Dodaj do ulubionych

Czy faceci lecą tylko na seks?

08.08.20, 14:59
Mój (niby?) przypadkowy wielbiciel, gdy tylko oględnie dałam do zrozumienia, że jutro śniadania nie zjemy razem, jakoś tak zaczął mylić się w zeznaniach. Summa summarum, wizyta została przełożona. Pewnie na święte nigdy suspicious
Wprawdzie nie jest to numer na miarę odwołanego wspólnego wyjazdu nad morze, ale coś mi tu dziwnie śmierdzi.
Przypadkowy, jeśli podczytujesz nasze forum i znasz mnie z moich wpisów, a nazywasz mnie Dolores nie tylko ze względu na moją miłość do owej, to racz się ujawnić big_grin Nic ci nie zrobię, obiecuję publicznie. Na forum tongue_out
Pieśń na odwagę:
www.youtube.com/watch?v=G6Kspj3OO0s
Obserwuj wątek
    • obrotowy nie, nie tylko, 08.08.20, 17:51
      ja. np. lece jeszcze na praczke i sprzataczke - bo nienawidze tych czynnosci.

      na kuchare to juz nie - bo sam znakomicie gotuje.

      aha, bedac w wieku matrymonialnym - lecialem tez na kase - bo nie mialem ochoty zaciagac kredytu na wspolne mieszkanie - na 30 lat...
    • tapatik Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 08.08.20, 23:10
      To zależy definicji "lecą tylko na seks".
      Jako istoty seksualne mamy ochotę na seks i większość mężczyzn uważa seks za istotną część związku.
      Jeśli kobieta nie będzie nas podniecać to po prostu nie będziemy chcieli się z nią spotykać.
      Natomiast można zadać pytanie, czy spotykamy się tylko aby "zamoczyć".
      Odpowiedź brzmi - zależy.
      Są wśród nas tacy, którym zależy tylko na seksie ale są i tacy, którym zależy na czymś więcej i których brak seksu na pierwszej randce nie odstraszy.

      Czyli - zależy, jak trafisz.
      • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 09.08.20, 16:05
        Tapatiku, doznaję pewnego dysonansu poznawczego.
        Gdyż przez cały tydzień świetnie się gadało. To on głównie dzwonił, pisał, zagadywał. Dawno z nikim tyle nie wisiałam na telefonie, czego organicznie nie znoszę. Te jego zabiegi przebiły się jakoś przez moją skorupę. Tak jakby naturalnie, bez nacisku. Od początku dążył do drugiego spotkania na co się z radością zgodziłam. I w żartach rzuciłam, żeby jednak nie liczył na śniadanie (ma do mnie niecałe 2 godz.) I czar prysł. Stąd wniosek, jak w temacie wątku, że zależało mu chyba tylko na seksie. A mój dysonans bierze się stąd, że ani ja nie mam prezencji MM, ani nigdy nie dawałam mu do zrozumienia, że do konsumpcji dojdzie. To po jaką cholerę zadawał sobie tyle trudu przez cały tydzień? Przecież z jego wyglądem i ogładą znalezienie chętnej pani nie powinno być żadnym problemem. Nigdy nie zrozumiem facetów suspicious tongue_out
        • baenzai Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 09.08.20, 16:22
          dolores2222 napisała:

          > I w żartach rzuciłam, żeby jednak nie liczył na śniadanie (ma do mnie n
          > iecałe 2 godz.)

          Z poprzedniego wątku można było odnieść wrażenie, że typ mieszka na drugim końcu Polski, a teraz piszesz o ,,niecałych dwóch godzinach (jazdy)". Czyli dzieli was podobna odległość co Łódź i Warszawę a to nie jest nic specjalnego. Nie rozumiem zatem za bardzo tych narzekań sprzed kilku dni na dzielący was dystans i rozkmin nad związkiem na odległość.
      • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 05.09.20, 11:06
        tapatik napisał:

        > ...których brak seksu na pierwszej randce nie odstraszy.

        No chyba nie chcesz powiedzieć że większość facetów oczekuje, że dwójka obcych ludzi będzie się pukać na pierwszym spotkaniu?
        Teraz tak się to odbywa?
        Ja do seksu potrzebuję przynajmniej kogoś chwilę polubić, nie wiem - ze trzy bardzo udane spotkania minimum (nie chodzi o ilość włożonej kasy, tylko nawiązanie więzi międzyludzkiej)... wtedy zaczynam tego faceta pragnąć... większość z nas kobiet ma taką konstrukcję psychiczną, ewolucyjnie... To co, chcesz powiedzieć tapatik, że kobiety się aż tak silnie "przełamują", byle tylko coś złapać??
        Rzeczywiście miałam coś takiego, że miałam bardzo fajne spotkanie z takim jednym , taki złapaliśmy świetny wspólny flow, że jak się rozstawaliśmy to go przytuliłam i pocałowałam w policzek... A on na to: "tylko tyle"? Ja, zdziwiona: "A czego ty oczekujesz, i tak dostałeś więcej niż ktokolwiek inny po pierwszym spotkaniu"... - więcej się nie odezwał. Hmm...
      • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 14:38
        Poszedł na wierzbę gruszki liczyć suspicious tongue_out
        A swoją drogą, stara jestem a głupia i naiwna... nic mnie życie nie uczy, jak babcię kocham. Przecież Margott np. od razu wiedziała, że chodzi o seks. A ja w swej naiwności liczyłam, że może jednak trafił się jeden normalny, co to w gwiazdy ze mną popatrzy najpierw tongue_out A może to ja nienormalna wg norm obecnych? Tak może być...
          • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 15:59
            Tylko jedno mnie dziwi... po jaką cholerę zadawał sobie tyle trudu, by podtrzymywać znajomość ze mną? Toż już pisałam, że nie jestem żadną MM, a on ma naprawdę dobrą prezencję. Jak to tu wyczytałam kiedyś, wręcz idealną na podryw, bo brunet i te sprawy. Mnie jednak zbajerował zupełnie czym innym. Nie twierdzę, że wygląd nie ma znaczenia, ale bardziej podobało mi się, co miał do powiedzenia. Wydawał się taki głęboki tongue_out A wyszło jak wyszło. Znaczy się lepiej wcześniej niż później, bo chyba by mnie szlag jasny trafił, jakbym się dała przelecieć i potem by się okazało, że on sobie jedynie odhaczył mnie na liście suspicious Ja to jednak w ogóle nie znam facetów. Albo szerzej - życia tongue_out
            • po-ranna-kawa Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:28
              dolores2222 napisała:

              > Tylko jedno mnie dziwi... po jaką cholerę zadawał sobie tyle trudu, by podtrzym
              > ywać znajomość ze mną?

              Możesz wymienić, co składało się na to "tyle trudu"?
              Może coś przegapiłam, ale wydaje mi się, że:
              - jedno spotkanie w realu,
              - kilka maili
              - trochę pogaduszek przez telefon

              No fakt, wykazał jakieś zainteresowanie wink
              • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:34
                Tyle tylko, że to on dzwonił, pisał, zagadywał, jak to świetnie nam się gadało i żeby to powtórzyć. To były telefony trzy, cztery razy dziennie big_grin Dzielnie przez tydzień utrzymywał mnie w przekonaniu, że też mu się podobało... Ja ze swoim pesymizmem w życiu bym nie pomyślała, żeby cokolwiek zaczynać z gościem na odległość. Jakoś nie mam przekonania, że takie relacje są do utrzymania. No ale skoro jemu chodziło o jedno, to nie miał tego problemu big_grin
                • po-ranna-kawa Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 17:05
                  dolores2222 napisała:

                  Ja ze swoim pesymizmem w życiu bym nie pomyślała, żeby cokolwiek zaczynać z gościem na od
                  > ległość. Jakoś nie mam przekonania, że takie relacje są do utrzymania. No ale s
                  > koro jemu chodziło o jedno, to nie miał tego problemu big_grin

                  Ja akurat nie mam problemu ze związkami na odległość. Oczywiście gdy się ma już trochę lat,. nie ma się już pędu do zakładania rodziny i w ogóle nowego gniazda. I oczywiście z odpowiednim kandydatem. Nawet widzę troche plusów takiego ukladu smile.
                  Jednak z tego, co napisalaś wynika, że nie był to odpowiedni kandydat.
                • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 31.08.20, 14:07
                  dolores2222 napisała:

                  > Tyle tylko, że to on dzwonił, pisał, zagadywał, jak to świetnie nam się gadało
                  > i żeby to powtórzyć. To były telefony trzy, cztery razy dziennie big_grin Dzielnie pr
                  > zez tydzień utrzymywał mnie w przekonaniu, że też mu się podobało...

                  No uznał, że tydzień może poświęcić, żeby pannę urobić na tyle, że jak przyjedzie, to już wejdzie jak nóż w masło wink
                  Część z nich tak ma... nie myśl o tym, żebyś jakiego kompleksa nie złapała, tylko dźwięcznym głosem: "neeext!" wink
          • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:12
            Moim zdaniem albo leniwy albo po prostu taki co szuka łatwych okazji na jednorazowe numerki i gdy widzi że sprawa się może przeciągnąć, to rezygnuje i przerzuca się na kogoś innego. Chętnych jest sporo. Wiele samotnych kobiet w wieku dojrzałym jest otwartych na z założenia krótkotrwałe znajomości.

            Gdybym ja się umówił z kobietą (z którą wcześniej miałem już jakieś porozumienie) u niej w domu i ona powiedziałaby mi że super że przyjeżdżam ale żebym nie myślał, że to się skończy w łóżku, to byłoby to dla mnie poważne wyzwanie ambicjonalne wymagające specjalnych starań i procedur smile. Faceci bywają beznadziejni z tym swoim lenistwem i brakiem pomysłów.

            Ostatnio mój kolega umówił się z poznaną przez internet kobietą z innego miasta. Zdziwiłem się że jedzie, bo trudno go skłonić do zmiany ustalonego rytmu dnia. Taki mentalnie stary kawaler (chociaż rozwiedziony) który wie, co będzie robił za dwa tygodnie o godz. 18 a wyskoczenie na piwo bez umówienia się tydzień wczesniej traktuje jak ekstremalne szaleństwo. Widocznie wiązał z tą randką jakieś nadzieje bo nawet dzwonił do mnie żeby pochwalić się że znalazł bardzo tani bilet i żeby spytać w co ma się ubrać. Pojechał. Wrócił. Powiedział że poszli na kawę niedaleko dworca, trochę pospacerowali po okolicy (żeby się za bardzo nie oddalać i nie spóźnić na autobus powrotny).

            Gdybym byłm kobietą i umówił się z facetem a on by uznał że sam fakt jego przyjścia jest wystarczającą atrakcją, to jak najszybciej uciekłbym do domu.
              • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:37
                "Może jej się podobało".

                Chyba nie bardzo, Bo podobno na propozycję rewizyty we Wrocławiu odpowiada wymijająco. To zresztą chyba przez mojego kolegę zostało odebrane z pewną ulgą. Wygląda na to że po tej "wyprawie" do innego miasta na kilka miesięcy ma już dosyć swoich wariackich wyskoków, szaleństw z kobietami. Z przyjemnością odpoczywa w domowym zaciszu smile Jest szczęsliwy że cały koszt tego burzliwego romansu zamknął mu się w kwocie nie przekraczającej 100 zł (w tym bilety na autobus, koszt jednej kawy i jednego fastfooda przy dworcu autobusowym).
            • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:30
              No ale co dalej z tą znajomością? Rozwija się jakoś?
              Bo jak chłop poczynił takie wyrwy w swoim grafiku, to nagroda się należy big_grin
              Wiesz, jednak mój wniosek, że za cholerę nie zrozumiem facetów, uznaję za wiążący tongue_out
              I powiem ci więcej, mam już tyle lat, że umrę głupia suspicious
              • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 16:47
                dolores2222 napisała:

                > No ale co dalej z tą znajomością? Rozwija się jakoś?
                > Bo jak chłop poczynił takie wyrwy w swoim grafiku, to nagroda się należy big_grin

                To już wyżej napisałem - znajomość sie nie rozwija. Mój kolega raczej sam się przestraszył że chuć może go doprowadzić do takiego stanu szaleństwa. No a ona myślę że dała sobie spokój, bo jak znam mojego kolegę to pewnie przede wszystkim zrelacjonował jej, ile trudu (i nie tylko) wymagała od niego ta randka. Może nie chce go dalej narażać smile
        • margott_2 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 18:50
          Zgłaszam się wywołana do tablicy. To był żart, taka gra słów a nie moje wieloletnie smutne doświadczenie...wink. Mam wręcz odwrotnie. Najpierw dostałam spełnienie wszystkich przedseksowych warunków a nawet sporo w bonusie. Zupełnie się nie spodziewałam. Życie potrafi zaskoczyć. Aktualnie latam gdzieś w okolicach sufitu i nie bardzo rozumiem co ci wszyscy ludzie ode mnie chcą, kiedy ja mam ciekawsze rzeczy w głowie...
        • obrotowy dolorka, ja Tiebia praszu,... - terminologia. 12.08.20, 17:33
          dolores2222 napisała:
          A ja w swej naiwności liczyłam, że może jednak trafił się jeden normalny, co to w gwiazdy ze mną popatrzy najpierw


          - dolorka, uzywaj normalnej terminologii, praszu.

          normalny to jest facet, ktory najpierw patrzy na pupcie, potem na biuscik, a potem w oczy.

          - a na gwiazdy to patrzy dopiero "PO" - dla relaxu...

          ale Ty nie chcialas kogos normalnego, - Chcialas kogos WYJATKOWEGO.


          A może to ja nienormalna wg norm obecnych? ...

          - przeciwnie. - Ty jestes normalna (jak na kobiete) i ow Pan byl normalny (jak na mezczyzne)
    • searam Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 11.08.20, 21:03
      Owszem leca.Kobieta niewiele wiecej ma do zaoferowania...Bo niby co..?
      Facet gotuje,niezle.Zmywarka umyje.Pralka wypierze.Autko utrzymane, a Swiat stoi otworem.Finanse ma w porzadku i z perspektywa.Kupuje to co jest niezbedne.Zamowiona pani posprzata i umyje okna.
      Koledzy wpadna na brydza, albo wyskoczy sie do pubu.
      "Dziewczny to tylko same klopoty.." - jak spiewali rockmani.
      Wiec po co sie z nia meczyc...?
    • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 31.08.20, 19:50
      Jeszcze chciałam wtrącić swoje trzy grosze, ale nie wiem gdzie się podczepić, ze spostrzeżeniem: jestem na sympatii i słuchajcie, u coraz większej ilości mężczyzn w profilach czytam gorzkie słowa, że szukają czegoś głębszego niż tylko seks, a kobiety chciały od nich tylko seksu (!). Oni bidulki chcą zaangażowania, związku, wspólnoty - a kobieta potraktowała ich jak urządzenie do seksu lub nawet tylko prokreacji (w różnych konfiguracjach i stylach to piszą - ale przekaz jest ten sam...).

      Hmm, baardzo ciekawe... Jesteśmy się już w stanie same utrzymać, zapewnić sobie poczucie bezpieczeństwa i stabilność życiową...I coraz częściej kobiety "pozbywają się" swoich starych misiów, gdy
      a) ci spełnili już rolę reprodukcyjną i zaczynają "zalegać" w chałupie...
      b) znajduja sobie nowy obiekt seksualny (a dziś kolega mi napisał, że znalazł w liście żony, że odkryła że woli kobiety - już trzecia historia taka wśród moich dalszych znajomych)
      Sympatia to dla mnie niekończące się źródło, coraz bardziej zaskakujących, wniosków socjologicznych (!) ... big_grin
      • baenzai Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 01:54
        prawda_we_mgle napisała:

        > Jeszcze chciałam wtrącić swoje trzy grosze, ale nie wiem gdzie się podczepić, z
        > e spostrzeżeniem: jestem na sympatii i słuchajcie, u coraz większej ilości mężc
        > zyzn w profilach czytam gorzkie słowa, że szukają czegoś głębszego niż tylko se
        > ks, a kobiety chciały od nich tylko seksu (!). Oni bidulki chcą zaangażowania,
        > związku, wspólnoty - a kobieta potraktowała ich jak urządzenie do seksu lub naw
        > et tylko prokreacji (w różnych konfiguracjach i stylach to piszą - ale przekaz
        > jest ten sam...).

        Są tacy mężczyźni, ale to jest topka najatrakcyjniejszych. Większość jednak ma ogromne problemy z nawiązaniem jakichkolwiek relacji na portalach randkowych, bo wymagania kobiet wybiły poza skalę. smile

        Oczywiście kobiety zawsze były hipergamiczne, to tkwi w ich naturze. Sęk jednak w tym, że kiedyś nie miały aż tak łatwego dostępu do najatrakcyjniejszych samców jak obecnie i bardzo często wybierały partnerów na swoim poziomie atrakcyjności lub nawet nieco poniżej. Teraz gdy byle przeciętniara bzyknie się z facetem 8/10 z Tindera to potem nawet nie spojrzy na przeciętnego mężczyznę ze swojego otoczenia (tzn. na niektórych spojrzy, ale dopiero po ukończeniu 32, 33 lat albo gdy zostanie samotną matką).
        • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 02:47
          Baenzai, ale to, co piszesz, przypomina troche narzekanie właściela baru, do którego nie przychodzą klienci (bo źle gotuje albo ma brudno albo jest niemiły albo ma za drogo albo to wszystko na raz) że w sąsiednim lokalu pelno ludzi a u niego pusto. Rynek jest jaki jest. Trzeba się do niego dostosować.Iinnego wyjścia nie ma. Nikt nie zmusi nikogo do przychodzenia do knajpy, w której coś mu nie pasuje, skoro ma inny wybór. Chyba że ograniczysz ten wybór. Ale jak? Raczej się nie da.
          • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 09:55
            w ofercie baru da się zmienić o wiele więcej niż w ofercie faceta smile
            np faceci oceniają atrakcyjność kobiet tak:
            poniżej przeciętnej - 40%
            przeciętne - 20%
            powyżej przeciętnej - 40%

            a kobiety tak oceniają facetów
            poniżej przeciętnej - 81%
            przeciętni - 12%
            powyżej przeciętnej - 7%

            tak że jak ktoś nie jest w top 20% to może iść na ryby big_grin

            https://graphpaperdiaries.files.wordpress.com/2018/10/dp76ujlvaaafdt6.jpg
            • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 10:53
              Nie wiem skąd te badanie i jaką metodą przeprowadzone i czy uwzględniają różnice w ocenianiu przez mężczyzn i przez kobiety. Bo to rożne sprawy. Gdy faceta się pyta o ocenę kobiety, to on ocenia ją niemal wyłącznie pod kątem atrakcyjności fizycznej (mówiąc wulgranie - jak chętnie by ja przeleciał) a nie pod kątem jakiegoś zwiazku. Kobiety maja inaczej.Oceniają bardziej kompleksowo i wcale wygląd nie jest najważniejszy
              Ale i tak wydaje mi się to naciagane. Atrakcyjnych kobiet (powyżej przeciętnej) w tym męskim rozumieniu jest nie więcej niż 10% (kiedyś robilem z kolegami takie "badania" w miejscu, gdzie było dużo kobiet).

              Ale już niezależnie od wiarygodności badań to pojawia się pytanie. Nawet jeśli są one prawdziwe - to co to zmienia praktycznie? To znaczy jakie mogą być wnioski? Albo że nic się nie da z tym zrobić, więc np. trzeba się zadowolić szeroką ofertą komercyjną . Albo że trzeba szukać w grupie kobiet malo atrkcyjnych. Albo że trzeba samemu próbować przejść do grupy wyżej. Najprostszy i w sumie chyba najtańszy i najmniej kłopotliwy jest wariant pierwszy ale on ma sporo minusow.
              • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 11:54
                tomekzgor napisał:

                > Nie wiem skąd te badanie i jaką metodą przeprowadzone i czy uwzględniają różni
                > ce w ocenianiu przez mężczyzn i przez kobiety.

                jest tam na wykresach okcupid.com, to zdaje się się jest portal typu sympatia i oceny nadawane przez użytkowników

                jeszcze jest jedno rozwiązanie dla facetów poniżej przeciętnej - wstąpienie do klasztoru, a dla "stópkarzy" warto się zainteresować klasztorem kamedułów bosych smile
              • baenzai Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 22:28
                tomekzgor napisał:

                > Nie wiem skąd te badanie i jaką metodą przeprowadzone i czy uwzględniają różni
                > ce w ocenianiu przez mężczyzn i przez kobiety. Bo to rożne sprawy. Gdy faceta s
                > ię pyta o ocenę kobiety, to on ocenia ją niemal wyłącznie pod kątem atrakcyjnoś
                > ci fizycznej (mówiąc wulgranie - jak chętnie by ja przeleciał) a nie pod kątem
                > jakiegoś zwiazku. Kobiety maja inaczej.Oceniają bardziej kompleksowo i wcale w
                > ygląd nie jest najważniejszy

                Ale popatrzmy chociażby na naszego Artura. Nie dość, że zachowuje się jak spermiarz i prymityw to jeszcze nie jest największym bystrzakiem. smile A jednak ma spore powodzenie. Co prawda nie udało mu się poderwać pani prawnik ani naszej forumowej Karoliny, ale ogólnie nie ma większych problemów z kobietami. Jak myślisz, dlaczego? smile
            • artur5501 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 11:25
              heniek.8 napisał:

              > tak że jak ktoś nie jest w top 20% to może iść na ryby big_grin
              >

              Nie. Jak się jest w top 20 to się wybiera z półki top 20. A jak się jest w grupie najgorzej ocenianych to się wybiera z półki najniższej. A nie gapi się na półkę najwyższą i ma żal do świata że tam nikt z entuzjazmem nie wita. Jak kogoś stać na kebaba to idzie na kebaba a nie stoi glodny i narzeka że nie stać go na dobrą knajpę.
              Dlaczego fajna laska miałaby się wiązać z jakimś nieudanym pod każdym wzgledem gościem? Co w tym dziwnego że tego nie chce?
              • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 12:04
                dla 80% kobiet atrakcyjnych jest tylko 20% facetów
                ja tu się nie żalę, po prostu opisuję rzeczywistość

                a ta jest taka, że naturalnym ustrojem dla gatunku homo sapiens jest poligamia
                the winner takes it all - tomekzgor i artur55 zakładają haremy

                a reszta z nas może sobie co najwyżej poczytać na forum o waszych przygodach big_grin

                https://miro.medium.com/max/700/1*iC0UjKDxFViE3XZuk6MMUw.jpeg
                • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 15:08
                  heniek.8 napisał:

                  > dla 80% kobiet atrakcyjnych jest tylko 20% facetów
                  > ja tu się nie żalę, po prostu opisuję rzeczywistość
                  >
                  > a ta jest taka, że naturalnym ustrojem dla gatunku homo sapiens jest poligamia
                  > the winner takes it all - tomekzgor i artur55 zakładają haremy
                  >
                  > a reszta z nas może sobie co najwyżej poczytać na forum o waszych przygodach big_grin
                  >

                  E tam. Te wykresy to raczej typowe brednie wypisywane w celu usprawiedliwienia swojej bierności, niechęci do podjęcia wysiłku. Na zasadzie: fakty mówią że nie ma co się wysilać, bo nie.
                  Gdyby tak było jak piszesz to jakieś 60% kobiet żyłoby w związkach poligamicznych lub byłyby samotne z powodu braku możliwości spełnienia swoich zbyt wysokich oczekiwań wobec potencjalnych partnerów. A przecież tak nie jest. Większość tak do 30-ki jednak wchodzi w jakieś stałe (przynajmniej na początku) związki. A jeśli się to nie udaje to chętnie szuka partnera znacznie odbiegającego od początkowych oczekiwań.

                  Kobiety może i mają teoretycznie wysokie oczekiwania i chęć związania się z księciem w czerwonym ferrari, ale to są takie teoretyczne wizualizacje. Owszem może w podstawówce lub wśród młodych bywalczyń dyskotek liczą się tylko określone walory. Ale wśród nieco starszych i w miarę normalnych kobiet brane są pod uwagę szersze kryteria doboru. Jedno chyba się zmieniło: kobiety już nie szukają kogolwiek w spodniach. Skończyły się czasy że facet ma tylko być, ewentualnie tylko zasygnalizować jakieś zainteresowanie i sprawa załatwiona. Raczej trzeba pokazać jakieś zaangażowanie, czymś do siebie przekonać. Wcale nie musi to być wyjątkowa uroda lub duża kasa. To prawda że w cenie jest bycie w tej samej lub wyższej półce społeczno-materialnej. Ale to chyba normalne iu zawsze tak było.

                  Ja w pracy i podczas idiotycznych szkoleń obserwuję różne młode (25-35 lat) kobiety, często mimo woli słyszę o czym z sobą rozmawiają. Z tych rozmów wynika tęsknota za związkiem z wcale nie superprzystojnym lub super boagtym gościem. Raczej w cenie jest inteligencja, poczucie humoru, zaradność, otwartość, ambicja, aktywność a głównie zaanagażowanie emocjonalne w związek. Facet ma głównie po prostu kochać i to pokazać. A nie siedzieć przed laptopem lub telewizorem, izolować się od świata, podniecać tylko przecenami w Biedronce, być samotnikiem, po pracy siadać z piwem w fotelu i oglądać walki bokserskie lub znęcać się na konsoli do gier.



                  • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 15:17
                    tomekzgor napisał:

                    > prostu kochać i to pokazać. A nie siedzieć przed laptopem lub telewizorem, izol
                    > ować się od świata, podniecać tylko przecenami w Biedronce, być samotnikiem, po
                    > pracy siadać z piwem w fotelu i oglądać walki bokserskie lub znęcać się na kon
                    > soli do gier.

                    a to księżniczki hypergamiczne ;p
                    • 999karolina Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 15:33
                      Artur czasem opowiada (i robi) głupoty ale tu niżej w swoim prostym pojmowaniu świata ma rację: "Jak kogoś stać na kebaba to idzie na kebaba a nie stoi glodny i narzeka że nie stać go na dobrą knajpę.
                      Dlaczego fajna laska miałaby się wiązać z jakimś nieudanym pod każdym wzgledem gościem? Co w tym dziwnego że tego nie chce?"

                      Ja bym uzupełniła, że mężczyzna, który nie ma jakichś poważnych deficytów, może podjąć wiele skutecznych działań, by stać go było na coś więcej niż kebaba.



                      • tapatik Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 19:39
                        999karolina napisała:

                        > Ja bym uzupełniła, że mężczyzna, który nie ma jakichś poważnych deficytów, może
                        > podjąć wiele skutecznych działań, by stać go było na coś więcej niż kebaba.

                        I uważam, że to jest o wiele ciekawszy temat niż kombinowanie z wykresami.
                        Co ja mogę zrobić, aby kobiecie na mój widok robiło się mokro (wiadro z wodą odpada)?

                        Karolina, co na Ciebie działa? suspicious
                        • 999karolina Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 01:28
                          tapatik napisał:

                          > Co ja mogę zrobić, aby kobiecie na mój widok robiło się mokro (wiadro z wodą od
                          > pada)?
                          >

                          Trudna sprawa. Tak na szybko: może przebierz się za Hannibala Lectera i z nożem w ręce zapukaj do niej w okno szybę o godz. 23. Na pewno w jednej chwili zrobi się cała mokra od potu.

                          A tak poważniej: naprawdę myślisz, że tak to działa, że jest jakaś sztuczka lub zaklęcie i już wszystkim laskom na sam Twój widok zaczną mięknąć kolana? To by było za proste.
                          Na kobietę działaja róże rzeczy. Zależnie od kobiety, jej upodobań, od sytuacji, nastroju.
                          Ale chyba jednak najczęściej jest tak, że te kolana nie miękną tak od razu (chociaż to się zdarza), ale najpierw obiekt musi czymś zaintrygować, a potem dać się chociaż trochę poznać i przekonac do siebie. A przecież każdego coś innego intryguje, inny typ człowieka mu sie podoba. Zależy też od etapu życia, sytuacji. Nie ma niestety uniwersalnej recepty sad
                          Ja ileś razy w życiu miałam tak, że niemal na a sam widok mężczyzny pomyślałam: o cholera, ale ekstra gość i czułam, że mi w brzuchu jakieś niespodziewane reakcję zachodzą. Ale wcale to nie byli jacyś superprzystojni bruneci wysiadający z czerwonego kabrioleta. Raczej normalni mężczyźni, którzy jednak mieli w sobie coś, co tak akurat na mnie w danym momencie działało - nie wiem co: usmiech? oczy? głos?, może jakieś feromony?. Diabli wiedzą co. Ale przecież z pewnością mężczyźni też tak miewają, że stają nagle zauroczeni widokiem kobiety. I nie chodzi o takie zwykłe obejrzenie sie za laską w krótkiej obcisłej spódnicy na końcu długi nóg.

                          Pewnie jest kilka w miarę uniwersalnych sposobów, by jakoś tam zwiekszyć zainteresowanie kobiet. Gdyby każda z zaglądających tu kobiet chociaż jedną napisała, to pewnie zrobiłaby się instrukcja smile

                          Ja mogę zacząć od jednej z podstaowowych (chociaż może nie najważniejszych):
                          - Dbanie o to, jak sie wygląda. Dla kobiet wrażenie estetyczne jest ważne. To z pewnością ułatwia i przyspiesza zyskanie zainteresowania i sympatii. Facet z brudnymi włosami w niezbyt świerzych (pod wzgledem czystości i lat gdy sie takie nosiło) ciuchach, brudnych butach, wyświechtanych dżinsach i koszuli rozchodzącej się na sterczącym brzuchu, ubrany nieadekwatnie do wieku, sylwetki i sytuacji, nie używający w lecie deodorantu, na pierwszy rzut oka sprawiający wrażenie, że nie dba o wygląd, że nie ma elementarnego gustu, jakiegoś swojego stylu - traci już na wstępie znajomości. Oczywiście inny wymagania są dla 20-kilkulatka a inne dla 50-latka, inne w okolicznosciach np. wakacyjnych a inne w pracy czy na randce w restauracji. Nie chodzi o wyszukaną elegncję czy koniecznie drogie ciuchy lecz żeby to było czyste i jednak jakoś wyglądało.
                          • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 16:07
                            Karo się wypowiedziała a ja mogę się tylko podpisać:
                            dbanie o siebie to podstawa.
                            Ale napiszę też, co na mnie działa, jakby to mogło komuś pomóc tongue_out
                            Otóż w rozmowie ważna jest dla mnie uważność. Aby mnie naprawę słuchał i naprawdę był zainteresowany. Jeśli napierdziela tylko o sobie i co drugie zdanie powtarza, co to mu się w życiu udało i jaki jest świetny, tracę zainteresowanie. Lubię wymianę myśli. Ja coś mówię, on odpowiada. On mówi, ja uważnie słucham itd. Natomiast totalna magia dla mnie to facet z pasją, który na dodatek umie o niej opowiedzieć. Kiedy widzę, że go to naprawdę kręci, to mnie też zaczyna podkręcać... to chyba taka podświadoma reakcja w stylu: żyje z pasją to i w innych dziedzinach może ta pasja wystąpić tongue_out Wiadomo, jesteśmy tak zaprogramowani, że od seksu się nie ucieknie tongue_out A taka rozmowa, która kręci, jest najlepszą grą wstępną. Przynajmniej dla mnie. Krótko na temat wyglądu. Już to pisałam, że mam spaczony gust. Lubię tzw. brzydali, co to mają coś takiego w wyglądzie, co inne kobiety może odrzucać, a mnie akurat pociąga. Posągowi nie są w moim typie. Lubię jak facet ma coś wyrazistego. Najbardziej oczy, oczyska, takie bassetowate, smutne, zamglone... kurczę, nawet samo pisanie o tym mnie kręci big_grin
                        • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 07:00
                          tapatik napisał:

                          > I uważam, że to jest o wiele ciekawszy temat niż kombinowanie z wykresami.
                          > Co ja mogę zrobić, aby kobiecie na mój widok robiło się mokro (wiadro z wodą od
                          > pada)?

                          a ja uważam że wykresy wszystko nam tu wyjaśnią i nie trzeba będzie wychodzić nawet z piwnicy

                          cokolwiek Tapatiku byś zrobił, pula chętnych kobiet jest niezmienna
                          z tego wynika że jeżeli się np. wyperfumujesz, posypiesz brokatem i wskoczysz to top 20% najbardziej atrakcyjnych facetow, to ktoś musi wylecieć z tego zestawienia
                          on jak zobaczy że nie jest już "hot stuff" to musi się nażelować i wziąć kredyt obrotowy na wyjścia z pannami
                          wtedy ty musisz sprzedać działkę … itd wyścig zbrojeń

                          oczywiście przerysowuję, ale taki mechanizm jest potwierdzony (np. na obszarach gdzie jest mało kobiet a duzo mężczyzn, większa jest skłonność facetów do zaciągania kredytów)

                          i widząc to, piwniczaki którzy są poniżej tych górnych centyli i widzą jakie koszty wiążą się z wejściem w ten wyścig- wolimy prowadzić nasze "badania" w zaciszu domowych gabinetów big_grin
                          • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 13:24
                            heniek.8 napisał:


                            > cokolwiek Tapatiku byś zrobił, pula chętnych kobiet jest niezmienna

                            Ale czy tak nie jest "tak w ogóle w życiu"? I czy nie było tak od zawsze?

                            O każde dobra, których ilość jest jakoś ograniczona (nie tylko kobiety dla mężczyzn jak i mężczyzn dla kobiet, ale dotyczy to wszystkich aspektów życia) trzeba jakoś (są różne metody) rywalizować z innymi albo zdecodwać się na ich nieodstępność dla siebie lub ewentualnie na jakieś resztki, których inni nie chcieli lub które rozdają za darmo. To prosta zasada i realnie nie ma innej możliwości. Z jednych dóbr (np. zakup domu w Monaco w pierwszej linii brzegowej) łatwo zrezygnować, z innych trudniej.
                            Współczesny świat (szczególnie w tej rozwinietej części) przez to że wiele dóbr szczególnie w podstawowej wersji jest staosunkowo łatwo dostępnych lub wręcz wymaga włożenia tylko minimalnego wysiłku (np. jedzenie, ubranie a nawet dach nad głową) odzwyczaił nas nieco od tej rywalizaji. Więc mamy mało hartu ducha żeby ją podejmować w dziedzinach, gdzie rywalizacja nadal obowiązuje. I coraz częściej wielu osobom wydaje się że jest to niosprawiedliwe, że jedni do czegoś mają dostęp, a inni nie mają.





                              • 999karolina Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 14:38
                                Chyba wiele osób tej odpowiedzialności nie chce przyjąc do wiadomości - "wszyscy mamy jednakowe żołądki" itd.
                                Myśenie, że wszystko mi się po prostu należy, tylko dlatego że jestem, zaczyna być coraz powszechniejsze.
                                Najbardziej mnie bawi pewien mój kolega z pracy, którego ideolem jest Korwin-Mikke, domaga się, by zniesiono podatk dochodowy i VAT, ale jednocześnie wykazuje welką przedsiębiorczość w wyszukiwaniu wszelkich możliwych źródeł pozyskiwania różnych zapomóg, dotacji, dofinansowań. Nie przyjmuje do wiadomości, że ktoś wówczas za niego płaci.
                                A w kwestii relacji damsko-męskich mówi, że powinno się jakoś prawnie uregulować kwestię "dostępności do kobiet". Ma np. pomysł, by surowo karać kobiety za zdradzanie partnera (o zdradzaniu partnerki nie wspomina), obciążyć wysokimi podatkami kobiety, które w wieku 25-45 lat nie mają stałego partnera. To jego zdaniem spowoduje, że kobiety będą musiały energiczniej zabiegać o facetów.
                                Gdy sobie z niego trochę pokpić, to mu mówię, że prędzej będzie podatek dla starych kawalerów.
                                • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 16:04
                                  bycie w związku ma też swoje słabe strony,

                                  pewnie niektórzy mniej lub bardziej świadomie mówią o tym "jaki ten świat jest niesprawiedliwy" ale na dnie serca odzywa się ulga "uff jak dobrze że się nie muszę użerać na codzień z babą" smile
                                  • po-ranna-kawa Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 17:28
                                    heniek.8 napisał:

                                    > bycie w związku ma też swoje słabe strony,
                                    >
                                    > pewnie niektórzy mniej lub bardziej świadomie mówią o tym "jaki ten świat jest
                                    > niesprawiedliwy" ale na dnie serca odzywa się ulga "uff jak dobrze że się nie m
                                    > uszę użerać na codzień z babą" smile

                                    To jest bardzo dobra refleksja, działająca też w drugą stronę. Już kiedyś tu chyba pisałam, że też jestem zdecydowaną zwolenniczką unikania tego użerania, dostosywania, zmieniania itp. Tym bardziej, że gdy tak rozglądam się wokół, to najczęściej jest wielki wysiłek, enuzjazm, nadzieję, dalekie kompromisy, kosztowne przedsięwzięcia i gdy już wydaje się, że to wszystko powinno działać, top okazuje się, że nie działa, że w zasadzie się nie da albo już się komuś znudziło czy coś tam pipeprznęło.
                                    Czyli: kochajmy się i spotykajmy, przeżywajmy co jakiś czas uniesienia, róbmy sobie przyejmności, ale dajmy też sobie żyć własnym życiem i w swoim tempie, według swoich potrzeb dziwactw i przyzwyczajeń.
                                    • gwen75 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 01:00
                                      po-ranna-kawa napisała:

                                      > To jest bardzo dobra refleksja, działająca też w drugą stronę. Już kiedyś tu ch
                                      > yba pisałam, że też jestem zdecydowaną zwolenniczką unikania tego użerania, dos
                                      > tosywania, zmieniania itp. Tym bardziej, że gdy tak rozglądam się wokół, to naj
                                      > częściej jest wielki wysiłek, enuzjazm, nadzieję, dalekie kompromisy, kosztowne
                                      > przedsięwzięcia i gdy już wydaje się, że to wszystko powinno działać, top okaz
                                      > uje się, że nie działa, że w zasadzie się nie da albo już się komuś znudziło cz
                                      > y coś tam pipeprznęło.
                                      > Czyli: kochajmy się i spotykajmy, przeżywajmy co jakiś czas uniesienia, róbmy s
                                      > obie przyejmności, ale dajmy też sobie żyć własnym życiem i w swoim tempie, wed
                                      > ług swoich potrzeb dziwactw i przyzwyczajeń.

                                      Dokładnie tak 👍
                                  • gwen75 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 00:59
                                    heniek.8 napisał:

                                    > pewnie niektórzy mniej lub bardziej świadomie mówią o tym "jaki ten świat jest
                                    > niesprawiedliwy" ale na dnie serca odzywa się ulga "uff jak dobrze że się nie m
                                    > uszę użerać na codzień z babą" smile

                                    Hehehe. Tego sobie chyba wszystkie męczydusze tego forum nie uświadamiają. Że życie z kobietą to konieczność dostosowywania się nie tylko do niej, ale też do jej rodziny, znoszenie jej kaprysów, fochów, wymagań, spełnianie jej zachcianek itd.
                                    Dlaczego ludzie mają mentalność niewolnika? Dlaczego nie potrafią się cieszyć wolnością? Czy wolność nie jest jedną z najpiękniejszych rzeczy w życiu? wink
                      • baenzai Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 22:38
                        999karolina napisała:

                        > Dlaczego fajna laska miałaby się wiązać z jakimś nieudanym pod każdym wzgledem
                        > gościem? Co w tym dziwnego że tego nie chce?"

                        Nieudany pod każdym względem? Czyli np. bezrobotny, z fobią społeczną, cofniętą szczęką, otyłością i 160 cm wzrostu? To są przecież ekstremalne przypadki, jaki jest sens powoływania się na nie w dyskusji o rynku matrymonialnym jako całości? Co niby chcesz w ten sposób osiągnąć?
                        • 999karolina Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 15:01
                          baenzai napisał:


                          > Nieudany pod każdym względem? Czyli np. bezrobotny, z fobią społeczną, cofnięt
                          > ą szczęką, otyłością i 160 cm wzrostu? To są przecież ekstremalne przypadki, ja
                          > ki jest sens powoływania się na nie w dyskusji o rynku matrymonialnym jako cało
                          > ści? Co niby chcesz w ten sposób osiągnąć?

                          Nieudany pod każdym względem dla każdego znaczy co innego. Dla kogoś może to być ktoś taki jak opisałeś (tylko nie wiem, o co chodzi z tą szczęką). A dla innych ktoś całkiem inny. Każdy ma inny poziom nieudolności. Dla mnie np. nieudolność w ogóle nie wiąże się z warunkami fizycznymi (typu szczęka czy wzrost), na które człowiek nie ma żadnego wpływu. Za nieudolnego uznaję np. syna mojej ciotki, który skończył studia, jest w miarę przystojny, ma iloraz inteligencji powyżej porzeciętnej, ale mimo skończonych 30 lat jest czymś w rodzaju wyrośniętego dziecka na utrzymaniu rodziców, który chyba nighdy nie podjął samodzielnej decyzji i nie podjął żadnej istotnej incjatywy. Za nieudolnego uznałabyn człowieka, który swoje zaniechania życiowe tłumaczy niskim wzrostem lub cofniętą szczęką. Mówiąc ogólnie - nieudolność nie ma jednego wzorca. Jest powiązana z człowiekiem. Nie nazwałabym np. nieudolną osoby, która po prostu z jakichś powodów naprawdę nie jest w stanie czegoś osiągnąć czy wykonać
                      • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 09:27
                        999karolina napisała:

                        > Ja bym uzupełniła, że mężczyzna, który nie ma jakichś poważnych deficytów, może
                        > podjąć wiele skutecznych działań, by stać go było na coś więcej niż kebaba.

                        Ja mam wrażenie, że tu głównie chodzi o okazanie zainteresowania i tego, że mu zależy... z tego wypływa wiele innych działań /zachowań, które mogą przekonać kobietę do danego mężczyzny...
                        Dam przykład, może panowie się wypowiedzą: pierwsze spotkanie, pan wyraża wielki zachwyt i od razu dopytuje, czy będzie kolejne... następnie kilka dni intensywnego pisania (inicjowanego przez niego) i ... tylko pisania... Z coraz większym zdziwieniem obserwuję, że pan nie ma potrzeby rozmowy bezpośredniej... po tygodniu pisania (ciągnęłam z ciekawości, ani razu nie zadzwonił) pyta (oczywiście na messim) kiedy się spotkamy (najlepiej na chacie). Ja mówię, że jednak nie będzie drugiej randki, bo jeśli przez tydzień nie poczuł potrzeby porozmawiać, usłyszeć się - to nie widzę wystarczającej motywacji... zdziwiony (!)
                        Panowie coraz częściej lubią sobie po prostu popisać na komunikatorze, pochwalić się (dużo o sobie pisał, co nie je na obiad, co czytał), postroszyć piórka... Ja już się nie bawię w wieczne pisanie, dla mnie liczą się konkrety... Napisałam, że dla mnie okazanie że mu zależy na kontynuacji, to by nie było napisanie co właśnie czyta, tylko wyjście razem na spacer w tym czasie (mieszkamy od siebie pół godziny - leniuch, dla niego to było za daleko, wolał siedzieć w ciepłej chacie i ględzić na komunikatorze).
                        • heniek.8 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 11:00
                          prawda_we_mgle napisała:

                          > co właśnie czyta, tylko wyjście razem na spacer w tym czasie (mieszkamy od sieb
                          > ie pół godziny - leniuch, dla niego to było za daleko, wolał siedzieć w ciepłej
                          > chacie i ględzić na komunikatorze).

                          na komunikatorze mógł mieć otwartych kilka dialogów, np. rozmawiać jeszcze ze dwiema paniami, a ciekawe czy wszyscy macie tak blisko do siebie żeby się spotkać na spacerze w czwórkę ;P
                          • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 13:23
                            heniek.8 napisał:

                            > na komunikatorze mógł mieć otwartych kilka dialogów, np. rozmawiać jeszcze ze d
                            > wiema paniami, a ciekawe czy wszyscy macie tak blisko do siebie żeby się spotka
                            > ć na spacerze w czwórkę ;P

                            Dokładnie, też tak uważam, heniu smile
                            Wszyscy zaczynamy się z kimś spotykać (będąc na sympatii) z poziomu "kilku opcji" (pisze się z kilkoma osobami czasem), ale jak przespał moment, kiedy powinien się skupić na mnie - dostał kopa.
                              • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 18:44
                                tapatik napisał:

                                > O przepraszam bardzo, ja podrywam w danej chwili tylko jedną kobietę.
                                >
                                Ja tez tak robię... skupiam się na jednym, żeby nie przeoczyć czegoś ważnego... Jednak z doświadczenia wiem, że gro ludzi robi zupełnie inaczej i staram się podchodzić do tego na luzie, bo jakbym miała się obrażać, że ktoś pisze nie tylko ze mną - to praktycznie ograniczyłabym sobie target do zera wink
                                Nie wiem, w którym momencie zaczyna mnie to złościć, ale jeśli zaczynam się z kimś spotykać (jeszcze bez seksu, ale już regularne spotkania), a ta osoba widzę że i tak PRZESIADUJE na portalu - puszczam go wolno.
                                Jeśli obydwoje uznamy, że spotykamy się na poważnie - zawieszamy konta. To tak "symbolicznie".
                                Ten co mnie wystawił z urlopem - nie zawiesił konta, chociaż już trzy miechy się spotykaliśmy... teraz dopiero mi się różne rzeczy składają w jeden spójny obraz...
                  • baenzai Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 01.09.20, 23:22
                    tomekzgor napisał:

                    > Ja w pracy i podczas idiotycznych szkoleń obserwuję różne młode (25-35 lat) kob
                    > iety, często mimo woli słyszę o czym z sobą rozmawiają. Z tych rozmów wynika tę
                    > sknota za związkiem z wcale nie superprzystojnym lub super boagtym gościem. Rac
                    > zej w cenie jest inteligencja, poczucie humoru, zaradność, otwartość, ambicja,
                    > aktywność a głównie zaanagażowanie emocjonalne w związek. Facet ma głównie po
                    > prostu kochać i to pokazać. A nie siedzieć przed laptopem lub telewizorem, izol
                    > ować się od świata, podniecać tylko przecenami w Biedronce, być samotnikiem, po
                    > pracy siadać z piwem w fotelu i oglądać walki bokserskie lub znęcać się na kon
                    > soli do gier.

                    Inteligencja ma jedynie pośredni wpływ na powodzenie, bo czasem pomaga osiągnąć ponadprzeciętny status społeczny (pożądany przez kobiety). Sama w sobie nie ma jednak wielkiego znaczenia w relacjach damsko-męskich. Gdzieś czytałem, że bodajże Hugh Grant jest kompletnym tłukiem a nie jest to facet mający problemy z kobietami. Ze swojego otoczenia znam zresztą podobne przypadki.

                    Poczucie humoru i otwartość mają znaczenie jedynie w relacjach koleżeńskich.

                    Skoro niby tak bardzo liczy się ,,emocjonalne zaangażowanie w związek" oraz ,,okazywanie uczuć" to jak to możliwe, że kobiety tak często spławiają typowych nice guy'ów? smile Przecież to są z reguły ludzie, którzy lubią i cenią tą całą emocjonalną otoczką, są zaangażowani w związek, lubią okazywać uczucia itp. (i nie mówię bynajmniej o jakimś spermieniu czy wynoszeniu partnerki na piedestał). W zasadzie tego typu osobowość wydaje się być nawet wadą a nie zaletą.

                    I nie bardzo rozumiem w czym surfowanie po necie, granie w gierki i oglądanie boksu miałoby być gorsze od ,,interesowania się" makijażem i kosmetykami. smile Jeżeli laska ma patent sternika i jest mistrzynią tańca to jej wymagania podobnej aktywności od partnera są oczywiście czymś naturalnym. Jeżeli jednak panna sama ma przyziemne zainteresowania i mimo to wymaga od potencjalnego partnera Bug* wie jakich pasji to już podpada pod księżniczkowanie.



                    * to nie jest wcale ort, miałem na myśli rzekę smile
                    • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 02.09.20, 12:53
                      baenzai napisał:


                      > Inteligencja ma jedynie pośredni wpływ na powodzenie, bo czasem pomaga osiągnąć
                      > ponadprzeciętny status społeczny (pożądany przez kobiety). Sama w sobie nie ma
                      > jednak wielkiego znaczenia w relacjach damsko-męskich. Gdzieś czytałem, że bod
                      > ajże Hugh Grant jest kompletnym tłukiem a nie jest to facet mający problemy z k
                      > obietami. Ze swojego otoczenia znam zresztą podobne przypadki.

                      Nie chcę się tu wymądrzać, szczególnie w imieniu kobiet smile smile
                      Więc postaram się tylko krótko.
                      Przykład z Grantem jak i wszelkie tego typu znajdowanie pojedynczych przykąłdów obalających jakieś twierdzenie jest kompletnie bez sensu. Zawsze można powiedzieć, że np. nie prawdą jest że kobiety nie lubią facetów którzy nałogowo piją gorzałę, bo u mnie na klatce schodowej jest taki pijak i wciąż do niego kobiety przychodzą.
                      Nie wiem, jaki jest Grant, nie sądzę, żeby był kommpletnym tłukiem, ale jeśli nawet to nie można na podstawie jego sytuacji wyciągać ogólniejszych wniosków (a o takie a nie pojedyncze, skrajne przypadki nam chyba chodzi). Grant jest bogatym światowym celebrytą i jakimkolwiek by był człowiekiem, to zawsze przy nim będą się kręcić kobiety, bo otwiera to drogę do pudelków, gazet ilustrowanych, środowiska filmowego, kasy itd.



                      >
                      > Poczucie humoru i otwartość mają znaczenie jedynie w relacjach koleżeńskich.

                      No nie wiem. Może dla jakiejś nimfomanki nie ma znaczenia z kim sypia, ale myślę że dla normalnej kobiety ma znaczenie.
                      Zresztą od relacji koleżeńskich lub choćby dzięki relacjom koleżeńskim zaczynają się inne relacje. Gdzie i jak miałbyś poznawać kogoś nie mając relacji koleżeńskich? Ok, można w sklepie, ale rzadko się udaje.

                      >
                      > Skoro niby tak bardzo liczy się ,,emocjonalne zaangażowanie w związek" oraz ,,o
                      > kazywanie uczuć" to jak to możliwe, że kobiety tak często spławiają typowych ni
                      > ce guy'ów? smile Przecież to są z reguły ludzie, którzy lubią i cenią tą całą emo
                      > cjonalną otoczką, są zaangażowani w związek, lubią okazywać uczucia itp. (i nie
                      > mówię bynajmniej o jakimś spermieniu czy wynoszeniu partnerki na piedestał). W
                      > zasadzie tego typu osobowość wydaje się być nawet wadą a nie zaletą.

                      Zaangażowenie w związek nie musi się równać nice guys. A nawet nie ma z tym nic wspólnego


                      >
                      > I nie bardzo rozumiem w czym surfowanie po necie, granie w gierki i oglądanie b
                      > oksu miałoby być gorsze od ,,interesowania się" makijażem i kosmetykami. smile Jeż
                      > eli laska ma patent sternika i jest mistrzynią tańca to jej wymagania podobnej
                      > aktywności od partnera są oczywiście czymś naturalnym. Jeżeli jednak panna sama
                      > ma przyziemne zainteresowania i mimo to wymaga od potencjalnego partnera Bug*
                      > wie jakich pasji to już podpada pod księżniczkowanie.

                      Nie chodzi o to, czy surfuje się po necie czy zainteresowanie kosmetykami. Chodzi o bycie człowiekiem interesującym, aktywnym, mającym propozycje wsólnego spędzania czasu.


                      • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 03.09.20, 22:30
                        tomekzgor napisał:

                        Zawsze można powiedz
                        > ieć, że np. nie prawdą jest że kobiety nie lubią facetów którzy nałogowo piją g
                        > orzałę, bo u mnie na klatce schodowej jest taki pijak i wciąż do niego kobiety
                        > przychodzą.

                        Mam takiego przyjaciela. Jest wysokofunkcjonującym alkoholikiem, świetny człowiek... Problem polega na tym, że kobiety "walą drzwiami i oknami", ale tylko na seks, bo ma niesamowity sprzęt i umie go używać... ale co z tego, jak żadna go nie chce "na poważnie"... traktują go jak maszynkę, ale przez to że pije - nie ma szans na normalny związek... kobiety przychodzą i odchodzą, on ma wciąż nadzieję że jakaś zostanie, bo ma psychicznie konstrukcję monogamiczną... ale cóż... (wódka jest jedyną Królową).
                        Także jesli mówi się, że kobiety nie lubią takich albo takich, to nie znaczy, że się z nimi nie prześpią, tylko że "nie zadomowią im się w kuchni" wink
                        • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 03.09.20, 23:46
                          prawda_we_mgle napisała:

                          > Także jesli mówi się, że kobiety nie lubią takich albo takich, to nie znaczy, ż
                          > e się z nimi nie prześpią, tylko że "nie zadomowią im się w kuchni" wink

                          No właśnie. Nie można na podstawie jednostkowych przypadków wyciagać wniosków ogólnych.
                        • 999karolina Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 14:09
                          prawda_we_mgle napisała: kobiety "walą drzwiami i oknami", ale tylko na
                          > seks, bo ma niesamowity sprzęt i umie go używać...

                          Optymistcznie jest to, że kobiety w duchu solidarności i współpracy chętnie przekazują sobie wzajemnie informacje o tym niesamowitym sprzęcie i umiejętnościach jego używania. Bo skąd by o tym wioedziały? Ale dzięki temu mają satysfakcję również z tego, że kolega musi robić przerwy w piciu wink

                          I żeby nie było - piszę to, żeby podzielić się refleksją, a nie uzyskać namiary na kolegę smile smile
                          • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 15:47
                            999karolina napisała:

                            > I żeby nie było - piszę to, żeby podzielić się refleksją, a nie uzyskać namiar
                            > y na kolegę smile smile

                            nie, to chyba inaczej działa. On jest bardzo ciekawym i ujmującym człowiekiem i kobiety na ten jego urok dają się naciągnąć, a potem, jak przetestują - to wracają... raz na jakiś czas...
                            Nie słyszałam, żeby sobie polecały, to nie w kobiecym stylu...wink. W kobiecym stylu jest "pies ogrodnika" - nawet jak już sama nie korzysta, to innym nie poleci big_grin
                            • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 16:05
                              prawda_we_mgle napisała:

                              > On jest bardzo ciekawym i ujmującym człowiekiem i
                              > kobiety na ten jego urok dają się naciągnąć, a potem, jak przetestują - to wra
                              > cają... raz na jakiś czas...

                              Czyli okazuje się że generalnie rzecz biorąc jest atrakcyjnym facetem który lubi się napić. A nie zwyklym pijakiem wink
                                • tomekzgor Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 16:28
                                  dolores2222 napisała:

                                  > Zdefiniuj "zwykłego pijaka", Tomku big_grin

                                  Zwykły facet który w dodatku nałogowo pije. A nałogowe picie to takie które jest dla danej osoby nieodzowną, systematyczną czynnością, do której ta osoba dostosowuje inne swoje aktywności, rozkład zajęć itp. W moim pojęciu nie jest więc nałgowym pijakiem ktoś kto lubi (nawet systematycznie) strzelić sobie kielicha lub drinka (lub nawet więcej), ale nie wpływa to na jego funkcjonowanie w życiu zawodowym czy rodzinnym. Nie musi wyskakiwać z pracy do żabki, żeby potem w windzie wypić małpkę, nie jeździ "pod wpływem" samochodem, nie nawala z jakimiś zobowiązaniami, bo był w ciągu itd. Fachowcy od uzależnień mają bardziej wyśrubowane granice i dla nich pijakiem jest ktoś, kto po prostu pije systematycznie. Gdybym przyjął takie kryteria to wiekszość mieskzańców moich rodzinnych stron musiałbym uznać za pijaków wink

                                  Pisząc kilka dni temu o pijaku miałem na myśli raczej bardziej tzw. menela. Chodziło o to że zawsze znajdą się jednostkowe przypadki zaprzeczające jakieś powszechnej prawidłowości. I to był przykład - że chociaż generalnie menele nie mają u większości kobiet powodzenia, to jednak bywają menele którzy powodzenie mają. Co jednak nie zmienia ogólnej prawidłowości.
                              • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 18:35
                                tomekzgor napisał:

                                > Czyli okazuje się że generalnie rzecz biorąc jest atrakcyjnym facetem który lub
                                > i się napić. A nie zwyklym pijakiem wink

                                Nie no tak, mówiłam przecież że to mój przyjaciel... nie przyjaźniłabym się z totalnym menelem...
                                Właściwie to nie pamiętam już apropos czego były te wywody big_grin, w każdym razie faceta, który codziennie systematycznie (po pracy, do wieczora) musi wlać w siebie ok 500 ml wódki i każdego wieczoru jest po prostu pijany, tak że nie da się z nim normalnie funkcjonować - żadna na stałe nie chce.
                                • tapatik Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 04.09.20, 21:18
                                  prawda_we_mgle napisała:

                                  > w każdym razie faceta, który codziennie systematycznie (po pracy, do wieczora) musi wlać
                                  > w siebie ok 500 ml wódki i każdego wieczoru jest po prostu pijany, tak że nie da się
                                  > z nim normalnie funkcjonować - żadna na stałe nie chce.

                                  Żebyś się nie zdziwiła.
                                  • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 05.09.20, 11:14
                                    tapatik napisał:

                                    > prawda_we_mgle napisała:
                                    >
                                    > > w każdym razie faceta, który codziennie systematycznie (po pracy, do wiec
                                    > zora) musi wlać w siebie ok 500 ml wódki i każdego wieczoru jest po prostu pijany, tak że
                                    > nie da się z nim normalnie funkcjonować - żadna na stałe nie chce.
                                    >
                                    > Żebyś się nie zdziwiła.

                                    Chciałabym się zdziwić, bo dobrze mu życzę... Ale już dobrych parę lat ma od ostatniego poważanego związku ... i kicha. Lata mijają, on się starzeje - strasznie mi go szkoda, bo widzę z jaka wdzięcznością przyjmuje "okruchy normalności", jakie ode mnie dostaje w ramach "przyjaźni".
                                      • tapatik Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 10:50
                                        Mi chodziło o co innego. Pewna kobieta opowiadała mi o swoim eks mężu-pijaku, który znalazł sobie kochankę-pijaczkę i razem sobie żyją.
                                        Przy czym owszem, normalna kobieta nie zainteresowała by się nim.

                                        Natomiast twój znajomy ma przerąbane, bo obecnie normalna kobieta nie zainteresuje się nim, a te, które się zainteresują, będą w nim widziały jedynie kolegę od flaszki, czyli zamiast go ciągnąć w górę, będą go ciągnęły w dół.
                                        • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 14:35
                                          tapatik napisał:

                                          > Mi chodziło o co innego. Pewna kobieta opowiadała mi o swoim eks mężu-pijaku, k
                                          > tóry znalazł sobie kochankę-pijaczkę i razem sobie żyją.
                                          > Przy czym owszem, normalna kobieta nie zainteresowała by się nim.
                                          > Natomiast twój znajomy ma przerąbane, bo obecnie normalna kobieta nie zainteres
                                          > uje się nim, a te, które się zainteresują, będą w nim widziały jedynie kolegę o
                                          > d flaszki, czyli zamiast go ciągnąć w górę, będą go ciągnęły w dół.


                                          A nie, no to to oczywiste... taką też ma, mówi że nie pamięta, czy kiedykolwiek spędzili razem czas na trzeźwo... ale on tęskni do normalnego życia.
                                          • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 15:16
                                            Jak tęskni, to może odwyk?
                                            Wiem, że łatwo się mówi.
                                            Mi niełatwo.
                                            Jak wiesz, sama borykam się z problemami natury psychicznej. Walczę o siebie na różne sposoby, leki, terapie... czasem nadal zapadam się w sobie. Nic nie pomaga. Dlatego wiem, co mówię. Ty przytaczasz wiele mądrości życiowych, tu i na SŁS. Może spróbuj z nim. Z żywym człowiekiem, który być może dzięki temu coś zrozumie. Wiem, że na odwyk, terapię nie idzie się dla kogoś tylko dla siebie. Ale jeśli to twój przyjaciel, to komu ma zawierzyć, jeżeli nie tobie? Ja nie mam takiej osoby blisko siebie. A bardzo by mi pomógł kontakt z kimś o takim spojrzeniu jak twoje. Kto by mnie zaakceptował z moimi słabościami ale też kopnął w tyłek, kiedy przeginam. Niczego bardziej nie pragnę niż takiej bliskiej osoby, która po prostu by była... On ma ciebie. Piszesz, że jest inteligentny. Może zawalcz o niego? Myślę, że to byłoby więcej warte niż pisanie tutaj tych wszystkich mądrych słów. I nie zrozum mnie źle. Nie ironizuję. Próbuję jedynie ci powiedzieć, że tam jest prawdziwe życie. I być może ten człowiek potrzebuje tego najbardziej na świecie, chociaż ci tego nie powie. Ja bym potrzebowała. Ja bym była wdzięczna, gdyby ktoś, przyjaciel, walczył o mnie nawet wtedy, kiedy ja już się poddałam....
                                            • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 06.09.20, 19:15
                                              Kochaaana, większość tego co mówię to wiedza praktyczna... Myślisz, że nie próbowałam???
                                              Wiesz ile nocy przegadanych, ile razy gdy już już mi się wydawało, że go przekonałam, żeby choć raz spróbował odwyku? Kilka razy byliśmy w drzwiach jego osiedlowego AA...
                                              Raz jeden w życiu "się zaszył" - wydłubał po dwóch dniach. Mówi, że woli zdechnąć.
                                              Mówi, że nigdy nie przestanie pić, ponieważ ... życie na trzeźwo jest nie do wytrzymania... jest DDA, pije od nastolatka, a ma 45.
                                              Choćby miał zostać całkiem sam na świecie - nigdy nie przestanie... dlatego nazwałam, że wódka jest jego jedyną Królową.
                                              • margott_2 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 07.09.20, 20:21
                                                prawda_we_mgle napisała:

                                                > Kochaaana, większość tego co mówię to wiedza praktyczna... Myślisz, że nie prób
                                                > owałam???
                                                > Wiesz ile nocy przegadanych, ile razy gdy już już mi się wydawało, że go przeko
                                                > nałam, żeby choć raz spróbował odwyku? Kilka razy byliśmy w drzwiach jego osied
                                                > lowego AA...
                                                > Raz jeden w życiu "się zaszył" - wydłubał po dwóch dniach. Mówi, że woli zdechn
                                                > ąć.
                                                > Mówi, że nigdy nie przestanie pić, ponieważ ... życie na trzeźwo jest nie do w
                                                > ytrzymania... jest DDA, pije od nastolatka, a ma 45.
                                                > Choćby miał zostać całkiem sam na świecie - nigdy nie przestanie... dlatego naz
                                                > wałam, że wódka jest jego jedyną Królową.

                                                Robię testy na samej sobie. Zastanawia mnie kiedy wreszcie odpuści mi przymus odpowiadania w tym temacie. Najwyraźniej to jeszcze nie dziś. Z tym "wolalby zdechnąć" to ja mawiam-trzeba uważać z marzeniami, bo mogą się spełnić. Niestety, tak to nie działa. Ty i te wszystkie baby nic a nic mu nie pomagacie. Tu trzeba zapewnić o wsparcie jednym zdaniem a potem kategorycznie zarządac konkretnych zachowań i wyciągnąć konsekwencje. Dać mu sięgnąć dna. Mi też mówili: pozwól mu upaść, bo będziesz musiała go pochować. Akurat pozwoliłam i... Słowo stało się cialem
                                                • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 07.09.20, 21:29
                                                  margott_2 napisała:

                                                  > Robię testy na samej sobie. Zastanawia mnie kiedy wreszcie odpuści mi przymus o
                                                  > dpowiadania w tym temacie. Najwyraźniej to jeszcze nie dziś. Z tym "wolalby zde
                                                  > chnąć" to ja mawiam-trzeba uważać z marzeniami, bo mogą się spełnić. Niestety,
                                                  > tak to nie działa. Ty i te wszystkie baby nic a nic mu nie pomagacie. Tu trzeba
                                                  > zapewnić o wsparcie jednym zdaniem a potem kategorycznie zarządac konkretnych
                                                  > zachowań i wyciągnąć konsekwencje. Dać mu sięgnąć dna. Mi też mówili: pozwól mu
                                                  > upaść, bo będziesz musiała go pochować. Akurat pozwoliłam i... Słowo stało się
                                                  > cialem

                                                  Współczuję. No ja już z tym swoim od pewnego czasu nie widuję się, bo poprosiłam, żebyśmy się spotykali też, jak będzie trzeźwy... Już mu nie sprzątam i nie gotuję ani nie zapraszam na obiady (jak to bywało), bo ostatnio dwa razy nie umiał utrzymać łap przy sobie... gada jedno a robi drugie, więc tylko spotkania na mieście...
                                                  Czuję, że się oddalamysad
                                                  Myślę, że sięgnie dna, jak w końcu go z pracy wywalą (jest informatykiem)... z jednej strony wiem że musi sięgnąć dna, żeby się odbić, z drugiej - boję się że się stoczy i umrze sad
                                                  Nie mogę już nic konstruktywnego zrobićsad
                                                  • dolores2222 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 08.09.20, 16:59
                                                    Też jestem w jakimś sensie uzależniona.
                                                    Też nie daję rady bez wspomagaczy.
                                                    Tylko u mnie to nie alko... ale jaka to różnica? Żadna. Każde uzależnienie to ucieczka od siebie sad
                                                    W moim przypadku sięgnięcie dna nie pomogło. A leżałam już w mule i ledwo się wykaraskałam. W moim przypadku lepiej było tylko wtedy, kiedy czułam się kochana. Kiedy było mi dobrze i bezpiecznie. To był czas, kiedy moja lekarka pozwoliła mi odstawić leki. Coś mi tam tłumaczyła, że mój mózg jest skopany i organizm nie produkuje wystarczającej ilości serotoniny czy innych kwiatków. Więc kiedy czuję się kochana, produkcja jest większa i czuję się lepiej. Wniosek? Lekarstwem może być tylko odwzajemniona miłość. Problem w tym, że nikt nie chce wybrakowanej, odklejonej od tzw. normalnego świata sad
                                                    Tak że ten... pozostają mi leki. Jedne tabletki, o ironio, mają śliczny różowy kolor big_grin
                                                    Za każdym razem, kiedy je biorę, ogarnia mnie pusty śmiech. Trzeba być nieźle porąbanym, żeby jeszcze chciało się z tego śmiać tongue_out
                                                  • margott_2 Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 08.09.20, 19:22
                                                    To jest zupełnie inna sytuacja. Alkohol to uzależnienie od substancji, która zmienia mózg. Tu chodzi tylko, żeby się napić. Mógłby bez tego funkcjonować, ba, byłby zdrowszy, tylko nie widzi, że sam sobie robi kuku. Jego piciu winni są wszyscy wokół, bo alkohol zniszczył mu krytyczne myślenie. Jest takie powiedzenie: alkoholik pilby nawet gdyby jego żoną była Matka Boska, bo jak żyć z taką cichą i spokojną i się nie napić. Przecież to zwariować można. To nie depresja i nie można tego porównać
                                                  • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 08.09.20, 19:26
                                                    Współczuję Dolorka. Znam to piekło jako matka - najgorszemu wrogowi nie życzę, kiedy własne dziecko, najpiękniejsza istota na świecie, mówi "mamo, nie mogę już, pomóż mi się zabić".
                                                    Ale chemizm w mózgu nie jest stałą, on się ciągle zmienia... trzeba wierzyć z całych sił i próbować wszystkiego...
                                                    Ja wierzę, że i tobie się odmieni i wreszcie odetchniesz pełną piersią smile

                                                    Różnica między Tobą a alkoholikiem jest taka, że u Ciebie to choroba, a on to ma na własne życzenie... Dlatego nikt mu nie pomoże, jeśli sam sobie nie pomoże.
                                                  • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 09.09.20, 18:06
                                                    dolores2222 napisała:

                                                    > Jaja sobie robisz...
                                                    > Ale w sumie co zostało?
                                                    > Tylko się pośmiać...

                                                    W żadnym razie... widać jeszcze nie jesteś wystarczająco zdesperowana, aby spróbować alternatywnych metod...
                                                    To choć intensywne oczyszczanie, głodówka, akupunktura... w tysiącletnią medycynę chińską też nie wierzysz?
                                                    Oczywiście najskuteczniejsza jest długa i żmudna terapia, ale to pewnie już wiesz smile
                                                  • tapatik Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 09.09.20, 19:24
                                                    prawda_we_mgle napisała:

                                                    > W żadnym razie... widać jeszcze nie jesteś wystarczająco zdesperowana,
                                                    > aby spróbować alternatywnych metod...
                                                    > To choć intensywne oczyszczanie, głodówka, akupunktura... w tysiącletnią
                                                    > medycynę chińską też nie wierzysz?
                                                    > Oczywiście najskuteczniejsza jest długa i żmudna terapia, ale to pewnie już wiesz smile

                                                    A co z masażem młodą piersią kobiecą?
                                                    U mnie w szkole było to kiedyś modne.
                                                    Niestety nie miałem okazji sprawdzić skuteczności (za dużo pryszczy czy co?).
                                                  • prawda_we_mgle Re: Czy faceci lecą tylko na seks? 09.09.20, 20:38
                                                    tapatik napisał:

                                                    > A co z masażem młodą piersią kobiecą?
                                                    > U mnie w szkole było to kiedyś modne.
                                                    > Niestety nie miałem okazji sprawdzić skuteczności (za dużo pryszczy czy co?).

                                                    Raczej już nie sprawdzisz, chyba że za kasę tongue_out
                                                    Ale takie coś na pewno podwyższa poziom serotoniny i dopaminy, nie tylko u tych z niedoborami wink