nie poznałem jej na portalu randkowym. Sama by się pewnie nie odezwała, ale po moim ostrym mailu, ale w miarę uprzejmym tonie napisanym przeze mnie odpisała, bo wcześniej na krótkie maile czy sms-y nie odpisywała i żeby nie ten mail tak samo nic bym nie wiedział.
            • pozytywna-wariatka Re: Ciągle sam... 12.04.15, 23:12
              Dobrze ze Ci się udało wyegzekwować od niej informacje dlaczego się nie odzywala,przynajmniej wiesz , to zawsze lepiej niż żyć w nieświadomości i się za dręczyc.Chyba jesteś uparty w dążeniu do celu nie jeden dal by sobie spokój i nie probowal się dowiedzieć niczego
              • pawelg17 Re: Ciągle sam... 13.04.15, 00:14
                Wiesz, może nawet nie uparty, bo jakbym się nie dowiedział, to by były 2 opcje, albo kogoś poznała i nie chce mnie znać, albo jej nie pasowałem tylko się bała powiedzieć i też mnie nie chce znać więc w sumie na to samo by wyszło czy wiem czy nie...
                • pozytywna-wariatka Re: Ciągle sam... 19.04.15, 01:10
                  A widzisz raczej nie gdyż osoba która nie potrafi się jasno określić jest raczej nie dorosła emocjonalnie do związku , jest to plus dla Ciebie który mówi iż nie była godna tego byś dla niej czas swój poświęcał
                  • pawelg17 Re: Ciągle sam... 20.04.15, 00:11
                    Teraz też już to wiem... tylko co przeżyłem to moje, nie powinna się zachowywać podczas ostatniego długiego spotkania jakby nic się nie działo tylko było wszystko między nami w jak najlepszym porządku i jeszcze szło ku lepszemu. Nienawidzę takiego fałszywego podejścia...
                    Po drugie jaki trzeba mieć charakter i być perfidnym, żeby drugiej osobie dawać nadzieję jak już z góry wie że i tak nic z tego nie będzie...
                    • pozytywna-wariatka Re: Ciągle sam... 20.04.15, 00:26
                      Hmmm a czy Ty widzisz swoje błędy z których mógłbyś jakaś naukę wynieść?
                      • pawelg17 Re: Ciągle sam... 20.04.15, 00:36
                        Kto nie popełnia błędów niech pierwszy rzuci kamień...
                        Wiem że trzeba bardziej na chłodno podchodzić a nie tylko kierować się uczuciami... i nie brać poważnie co mówi druga osoba bo może to być kłamstwo...
    • celebrity Re: Ciągle sam... 17.04.15, 21:47
      moze nie trzeba bylo sie umawiac z dziewczyna 15 lat mlodsza, tylko mniej wiecej w tym samym wieku. Te mlode zazwyczaj leca na kase ale kilkanascie lat starszy gosc szybko sie im nudzi
      • pozytywna-wariatka Re: Ciągle sam... 19.04.15, 01:07
        Mi się wydaje że każdy leci na kasę , i nie chodzi tu o to by mieć miliony dolarów tylko rozsądnym być ,mądrym a u mężczyzn cechą odpowiednią liczy się odpowiedzialos c za rodzinę co w jakimś stopniu mówi o pieniądzach owego osobnika jak i kobiety ,patrząc na ludzi względem męża żony partnera życiowego nikt nie chciał by być z osobą która że tak powiem ściga komornik za długi lub wydaje pieniądze na prawo i lewo a potem tylko chlebek z margaryna lub brak chlebka.
Pełna wersja