pozytywna-wariatka
12.04.15, 23:41
Rok temu pisałam tutaj na forum iż mężczyzne poznałam , rady wasze poczytałam i poszłam w świat , już ponad rok z nim przeżyłam ale wracam gdzie byłam z zapytaniem takowym : Gdyż z mojej strony zawsze wolałam się mieć na baczności , ufać ale czujnym być nie wiem co poczynić w sytuacji takowej:Chcę wrócić do szkoły i skończyć studia , co wiąże się oczywiście rezygnacja z pracy (a ze boje się panicznie być od kogoś zależnym )Oczywiście nie zostanę bez żadnych środków do życia gdyż w miejscu w którym się znajduje pewne wynagrodzenie za chodzenie do szkoły się otrzymuje.Nie jest to tyle co wypłata ale na połowę czynszu mi wystarczy i zostanie na warzywka i kosmetyki.On mówi żebym się odważyla , ale ja się boję .Czy może mnie ktoś tu w dupe kopnąć na rozpęd?