amadores1
18.04.15, 10:58
Samotni 50+, napiszcie jak sobie radzicie z samotnością?
Doskwiera wam? Pogodziliście się z losem, czy szukacie bratniej duszy? Jeżeli szukacie, to gdzie?
Czy po 50 można się jeszcze zakochać i zbudować szczęśliwy związek?
Mnie samotność zaczyna już bardzo doskwierać. Może podzielicie się swoimi przemyśleniami.
Pozdrawiam