SZKOCJA <--> Poznań, angielski

25.06.15, 18:32
Hej, to będzie trochę nietypowy post i pewnie nikt nie odpisze, ale spróbować nie zaszkodzi... Poszukuję znajomych, którzy już mieszkają w Szkocji - w okolicach Glasgow lub Edynburga, lub mają zamiar się tam przeprowadzić. Postanowiłam za kilka miesięcy przenieść tam centrum swoich interesów życiowych wink Problem w tym, że mam lekką fobię społeczną i zapoznawanie Szkotów w ich naturalnym środowisku może okazać się ponad moje siły. Więc jeśli ktoś z Was mieszka w Krainie Deszczowców i czuje się samotny, szuka przyjaciół do wspólnych wycieczek, wypadów do pubu itp., to ja się zgłaszam na ochotnika smile Jestem raczej typem introwertyczki, ale całkiem towarzyskiej, potrzebuję fajnych znajomych, żeby nie zwariować, zwłaszcza za granicą.

Dodam, że teraz mieszkam w Poznaniu, mam 32 lata i gdyby ktoś z Pyrlandii szukał towarzystwa, ale bez podtekstów, to zapraszam na maila, możemy popisać, albo się spotkać na kawę czy piwo.

Ostatnia rzecz, to chętnie pokoresponduję z kimś po angielsku w celach treningowych przed wyjazdem do UK, mój poziom jest średnio zaawansowany lub wyżej. Ma być przede wszystkim bezstresowo, tematy się znajdą.

Mój mail: nick@gazeta.pl
    • kevinjohnmalcolm Re: SZKOCJA <--> Poznań, angielski 25.06.15, 19:01
      Nie obawiaj się kontaktów ze Szkotami, bo to przesympatyczni ludzie. Naprawdę, nie ma porównania z Anglikami, wszyscy Szkoci jakich w życiu spotkałem byli naprawdę fajnymi ludźmi. Im dalej na północ, tym lepiej. Jedyny problem to ich zrozumieć, czasem nawet rodowici Anglicy wymiękają...
    • kismett Re: SZKOCJA <--> Poznań, angielski 26.06.15, 01:00
      Sporo dobrego słyszałam o ludziach z północy UK i to jedna z rzeczy, które przesądziły o moim wyborze Szkocji właśnie. Przypuszczam, że ze Szkotami w pracy i na ulicy dam sobie radę, ale jeśli chodzi o znajomych, z którymi będę spotykała się w wolnym czasie, to wolę, żeby na początek byli to ludzie, którzy zrozumieją nie tylko mój ojczysty język, bo angielski muszę doszlifować, ale też którym będę mogła powiedzieć, że mam tę durną fobię. Bo o wieeele lepiej czuję się z osobami, "które wiedzą" smile Przed nimi nie muszę udawać. Także wolę zacząć od Polaków, którzy wiedzą, a skończyć na Szkotach, którzy się dowiedzą wink Ale na to trzeba czasu. Jednak ze względu na barierę językową na początku, nie wyobrażam sobie przyjaźnić się ze Szkotem, chyba że jakiś cud się stanie smile Ewentualnie mogliby być to Szkoci nieśmiali lub z fobią... Tylko gdzie takich znaleźć? Pewnie żyją gdzieś w lasach, na bagnach, albo wrzosowiskach... wink
Pełna wersja