szukam tego Kogoś

12.07.15, 17:17
Witajcie,
nie wiem, czy to dobre miejsce na moje poszukiwania, ale jestem i samotna i nieśmiała więc chyba tak.
Chciałabym poznać Kogoś dobrego i wrażliwego, dla kogo nie będzie przeszkodą moja choroba. Od 10 lat leczę się na depresję. Jestem osobą samodzielną, ogarniętą w pracy, mającą swoje zainteresowania. Ale doskwiera mi samotność. Chcę wierzyć, że i do mnie uśmiechnie się szczęście i może uda mi się znaleźć kogoś, kogo obdarzę uczuciem. Pomimo choroby, której nie ukrywam ale też staram się, żeby nie zdominowała ona mojego życia. Dodam tylko, że jestem kobietą 40+ i mieszkam na południowym-zachodzie. Moją pasją są podróże, poznawanie nowych kultur i smaków. Lubię dobrą książkę, kino i spacery.
Napisz, może to właśnie siebie szukamy?
    • anthony0 Re: szukam tego Kogoś 12.07.15, 20:33
      Dzień dobry. Cóż, nie jestem tym kimś, kogo Pani szuka, gdyż pozostaję w związku małżeńskim (niezbyt udanym, ale jednak). Mimo to chciałbym życzyć, aby Pani poszukiwania okazały się owocne, gdyż wiem doskonale, czym jest samotność. A ponadto życzę Pani siły w zmaganiach z depresją. To taka choroba XXI wieku... Jeszcze raz pozdrawiam.
      • meluzyna123 Re: szukam tego Kogoś 12.07.15, 21:10
        Dziękuję. Sił mi na razie nie brakuje, ale samotność doskwiera. Nie wiem, która gorsza. Ta moja czy taka w związku, kiedy człowiek mimo to czuje się sam? Również życzę dobrych chwil.
    • anthony0 Re: szukam tego Kogoś 12.07.15, 21:58
      Tak, trafnie to Pani ujęła. Nie wiadomo która samotność jest gorsza, ta rzeczywista, czy ta gdy jest się niby z kimś, a tak naprawdę osobno. Dobrze, że ma Pani siły do zmagania się z chorobą. Miałem kiedyś znajomą, która miała bardzo poważny problem z depresją, lekarz zapisywał jej różne leki, a i tak skutek ich brania bywał połowiczny. U niej zaczęło się to od rozwodu, który zburzył całe jej dotychczasowe życie. Proszę mi wybaczyć, jeśli jestem niedyskretny, ale zapytam - co wydarzyło się w Pani życiu, co stało się przyczyną Pani choroby? Śmierć kogoś bliskiego? Rozwód, jak u mojej znajomej? Bo 10 lat to dużo czasu, mówi się nawet, że czas leczy rany. A tu, jak widać, nie do końca. Życzę dobrej nocy.
      • meluzyna123 Re: szukam tego Kogoś 13.07.15, 10:00
        Depresja to choroba, więc mówienie o czasie, który leczy rany jest w tym przypadku lekko niepoważne. Choroba przewlekła, więc stale jestem pod kontrolą lekarza. Nie latam nago po polu ani nie leżę miesiącami w niepranej pościeli. Normalnie funkcjonuję, sama na siebie zarabiam, mam z kim wyjść do kina. Jednak to, że jestem chora, nie zmienia faktu, że chciałabym być z kimś a nie sama do końca życia. Chcę wierzyć, że i mnie się to może zdarzyć.
        • anthony0 Re: szukam tego Kogoś 13.07.15, 13:43
          Witam ponownie. Nie przyszło mi to bynajmniej do głowy, by próbować sobie wyobrażać, że biega Pani nago po polu lub leży w niepranej pościeli. Z depresją jako przewlekłą chorobą zetknąłem się dzięki znajomości z jedną osobą, które też właśnie na nią cierpiała. Dość dużo mi o tym opowiadała. Jak już Pani wspomniałem, u niej zaczęło się to wszystko od rozwodu, który przeżyła jako ogromny dramat. Również była stale pod kontrolą lekarza. Z czasem jednak kolejne nawroty depresji stały się jakby łagodniejsze. I to właśnie miałem na myśli pisząc słowa o czasie leczącym rany. Po prostu w przypadku mojej znajomej okazało się to w pewnym stopniu prawdą. Czego również i Pani życzę. A co do bycia z kimś i bycia w tym związku szczęśliwym... No cóż, jest to marzenie wielu ludzi, niezależnie od tego czy cierpią na depresję, czy nie. Czasem to marzenie się spełnia, ale niestety tylko czasem. Pozdrawiam i życzę, aby Pani się ono spełniło.
          • meluzyna123 Re: szukam tego Kogoś 13.07.15, 13:56
            Teraz lepie rozumiem. Tak, moje objawy też złagodniały. Również życzę dużo dobrego...
Pełna wersja