Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żonaty

12.04.15, 13:15
Nie będę owijał w bawełnę . jestem żoną od 5 lat . mamy dwoje dzieci 4,2 lata. Od 2 lat nam się nie układa tzn sprzeczki , kłutnie, brak seksu, wszystko w domu wykonuje ja a i tak jestem zły ;/ Niedawno od 7 dni zapoznałem się z kobietą również w nieszczęśliwym małżeństwie i nie wiem co się stało ale zakochaliśmy się w sobie dwustronnie. Co mam robić ?? Niech pomoże mi może osoba ta która już to przeszła lub ma to samo. Kocham dzieci ponad wszystko lecz do żony nic nie czuje. Natomiast myśle o tamtej kobiecie non stop. Nie mylcie z seksem gdyż nie chce z inną iść do łóżka to coś więcej. POMOCY
    • sanczo84 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.04.15, 13:16
      Oczywiście jestem facetem. Bo na początku żle napisałem.
    • silencjariusz Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.04.15, 16:53
      Znasz ją siedem dni i już jesteś zakochany???? Ochłoń może.wink
      • margott70 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.04.15, 17:50
        I to ten tego..."dwustronnie", czyli jakieś wyznania już były? Z natury jesteś taki szybki? Z żoną też tak szybko poszło?
        • sanczo84 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.04.15, 18:41
          były wyznania, jestem szybkim romantykiem, z żona to była inna historia . Poznalismy sie we wrzesniu a w grudniu wzielismy slub
          • margott70 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.04.15, 19:09
            To tempo olimpijskie...Taki ogień podpalony papierami, płonie szybko i krótko...
    • dreammaker Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 13.04.15, 01:56
      Takiej decyzji nikt za Ciebie nie podejmie,rób to na co sumienie Ci pozwala,aczkolwiek mnie na Twoim miejscu było by szkoda po pięciu latach rujnować wszystko i zaczynać jeszcze raz...lepiej próbować naprawić to co się zepsuło,niż ładować się w coś niepewnego,bo nikt Ci nie zagwarantuje tego,że z tą kobietą będzie Ci lepiej...a kłótnie w związkach były,są i będą...mniejsze lub większe,kłótnie są testem jak bardzo nam zależy na związku,jeśli umiemy ze sobą rozmawiać o problemach i o tym co nas wkurza,to i łatwiej się nawzajem zrozumieć,a przy tym starać się przymykać oczy na pewne rzeczy...grunt to umieć pierwszemu wyciągnąć rękę i porozmawiać,a potem będzie już łatwiej...trzeba chcieć po prostu.
      A w ogóle to zadaj sobie pytanie,co Ci się tak naprawdę podobało w Twojej żonie ,gdy ją poznałeś.
    • lilith70 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 14.04.15, 12:20
      7 dni i ty mówisz o zakochaniu? Seksu Ci brak. Sperma mózg zalewa. Tyle.
    • aneta-aneto Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 14.04.15, 22:35
      Urwij tą znajomość szybko zanim ci sie wszystko popieprzy w zyciu, najlepiej zdecydowanie urwac a z czasem zapomnisz i ci przejdzie. latwiejsze jest to niz sie pakowac
    • mayenna Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 16.04.15, 09:44
      A co konkretnie robisz w domu?
      Wiesz ile pracy jest przy dwóje calutkich dzieci? Proponuje wysłać żonę na dwa tygodnie gdziekolwiek niech sobie odpocznie a ty zajmij się wszystkim, łącznię z dziećmi. Odechce ci się amorów z nowa panią.
      Miłość pani możesz tez sprawdzić: powiedz pani, że rozwiedziesz się, ale dzieci zostaną z tobą

      A teraz poważna rada: zaproś żonę na randkę, zajmij się dziećmi przynajmniej co drugie popołudnie, żeby mogła wyjść lub odpocząć, a po jakims czasie seks tez wróci. Dbaj o nia i zabiegaj tak jak o te nowa to sam zobaczysz zmiany.
      • lilith70 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 16.04.15, 19:56
        Hahahaha dobre! Masz rację z tymi dziećmi i rozwodem wink
        Rada też słuszna smile
    • 36spriing Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 22.04.15, 14:53
      Bla bla bla masakra smile
      • torado Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 25.04.15, 13:24
        36spriing napisała:

        > Bla bla bla masakra smile

        c'nie wink
        • renata1152 Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 01.05.15, 19:10
          '',Śnieżna sanna,krogulcze pola, gorąca miłość krótko trwają''''

          Po co Natura zsyła nam takie stany zauroczenia czyli miłości?
          Chodzi o prokreację.
          Nikt na ''trzeźwo'' nie wchodziłby w nowe związki ponieważ w dzisiejszych czasach
          są to poważne problemy.
          Zauroczenie to nic innego jak chemia,która działa na nasz mózg.
          Dlatego pierwsze zawirowania w małżeństwach są tak mniej więcej po
          sześciu latach trwania związku.
          Zauroczenie oczywiście minie jak każdy stan zakochania
          trzeba tylko pocierpieć i poczekać.
    • bezognia Re: Pomocy zakochałem się w mężatce będąc sam żon 12.05.15, 23:44
      witam Cie serdecznie. kazdy szuka chwili resetu, bliskosci. z zona nie kochasz sie? jak dlugo ?,tym samym zaczynasz szukac kogos kto bdzie cie akceptowac i utwierdzi w przekoniu ze i mezczyzna jestes, a nie tylko ojcem i portflelem. rozwiazanie dwa: albo jestes gotowy na zdrade i zrobisz to tak, ze zona sie nie dowie albo urwiesz kontakt z tamta calkowicie ! nie znam sytuacji wiec nie podezjme decyzji za ciebe, sam wiesz gdzie i ku komu ci blizeszj,masz przewalone,co bys nie zrobil ,one beda za toba chodzic w myslach, te babki.nie martw sie nie twoja wina
Pełna wersja