podeptana

19.04.15, 22:55
Witam wszystkich, poczytałam wcześniej parę wątków i widzę, że nie tylko ja zostałam zraniona i jak w tytule podeptana przez tę drugą, zdawałoby się, bliską osobę. Wielkie słowa, wyznania, plany na przyszłość, a potem nagle cisza. Przez trzy tygodnie nie reagował na moje telefony i smsy, a człowiek przecież dorosły, wykształcony, inteligentny, po przejściach. Zostawił mnie jak przysłowiowego psa. Dopiero przed świętami raczył zadzwonić i poinformować mnie, że nadal mnie kocha i tęskni ale poznał kogoś i się zauroczył.Bardzo ciężko to przeżyłam i nadal nie potrafię się z tym uporać tym bardziej, że dwa lata temu doświadczyłam ogromnej tragedii i teraz każde niepowodzenie łamie mnie i dobija znacznie łatwiej. Trudniej jest mi się podnieść, pozbierać i pójść dalej. Boję się że będę sama bo czy jeszcze komuś zaufam tak do końca? Swego czasu, podczas jazdy autem, każde drzewo było potencjalnym "przyjacielem" ale czy warto?
    • jbond-007 Re: podeptana 19.04.15, 23:26
      Najłatwiej jest się poddać. Po prostu odpuszczas sobie to życie bo ciągle dopadają Cię jakieś życiowe trudności. Jeśli swoje życie opierasz tylko na tej drugiej osobie to niestety ale możesz się zawieść. Nie mamy wpływu na decyzje innych, ale możemy być ostrożni i przewidujący a w razie porażki podnieść się i nan nowo zacząć szukać nie oglądając się za siebie. Owszem kolejny raz nie jest już tak łatwo, ale za to mamy swoje doświadczenia i następnym razem będziemy wybierać kogoś rozważniej smile I pamiętaj, że wielu ma podobnie, ale nie odpuszczają bo zawsze gdzieś tli się jakieś światełko w tunelu a w dodatku każdy wie, że nadzieja umiera ostatnia. Dlatego walcz i nie poddawaj się niech to co Cię nie zabiło niech Cię wzmocni. Pamiętaj nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, ale też nie było powiedziane, że nie ma już nadzie. Do póki żyjemy i wierzymy, że nasz los może się jeszcze odmienić to mamy szansę. Jeżeli się poddamy to nie będzie już dla nas przyszłości tylko egzystencja. Wielu na tym forum odmieniło swój los na lepsze a wielu innych mocno się razem wspiera i dalejidzie przez to życie.. Pamiętaj jutro też jest dzień i może okaże się lepszy niż ten poprzedni smile 3maj się i powodzenia w ponownym szukaniu.
    • lilith70 Re: podeptana 20.04.15, 15:06
      Myślałam, że emocjonalnie zostałam zraniona i to nie raz, ale jak czytam niektóre wypowiedzi o zachowaniach mężczyzn, to dochodzę do wniosku że to pikuś, co mnie dotknęło. Nie wiem jakim trzeba być podłym, żeby kogoś w ten sposób zostawić, bez wyjaśnienia. Współczuję.
      Czy znajdziesz nie wiem. Mało jest fajnych wolnych facetów. ci normalni i fajni zazwyczaj są zajęci i weź to pod uwagę. Jednak nie uzależniaj swojego szczęścia od faceta. Od niczego, najlepiej. Wtedy zawsze będziesz szczęśliwa. Naucz się żyć, smakować życia, korzystać z niego sama lub ze znajomymi. Wiem, to trudne, ale z czasem zobaczysz że daje szczęście. A gdy ktoś się pojawi, zawsze możesz go wpuścić do swojego świata. Nic nie stoi na przeszkodzie.
      • agord Re: podeptana 20.04.15, 18:24
        Dzięki za dobre słowo. Wiem, że co nas nie zabije to nas wzmocni ale... Teraz jestem na etapie czarnowidztwa, to światełko w tunelu też jakby zgasło. Zaufałam temu komuś i chyba zbyt łatwo dałam się nabrać na piękne słówka. Chociaż zakładanie z góry, że ten ktoś kłamie też nie jest dobre. Jedno co mnie w tej chwili najbardziej przeraża to samotność, chociaż nie jestem sama. Wiem, że moja sytuacja życiowa stawia mnie na przegranej pozycji już na starcie i z tym nie zamierzam walczyć ale może warto mieć jeszcze nadzieję i wiarę że będzie chociaż dobrze. Tylko skąd je czerpać. Nie chce się wiecznie użalać nad sobą ale w tej chwili jestem w psychicznym dołku i jest zwyczajnie źle.
        • as-on Re: podeptana 20.04.15, 22:05
          Proponuję uzupełnić swoją gazetową wizytówkę będzie Ci łatwiej nawiązać kontakty z innymi użytownikami forum.
        • pawelg17 Re: podeptana 21.04.15, 00:52
          Czy to kobieta czy facet, są takie modele co niestety potrafią prawić słodkie słówka, a potem druga strona sobie wyobraża, że to wszystko jest prawdą...
          Też sam na własnej skórze się o tym przekonałem.
          Ale też jeszcze mam nadzieję, że poznam kogoś kto nie będzie jechał na 2 fronty, i rzeczywiście będzie mówił prawdę.
          Może to złudne bo teraz takie czasy, że większość nastawia się żeby mieć niż być...
        • lilith70 Re: podeptana 21.04.15, 16:06
          Oczywiście że należy mieć nadzieję, a nawet powinnaś mieć. W to zawsze trzeba wierzyć i nawet coś robić w tym kierunku, a nie biernie czekać, jednak nie załamywać się byciem samej. Bo bycie samej nie oznacza samotności. Głowa do góry!
    • mats22 Re: podeptana 21.04.15, 12:40
      Głowa do góry ! Piersi do przodu ! Wszystko się ułoży smile Musisz tylko trafić na odpowiednich ludzi smile
      gość okazał się oszustem i tyle. Nie warto się nad nim rozczulać wink
      Jeśli chcesz pogadać pisz do mnie na email majkel22@spoko.pl wink
    • noajdde Re: podeptana 21.04.15, 17:19
      Ja jestem sam ponieważ mnie nikt nie chce. Ty zaraz znajdziesz następnego więc czym się martwisz?
Pełna wersja