Dodaj do ulubionych

Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę...?

27.08.20, 15:14
W dodatku niebrzydką i zmysłową, o sporej fantazji ? Ale t y l k o stanu wolnego lub rozwiedziona.
Romans jeśli zaiskrzy, stały związek jeśli będzie uczucie...
Mam preferencje co do poziomu intel, wzrostu ale i urody wink
Karmicznie można się fajnie dopasować, do konwersacji,
podroży, praktyki razem, i łoża.
Wegan lub wegetarianka, beznikotynowa smile

Joga, tantra itd.

Sex spamerkom dzieki ! Tylko autentyczne osoby.
Aha dodam że ja wcale nieśmiały nie jestem...i od dawna wege.

Facet47, Wawa.
Obserwuj wątek
      • po-ranna-kawa Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 27.08.20, 22:25
        Ale przynajmniej teraz wiadomo już, jak powinien brzmieć dobry anons od strony kobiety. Trzeba w zasadzie tylko rodzaj zmienić, ewentualnie coś dodać o preferencjach co do wydolności i warunków fizycznych. Karmiczne dopasowanie do podróży i łoża mogą spokojnie zostać. Podziękowanie dla sex spamerów też. Z tym weganizmem i deklaracją stalego związku nie stawiałbym sprawy na ostrzu noża. Jak dobra tantra to preferencje do poziomu inteligencji też można poluzować, bo przecież nie chodzi o to, żeby postawić warunki niemożliwe do spełnienia.
        • gyubal_wahazar Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 27.08.20, 23:47
          Na moje, to jakaś grubsza mątwa jest tu grana. Jakieś karmiki, jogi, tantry, poziomy intel i praktyki.
          I w jaki sposób jakaś nasza swojska, przaśna Jadźka w pasiastej kiecce w łowickie kolory ma się połapać, o co siem temu chłopu rozchodzi ?

          Co łun kce z niom za zbereźne bezeceństwa wyprawiać ?
          Tantrował jom będzie do bladego świtu, a jak jus wte i nazad wytantruje, to poleci w końcu do wielebnego dać na zapowiedzi, cy ino w nirwane jakowąś zapadnie i lewitował nad wyrkiem bity tydzień bendzie ?

          I ani dziewcyniska nie utuli ani nawet nie pogłaska. Budda jedna, jogom nienapasiona.
          A dziewcynisko w bek, bo juze myślało, ze Jaśka swego bedzie miało. Z morgami najlepiej albo choć i bez, jeśli miastowy. A tu jeno skowyt, bida i sromota

          Tak ze miarkujta siem dziołchy, by te wegany was tydzień nie tarmosiły, a potem wsyskiego miski kiełków z bambusa za całom mitręgę nie zostawiły
          • mooose99 Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 28.08.20, 15:38
            Nawet zabawne... tylko ze z wielebnymi juz nic nie mam do czynienia. Na szczescie.
            Z Budda, a zwlaszcza Wisznu bardziej smile

            Ale w przeciwienstwie do wielu osob tutaj, chce osiagnac swoj cel , a nie tylko komentowac aby komentowac i marnowac czas. Karma, nie karmiki ( Pozatym karmniki jak juz ).

            Dzieki, pozdrawiam.

            gyubal_wahazar napisał:

            > Na moje, to jakaś grubsza mątwa jest tu grana. Jakieś karmiki, jogi, tantry, po
            > ziomy intel i praktyki.
            > I w jaki sposób jakaś nasza swojska, przaśna Jadźka w pasiastej kiecce w łowick
            > ie kolory ma się połapać, o co siem temu chłopu rozchodzi ?
            >
            > Co łun kce z niom za zbereźne bezeceństwa wyprawiać ?
            > Tantrował jom będzie do bladego świtu, a jak jus wte i nazad wytantruje, to pol
            > eci w końcu do wielebnego dać na zapowiedzi, cy ino w nirwane jakowąś zapadnie
            > i lewitował nad wyrkiem bity tydzień bendzie ?
            >
            > I ani dziewcyniska nie utuli ani nawet nie pogłaska. Budda jedna, jogom nienapa
            > siona.
            > A dziewcynisko w bek, bo juze myślało, ze Jaśka swego bedzie miało. Z morgami n
            > ajlepiej albo choć i bez, jeśli miastowy. A tu jeno skowyt, bida i sromota
            >
            > Tak ze miarkujta siem dziołchy, by te wegany was tydzień nie tarmosiły, a potem
            > wsyskiego miski kiełków z bambusa za całom mitręgę nie zostawiły
            >
            • gyubal_wahazar Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 28.08.20, 18:14
              > wielebnymi juz nic nie mam do czynienia

              Popieram, ja ich też na dystans trzymam

              > Ale w przeciwienstwie do wielu osob tutaj, chce osiagnac swoj cel , a nie tylko komentowac aby komentowac i marnowac czas

              Ja za to z tych, co chcą marnować czas i całkiem nieźle mi się udaje
              W każdym razie, jeśli coś stąd wyrwiesz, to kadzidełko dziękczynne chyba za nas odpalisz ?

              Powodzenia smile
            • artur5501 Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 29.08.20, 16:32
              mooose99 napisał:

              chce osiagnac swoj cel , a nie tylko
              > komentowac aby komentowac i marnowac czas.

              Mój cel jest taki sam. Ale nie jest łatwo. Krygują się że niby nie chcą, bo najpierw uczucie itp. . Ale wiadomo jak jest. Trzeba to przeczekać.
              A w międzczasie działać na innych polach. Tylko uważaj na mężatki, bo się nie przyznają do męża, a potem jest kłopot. Ostatnio na siłowni poznałem laskę. Zaczęliśmy gadać, potem jakieś spotaknie po siłce jedno i drugie. Za trzecim razem to już wiadomo co się musi stać. Przecież nikt nie marnuje czasu żeby pogadać o jakichś pierdołach. Zapalowalem wycieczkę autem w zaciszne miejsce. Zaraz po siłowni. Kocyk w bagażniku. A tu nagle zjawia się małżonek gdy wychodziliśmy z siłowni. Ja mu mówię że my się znamy z siłki i tylko się trochę kumplujemy niewinnie i że chciałem ją do domu podrzucić. Ale nie uwierzyl. Awantura na całą siłownie.
                • artur5501 Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 29.08.20, 17:12
                  dolores2222 napisała:

                  > A gębę ci obił, czy tylko się wydzierał? tongue_out

                  Tak łatwo to bym sobie nie dal obić. Wydzierał się trochę. A potem wziął mnie na bok i już normalnie powiedział że dowie się kim jestem i gdzie pracuje i narobi mi koło uszu. Dzwiny facet. Gdybym miał żonę i ona mnie zdradzala to raczej bym się z tym publicznie nie obnosił. Ale laskę odpuszczam bo trochę się boję że on rzeczywiscie może mi w pracy narobić problemów. Słyszalem o takiej historii że zazdrosna żona narobiła kobiecie problemów w rodzinie i w pracy. I to za niewinność bo oni naprawdę spotykali się tylko na stopie koleżeńskiej. Ale weź babie wytłumacz że mężczyzna i kobieta spotykają się bez podtekstów. W sumie to sam bym nie uwierzył smile
                  • tomekzgor Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 30.08.20, 13:19
                    artur5501 napisał:

                    Ale weź babie wytłumacz że mężczyzna i kobieta spotykają się bez podtekstów. W sumie to sam bym nie uwierzył smile

                    Mało kto by uwierzył. Powszechne myślenie jest takie: skoro mężczyzna i kobieta się w lesie czy jakimś odludziu kryją to widocznie mają powód. Więc gdy ktoś znajomy ich zobaczy to żadne tłumaczenia nie pomogą. Sprawa jest dla niego jednoznaczna i w taki sposób (lub dodatkowo ubarwiając) ją przekazuje w świat. Bo ludzie lubią opowiadać innym że kogoś na czymś przyłapali. Gdy się mieszka w dużym mieście to prawdoodobieństwo że gdzieś na odludziu spotka się kogoś znajomego jest nieeduża. Ale w małej miejscowosci jest spora. Więc jeśli mieszkasz w niedużym mieście to dobrze wybieraj miejsce na rozłożenie tego kocyka wink
                    • artur5501 Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 30.08.20, 16:02
                      tomekzgor napisał:
                      Więc jeśli mieszkasz w
                      > niedużym mieście to dobrze wybieraj miejsce na rozłożenie tego kocyka wink

                      Mieszkam w niedużym i dobrze wiem, jak jest. Kiedyś umówiłem się z laską na obrzerzach miasta. Tylko szliśmy. Minęła nas jedna osoba, której żadne z nas nie znało. A po dwóch dniach kumpel mi mówi, że ta fryzjerka Mariola chodzi się bzykać w lesie z jakimś facetem.
                      Czyli ktoś ją skojarzył, powiedział komuś, ktoś coś dodał, powiedział następnemu i z naszego spaceru zrobił się systematyczny seks
                    • prawda_we_mgle Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 13:23
                      tomekzgor napisał:

                      > artur5501 napisał:
                      >
                      > Ale weź babie wytłumacz że mężczyzna i kobieta spotykają się bez podtekstów.
                      > W sumie to sam bym nie uwierzył smile
                      >
                      > Mało kto by uwierzył. Powszechne myślenie jest takie: skoro mężczyzna i kobieta
                      > się w lesie czy jakimś odludziu kryją to widocznie mają powód. W

                      Wszystko bywa! Ja mam kolegę od łażenia po lesie...łazimy, robimy zdjęcia, gadamy o życiu... bez podtekstów, nic by z tego nie było więcej, ale jako kumple od łażenia - spoko.
                      • tomekzgor Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 15:15
                        prawda_we_mgle napisała:

                        > Wszystko bywa! Ja mam kolegę od łażenia po lesie...łazimy, robimy zdjęcia, gada
                        > my o życiu... bez podtekstów, nic by z tego nie było więcej, ale jako kumple od
                        > łażenia - spoko.

                        Ja nie twierdzę że nie może być tak jak piszesz. Chodziło mi o to że jak zobaczy was ktoś dla kogo któreś z was jest rozpoznawalne, to na 99,99% pomyśli że łazicie tam w wiadomych celach. Potem powie komuś: "wiesz widziałem jak ta Prawda łaziła po lesie z jakimś gościem, pewnie są parą". Z kolei ta osoba powie komuś następnemu w wielkiej tajemnicy: "Ta Prawda zwariowała - bzykała się w lesie z jakimś gościem. Ale nie mów nikomu". Itd.
                        I jeśli ten Twój partner od koleżeńskich spacerów jest żonaty lub z kimś na stałe sparowany a jego partnerka nie za bardzo wie gdzie i z kim jej facet chodzi, to prędzej czy później zrobi się z tego jakiś problem.
                        Tak to niestety działa. Ludzie uwielbiają przekazywać takie informacje, plotkować. Robią to bezinteresownie, koloryzują żeby lepiej brzmiało i żeby wyglądało że są świetnie poinformowani. W małych środowiskach gdzie ludzie się znają takie wieści rozchodzą się błyskawicznie i są sztucznie podkręcane. I w ten sposób z niewinnego spaceru robi się sensacja towarzyska albo afera rodzinna.
                        Ja pochodzę z niewielkiej miejscowości i wielkorotnie byłem świadkiem takich przypadków gdzie z igły zrobiono widły.

                        • prawda_we_mgle Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 15:51
                          tomekzgor napisał:

                          ...
                          > I jeśli ten Twój partner od koleżeńskich spacerów jest żonaty lub z kimś na s
                          > tałe sparowany a jego partnerka nie za bardzo wie gdzie i z kim jej facet chodz
                          > i, to prędzej czy później zrobi się z tego jakiś problem.

                          To prawda, ja dla zasady z nikim sparowanym nie stwarzam takich dwuznacznych sytuacji, ani też sama gdy jestem w związku, to dla komfortu partnera, z innymi po lesie nie łażę wink

                          W małych środowiskach gdzie ludzie się znają tak
                          > ie wieści rozchodzą się błyskawicznie i są sztucznie podkręcane. I w ten sposób
                          > z niewinnego spaceru robi się sensacja towarzyska albo afera rodzinna.

                          Jasne, ja od zawsze duże miasto, więc nie mam takich problemów. Ale dlatego nie lubię mniejszych aglomeracji (znam z opowieści) - tam ludzie wciąż zupełnie bezinteresownie wbijają sobie noże w plecy tongue_out
                          • po-ranna-kawa Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 16:44
                            prawda_we_mgle napisała:


                            > Jasne, ja od zawsze duże miasto, więc nie mam takich problemów. Ale dlatego nie
                            > lubię mniejszych aglomeracji (znam z opowieści) - tam ludzie wciąż zupełnie be
                            > zinteresownie wbijają sobie noże w plecy tongue_out

                            Ja też duże miasto i czasem miewam jakieś jedynie koleżeńskie spotkania, ale żeby nie było nieporozumień zawsze dbam o to żeby nie odbywało się to w jakiejś tajemnicy i nie miało znamion tajnych schadzek we dwoje. To znaczy dobrze jak w miarę mozliwości jest kilka osób, a jeśli to nie wchodzi w grę, to partnerka powinna o moim istnieniu i spotkaniach wiedzieć. Jeśli spotkanie faktycznie ma nie mieć żadnych podtekstów to z taką jawnością nie powinno być żdanych problemów. Przecież jeśli się niby umawiamy tylko koleżeńsko, ale okazuje się, że facet proponuje jakieś zaciszne miejsce w odległej dzielnicy lub w ogóle poza miastem, a szczegóły ustala w wielkiej tajemnicy, a potem nerwowo się rozgląda, to to się kupy nie trzyma. Nie chodzi o jakiieś zakłamanie lecz o jasne zasady. Albo się podrywamy, albo się kumplujemy. Jak to się miesza, jak zacierają się te granice, to niestety z reguły kiepsko się to kończy. Można po prostu stracić fajnego kumpla. I to jest przykre. Więc lepiej od razu stawiać sprawę jasno.
                            • prawda_we_mgle Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 19:39
                              po-ranna-kawa napisała:

                              Nie chodzi o jakiieś zakłamanie lecz o jasne zasady. A
                              > lbo się podrywamy, albo się kumplujemy. Jak to się miesza, jak zacierają się t
                              > e granice, to niestety z reguły kiepsko się to kończy.

                              Też tak uważam. A że mam czasem niewyparzony język- ode mnie łatwo się zawsze dowiedzieć (mam nadzieję, ze najczęściej w żartobliwy sposóbtongue_out), jakiej natury będzie spotkanie wink
                              • tomekzgor Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 22:13
                                Takie postawienie sprwy to też forma sprawdzianu dla samego siebie, czy człowiek sam siebie nie oszukuje że niby chodzi o koleżeńskie spotkania a w głębi duszy liczy na coś więcej. Albo gorzej - bawi się sytuacją.
                                Ale zgoda w jednym - mieszanie takich relacji jest troche nieuczciwe wobec drugiej osoby.
                                • prawda_we_mgle Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 31.08.20, 23:09
                                  tomekzgor napisał:

                                  > Takie postawienie sprwy to też forma sprawdzianu dla samego siebie, czy człowie
                                  > k sam siebie nie oszukuje że niby chodzi o koleżeńskie spotkania a w głębi duszy liczy na coś więcej.

                                  no jeśli oboje wolni - to jeśli się coś niespodziewanego wyklaruje przy obopólnej chęci - nic w tym złego.


                                  Albo gorzej - bawi się sytuacją.

                                  No jak ja mówię koledze, że dobra idziemy do kina, ale podkreślam specjalnie ze śmiechem, że idziemy "na film" (!), a nie "do kina" wink - to po to, żeby zakumał, że ja się nie chcę migdalić w kinie tylko w miłym towarzystwie zobaczyć konkretny film... To nie jest cyniczna zabawa, tylko "zabawa słowami" w celu rozładowania ewentualnego napięcia pt. "nic nie pamiętam z filmu bo cały seans rozkminiałem, czy położyć jej łapę na kolanie, czy nie" ...


                                  > Ale zgoda w jednym - mieszanie takich relacji jest troche nieuczciwe wobec drug iej osoby.

                                  Dokładnie.
                                • 999karolina Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 01.09.20, 00:36
                                  tomekzgor napisał:

                                  > Takie postawienie sprwy to też forma sprawdzianu dla samego siebie, czy człowie
                                  > k sam siebie nie oszukuje że niby chodzi o koleżeńskie spotkania a w głębi dusz
                                  > y liczy na coś więcej. Albo gorzej - bawi się sytuacją.
                                  > Ale zgoda w jednym - mieszanie takich relacji jest troche nieuczciwe wobec drug
                                  > iej osoby.

                                  Ale czy człowiek zawsze z góry musi wiedzieć, o co mu chodzi? wink
    • flirting.shadow Re: Czy poznam tu inteligentną, nieśmiałą wegankę 02.09.20, 20:49
      Odpuść sobie weganki. To, że ma potencjalnie dobre serduszko i nie chce krzywdzić zwierząt nie oznacza, że i dla Ciebie będzie wyrozumiała w przypadku rozwodu. Nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że będzie jeszcze gorzej wink
      Poza tym weganie się szybko starzeją, szczególnie optycznie. Nic dziwnego, skoro napychają się trocinami (błonnikiem, skrobią itp) a brzydzą kolagenem czy cholesterolem

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka