Dodaj do ulubionych

boicie się wirusa czy luz?

04.08.20, 16:21
Zaobserwowałam w kwestii koronawirusa dwie skrajne postawy:
1. Nawet jadąc solo własnym samochodem są w masce
2. W ogóle się już nie przejmują i starają się żyć jak dawniej.

Ja śledzę w miarę systematycznie wypowiedzi tzw. czynników oficjalnych a także specjalistów epidemiologów i coraz częśćiej dochodzę do wniosku, że od początku tej epidemii w zasadzie nikt nic nie wie. Rozumiem (chociaż potępiam) wypowiedzi polityków, którzy wypowiadają się "pod wybory" czy inne swoje doraźne interesy, a poza tym przecież spora część z nich ma wyraźne ograniczenia intelektualne. Ale fachowcy od wirusów też mówią raz tak, raz siak. W zasadzie niewiele z tego, co mówią, się sprawdza, zmieniają zdanie. Jedyne, co stałe - to mądre, zatroskane miny.
Czy nie jest tak, że wirus sobie, a ludzie sobie, więc prędzej czy później w zasadzie każdy prowadzący aktywność życiową w kontakcie z innymi ludźmi (czyli bez pustelników czy osób mieszkających w odciętych od świata miejscach) tego wirusa musi złapać? Może więc nie ma co się przejmować i postawa nr 2 jest słuszna?
Obserwuj wątek
    • obrotowy przezornie - boimy sie. 04.08.20, 16:46
      kawcia napisala:

      ... tego wirusa musi złapać? Może więc nie ma co się przejmować... -?

      i zapewne tak bedzie.
      chodzi o to, by (jesli juz) zlapac tego wirusa jak najpozniej, gdy odporni wyzdrowieja, a nieodporni... odejda w zaswiaty.

      - bo wtedy juz sluzba zdrowia bedzie uodporniona i latwiej bedzie liczyc na pomoc...

      to taka zimna kalkulacja.

      zatem lepiej czekac w masce, niz bez.

    • margott_2 Re: boicie się wirusa czy luz? 04.08.20, 16:49
      Obserwuję i wyciągam wnioski. Pracuję w miejscu, gdzie o styczność z koronawirusem jest bardzo łatwo. Znam osobiście, tych, którzy byli pozytywni i jest różnie. Jedni przeszli bezobjawowo, inni byli bardzo chorzy. Nie umarł nikt. Konkluzja: nie wyjdę na korytarz bez maseczki, bo wiem, że mogę się zetknąć w każdej chwili i będę na kwarantannie a nie mam ochoty. Oczywiście nie wiem też jak będę chorobę przechodzic. Myślę, że będzie to z nami 2 lata
      • tapatik Re: boicie się wirusa czy luz? 04.08.20, 19:51
        gyubal_wahazar napisał:

        > Na moje to od samego początku scam, więc nie widzę najmniejszego sensu
        > w przejmowaniu się nim.

        To jest taki scam, że w samej Polsce zmarło na niego 1732 osoby, a na świecie blisko 700.000 osób (źródło: bing.com/covid/local/poland)
                • gyubal_wahazar Re: boicie się wirusa czy luz? 06.08.20, 22:31
                  Niekonkretnie pytasz, to niekonkretnie odpowiadam.

                  Sugeruję, że z koronawirusa którego znano od lat, zrobiono nie wiadomo jakie zagrożenie, zastraszono gawiedź niemal na całym świecie, skoszarowano ją na parę miesięcy pozbawiając źródeł utrzymania, a teraz drukuje się tryliony pustych dolarów, by jakoby zminimalizować jego skutki.

                  Podsumowując, jak już wspomniałem, na moje jest to gigantyczny szwindel, a faktyczne zagrożenie jest marginalne
                  • tapatik Re: boicie się wirusa czy luz? 07.08.20, 18:53
                    Koronawirus ma różne gatunki. Większość z nich nie jest groźna dla człowieka, ale kilkanaście lat temu pojawił się SARS-CoV, który spowodował w Chinach kilkaset zgonów, bo powodował problemy z oddychaniem.
                    Podobny wpływ ma SARS-CoV-2.
                    Masz więc rację, że koronawirusy istnieją od dawna, ale obecny koronawirus został odkryty w 2019 roku.
                    Czy jest zagrożeniem?
                    Część zarażonych nie ma objawów, ale jednocześnie mogą zarażać innych. Czyli taka osoba czuje się dobrze, idzie na przykład do sklepu i zaraża innych.
                    Stąd ostatnio był problem z weselem, bo przyszła jedna zakażona osoba i zaraziła kilkanaście.
                    www.polsatnews.pl/wiadomosc/2020-07-22/20-osob-zakazonych-ponad-260-w-kwarantannie-efekt-wesela-w-swietokrzyskiem/

                    Czy koronawirus jest zagrożeniem dla zdrowia?
                    Część osób w ogóle nie zauważa, że jest zarażona, ale część osób ma kłopoty z oddychaniem i wymaga respiratora. I tu jest problem, bo respiratorów może zabraknąć, tak jak było w Hiszpanii. W efekcie człowiek, który normalnie przeżył by - umiera.
                    Wprowadzeniem obowiązku noszenia maseczek i dezynfekcja rąk przyhamowało wirusa. W efekcie respirtatorów na razie nie zabrakło, czyli każdy chory wymagający specjalnej opieki znalazł miejsce w szpitalu.

                    Więć załóż tę cholerną maskę i nie marudź.
                    • kevinjohnmalcolm Re: boicie się wirusa czy luz? 07.08.20, 21:06
                      Ja marzę o jednym - żeby podzielić Polskę na dwie części - w jednej mieszkaliby normalni ludzie, a w drugiej antyszczepionkowcy, anty-5G, indywidua twierdzące że wirus SARS-CoV-2 nie istnieje, a także ci którzy "leczą" raka cudownym dżemikiem oraz inni płaskoziemcy. I wtedy każdy żyłby po swojemu.
                      • karolivia Re: boicie się wirusa czy luz? 07.08.20, 21:22
                        kevinjohnmalcolm napisał:

                        > Ja marzę o jednym - żeby podzielić Polskę na dwie części - w jednej mieszkaliby
                        > normalni ludzie, a w drugiej antyszczepionkowcy, anty-5G, indywidua twierdzące
                        > że wirus SARS-CoV-2 nie istnieje, a także ci którzy "leczą" raka cudownym dżem
                        > ikiem oraz inni płaskoziemcy. I wtedy każdy żyłby po swojemu.

                        No co Ty????
                        Sam nie daliby rady. Idea wszystkich wyżej wymienionych zakłada "nawracanie" niedowiarków . Niosą kaganek oświaty w stronę takich "tłumoków" jak ja czy Ty co w spiskową teorię dziejów nie wierzą. Znaczy ja raz prawie uwierzyłam po obejrzeniu rewelacyjnej "Teorii spisku" . smile
                        Co do antyszczepionkowców to się zastanawiam czy jak mają dzieci i zwierzęta to psy szczepią na wściekliznę ?, czy jednak uważają, że najlepiej jak pies jest nieszczepiony i sam sobie wirusa zwalczy jakby się zaraził i czy nie boją się o dziecko, bo w sumie też powinno z wirusem wygrać.
      • dolores2222 Re: boicie się wirusa czy luz? 06.08.20, 17:37
        Wczoraj rozmawiałam z moją dentystką. Mądra kobieta i znamy się szmat czasu. Powiedziała mi, że wg niej znacznie gorzej będzie jesienią. Podstawowa opieka leży, interniści diagnozują przez telefon, bo mogą. Ona przyjmuje bo po pierwsze ma stałych pacjentów, a po drugie - musi coś jeść. A każdy siada przed nią z rozdziawioną gębą. Boi się, bo ma małe dzieci, matkę na chemii. Jeżeli jesienią otworzą szkoły zacznie się cyrk. Nie ma możliwości wprowadzić tam ostrych zasad, a już minister Sfinks zapowiedział, że wszyscy mają być bez maseczek. I wg niej to jest aktualnie największe zagrożenie. Dzieci przechodzą łagodnie, ale co z nauczycielami, ich rodzinami i rodzinami dzieci? Nie ma możliwości mierzenia wszystkim temperatury, a zalecenie, żeby nie wpuszczać do szkoły dzieci chorych jak ma być egzekwowane??? Każdy rodzic dziecka pamięta, jak sam posyłał zasmarkanego ćpika, który oprócz kataru nic nie wykazywał. Tylko że teraz będzie tak samo, a nie wiadomo, czy to tylko zwykły katar sad Konkludując, pani doktor robi mi zęby na błysk, bo zakłada, że jesienią znowu się zamknie, dla bezpieczeństwa swoich bliskich.
    • tomekzgor Re: boicie się wirusa czy luz? 04.08.20, 17:48
      Ja się coraz częściej łapię na tymj że chociaż niby zdaję sobię sprawe z zagrożenia i nie lekceważę go, to jednak coraz bardziej zaczynam żyć jak kiedyś. Oczywiście na tyle, na ile mogę, bo wczoraj wlazłem do sklepu z kanapkami i różnymi szybkimi daniami i facet z obsługi kazał mi wyjść albo założyć maskę. Powiedziałemj, że będę jadł na miejscu, więc w masce może byc problem. A on na to że jak dostanę jedzenie to będę mógł maskę zdjąć. Potem wyjaśnił że dostał jednoznaczne polecenie od właściciela, który obawia się kar za obsługiwanie ludzi bez masek.
      Wynika z tego że władze teraz przejdą z etgapu miłości do elektoratu i wygrania z epidemią do etapu ostrego straszenia i bardzo wyoskich kar. Chociaż przecież jak słusznie napisała Poranna sami nie wiedzą, co powinno się robić, kierują się propagandowymi korzyściami
    • anirat Re: boicie się wirusa czy luz? 04.08.20, 19:55
      Przeraża mnie to, ze ludzie zachowują się nieodpowiedzialnie. Nie insertuje mnie, ze ktoś nie dba o własne zdrowie, niech dba o zdrowie innych. Niestety ludzie są ograniczeni i nie rozumieją zagrożenia. Coraz więcej widzę nieprzestrzegania zasad bezpieczeństwa. Pracuję w miejscu, gdzie można się zarazić. Jak stopień głupoty i ignorancji ludzkiej będzie jeszcze większy, to znowu przestanę pracować. Mogę sobie na to pozwolić i nie zawaham się.
      W moim otoczeniu zmarły 2 osoby , mężczyzna 49 lat poważnie niechorujący, żona zakaziła się w pracy. Ona przechodziła łagodnie, mąż nie przeżył. Kobieta w stanie ciężkiej depresji.
      Drugi chłopak 24 lata, niechorujący, zmarł w szpitalu 6 dni od początków objawów. Tak ku przestrodze dla tych co mówią, że wirusa nie ma.
      O kobiecie 80 lat to nie piszę, nawet, bo miała choroby współistniejące.
      Oby ludzie mieli rozum. Nie ma szczepionki, nie ma leku. Nic pewnego, ze coś będzie. AIDS mamy juz ponad 30 lat, też wirus RNA i nie ma szczepionki i nie ma leku.
      • baenzai Re: boicie się wirusa czy luz? 04.08.20, 22:20
        anirat napisała:

        > W moim otoczeniu zmarły 2 osoby , mężczyzna 49 lat poważnie niechorujący, żona
        > zakaziła się w pracy. Ona przechodziła łagodnie, mąż nie przeżył. Kobieta w sta
        > nie ciężkiej depresji.
        > Drugi chłopak 24 lata, niechorujący, zmarł w szpitalu 6 dni od początków objawó
        > w.

        Na liście zmarłych na Covid (według Ministerstwa) nie ma żadnego 24-letniego mężczyzny.

        tvn24.pl/polska/koronawirus-w-polsce-ile-osob-nie-zyje-kim-byly-dane-z-4-sierpnia-2020-4514590
        Czyli ktoś tu ściemnia - albo ty albo Ministerstwo Zdrowia. smile
      • obrotowy w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 08.08.20, 18:01
        anirat napisała:
        > Oby ludzie mieli rozum.


        w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze...

        u nas za brak maski w zamknietych miejscach publicznych - to mandat 150 Euro.

        ogolnie to nie jestem zwolennikiem przesadnych restrykcji (np. mandat za przejscie na czerwonym swietle)

        - ale te akurat popieram
        • kevinjohnmalcolm Re: w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 08.08.20, 18:18
          obrotowy napisał:

          > ogolnie to nie jestem zwolennikiem przesadnych restrykcji
          > (np. mandat za przejscie na czerwonym swietle)

          W UK można całkowicie legalnie przejść na czerwonym świetle. Można także przechodzić poza pasami. Dzięki temu UK jest w ścisłej czołówce europejskiej jeżeli chodzi o niską liczbę ofiar wśród pieszych. Pierwszeństwo mają samochody i każdy przechodzi na własną odpowiedzialność.
          • j-k To sie tu zwie: "deregulacja" 09.08.20, 06:13
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > W UK można całkowicie legalnie przejść na czerwonym świetle. Można także przec
            > hodzić poza pasami. Dzięki temu UK jest w ścisłej czołówce europejskiej jeżeli
            > chodzi o niską liczbę ofiar wśród pieszych. Pierwszeństwo mają samochody i ka
            > żdy przechodzi na własną odpowiedzialność.


            to sie tu zwie: - deregulacja.-

            ale przeciez wiesz, ze "kontynent" to sa szajbusy regulowania wszystkiego, co sie da.
          • tomekzgor Re: w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 09.08.20, 08:01
            kevinjohnmalcolm napisał:

            . Pierwszeństwo mają samochody i każdy przechodzi na własną odpowiedzialność.

            Nie chcę broń Boże powiedzieć że lepiej znam prawo i zwyczaje w UK, ale będąc w zeszłym roku kilka dni w Londynie byłem zdziwiony że piesi są zdecydowanyi panami na jezdni. Nawet nie próbują sprawdzać czy coś nie jedzie. Wchodzą na jezdnię jakby szli dalej chodnikiem. A kierowcy robili wrażenie, że wręcz wypatrują z daleka, czy kotoś nie będzie chciał przejść przez jezdnię i zatrzymują się zanim pieszy się zdecyduje czy na pewno chce przejść. Pomyślałem, że muszą być bardzo wysokie kary za nieprzepuszczenie pieszego.
            • kevinjohnmalcolm Re: w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 09.08.20, 11:46
              tomekzgor napisał:

              > będąc w zeszłym roku kilka dni w Londynie

              Londyn to nie Anglia tongue_out
              Poważnie - Londyn nie jest kompletnie reprezentatywny dla reszty kraju.


              > Pomyślałem, że muszą być bardzo wysokie kary za nieprzepuszczenie pieszego.

              Po prostu kierowcy są kulturalni i cierpliwi. Przykład: co się będzie działo gdy jakaś oferma za kierownicą nie będzie wiedziała gdzie jedzie i się wpakuje tak, że zablokuje cały ruch i będzie musiała zawracać na pięć? W Polsce od razu będzie trąbienie, wygrażanie, a czasem nawet rękoczyny. W UK kierowcy spokojnie poczekają, uśmiechną się do ofermy, nie będą mieli z tego powodu traumy do końca życia.
                    • obrotowy Re: dej se piva, ale w Cesku :) 12.08.20, 22:31
                      gwen75 napisał:
                      > Nie jestem jakimś szczególnym wielbicielem piwa, to bym jakoś przeżył wink


                      jak jestes abstynentem - to faktycznie przezyjesz - bo z wodka i winem - sa w GB tak samo drogie.

                      ja abstynentem nie jestem (wprost przeciwnie)

                      i najtansze alkohole to w :

                      Polsce, Niemczech, Czechach, Hiszpanii, Portugalii

                      (reszta Europy - to drozyzna)

                      Pomijam Kazachstan
                    • tomekzgor Re: dej se piva, ale w Cesku :) 13.08.20, 00:32
                      gwen75 napisał:

                      > Nie jestem jakimś szczególnym wielbicielem piwa, to bym jakoś przeżył wink

                      Z pewnością. Ceny trzeba przymierzać w stoasunku do lokalnych zarobków, a nie do polskich. Bo jak tak mieszkasz to też tam zarabiasz. Szczegółów nie znam ale myślę ze minimalne wynagrodzenie w UK to jakieś 6 funtów na godzinę, a specjalista typu inżynier pewnie zarabia z 40 funtów na godzinę czyli ok. 200 zł. Na piwo, nawet droższe o 50% starczy smile
                      • kevinjohnmalcolm Re: dej se piva, ale w Cesku :) 13.08.20, 02:00
                        tomekzgor napisał:

                        > specjalista typu inżynier pewnie zarabia z 40 funtów na godzinę

                        Oj, rzadko który inżynier tyle zarabia nawet brutto. Bardzo niewielu takich! W UK jest mocna kompresja zarobków, różnice między dochodami podrzędnych pracowników i inżynierów nie są wielkie. W Polsce dobry inżynier zarobi 4, 5, lub nawet 6 razy więcej niż sprzątacz, a w UK zaledwie 2 - 3 razy tyle.
                • baenzai Re: w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 12.08.20, 23:16
                  gwen75 napisał:

                  > Kevin, ja chcę mieszkać w Anglii. Wśród kulturalnych, cierpliwych i wyrozumiały
                  > ch ludzi wink

                  Tyle tylko, że według pracowników usług turystycznych i hotelarskich najgorszymi turystami są właśnie Anglicy. Nawet w Polsce Angole robią większy chlew niż inne nacje (popytaj mieszkańców centrum Krakowa albo poczytaj opinie w necie).
                  • kevinjohnmalcolm Re: w ten rozum - to ja za bardzo nie wierze... 13.08.20, 00:12
                    baenzai napisał:

                    > Nawet w Polsce Angole robią większy chlew niż inne nacje (popytaj mieszkańców centrum Krakowa

                    Zauważ że do Krakowa przybywa "klasa robotnicza" praktycznie w jednym celu: tanio się narąbać.
                    Ta sama "klasa robotnicza" prowadząc samochód w Anglii zachowuje się już kulturalnie - uśmiecha się do innych kierowców, ustępuje im drogę, zwalnia żeby wpuścić z podporządkowanej, zjeżdża na drugi pas żeby zrobić miejsce osobie jadącej po pasie rozbiegowym, itd.
                    Nie wyciągajmy wniosków o wszystkich Polakach na podstawie obserwacji zadym wywoływanych przez kiboli.
    • searam Re: boicie się wirusa czy luz? 06.08.20, 23:30
      Przekonani o swojej niesmiertelnosci i o zyciu wiecznym jada po calosci...Pokoleniowe pranie mozgu zbiera zniwo.
      A realisci..? Sluchaja d-ra Dzieciatkowskiego i stosuja zalecenia.I tak wszyscy skonczymy w zupie...
    • stasi1 Re: boicie się wirusa czy luz? 19.08.20, 09:05
      Ale nikt nie wie jak to będzie więc wszystko to tylko wróżenie z fusów. Mi się nie podobało o że na rower nie można było wyjść.mnie to szczególnie nie dotknęło bo i tak jeździłem. W pracy w biurze nie nosimy masek, w drodze do palarni też nie(ja nie palę ale często w tamta stronę przechodzę)
    • mooose99 Re: boicie się wirusa czy luz? 27.08.20, 16:05
      Juz niejeden widzi ze absurdu za duzo...Kowidianie jezdza nawet sami w aucie w masoneczkach ups maseczkach, tak.
      Takie czasy, ze wirtualna nierzeczywistosc dla wielu stala sie "faktem".

      Wirus jest, a pandemii nie ma...za to jest promocja "plandemii". I oficjalni "eksperci" mowia ludzkiemu stadu w co ma wierzyc, a wszelkie glosy rozsadku, niedowierzania w "bezobjawowosc" sa wrzucane do wora : teorie spiskowe.

      Coraz wiekszy 'gap' pomiedzy tymi ktorzy wierza w glowne media, zahipnotyzowanymi, zmanipulowanymi, uwarunkowanymi, a tymi ktorzy kumaja ze chodzi o nwo i ograniczenie swobod, ze jest to kolejna ale tym razem masowa i na niespotykana chyba do tej pory skale 'falszywa flaga'.

      Chodzi o to aby jesienia wielu starych ludzi podduszalo sie w maseczkach. Aby wszyscy oddychali swoim co2.
      Depersonalizacja, rytual na masowa skale ?

      Ale, jak zawsze : Choose life smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka