Dodaj do ulubionych

Dlaczego niby brzydcy

22.05.16, 09:44
Dlaczego na tym forum tak często, z takim naciskiem mężczyźni narzekają, że nie mają powodzenia, bo są brzydcy...? Nie rozumiem w ogóle tego podejścia...
Myślę, że to przekonanie razi w Wasze wewnętrzne ego i osobiście obniżacie własną wartość...
Przecież widzę, że Wasze wnętrze jest bogate. To, w jaki sposób wypowiadacie się - dzięki Wam są tu inni, nawet będący w związkach - stwarzacie, że to forum jest ciekawe smile

Powinniście skupić się na własnych zaletach, a nie na wyglądzie. Przecież to kobieta jest płcią piękną, więc chyba nie chcecie przebić partnerki, co? wink
Wielokrotnie później w życiu mam tak, że spotykam się z mężczyzną pierwszy raz, a on, widząc mnie rezygnuje, bo, jak to określa: "ma w domu lustro"...
Totalnie tego nie rozumiem...
Przecież nie szuka się (mówię o mądrych kobietach) chłopaka z urodą z rozkładówki - a jak będzie miał wypadek, jego zdrowie się pogorszy, to taka kobieta go rzuci, bo będzie już brzydki?
To samo zresztą, jeśli chodzi o bogactwo... Jak nagle taki stanie się bankrutem to go zostawi?

Nie mówiąc o tym, że Ci piękni często, niestety, mają pusto pod mózgownicą... Wy macie przewagę intelektualną wink a to w dzisiejszym świecie się ceni wink

Musiałam to napisać, bo momentami jak tak czytam to Wasze użalanie się nad własnym wyglądem, to... masakra...

Proponuję przeczytać dziennie treść desideraty wink
www.desiderata.pl
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 13:11
      Poniższe jest moją próboą odpowiedzi na pytaniei nie należy traktować tego jako wyrocznię, lecz jako pole do dalszej dyskusji big_grin

      Mężczyźni często są wzrokowcami. Kobieta atrakcyjna to kobieta ładna.
      Przy czym rzecz jasna kryteria urody mogą być różne. Jednemu mężczyźnie może podobać się kobieta chuda i wysoka, drugiemu kobieta niska, a trzeci będzie patrzył przede wszystkim na wiekość biustu.

      Dobra, do rzeczy.
      Więc mamy mężczyznę. Wzrokowca. Jak on ocenia kobiety, to patrzy na wygląd zewnętrzny.
      I teraz on prowadzi wewnętrzny monolog:
      Ciekawe czy ja się tej dziewczynie podobam. Ona ma ładne rysy twarzy i dużą dupę, na pewno zdaje sobie sprawę ze swojej atrakcyjności. Patrzy się na mnie, więc pewnie ona mnie też ocenia, ocenia mój wygląd.

      Dlaczego wygląd?
      Skoro ja oceniam wygląd kobiet, to analogicznie one oceniają mój.
      Nasz mężczyzna ma mózg mężczyzny, a nie kobiety. Jemu trudno sobie wyobrazić, że inni mogą myśleć inaczoj niz on sam. Tym bardziej, że podczas rozmów z innymi mężczyznami przekonuje się, że oni również patrzą na wygląd zewnętrzny i w ten sposób oceniają atrakcyjność napotkanych kobiet.

      Czyli kobiety oceniają atrakcyjność mężczyzn po wyglądzie.
      No dobrze, to teraz jak ocenia swoją atrakcyjność mężczyzna.
      Po pierwsze on patrzy na siebie oczami mężczyzny. Inaczej nie może, bo ma mózg mężczyzny, a nie kobiety. Po drugie porównuje siebie do mężczyzn widzianych w telewizji i kolorowych czasopismach.
      Tymczasem te ujęcia są specjalnie ustawiane, a zdjęcia dodatkowo obrabiane komputerowo.
      Tymczasem nasz mężczyzna ogląda się wlustrze i widzi twarz zwykłego mężczyzny, która - rzecz jasna - przegrywa z twarzami z okładek.

      I właśnie o to chodzi.
      • m.a.l.a_syrenka Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 14:22
        Kobiety też bardzo krytycznie podchodzą do swego odbicia w lustrze i też często powodem są obrazy które znają z mediów i rozmów. Wygląda na to, że mężczyzma patrzy oczami mężczyzny i kobieta patrzy oczami mężczyzny...gdzie się podziały oczy kobiet? wink
    • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 14:43
      Ja parę razy słyszałem od kobiet nieprzychylne komentarze na temat swojego wyglądu.

      Nie twierdzę, że nieatrakcyjność zewnętrzna to jedyna przyczyna moich niepowodzeń, ale jednak odgrywa duże znaczenie.

            • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 08.06.16, 23:21
              Po pierwsze to byłby bardzo dziwny test (co właściwie miałby sprawdzić?).

              Po drugie to jedna z tych kobiet była już zajęta, więc odpada motyw ,,spodobania".

              Po trzecie jedna z tych kobiet powiedziała mi tego rodzaju komplement gdy się ze mną rozstawała (chociaż ..rozstawała" to niezbyt fortunne określenie, bo nie byliśmy jeszcze parą - po prostu zrezygnowała z dalszych spotkań). Tutaj zatem również wspomniany wyżej motyw odpada.
      • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 20:50
        baenzai napisał:

        > Ja parę razy słyszałem od kobiet nieprzychylne komentarze na temat swojego wygl
        > ądu.
        >
        > Nie twierdzę, że nieatrakcyjność zewnętrzna to jedyna przyczyna moich niepowodz
        > eń, ale jednak odgrywa duże znaczenie.
        >


        Mój pierwszy chłopak (cała szkoła o nas mówiła...) zakochał się we mnie - miłość od pierwszego wejrzenia... Rzucił mnie za parę miesięcy, gdy, jak później się przyznał... przytyłam w związku z dorastaniem. Po prostu w przeciągu miesiąca czy dwóch moja waga wzrosła dwukrotnie i... przerosłam go... Nagle stałam się brzydka?
        Myślę że nie, ponieważ... mam powodzenie u innych mężczyzn, którzy bardzo łatwo się we mnie zakochują, pomimo że uważam, że nie jestem idealna... Niestety... Mam pewne okropne mankamenty urody...

        To same zdjęcie mojej twarzy potrafi zostać w dwojaki sposób odebrane przez kilku różnych mężczyzn...

        Uważam, że nie powinieneś brać pod uwagę tego, co powiedziały jakieś laski, ponieważ to ICH zdanie na Twój temat, a nie Twojej wybranki... One nie zasłużyły na Twoje zalety, na Twoją osobę, na to by mieć możliwość obcowania z Tobą do końca życia... C'est tout...
        • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 22:00
          Dwukrotny wzrost wagi u kobiety zazwyczaj zmniejsza jej atrakcyjność dziesięciokrotnie (no chyba, że mówimy o anorektyczce). wink

          Także - wybacz szczerość - ja się tej twojej szkolnej sympatii wcale się nie dziwię. Inna sprawa, że ciężko mi uwierzyć w dwukrotny wzrost wagi w stosunkowo krótkim czasie (czyli np. z 50-60 kg do 100). Jestem natomiast w stanie uwierzyć, że mogłaś przytyć np. 20 kg i wtedy rzeczywiście dla części facetów mogłaś przestać być atrakcyjna, ale jednocześnie dla innych mogłaś nadal być do zaakceptowania (główni dla tych lepiej zbudowanych).

          Jeżeli o mnie chodzi to jestem postrzegany jako nieatrakcyjny przez większość kobiet. Innymi słowy znacznie trudniej mi kogoś znaleźć niż przeciętnemu facetowi. Muszę zatem poświęcić więcej czasu na szukanie i przeżyć dużo niepowodzeń, przez co mam też więcej momentów załamania. No i muszę także obniżać własne wymagania i mieć sporo sporo szczęścia. Dużo poświęceń, a efekty niewielkie.
    • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 18:46
      Narzekamy, bo rzeczywistość dowodzi, że wygląd w dużym stopniu rzutuje na powodzenie mężczyzny. Chodziłem ostatnio na "szybkie randki". Naprawdę nie byłem przesadnie wybredny, dałem plusa dwóm trzecim kobiet, z którymi rozmawiałem. Mój wynik - zero odwzajemnionych wyborów. Czym to mogło być spowodowane? Uważam, że w rozmowach wypadam dobrze, prezentuję się jako interesujący i sympatyczny człowiek. Podczas 5-minutowej rozmowy moje wycofanie i miękkość charakteru nie mają czasu się ujawnić. O sytuacji materialnej nie wspominałem, więc nie mogła ona rzutować na brak zainteresowania. Zostaje więc wygląd, który najwyraźniej odstręcza ode mnie kobiety szukające partnera do związku.
      • kevinjohnmalcolm Re: Dlaczego niby brzydcy 22.05.16, 22:52
        monty007 napisał:

        > prezentuję się jako interesujący i sympatyczny człowiek.

        To niestety nie wystarczy. Do tego musisz mieć "to coś", pociągać kobiety swoim sposobem bycia. Jeżeli tego nie masz, to stwierdzą że jesteś interesującym, sympatycznym facetem i na pewno masa kobiet będzie Tobą zainteresowana. Ale nie one.

        My faceci popełniamy błąd próbując logicznie wytłumaczyć zachowania kobiet. Tak się nie da!
        Zresztą sami nie jesteśmy lepsi w tej sferze - mało to każdy z nas spotkał kobiety, które były inteligentne, sympatyczne, miały ciekawą pracę i jakieś cele w życiu, do tego były w miarę ładne, czyli teoretycznie wszystko w porządku, ale jednak nie były w ogóle dla nas pociągające, były o prostu z innej bajki? Innym razem spotykamy dziewczynę z którą zamieniamy kilka słów i od razu wiemy że moglibyśmy z nią przegadać całe życie i po prostu "to jest to". Tutaj nie da się nic logicznie wytłumaczyć, dlatego tak często wybitnie inteligentni faceci mają ogromne problemy ze znalezieniem partnerki - próbują do kontaktu z kobietą podchodzić na logikę i sromotnie przegrywają, podczas gdy byle koleś po zawodówce lub kiepskim liceum bez problemu sprzątnie inteligentowi dziewczynę przed nosa.
        • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 00:33
          Nie da się logicznie wytłumaczyć dlaczego jedna kobieta woli George'a Clooney'a, druga Leonardo DiCaprio, a trzecia preferuje np. Bruca Willisa, który z kolei jest zupełnie nie w typie poprzednich dwóch kobiet. wink Tutaj po prostu decydują gusta, tak jak w przypadku wyboru między jabłkiem a pomarańczą.

          Jednak generalnie jakaś tam logika tym wszystkim rządzi i dlatego można wyróżnić pewne cechy, które preferuje ogół ludzi i których posiadanie znacząco zwiększa szanse na znalezienie partnera.
          Facet z ładnymi rysami twarzy, dobrze zbudowany i w miarę wysoki ma statystycznie sporo większe szanse niż ktoś z nieciekawą aparycją, chłopięcą sylwetką i niskim wzrostem.
        • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 03:26
          To niestety nie wystarczy. Do tego musisz mieć "to coś", pociągać kobiety swoim sposobem bycia.

          Zasadniczo z Tobą się zgadzam. Dodam tylko, że im mniej jesteś atrakcyjny fizycznie, tym silniejsze musi być "to coś" wink
      • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 17:46
        I ty uwazszasz że przez te 5minut idealnie się zakamuflowales? Nie. Dajmy na to taka mowa ciała mówi swoje. Dopóki nie zmienisz podejścia, że zasługujesz na bycie z kobieta dopóty będziesz cialem te kobiety odpychal.
        • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 23:42
          I ty uwazszasz że przez te 5minut idealnie się zakamuflowales? Nie. Dajmy na to taka mowa ciała mówi swoje.

          Może nie idealnie, ale jednak panuję na tych spotkaniach nad mową ciała. Podchodzę do stolika pewnym krokiem i wyprostowany, witam się z uśmiechem, patrząc w oczy, inicjuję rozmowę. Uważam, że na dzień dobry nie odstraszam swoją postawą.

          Mam inne doświadczenia potwierdzające, że mój wygląd w dużym wpływa na brak powodzenia u kobiet. Kiedy aktywnie korzystałem z konta na portalu randkowym, tak się jakoś dziwnie składało, że kobiety ucinały korespondencję, gdy odsłaniałem im swoje zdjęcie. Jakiś czas temu zmieniłem taktykę - wstawiłem do profilu zdjęcie twarzy widoczne dla wszystkich osób zarejestrowanych na portalu. Od tego czasu (a minęło już 6 miesięcy!) nie zaczepiła mnie tam ŻADNA dama. W tym przypadku nie da się tego wytłumaczyć mową ciała i brakiem wiary, że "zasługuję na bycie z kobietą".
          • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 00:15
            monty007 napisał:

            Jakiś czas temu zmieniłem taktykę - wstawiłem do profilu zdję
            > cie twarzy widoczne dla wszystkich osób zarejestrowanych na portalu. Od tego cz
            > asu (a minęło już 6 miesięcy!) nie zaczepiła mnie tam ŻADNA dama.

            Ja na portalach randkowych przyjmuję taktykę, że to mężczyzna powinien zaczepić mnie, jako damę wink Mam wtedy pewność, że mu się podobam - w końcu jest wzrokowcem wink
            • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 01:55
              Ja na portalach randkowych przyjmuję taktykę, że to mężczyzna powinien zaczepić mnie, jako damę wink

              Wiem, że także w internecie mężczyzna powinien wychodzić z inicjatywą, ale to był eksperyment: co się stanie, gdy podam swój wizerunek na tacy. Gdy miałem profil bez twarzy, to od czasu do czasu pisały do mnie jakieś kobiety. Z twarzą - nikt. W końcu się zniechęciłem i przestałem tam zaglądać.
              • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 08:24
                Może sam zaczepiaj. Zaczepiaj często - zwiększasz szanse na znalezienie kogoś. Nie wiem co z wyglądem moze być nie tak, mnie odstrasza zaniedbanie, brzydkie zęby (choć uśmiech jak z reklamy być nie musi).

                Może na tym zdjęciu widać twoje przybicie życiem, może to na twych rysach twarzy zostawiło ślad. Może widać jakiś głęboki smutek. Nie wiem, rzadko widuje brzydkich facetów - raczej zaniedbanych, albo brzydkich bo o takim cwaniaczkowatym wyrazie twarzy.

                Ja sie upieram, że ładne wnętrze, uporządkowane lub choć zaakceptowane wpływa na naszą aparycję i na wrażenie jakie robimy.
                • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 03:32
                  Nie wiem co z wyglądem moze być nie tak, mnie odstrasza zaniedbanie, brzydkie zęby (choć uśmiech jak z reklamy być nie musi). Może na tym zdjęciu widać twoje przybicie życiem, może to na twych rysach twarzy zostawiło ślad. Może widać jakiś głęboki smutek.

                  Dałem najlepsze zdjęcie jakie mam, z szerokim uśmiechem i zdrowymi zębami. Smutek się tam nie uwidacznia. Rysy twarzy mam mdłe i tyle.
            • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 03:26
              to może nie idz pewnym krokiem, bo może wtedy jakaś niespójność w tobie razi
              idz takim jaki jest twój, ale musisz go lubić


              Dobrze, będę podchodził głupim krokiem, takim jak w moim awatarze. Na pewno wywrę piorunujące wrażenie big_grin
              • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 09:02
                a gdzie ty masz tego awatara, bo nie widzę. I wcale nie jesteś taki łagodny jak się lansujesz, bo sie jakiś nerwowy zrobiłeś. Może kiedys podejmę się ocenić to twoje zdjęcie - ze tak bezczelnie napiszę, nie pytając się czy je w ogóle podeślesz. Tapatik niech ocenia opis. A! Uważaj na fripo - on ci zazdrości.
                • monty007 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 19:02
                  a gdzie ty masz tego awatara, bo nie widzę.

                  Kliknij na mój nick, otworzy się wizytówka użytkownika.

                  I wcale nie jesteś taki łagodny jak się lansujesz, bo sie jakiś nerwowy zrobiłeś.

                  Primo, nie lansuję się - nie jestem na tym forum, żeby zyskać poklask, tylko dla dyskusji.

                  Secundo, trudno zachować stoicki spokój, kiedy po raz kolejny czyta się politycznie poprawne bajki, że wygląd faceta nie ma znaczenia, kiedy codzienność dowodzi, że jednak ma smile

                  Uważaj na fripo - on ci zazdrości.

                  Z Fripem znamy sie jak łyse konie z innego forum. Jesteśmy w podobnym położeniu, czego więc miałby mi zazdrościć?
                  • fripooo Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 20:15
                    monty masz już swoje latka zresztą chyba w podobnym wieku jesteśmy, ocznik 84? więc chyba wiesz, że kobiety piszą tak żeby nie urazić brzydkich facetów nie chcą wyjść na guboskórne i podobne do nas bo faceci to nie sciemniają w tej sprawie, dyskusja na ten temat nie ma sensu z babami tak jest możesz im podać i sto dowodów one i takswoje racji ci nie pzyznają więc produkujesz się na darmo i tracisz swój cenny jak myślę czas
                        • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 22:14
                          fripooo napisał(a):

                          stala bajka jest taka na bank znajdziesz dziewczynę ale to nie będę jabig_grin

                          Ty patrz - to całkiem podobna do tej, którą ja słyszę od zawsze, nawet od byłego męża gdy byliśmy na początku znajomości.... To brzmi jakoś tak: Zasługujesz na kogoś lepszego ode mnie. Twój wybranek będzie najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Nie zasługuję na ciebie.

                          A może ja jednak jestem brzydka... Hmm...
                        • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 22:59
                          przecież są tu takie, które piszą, że chętnie kogoś spotkają, próbujcie, ja nie jestem stanu wolnego, nie musze wymyślać 1000 powodów

                          poza tym według mnie z tego co piszecie o portalach to chyba lepiej na forach szukać. Na forach mozna menatalność drugiej osoby poznac. To bardziej przyciąga niż zdjecie, które nie oddaje charakteru osoby, temperamentu, specyficznego uroku. Znam facetów, którzy są atrakcyjni i pociągający, ale gdybym samo zdjęcie zobaczyła nie zainteresowałabym się.

                            • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 23:18
                              wygląd nie odzwierciedla całości, można się "przejechać", ale w realu nie dysponujesz tylko wyglądem, wygląd pewnie liczy się na portalach, bo co innego moze sie liczyć? no może jakiś opis, nie wiem co tam się pisze
                              • fripooo Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 23:22
                                ale są pewne granice, brzydal nie spodoba się nikomu, pomijam przypadki bogatych facetów co im natura urody poskąpiła bo to nic nie ma do rzeczy przeciętny kowalski jak jest pasztetem to życie spędzi w samotności
                                • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 23:24
                                  fripooo napisał(a):

                                  > ale są pewne granice, brzydal nie spodoba się nikomu, pomijam przypadki bogatyc
                                  > h facetów co im natura urody poskąpiła bo to nic nie ma do rzeczy przeciętny ko
                                  > walski jak jest pasztetem to życie spędzi w samotności

                                  I tej wersji się trzymaj - a dojdziesz daleko...
                                  Dla wyjaśnienia - to ironia, sarkazm... rozumiesz, prawda?
                                    • torado Re: Dlaczego niby brzydcy 28.05.16, 12:09
                                      ale czemu dopatrujesz się powodu samotności w rzeczach, na których wpływu nie masz czyli w wyglądzie, którego nie jesteś w stanie zmienić. Szukasz po prostu usprawiedliwienia dla nic nie robienia ze swoim sposobem myślenia...jeśli jesteś sam to na własne życzenie fripoooooooooooooooooo wink
                                      • noajdde Re: Dlaczego niby brzydcy 04.06.16, 22:02
                                        Zaklinanie rzeczywistości przez ludzi, którzy nie wiedzą o czym piszą. Wmów głodnemu, że wcale nie potrzebuje chleba, tylko niech się napije wody. Dżdżownice nie mogą latać nie dlatego, że nie mają skrzydeł tylko dlatego, że nie chcą. I takie tam pierdu, pierdu. Spróbuj poderwać Lewandowskiego. Nie dasz rady? To tak jak dla mnie startować do jakiejkolwiek dziewczyny.
                                        • torado Re: Dlaczego niby brzydcy 05.06.16, 16:05
                                          te noa, ale akurat kwestia wyglądu jest rzeczą względną, zależną od gustu. Jednemu/jednej podobają się takie kobiety/tacy faceci innym inni. Więc co to za porównania z głodnym, albo dżdżownicą. Popracowałbym jeszcze nad logiką w Twoich wypowiedziach i spójnością.
                                          I jeszcze raz: na to czy z kimś jesteś czy nie nie wpływa tylko i wyłącznie wygląd czy Ty tego nie rozumiesz, przecież to banalnie proste, nie możesz się choć na chwilę oderwać od Twojego zrytego myślenia??? i tak jak fripooo, jeśli jesteś sam to na własne życzenie.
                                          A teraz pomyśl: czy jeśli masz w pracy do zrealizowania jakiś projekt, o którym wiesz, że żeby go zrealizować musisz przyswoić sobie nową wiedzę i umiejętności to co z góry zakładasz, że to jest ponad Twoje siły i odpuszczasz czy próbujesz i angażujesz się?
                                          • noajdde Re: Dlaczego niby brzydcy 05.06.16, 23:40
                                            No cóż, ja nie podobam się żadnej, i co ty na to? Potrafisz to sobie wyobrazić? Tak, racja, na świecie jest ponad 7 miliardów ludzi. Więc może spodobałbym się jakiejś niewidomej z Bangladeszu. Ale co z tego, skoro nigdy w życiu nie będę mieć szansy jej spotkać? Nowa wiedza? Wciąż próbuję się doskonalić. Nowa wiedza i umiejętności. Nie ma problemu. Ale wyglądu swojego tym nie zmienię.
                                            • torado Re: Dlaczego niby brzydcy 11.06.16, 15:13
                                              jesteś odporny na nową wiedzę jak widać, bo nie jesteś w stanie zrozumieć jak to możliwe, że wygląd nie jest najważniejszy.
                                              Ten projekt do zrealizowania to była taka metafora. Dlaczego chociaż raz nie spojrzałeś na swoje podejście do kobiet (tego, jak myślą o facetach) jak na nowy projekt do zrealizowania czyli konieczność zerwania z utartym, Twoim sposobem myślenia o tym, że dla kobiety najważniejszy jest wygląd faceta i to jak zasobny ma portfel i spojrzenia na tą kwestię w sposób świeży, całkiem inny????? Tkwisz w tym samym miejscu od lat i ani zamierzasz się z niego ruszyć....ot taki odporny jesteś na nową wiedzę, Ty który próbujesz się doskonalić...ciekawe w czym big_grin
                                              • noajdde Re: Dlaczego niby brzydcy 14.06.16, 22:39
                                                Ha ha ha smile To zupełnie tak jakbym miał zacząć wierzyć w to, że Ziemia jest płaska. Otwórz się na nową wiedzę, Ziemia jest płaska. To nic, że wszyscy, wszędzie wkoło mówią, że nie jest. Otwórz się na nową wiedzę, Ziemia jest płaska i opiera się na czterech słoniach smile
                                                • torado Re: Dlaczego niby brzydcy 06.07.16, 20:56
                                                  i znów to samo.... to, co przytaczasz to fakty, obiektywne...Ziemia nie jest płaska, tak samo jak obiektywnym faktem jest to, że występuje grawitacja...... a to, w co Ty wierzysz to wynik Twoich negatywnych doświadczeń, subiektywne odczucie..kumasz różnicę czy nie za bardzo... ?
                                                • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 07.07.16, 07:46
                                                  noajdde napisał:

                                                  > Ha ha ha smile To zupełnie tak jakbym miał zacząć wierzyć w to,
                                                  > że Ziemia jest płaska. Otwórz się na nową wiedzę, Ziemia jest płaska.
                                                  > To nic, że wszyscy, wszędzie wkoło mówią, że nie jest.
                                                  > Otwórz się na nową wiedzę, Ziemia jest płaska i opiera się na czterech słoniach smile

                                                  Ależ właśnie cały czas powtarzasz, że ziemia jest płaska i za cholerę nie chcesz przyjąć do wiadomości, że jest podobna do kuli.

                                                  Wszyscy dookoła mówią, że powinieneś iść na terapię, ale ty wolisz płakać, że jesteś skazany na samotność.
                                        • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 05.06.16, 16:58
                                          mnie akurat Lewandowski się nie podoba, jest normalny, przeciętny, ale ludzie patrzą na niego przez pryzmat sławy

                                          Miałam/a nawet jeszcze mam kompleks, ze nie spróbowałam studiowac na politechnice. Kobiety z politechniki wydają mi sie pewne siebie, pewne swej wartości, nie miały kompleksów by wśród tłumu facetów studiować, były mądre na tyle by studiować na uczelni, która się wydaje do przejścia jedynie dla facetów o ścisłych umysłach (wiem stereotyp). Ale tak jakoś mam dla nich szacunek. I zauwazyłam, iż co przejeżdżam obok politechniki i widzę te studentki młode to myślę, jakie ładne dziewczyny, pewne siebie itp. I raz przydybałam mój mózg co projektował takie myśli. I pomyślałam - niesamowite! One sa takie same jak w pozostałej czesci miasta, ale ja się patrzę na nie przez pryzmat niespełnionych marzeń i dlatego one mi się takie wyjątkowe wydają.

                                                • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 25.06.16, 10:34
                                                  baenzai napisał:

                                                  > tapatik napisał:
                                                  >
                                                  > > Inżynieria środowiska to techniczny kierunek.
                                                  >
                                                  > A gdzie ja temu przeczę?

                                                  O tu:
                                                  Ładne to są tylko na kierunkach typu chemia czy inżynieria środowiska.
                                                  Na typowo męskich kierunkach technicznych większość jest brzydka.


                                                  Czyli są kierunki techniczne oraz jest chemia i inżynieria środowiska.

                                                  Na kierunkach technicznych też są ładne dziewczyny.
                                                  Sprawdzone doświadczalnie.
                                                  • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 25.06.16, 11:32
                                                    Z zacytowanego wpisu wynika po prostu, że inżynierii środowiska nie uważam za ,,typowo męski" kierunek (bo typowo męskie to np. mechatronika czy budownictwo, gdzie faceci mają znaczną przewagę ilościową) Nigdzie natomiast nie kwestionuję, że jest to kierunek techniczny.
                                            • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 06.06.16, 17:35
                                              naprawdę lewandowski jest uznawany za przystojnego faceta?

                                              Jest u mnie taki facet w pracy (historia podobna do historii syrenki). Dopóki nie miałam z nim nic do czynienia omijałam go wzrokiem, że taki nijaki. Teraz wydaje mi się b.przystojny i według mnie obiektywnie jednak jest przystojny. Nie wiem czemu na początku mi się taki papierowy wydawał, ale przestal być gdy go posłuchałam nie tylko obejrzałam.

                                          • noajdde Re: Dlaczego niby brzydcy 08.06.16, 00:13
                                            Kiedy studiowałem na pierwszym stopniu miałem na roku tylko 3 dziewczyny. Z czego jedną nazywali Zbyszek i na trzecim roku zaszła w ciąże. Może masz na myśli Inżynierię Środowiska. Tak czy inaczej na polibudzie jak i w całym moim świecie, kobiet jak na lekarstwo.
      • marylazient Re: Dlaczego niby brzydcy 26.06.16, 11:57
        Opowiem wam pewną historię. Było to dawno temu. Dziewczyna szła ulica, zaczepił ją chłopak, który łamaną polszczyzną i mapą miasta, zapytał o drogę do "jakiegoś" miejsca. Dziewczyna nie znała języka kraju z jakiego pochodził chłopak, on też nie znał naszego. Z powodu braku porozumienia, dziewczyna, chcąc być uprzejmą dla turysty, zaprowadziła go do poszukiwanego obiektu. Po drodze myślała by nikt znajomy ich nie zobaczył, ponieważ młody turysta był nieco zaniedbany (podróżował autostopem) i był mało atrakcyjny. Był natomiast bardzo miły i wdzięczny za pomoc. Nie zrażał się tym, że nie znają swoich języków. Spędzili razem kilka godzin a on poprosił dziewczynę o adres (nie było wtedy tel. kom.). Po jakimś czasie napisał i dziewczyna podziwiała jego wysiłek, ponieważ napisał po polsku. (polszczyzna kiepska). Zapytał czy może dziewczynę odwiedzić bo wybiera się do Polski, zgodziła się. Rodzicom dziewczyny się nie spodobał (pierwsze wrażenie). Okazał się człowiekiem wspaniałym, odpowiedzialnym, troskliwym. Przyjeżdżał często, po sesji, później przed sesją (uczył się do egzaminów w międzyczasie). Co najbardziej ujęło dziewczynę, to to, że latem potrafił wysiąść jedną stację przed miejscowością do której zmierzał, szedł pieszo by nazbierać dla dziewczyny kwiatów polnych (student, czasem brakowało finansów, wystarczyło na podróż, na kwiaty brakło). W ostatnim roku studiów zaczął w Polsce szukać pracy, chciał żyć tu, chociaż jego rodzina nie była zachwycona tym pomysłem. Takim człowiekiem pozostał, odpowiedzialny, troskliwy, czuły, wspaniały mąż i ojciec.
    • yzek Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 12:14
      "Musiałam to napisać, bo momentami jak tak czytam to Wasze użalanie się nad własnym wyglądem, to... masakra..."

      Przynajmniej się nie oszukują, jakoby wygląd nie miał znaczenia
        • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 17:53
          Torado tu na forum jest wybitne grono specjalistow od kobiet. Bardzo obiektywne grono i mocno naukowe bo jedyna kobietę jaka w życiu dotkneli to matka w wieku niemowlęcym. I tak sobie bajdurza od rzeczy.
          • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 23.05.16, 18:14
            Studiowałem i pracowałem z kobietami w moim wieku, miałem także mnóstwo spotkań z pannami poznanymi na portalach randkowych. Do tego na kilku forach czytałem o doświadczeniach innych nietrakcyjnych facetów.

            Także myślę, że spokojnie mógłbym pisać doktorat na temat wpływu atrakcyjności na powodzenie u płci przeciwnej. ;]
                    • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 12:22
                      ale bzykanie ma akurat dużo wspólnego z poznawaniem kobiety - tego udowadniać nie trzeba, ale to, ze ktoś kto mało kobiet bzyknął jest mało wartościowy to to udowodnij!

                      "Życzę dalszych sukcesów w przekonywaniu, że o wartości osoby absolutnie nie świadczy liczba "zaliczeń". "
                      • yzek Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 12:41
                        A czemu mam się tłumaczyć z cudzych przekonań? Nie ja deprecjonuję czyjeś poglądy wypominając ilość i jakość kontaktów damsko-męskich, więc dlaczego ja mam kogoś przekonywać? Dokładajcie więcej takich komunikatów, ale "oficjalnie" uznawajcie, że to bez znaczenia
                        • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 13:06
                          Życzę dalszych sukcesów w przekonywaniu, że o wartości osoby absolutnie nie świadczy liczba "zaliczeń".

                          To jest Twoja wypowiedź. Z niej wnioskowałem, że jest to jednocześnie Twoja opinia.
                          Czyżbyś uważał, że jest inaczej?
                            • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 24.05.16, 15:08
                              "czemu niby miało służyć rozliczanie kogoś z liczby partnerek?"

                              temu, żeby udowodnić, że skoro ktoś nie miał ni jednej gó.wno wie o kobietach! tylko temu! bez oceniania WARTOŚCI tych panów, chyba, ze wartości ich osądów na temat kobiet, dotarło?? zrozumiałeś??
                                  • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 09:25
                                    Tapatik napisał "bzyknąłeś" ale ja to odebrałam bardzo żartobliwie. I myślę, że Tapatik to zaglądanie w oczy tez ujął pod skrótem "bzyknąć". Poza tym jak ktoś pisze tak niepoważnie, ze choc nie miał kobiety, to na podstawie tego że jej nie miał rozpracował jej psychikę, to aż się prosi by coś żartobliwego mu odpisać - temu "znawcy".

                                      • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 22:08
                                        fripooo napisał(a):

                                        > a ja życzę każdej kobiecie stąd żeby zbrzydłą i wtedy zrozumie o czym niektórzy
                                        > faceci stąd piszą, bardzo gorąco tego życzę wam drogie panie


                                        Dziękuję, już kiedyś skorzystałam wink
                                        Dostałam wysypu łuszczycy na 80% ciała. Starsza pani myślała że spaliło mnie na solarium wink Szwagier i własna matka mówili że nie mogą na mnie patrzeć bo zaraz zwymiotują wink
                                        O tym uczuciu mówisz?

                                        Osobiście nienawidzę się za to, że jestem ładna - faceci nie widzą mojego wnętrza, tylko myślą rozporkiem... A ja wiem jak ulotne jest to moje zewnętrzne piękno - wystarczy jedna angina...

                                        Nie życzę żadnemu wrogowi, a tym bardziej Wam...

                                        Szkoda że patrzycie tylko własną miarą - wg wyglądu... Dla mnie jednak liczy się tylko i wyłącznie wnętrze...

                                        A duża ilość bzyknięć świadczy tylko o jednym - że taki facet nie ma szacunku do kobiet i do siebie samego...
                                        Wspaniały tekst który niedawno usłyszałam od pewnego faceta: "nie mam zbyt wielu partnerek - nie mam zamiaru iść do łóżka z byle kim" wink

                                        -
                                          • zniemczyk Re: Dlaczego niby brzydcy 25.05.16, 22:39
                                            fripooo napisał(a):

                                            > nie porównuj choroby z brzydkimi rysami twarzy niskim wzrostem czy nieproporcjo
                                            > nalnym ciałem

                                            Człowieku, moje ciało od ponad 10 lat jest pokryte łuską, z mojej głowy sypie się łuska. Mało tego, ortopeda kazał mi być przygotowaną na wózek inwalidzki... Na razie jeszcze chodzę. Ale już coraz ciężej. Ok... To tylko choroba... Taka, gdzie człowiek właśnie szybko zbrzydnie... I nie na tydzień, nie na miesiąc - na lata...
                                            W końcu tego nam życzysz, prawda?

                                            Zastanów się najpierw, zanim coś palniesz!!!
                                      • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 27.05.16, 21:25
                                        a ja życzę każdej kobiecie stąd żeby zbrzydłą i wtedy zrozumie o czym niektórzy faceci stąd piszą, bardzo gorąco tego życzę wam drogie panie

                                        Dlaczego uważasz, że kobiety zwracają uwagę na to samo co mężczyźni?
                                      • chloe.7 Re: Dlaczego niby brzydcy 31.05.16, 10:10
                                        ten chwyt ad-personam jest tylko w twojej głowie, już ci nie raz tłumaczłam, to, ze ktoś kto nie miewa żadnych kontaktów z kobietami nie musi być o razu nieatrakcyjny, ale że ma znikomą wiedzę na temat kobiet to logiczne. Z resztą to widać, ze im ktoś tu na forum ma mniej "bzyknięć" na koncie tym bardziej odlotowa filozfia na temat kobiet - bo kogoś trzeba obwinić o swą samotność, łatwej obwinić kobiety niż swoją nijakość
                                        • yzek Re: Dlaczego niby brzydcy 31.05.16, 10:53
                                          "ze ktoś kto nie miewa żadnych kontaktów z kobietami"

                                          Tym razem to nie "ad personam", tylko zmiana pierwotnej tezy. OP się kontaktował, bo randkował. Jak się okazało, że bzykał również: to na zbicie jego poglądów nagle zabrakło argumentów. Gdyby były takie oczywiście bezsensowne, nie trzeba było by się w dyskusji uciekać do erystyki, wspierając się dodatkowo stereotypami.

                                          Y.
                                        • baenzai Re: Dlaczego niby brzydcy 01.06.16, 18:39
                                          chloe.7 napisała:

                                          > ten chwyt ad-personam jest tylko w twojej głowie, już ci nie raz tłumaczłam, to
                                          > , ze ktoś kto nie miewa żadnych kontaktów z kobietami nie musi być o razu niea
                                          > trakcyjny, ale że ma znikomą wiedzę na temat kobiet to logiczne.

                                          Nie, to nie jest logiczne.

                                          Jak ktoś często przebywa w towarzystwie kobiet (studia, praca, spotkania z portali randkowych itp) i przez przytłaczającą większość z nich został uznany za nieatrakcyjnego to jak najbardziej ma wiedzę o gustach kobiet.

                                          Tak samo kobieta często słysząca od mężczyzn, że jest pasztetem ma wiedzę o gustach facetów.

                                          Jest to proste jak budowa cepa.
                                      • tapatik Re: Dlaczego niby brzydcy 31.05.16, 13:20
                                        yzek napisał:

                                        > Niepotrzebnie robisz się adwokatem Tapatika. Widzę, że jak ten chwyt
                                        > ad-personam mu nie wyszedł, to jakoś "znawcy" sensownie odpowiadać nie potrafi.

                                        Wszelkie ataki ad-personam proszę zgłaszać do adminki lub moderatorów.
                                        Ja już tu nie jeden post wychlastałem.