Dodaj do ulubionych

Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apostatą.

31.10.20, 17:07
Moja żona starała się przepchnąć unieważnienie małżeństwa, do tego stopnia że posmarowała i wynajęła prawniczkę specjalizującą się w tych sprawach. Spodziewałem się więc, że wyrok będzie nie według tego co jest a według pieniędzy, ale... moja żona wycięła coś, czego nie wycięła np. mojemu koledze jego była żona. Ni mniej ni więcej tylko załatwiła mi jednocześnie zakaz zawarcia kolejnego małżeństwa kościelnego. Jeśli więc klechy mówią mi tak wyraźnie że mnie nie potrzebują, to i ja nie potrzebuję sprzedajnych, fałszywych klechów. Przy pierwszej okazji kopnę się tam i sfinalizuję kwestię apostazji smile
Obserwuj wątek
            • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 08.11.20, 19:59
              gwen75 napisał:


              > Tak niskie macie poczucie sprawiedliwości i równości, czy rzeczywiście uważacie
              > , że kobietom wolno więcej? wink


              Przecież tak zawsze jest. Jeśli zaradny i kasiasty facet puści mniej zaradną żonę kantem, to "cyniczny kurwiarz, któremu po 40-ce odwaliło i młodych dup się zachciało, puścić go z torbami!". Jeśli zaradna i zarabiająca więcej kobieta puści mniej zaradnego męża kantem, to "jebać frajerów!".
            • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 08.11.20, 23:13
              Faceci! Przez całe stulecia traktowaliście kobiety jak głupie gówno nadające sie tylko do ruchania, często używając zamiast worka treningowego, nawet dziś w XXI w potraficie zażądać zmiany kierowcy bo "przecież baba nie będzie wiozła waszego synusia autobusem"!!!
              Mężczyźni bez problemu mogą sobie podwiązać nasieniowody ale kobieta jak chce przeprowadzić zabieg podwiązania jajników to musi udowodnić, że ciąża zagrozi jej życiu!

              I wy macie czelność zarzucać kobietom niesymetrycznośc???
              • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 08.11.20, 23:19
                koszmarna.baba napisała:

                > Faceci! Przez całe stulecia traktowaliście kobiety jak

                Miałyście taką pozycję jaka była dla Was wygodna.
                Odpowiedzialność za przeszłość ponoszą w równym stopniu mężczyźni i kobiety.
                Obie płcie są ludźmi i mają taką samą możliwość dbania o swoje interesy.
                Czyli wszystko odbywało się za obopólną zgodą.

                A cała reszta to są jakieś osobiste negatywne emocje.
                  • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 00:07
                    koszmarna.baba napisała:

                    > Rzeczywiście! Bardzo wygodna pozycja: nie mieć ŻADNYCH praw i mnóstwo obowiązków!!!

                    Kobiety zawsze były adorowane, szczególnie traktowane i chronione przez facetów. Miały też duży nieformalny wpływ na facetów i ich działania. Tak jak obecnie.
                    I formalne prawo ma z tym niewiele wspólnego. Szczególnie, że prawo jest w miarę dobrze egzekwowane tylko w dobrze działającej demokracji.
                    • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 19:37

                      Kobiety zawsze były adorowane, szczególnie traktowane i chronione przez facetów.

                      Tak! Te nieliczne, które miały baaardzo dużo szczęścia lub silną rodzinę za sobą. Cała reszta była adorowana do ślubu potem stawała się popychadłem bez żadnych praw, całkowicie zależna od fanaberii pana męża!!!
                      W końcu skądś się wzięło powiedzenie jeszcze z przed wojny: "gdy na dziewczynę zawołają: żono- to jakby ją żywcem pogrzebiono"!
                  • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 00:15
                    I jeszcze złośliwie dodam, że gdybyście się tak egocentrycznie i narcystycznie nie zajmowały swoim wyglądem i urodą czy robieniem wrażenia na facetach, to dużo wcześniej byście wywalczyły równouprawnienie i niezależność smile
                    No ale o czym marzy większość młodych kobiet? No o tym, aby wyjść za mąż i urodzić dzieci. To jest szczyt waszych marzeń smile
                    Każdy jest kowalem swojego losu smile
                    • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 19:53
                      >I jeszcze złośliwie dodam,
                      Nie złośliwie tylko głupio!

                      >że gdybyście się tak egocentrycznie i narcystycznie nie zajmowały swoim wyglądem i urodą czy robieniem wrażenia na facetach,
                      Jesteś pewny, że egocentrycznie i narcystycznie a nie ze zwyczajnej konieczności?
                      Po prostu jeżeli chciałyśmy jako tako przetrwać to musiałyśmy się dostosować do panującej właśnie sytuacji a wygląd był naszą jedyną możliwością.
                      W końcu faceci często bywają głupi ale rzadko ślepi. tongue_out

                      >to dużo wcześniej byście wywalczyły równouprawnienie i niezależność smile

                      To teraz bądź uprzejmy wyjaśnić mi DLACZEGO W OGÓLE MUSIMY WALCZYĆ O RÓWNE PRAWA???
                      • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 21:19
                        koszmarna.baba napisała:

                        > Jesteś pewny, że egocentrycznie i narcystycznie a nie ze zwyczajnej konieczności?

                        Jestem pewny. Tak jest do dzisiaj smile

                        > To teraz bądź uprzejmy wyjaśnić mi DLACZEGO W OGÓLE MUSIMY WALCZYĆ O RÓWNE PRAWA???

                        Formalnie smile Bo nieformalnie władzę również sprawowałyście, tylko w inny sposób.

                        Po prostu nie chciało się wam. Byłyście konformistkami. Bałyście się ruszyć zastany stan rzeczy. Do tego potrzeba odwagi. Trzeba coś zaryzykować. Ale wy od wieków wolicie się bawić w dom u boku mężusia smile
                        Generalnie problem był ze stanem waszej świadomości i tożsamości. Jak człowiek nie wie czego chce, to życie ma takie jakie ma. Taka była rzeczywistość, a wy nic z tym nie robiłyście. Jak się chce zmiany, to trzeba to skutecznie wyartykułować.

                        A dlaczego walczyć? Bo w życiu nic się nie stanie bez działania. I to dotyczy również mężczyzn. Nie ma wolności bez walki, nie ma dobrobytu bez działania. Żeby coś uzyskać trzeba zdecydowanie zadziałać.

                        Nie rodzimy się w idealnym świecie. Jeśli chcemy, aby było lepiej, to sami musimy go zmieniać na lepsze. Nikt tego nie zrobi za nas.

                        Jeszcze dochodzą do tego kwestie religijne. Wiesz jaki jest status kobiety w biblii? Niezbyt dobry mówiąc oględnie. A teraz pytanie: ile kobiet jest wierzących? No sporo. I one wszystkie wierzą w te biblijne i kościelne brednie? Akceptują to? No to do kogo pretensje? smile A wśród kobiet jest najwięcej dewotek.

                        W życiu trzeba myśleć i działać. Niczego się nie uzyska przyjmując postawę roszczeniową.
                        • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 22:45
                          Gwen Ty naprawdę wierzysz w te idiotyzmy, które tu wypisujesz??????

                          Jeżeli tak to rozmowa z Tobą na temat równych praw jest jak rozmowa z ludźmi wierzącymi, że ziemia jest płaska.

                          Sorry. Ale prawda jest taka, że zwyczajnie wykorzystywaliście swoją przewagę fizyczną wobec kobiet, bo wobec innych samców to niekoniecznie ją mieliście a gdzieś przecież trzeba było się dowartościować.
                          • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 10.11.20, 23:00
                            koszmarna.baba napisała:

                            > Sorry. Ale prawda jest taka, że zwyczajnie wykorzystywaliście swoją przewagę fi
                            > zyczną wobec kobiet, bo wobec innych samców to niekoniecznie ją mieliście a gdz
                            > ieś przecież trzeba było się dowartościować.

                            Robisz z facetów jakichś bydlaków.
                            Może ojciec Cię prał i rozciągasz to teraz na wszystkich facetów i całą przeszłość?
                            To powiem Ci, że chłopcy też są i byli bici oraz katowni.
                            Ogólnie bicie dzieci jest wielkim problemem w społeczeństwie. Duża jego część akceptuje fizyczną przemoc wobec dzieci. Również kobiety. Powtórzę: kobiety również biją dzieci. Biją słabsze istoty. Wykorzystują swoją przewagę fizyczną i znęcają się nad słabszymi.
                            A najbardziej skłonne do agresji i przemocy są osoby sfrustrowane.
                            • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 00:02

                              Robisz z facetów jakichś bydlaków.
                              Może ojciec Cię prał i rozciągasz to teraz na wszystkich facetów i całą przeszłość?

                              Bądź uprzejmy nie obrażać mojego Taty takimi obrzydliwymi insynuacjami!!!!

                              Całkowicie błędny tok myślenia. Mężczyzn to ja bardzo lubię.
                              Natomiast mam bardzo silne poczucie sprawiedliwości a w otoczeniu naoglądałam się do czego byli i są nadal zdolni faceci.*

                              Ale, ale czy to Twoje wrogie nastawienie i pogarda wobec kobiet nie jest wynikiem złego traktowania przez matkę?


                              * Nie mylić z mężczyznami!
                              Facet to takie coś co już nie jest kobietą ale nie jest też jeszcze mężczyzną!
                                • koszmarna.baba Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 01:10
                                  Konstruktywna i rzeczowa krytyka to nie wrogość

                                  Twoje wypowiedzi nie są ani konstruktywne ani rzeczowe. Gdybym przyjęła Twój model wypowiedzi to by wyszło na to, że wszyscy mężczyźni to psychopatyczni alkoholicy myślący główką zamiast głową.

                                  >Ale rozumiem, że kobiety często wychowuje się w "cieplarnianych warunkach" i potem wszystko biorą bardzo do siebie wink

                                  Pudło!
                                  Ciekawe jaka będzie Twoja kolejna "odkrywcza" hipoteza?
                                  • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 11:20
                                    koszmarna.baba napisała:

                                    > wszyscy mężczyźni (...) myślący główką zamiast głową.

                                    Jak kobieta gra swoim ciałem to mężczyzna myśli główką. Czy to nie jest logiczne i zrozumiałe? wink
                                    Tak długo jak będziecie się odwoływać do czystego instynktu, tak długo nie macie co liczyć na rozum i myślenie ze strony mężczyzn wink Po prostu jesteście traktowane tak, jak same tego chcecie wink
                          • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 09:04
                            koszmarna.baba napisała:

                            > Gwen Ty naprawdę wierzysz w te idiotyzmy, które tu wypisujesz??????
                            >
                            > Jeżeli tak to rozmowa z Tobą na temat równych praw jest jak rozmowa z ludźmi wi
                            > erzącymi, że ziemia jest płaska.
                            >
                            > Sorry. Ale prawda jest taka, że zwyczajnie wykorzystywaliście swoją przewagę fi
                            > zyczną wobec kobiet, bo wobec innych samców to niekoniecznie ją mieliście a gdz
                            > ieś przecież trzeba było się dowartościować.

                            Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy was nie zdradzi.

                            Kobieto, jesteś wręcz esencją mizoandrii, gdyby robili "Seksmisję II", to startuj w castingu, masz rolę w kieszeni (nawet nie będziesz musiała grać, po prostu bądź sobą) wink
                        • 999karolina Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 01:43
                          gwen75 napisał:

                          > Po prostu nie chciało się wam. Byłyście konformistkami. Bałyście się ruszyć zas
                          > tany stan rzeczy. Do tego potrzeba odwagi. Trzeba coś zaryzykować. Ale wy od wi
                          > eków wolicie się bawić w dom u boku mężusia smile
                          > Generalnie problem był ze stanem waszej świadomości i tożsamości. Jak człowiek
                          > nie wie czego chce, to życie ma takie jakie ma. Taka była rzeczywistość, a wy n
                          > ic z tym nie robiłyście. Jak się chce zmiany, to trzeba to skutecznie wyartykuł
                          > ować.
                          >
                          > A dlaczego walczyć? Bo w życiu nic się nie stanie bez działania. I to dotyczy r
                          > ównież mężczyzn. Nie ma wolności bez walki, nie ma dobrobytu bez działania. Żeb
                          > y coś uzyskać trzeba zdecydowanie zadziałać.
                          >
                          > Nie rodzimy się w idealnym świecie. Jeśli chcemy, aby było lepiej, to sami musi
                          > my go zmieniać na lepsze. Nikt tego nie zrobi za nas.
                          >
                          > Jeszcze dochodzą do tego kwestie religijne. Wiesz jaki jest status kobiety w bi
                          > blii? Niezbyt dobry mówiąc oględnie. A teraz pytanie: ile kobiet jest wierzącyc
                          > h? No sporo. I one wszystkie wierzą w te biblijne i kościelne brednie? Akceptuj
                          > ą to? No to do kogo pretensje? smile A wśród kobiet jest najwięcej dewotek.
                          >
                          > W życiu trzeba myśleć i działać. Niczego się nie uzyska przyjmując postawę rosz
                          > czeniową.


                          Gwen, bój się Boga, z całym szacunkiem, ale trochę pojechałeś zupelnie jakbyś nie znał historii ludzkości. To nie jest takie proste. Nie możesz patrzeć z dzisiejszego punktu widzenia i dzisiejszych możliwości. Nie możesz tak strasznie upraszczać.
                          Struktura społeczna ksztaltowała się tysiące lat. I była taka a nie inna nie dlatego, że kobietom się nie chcialo postarać, bo wybraly wygodniejsze życie. Od zarania ludzkości zwyczajowo lub prawnie, przemoc wobec kobiet była instrumentem sprawowania władzy nad nimi. To tak jakbyś niewolnikom w Ameryce powiedział, że byli niewolnikami, bo sie na to zgadzali i nie umieli wyartykułować swoich potrzeb. Albo chłopu pańszczyźnianemu, że głupio robił, że tak się dawał ciemiężyć
                          Powiedz jakiejś katowanej lasce z niektórych krajów muzulmańskich, że ma jak ma, bo jest bierna albo nie chce jej się powiedzieć, czego chce. Jeszcze obecnie na świecie wiecej kobiet ginie z powodu zabicia (najczęściej przez męża) niż umiera na raka.
                          Przypomnij sobie ze szkoły, od kiedy kobiety mogły chodzić do jakiejkolwiek szkoły i jak to w praktyce wyglądało. Przypominam, że np. pierwszą kobietą na Sorbonie byla Skłodowska. Wczesniej nie przyjmowali. Myslisz, że żadnej by sie nie chcialo? A np. prawa wyborcze? W Europie udalo się je wywalczyć na przełomie XIX i XX w Polsce w 1918), z tym że w wielu krajach na początku kobiety mialy tylko prawo czynne - nie mogly być wybierane.
                          To jest wszystko długotrwały i skomplikowany proces społeczny. Nie trywializuj
                          • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 11.11.20, 11:10
                            999karolina napisała:

                            > przemoc wobec kobiet była instrumentem sprawowania władzy nad nimi.

                            No to pojechałaś teraz.
                            Rozumiem, że lubicie grać takie pokrzywdzone bidulki i szukać sobie wytłumaczeń dla waszej legendarnej bierności wink Najlepiej to się w ogóle rozpłakać nad tym okrutnym losem wink

                            > To tak jakbyś niewolnikom w Ameryce powiedział,
                            > że byli niewolnikami, bo sie na to zgadzali i nie umieli wyartykułować swoich
                            > potrzeb. Albo chłopu pańszczyźnianemu, że głupio robił, że tak się dawał ciemię
                            > żyć

                            A nie słyszałaś o buntach niewolników i rabacji chłopskiej? wink

                            > Powiedz jakiejś katowanej lasce z niektórych krajów muzulmańskich, że ma jak ma
                            > , bo jest bierna albo nie chce jej się powiedzieć, czego chce.

                            A ile kobiet z krajów zachodnich dobrowolnie przyłączyło się do Państwa Islamskiego, bo podobał im się tamten styl życia... wink
                            Trudno jest zmieniać rzeczywistość dla kogoś, kto zdaje się ją akceptować. Nie da się ludzi uszczęśliwiać na siłę.
                            Ale na przykład mam dużo szacunku dla kobiet protestujących w Iranie i walczących o swoje prawa. Kibicuję im całym sercem!

                            > Jeszcze obecnie
                            > na świecie wiecej kobiet ginie z powodu zabicia (najczęściej przez męża) niż um
                            > iera na raka.

                            Giną też w Polsce. I to jest ogólny problem przemocy, która wg mnie bierze się z przemocy wobec dzieci (też chłopców). Przemoc rodzi przemoc. Tak to działa na poziomie psychologicznym. W tej kwestii winni są nie tylko mężczyźni, ale również kobiety. Po równo.
                            To niby kobiety zawsze wychowywały dzieci. No to jak wychowywałyście tych mężczyzn? wink

                            > Przypomnij sobie ze szkoły, od kiedy kobiety mogły chodzić do jakiejkolwiek szk
                            > oły i jak to w praktyce wyglądało. Przypominam, że np. pierwszą kobietą na Sorb
                            > onie byla Skłodowska. Wczesniej nie przyjmowali. Myslisz, że żadnej by sie nie
                            > chcialo? A np. prawa wyborcze? W Europie udalo się je wywalczyć na przełomie XI
                            > X i XX w Polsce w 1918), z tym że w wielu krajach na początku kobiety mialy tyl
                            > ko prawo czynne - nie mogly być wybierane.

                            To wszystko mogło się wydarzyć dużo wcześniej, gdybyście tylko angażowały w to więcej energii niż w łapanie mężów wink

                            > To jest wszystko długotrwały i skomplikowany proces społeczny.

                            Oczywiście, że to jest długotrwały i skomplikowany proces. Dlatego nie można lekką ręką wskazywać winnych różnych negatywnych zjawisk a samej umywać ręce.
                            Często chęć zmiany rzeczywistości napotyka na silny opór, bo trzeba przełamać różne stereotypy głęboko zakorzenione w ludzkich umysłach (również kobiecych).
                            • po-ranna-kawa Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 12.11.20, 01:43
                              gwen75 napisał:


                              > Trudno jest zmieniać rzeczywistość dla kogoś, kto zdaje się ją akceptować. Nie
                              > da się ludzi uszczęśliwiać na siłę.
                              > Ale na przykład mam dużo szacunku dla kobiet protestujących w Iranie i walczący
                              > ch o swoje prawa. Kibicuję im całym sercem!
                              >
                              Nie moge uwierzyć, że piszesz takie rzeczy na poważnie.
                              Akceptować? Uszczęśliwiac na silę? Na prawdę myslisz, ze ktos to akceptuje i że ktoś chce kogoś uszczęśliwiać na siłe?
                              Kibicujesz im całym sercem? Jak jesteś laskawy.
                              A nie pomyslaleś, że te prawa im się należą z tego wzgledu, że są ludźmi? Powinny je sobie najpierw wywalczyć? Dlaczego? Jak? Powino jeszcze kiilka pokoleń ginąć, być kamieniowane, mordowane, mieć siłę, by walczyć z całym systemem, wspieranym aparatem państwa?i Bo te prawa im się nie należą, jesśi sobie nie wywalczą? Dlaczego? Czy ich oprawcy sobie musieli też wywalczać, czy może je jednak siłą i przemocą ustanowili?
                              Czlowieku, co ty pleciesz i jak możesz to robić? Fajnie sie tak pisze siedząc wygodnie w fotelu, a nie będąc osobą, która gdyby wyszła bez pozwolenia swojego wlaściciela na ulicę, to pierwszy lepszy facet może jej kamieniem rozwalic glowe na pół i nikt mu zlego slowa nie powie. Juz widze twoje bohaterskie zachownie w takiej sytuacji.
                              Naprawdę trzeba miec umiar w pierdoleniu skrajnych glupot.
                              • gwen75 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 12.11.20, 12:36
                                po-ranna-kawa napisała:

                                > A nie pomyslaleś, że te prawa im się należą z tego wzgledu, że są ludźmi?

                                Tak obiektywnie to każdemu człowiekowi na Ziemi należą się prawa człowieka od zarania rodzaju ludzkiego.
                                Tylko ciekawe skąd się wzięło tyle wojen, rzezi, niesprawiedliwości i ludzkiego cierpienia?
                                Nikt mi nie wmówi, że połowa ludzkości (kobiety) nie ponosi za to żadnej odpowiedzialności.
                                To w końcu jesteście ludźmi czy może jakimiś bezwolnymi istotami niezdolnymi do żadnego działania?
                                Ponosicie współodpowiedzialność za to jak wyglądała historia ludzkości. Bierność nie jest usprawiedliwieniem. Zamykanie oczu nie jest usprawiedliwieniem. Krycie się za facetami nie jest usprawiedliwieniem. Współtworzycie kulturę w jakiej wszyscy żyjemy. Macie takie same zdolności intelektualne jak faceci. Macie możliwość nieformalnego wpływania na facetów i ich działania. Tak było zawsze i tak jest teraz.
                                Tylko wy mentalnie jesteście jeszcze księżniczkami i wam się wydaje, że wszystko się wam należy. Oczekujecie specjalnego traktowania. Wam się wydaje, że wszelkie dobro możecie dostać tylko od faceta i na nim się uwieszacie. Lubicie wygodne życie (jak to księżniczki). Przyjmujecie wobec facetów postawę roszczeniową. Nie potraficie funkcjonować same smile

                                > Powinny je sobie najpierw wywalczyć? Dlaczego? Jak?

                                W prezencie na gwiazdkę mają dostać?
                                Historia pokazuje, że wszelkie prawa należy sobie wywalczyć. Albo przynajmniej w sposób zorganizowany o nie zabiegać lub w sposób mniej formalny o nie lobbować. Narody musiały walczyć o swoją wolność. Różne grupy społeczne czy mniejszości musiały walczyć o swoje prawa. Nauczyciele czy lekarze muszą walczyć o podwyżki. O swoje interesy trzeba dbać smile Tak prostej zależności mogą nie rozumieć jedynie księżniczki smile

                                Oczywiście te prawa kobietom się należą. Ale rzeczywistość jest jaka jest i każdy z nas musi z tym walczyć bez względu na swoją płeć. Rzeczywistość nie będzie kobiet traktować w sposób wyjątkowy i ulgowy.

                                > Powino jeszcze kiilka pokoleń ginąć, być kamieniowane, mordowane

                                Nie przesadzaj z tym mordowaniem. Od 2002 jest w Iranie moratorium na kamienowanie. Ostatnie dwie kobiety ukamienowano w 2006 r. Oczywiście to skandal, ale zachowajmy jakąś skalę.

                                > Czy ich oprawcy sobie musieli też wywalczać, czy może je jednak si
                                > łą i przemocą ustanowili?

                                Iran to republika islamska. Wiele praw wynika tam wprost z religii. Zresztą podobnie jak w Polsce. W Polsce mniej więcej połowa kobiet głosuje za PiS-em, który odbiera kobietom ich prawa. Stąd protesty kobiet ostatnio.

                                Andrzej Duda zdobył 51,9 procent głosów mężczyzn biorących udział w wyborach. Ubiegający się o reelekcję prezydent był także faworytem wśród 50,3 procent kobiet, które oddały głos 12 lipca.

                                Powtórzę: połowa kobiet w Polsce głosowała na partię, która odbiera kobietom ich prawa, i która rozumie rolę kobiety w życiu w sposób bardzo tradycyjny.
                                W lipcu PiS złożył wniosek o wypowiedzenie konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

                                No to wracając do Twojego pytania. Czy kobietom należą się ich prawa czy nie? Oczywiście, że się należą!
                                A czy kobiety chcą tych praw dla siebie? No już niekoniecznie. Połowa kobiet nie chce tych praw. To jak teraz? Uszczęśliwiać ich na siłę? Mówić im co będzie dla nich najlepsze wbrew ich woli?

                                Co poradzić na to, że dużej części kobiet nie chce się myśleć, lub zostają po prostu przekupione, bo wolą wygodę?

                                Na przestrzeni dziejów kobiety po prostu akceptowały istniejące status quo.
                                Na wiki jest fajna definicja tego pojęcia:
                                Status quo (czyt. status kwo) – w psychologii i innych naukach społecznych: stały stan rzeczy.
                                Większość ludzi ma tendencję do zachowywania status quo. Lęk przed zmianą i nieznanym oraz przywiązanie do dotychczasowej sytuacji i trybu życia prowadzi czasem do zaskakujących decyzji życiowych, np. żona, która trwa przy mężu alkoholiku i tyranie, bezrobotny, który żyje na granicy wegetacji, ale nie chce podjąć żadnej pracy.
                                Tendencja do zachowywania status quo może mieć też charakter odrzucania wszelkich nieznanych rozwiązań, pomysłów i innych innowacji.



                                > Naprawdę trzeba miec umiar w pierdoleniu skrajnych glupot.

                                Takich tekstów nie komentuję. Biorę je za wyraz oburzenia na to, że mężczyzna śmie krytykować księżniczki.
          • anirat Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 10:22
            Jednak większość ludzi bierze ślub, kto może kościelny, kto nie może to cywilny. Nawet ludzi, którzy do kościoła nie chodzą. Zawsze mnie to dziwiło jak i to dlaczego ludzie, którzy deklarują, ze są ateistami chrzczą swoje dzieci? Możemy sobie tutaj poteoretyzować, ale takie są fakty.
            • 999karolina Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 10:41
              anirat napisała:

              > Jednak większość ludzi bierze ślub, kto może kościelny, kto nie może to cywilny
              > . Nawet ludzi, którzy do kościoła nie chodzą. Zawsze mnie to dziwiło jak i to d
              > laczego ludzie, którzy deklarują, ze są ateistami chrzczą swoje dzieci? Możemy
              > sobie tutaj poteoretyzować, ale takie są fakty.

              Napisałabym raczej: coraz mniej ludzi bierze ślub i już tylko ok. 60% mlodych par decyduje się na ślub kościelny.

                  • 999karolina Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 12:09
                    Chyba tak jest, że kobietom bardziej zależy na ślubie. Powodów jest kilka. Moim zdaniem jednym z nich jest chęć sformalizowania związku w celu zabezpieczenia swoich (i ewentualnych dzieci) praw. Inny status prawny ma żona a inny nieformalna partnerka. Inny powód to wizerunek społeczny. Żyjemy w kraju, w którym jednak bardzo często posiadanie nieślubnego dziecka jest kiepsko oceniane. Do tego dochodzi chęć jakiegoś uroczystego aktu, w którym młodzi pokazują, że decydują się byc razem.
                    • flirting.shadow Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 13:29
                      To plus romantyczne zapędy 18-25 latek. Każda chce wystąpić w welonie, białej sukni itd. Dodatkowo każdy jeszcze w tym wieku myśli, że jego uczucie jest wyjątkowe i na pewno ich nie spotka to co innych.
                      Niektórym kobietom tak zależy żeby dobrze wyglądać na swoim ślubie, że bywa to jedyną okazją kiedy uda im się schudnąć 20kg, tylko po to, żeby je w pocie czoła i z pełną determinacją odzyskać w przeciągu roku.
                      • tomekzgor Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 14:24
                        flirting.shadow napisał:

                        > Dodatkowo każdy jeszcze w tym wieku myśli, że jego uczucie jest wyjąt
                        > kowe i na pewno ich nie spotka to co innych.

                        Ale przecież w tym czasie faktycznie tak myślą i w jakims sensie tak jest. To jest fajne i pozytywne. Dlaczego czlowiek mialby nie doświadczać takich uczuć, nawet jeśli później często życie to wszystko rozwieje? Taki etap życia. Bardzo miły.
                  • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 17:34
                    kevinjohnmalcolm napisał:

                    > Ale co powoduje takie parcie na ślub? Presja rodziny? Z tego co zauważyłem, w
                    > większości przypadków zdecydowanie bardziej zależy na nim kobietom. Dlaczego
                    > jest on dla nich tak ważny?

                    Co to powoduje? Już zostało tu napisane, że w większości chodzi o zapędy kobiet, ale w jeszcze większej mierze chodzi o zapędy ich rodzin: mama i tata tak bardzo chcą zobaczyć córkę w białej sukni i welonie, o dziadkach (jeśli jeszcze żyją) nie mówiąc.
                    Brutalna prawda jest taka, że brak możliwości zawarcia ślubu kościelnego mocno ogranicza facetowi zakres dostępnych samic. A dlaczego nie rzucają tej szamańsko-oszukańczej organizacji w pizdu? Ano dlatego, że apostazja wiąże się z dodatkowych ograniczeniem liczby dostępnych samic: rodzinka kobiety przełknie jeszcze że nie będzie ślubu kościelnego, ale już związek z "otwartym heretykiem" może torpedować. Kilka lat temu jedna ówczesna dobra znajoma (prawie przyjaciółka; to było krótkie, nie mam z nią kontaktu) miała konto na jednym z portali (może na większej ilości? Z ręką na sercu nie pamiętam na którym, tym bardziej że ja z portali randkowych nigdy nie korzystałem); piszę o tym jedynie dlatego, że pamiętam że wtedy była tam rubryka o wyznaniu posiadacza konta (nie wiem czy dalej tak jest). Niestety, napiszę cynicznie: kawaler z odzysku po czterdziestce nie ma tak szerokiego wyboru kobiet o akceptowalnym wyglądzie żeby sobie pozwolić na dobrowolną rezygnację ze znacznej ich ilości, bo taka chwilowa "odwaga" (czyli oficjalne pieprzenie sukienkowych) może go kosztować ograniczenie zasobu dostępnych dla niego kobiet do paszczurów czy inaczej zdefektowanych . A ja... no cóż... sam zawsze wyglądałem na mniej niż mój wiek, hajtnąłem się z kobietą zdecydowanie ponadprzeciętnie ładną i także wyglądającą młodziej niż wskazywałby na to jej PESEL. To wszystko sprawia, że jednak wciąż mam dość wysoko ustawiony poziom akceptowalności w kwestii wyglądu zewnętrznego kobiety, a realna ocena sytuacji wskazuje na to, ze i bez wyrzekania się (ze względów szamańsko-organizacyjnych) nie będzie mi łatwo znaleźć jakąś babkę o wyglądzie do przyjęcia. A jeszcze spośród tych dobrze wyglądających wybrać taką która będzie miała coś w głowie, z którą będzie się dobrze rozmawiało... Ciężka sprawa. Dlatego sądzę że właśnie to decyduje w naszym kraju: demonstrowanie oficjalnie ateizmu może być zbyt kosztowne jeśli ktoś szuka nowej kobiety.
                    • tomekzgor Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 21:06
                      ga77-77 napisał(a):


                      > Brutalna prawda jest taka, że brak możliwości zawarcia ślubu kościelnego mocno
                      > ogranicza facetowi zakres dostępnych samic.

                      smile smile Rozbawileś mnie. Do glowy by mi nie przyszło że jak dorośli ludzie się poznają to zanim wejdą w związek upewnieją sie, czy partner może wziąć ślub kościelny smile Poza tym jesli masz taki stoasunek do tej "organizacji" to jak możesz w ogóle rozpatrywać mozliwość stanięcia przed oltarzem i skladania tam przyciegi?
                      • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 07:24
                        tomekzgor napisał:

                        > smile smile Rozbawileś mnie. Do glowy by mi nie przyszło że jak dorośli ludzie się po
                        > znają to zanim wejdą w związek upewnieją sie, czy partner może wziąć ślub kości
                        > elny smile Poza tym jesli masz taki stoasunek do tej "organizacji" to jak możesz w
                        > ogóle rozpatrywać mozliwość stanięcia przed oltarzem i skladania tam przyciegi
                        > ?

                        Jak? Na zasadzie "cel uświęca środki". Przez lata mój idealizm się totalnie wypalił i dziś nie zamierzam już dosłownie niczego poświecać dla idei. To raz. Dwa, że zdziwisz się, ale to jest jak ze zbiorami na matematyce. Tak jak pisałem: ja się w portale nie bawiłem, ale dużo gadałem z tamtą dziewczyną o której pisałem wcześniej, a ona bawiła się w to dość intensywnie i to na kilku portalach (rzuciłem z ciekawości okiem na jeden jej profil, na który dała mi namiar). Jesteś przed ślubem i z możliwością ślubu kościelnego, to masz praktycznie "zbiór pełny", czyli możesz wybierać ze wszystkich dostępnych kobiet, którym przypadnie do gustu twoja aparycja i to co piszesz; jeśli jesteś kawalerem z odzysku, to już pewna ilość cię oleje z tego powodu; jeśli masz choć jedno dziecko, to oleją cię kolejne (logicznie rozumując: jeśli masz więcej niż dwójkę, to praktycznie wypadasz z gry albo jesteś zdany na paszczura, który z desperacji raczy cię zechcieć; sytuację mogą tu uratować jedynie zajebiste wręcz zarobki); jeśli tracisz możliwość zawarcia ślubu kościelnego, to też odpada jakiś procent dostępnych lasek (tych, które nie będą umiały wytłumaczyć rodzinie, że z malowniczego ślubu w kościółku nici), a jako apostata stracę dostęp jeszcze do tych, które będą się bać że jakkolwiek rodzinka łyknie brak możliwości ślubu w kościółku, to nie łyknie "odszczepieńca".
                        Zbierając wręcz wszystko do kupy (rozwodnik po czterdziestce, mający dziecko, zarabiający między średnią a 1,5 średniej krajowej - aczkolwiek niestety ostatnimi czasy znacznie częściej bliżej tej pierwszej kwoty niż drugiej, choć jeszcze kilka lat temu bywało znacznie lepiej - a do tego apostata) wybór kobiet zapowiada się tak załamująco, że dosłownie odechciewa się starać i myśleć o jakiejkolwiek przyszłości. sad
                        Dziwisz się więc, że w takiej sytuacji myślę o "chwytach" które zwiększą mi (dziś żałośnie małe) pole manewru? I że myślę nawet o tym że jak już w desperacji zaprzyjaźnię się z portalami randkowymi, to bynajmniej nie będę wykładać od razu kart na stół (a część z nich wyłożę dopiero gdy już naprawdę będę musiał)?
                        • anirat Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 10:56
                          Niefajnie wypowiadasz się o osobach mniej atrakcyjnych fizycznie. Domyślam się, że fizyczność dominuje w Twoich kryteriach doboru partnerki. Ci mniej przystojni i mniej ładne tez maja uczucia, serce i wrażliwość. Gdzieś przewija się tez watek finansowy. Myślę, ze to może być większą przeszkodą niż fakt bycia po rozwodzie. Zresztą tak jak po 40stce dominują panowie z odzysku tak tez jest z panami. No i już nie jesteśmy tacy piękni i młodzi. Masz dziecko, wypada też zaakceptować, że przyszła partnerka ma dziecko i je wychowuje. Przykre zderzenie z rzeczywistością.
                          • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 13:05
                            anirat napisała:

                            > Niefajnie wypowiadasz się o osobach mniej atrakcyjnych fizycznie. Domyślam się,
                            > że fizyczność dominuje w Twoich kryteriach doboru partnerki. Ci mniej przystoj
                            > ni i mniej ładne tez maja uczucia, serce i wrażliwość.

                            Co, tu też mamy wątek politycznej poprawności? Inne są kryteria doboru partnerki (np. dlatego, że w to wpisane jest m.in. łóżko), inne obowiązują w przypadku doboru znajomych (tam liczy się przede wszystkim by mieć o czym pogadać, gdzie razem wyskoczyć itd. Tu wygląda się nie liczy, tak samo jak płeć).
                            Ale TAK: w kwestii doboru partnerki wygląd to dla mnie może nie 100% (bo oprócz wyglądu liczy się coś jeszcze), ale na pewno warunek niezbędny. Dobrze, że te mniej ładne też mają uczucia, serce i wrażliwość; na pewno zasługują na lepszych ode mnie i w znajomości z nimi nie będę tym lepszym ode mnie wchodzić w drogę.

                            Gdzieś przewija się tez
                            > watek finansowy. Myślę, ze to może być większą przeszkodą niż fakt bycia po roz
                            > wodzie.

                            No oczywiście: przecież jak facet nie ma pensji menedżera lub wyżej, to znaczy że to jego ru...ją w życiu, a nie on ru..a, że nie jest "operatywny i zaradny" czyli nie jest atrakcyjny dla samic...


                            Zresztą tak jak po 40stce dominują panowie z odzysku tak tez jest z pan
                            > ami.

                            Czekaj, nie wiem czy pamiętasz, ale wcześniej coś wspominałem o optymalnej różnicy wieku między facetem i kobietą; wyszło mi jakieś 7 lat, oczywiście przy układzie że kobieta jest młodsza o te 7 lat. Czyli zamierzam szukać wśród tych w połowie czwartej dekady życia lub zaraz po big_grin

                            No i już nie jesteśmy tacy piękni i młodzi. Masz dziecko, wypada też zaakc
                            > eptować, że przyszła partnerka ma dziecko i je wychowuje. Przykre zderzenie z r
                            > zeczywistością.

                            Przy odrobinie szczęścia może nie mieć dzieci, na przykład z powodu ogólnej niemożności ich posiadania. Szczerze mówiąc to nie przepadam za dziećmi (jedyny wyjątek to moje własne).
                            Tak przy okazji, to przypominam sobie że mój śp. teść po rozwodzie nigdy już się nie ożenił (a rozwiódł się będąc młodszym niż ja dziś), nigdy też (do końca życia) nie zamieszkał z żadną babką, co nie znaczy że od rozwodu do śmierci nie spotykał się z wieloma. Coraz lepiej go rozumiem...
                        • tomekzgor Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 12:19
                          ga77-77 napisał(a):

                          Jesteś przed ślubem i z możliwością ślubu kościelnego, to masz praktycznie "zbiór
                          > pełny", czyli możesz wybierać ze wszystkich dostępnych kobiet, którym przypadn
                          > ie do gustu twoja aparycja.

                          OK, skoro tak piszesz to przyjmuję do wiadomości że w jakichś środowiskach tak jest. Chociaż myślę że albo przesadzasz albo dane pochodzą z jakiegoś portalu randkowego dla ortodoksyjnych katolików. Jeśli tak to ja bym się tak bardzo tymiu wymogami nie przejmował, bo mam w kręgu znajomych ortodoksyjną katoliczkę która zawsze wszystkim mówi że seks po ślubie, ale jakoś nie przeszkadza jej to mieć opinii dziewczyny, która chętnie daje się zaprosić do łóżka (byle nie w niedzielę) - oni tak mają: jedno mówią a co innego robią. Więc wymów by kandydat miał możliwość wzięcia ślubu kościelnego może być czymś w rodzaju oficjalnego stanowiska proboszcza że w jego parafii wspólne zamieszkiwanie bez ślubu jest niedpzwolone.

                          Innych Twoich wypowiedzi nie komentuję bo chyba nie ma sensu - swoje wiesz i raczej tak musi zostać wink

                          • margott_2 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 16:23
                            tomekzgor napisał:

                            > ga77-77 napisał(a):
                            >
                            > Jesteś przed ślubem i z możliwością ślubu kościelnego, to masz praktycznie "zb
                            > iór
                            > > pełny", czyli możesz wybierać ze wszystkich dostępnych kobiet, którym pr
                            > zypadn
                            > > ie do gustu twoja aparycja.
                            >
                            >
                            >
                            > Innych Twoich wypowiedzi nie komentuję bo chyba nie ma sensu - swoje wiesz i r
                            > aczej tak musi zostać wink

                            Niektórzy tak mają. Wiedzą i już co innym w głowie siedzi i co im się zdarzyło 😉. Ja gdybym tak miała to zaczęłabym wróżyć ( zawsze to jakiś grosz wpadnie), ale niestety nie jest mi dane😉
                            >
                          • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 03.11.20, 07:38
                            tomekzgor napisał:


                            > OK, skoro tak piszesz to przyjmuję do wiadomości że w jakichś środowiskach tak
                            > jest. Chociaż myślę że albo przesadzasz albo dane pochodzą z jakiegoś portalu
                            > randkowego dla ortodoksyjnych katolików.

                            Zdziwisz się, bo mowa o tym jednym z najbardziej popularnych (tylko nie powiem Ci dziś z pamięci który to; raz wszedłem ponad 7 lat temu na profil tej koleżanki, z ciekawości, żeby zobaczyć jakie dane tam trzeba podawać).

                            Jeśli tak to ja bym się tak bardzo tym
                            > iu wymogami nie przejmował, bo mam w kręgu znajomych ortodoksyjną katoliczkę kt
                            > óra zawsze wszystkim mówi że seks po ślubie, ale jakoś nie przeszkadza jej to m
                            > ieć opinii dziewczyny, która chętnie daje się zaprosić do łóżka (byle nie w nie
                            > dzielę) - oni tak mają: jedno mówią a co innego robią. Więc wymów by kandydat m
                            > iał możliwość wzięcia ślubu kościelnego może być czymś w rodzaju oficjalnego st
                            > anowiska proboszcza że w jego parafii wspólne zamieszkiwanie bez ślubu jest nie
                            > dpzwolone.

                            Widzisz, moja żona też pochodziła z dość religijnej rodziny (chociaż sama pojawiała się w kościele na Pasterce i to jak w danym roku jej się chciało) i do wielu kwestii miała i ma podejście ocierające się o hipokryzję. Na przykład seks przed ślubem był obfity (choć faktycznie była dziewicą gdy ją poznałem i to w wieku w którym dobry student jest już całkiem blisko ukończenia studiów) i różnorodny, natomiast różne rzeczy były dostępne w pewnym sensie "po cichu" (to znaczy gdy wypunktowałem jej że mimo ze taka wierząca, a robi to i to, to się kończyło). No i jednak fakt faktem, że po urodzeniu dziecka (a zwłaszcza po pierwszym kryzysie, który nastąpił w "standardowym okresie" czyli właśnie dwa lata po urodzeniu dziecka; sam się zdziwiłem ile par rozstaje się właśnie w tym momencie, tak mniej więcej 2 lata po) seks nigdy już nie wrócił ani do dawnej intensywności ani do zaangażowania z jej strony.


                            > Innych Twoich wypowiedzi nie komentuję bo chyba nie ma sensu - swoje wiesz i r
                            > aczej tak musi zostać wink
                            >

                            Ależ komentuj, od tego jest to forum smile
                    • 999karolina Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 22:08
                      ga77-77 napisał(a):


                      > Brutalna prawda jest taka, że brak możliwości zawarcia ślubu kościelnego mocno
                      > ogranicza facetowi zakres dostępnych samic. (...) Niestety, napiszę cynicznie: kawaler z odzysku po czterdziestce nie ma tak szerokiego wyboru kobiet o akceptowalnym wyglądzie żeby sobie pozwolić
                      > na dobrowolną rezygnację ze znacznej ich ilości, bo taka chwilowa "odwaga" (czy
                      > li oficjalne pieprzenie sukienkowych) może go kosztować ograniczenie zasobu dos
                      > tępnych dla niego kobiet do paszczurów czy inaczej zdefektowanych . A ja... no
                      > cóż... sam zawsze wyglądałem na mniej niż mój wiek, hajtnąłem się z kobietą zde
                      > cydowanie ponadprzeciętnie ładną i także wyglądającą młodziej niż wskazywałby
                      > na to jej PESEL. To wszystko sprawia, że jednak wciąż mam dość wysoko ustawion
                      > y poziom akceptowalności w kwestii wyglądu zewnętrznego kobiety, a realna ocena
                      > sytuacji wskazuje na to, ze i bez wyrzekania się (ze względów szamańsko-organi
                      > zacyjnych) nie będzie mi łatwo znaleźć jakąś babkę o wyglądzie do przyjęcia. A
                      > jeszcze spośród tych dobrze wyglądających wybrać taką która będzie miała coś w
                      > głowie, z którą będzie się dobrze rozmawiało... Ciężka sprawa.

                      Nie przesadzaj, jeśli taki atrakcyjny z Ciebie facet, wygladający ponizej swojego wieku, to samice niezdefektowane powinieneś mieć dostepne na wyciagniecie ręki bez względu na to, czy masz możliwość wziecia ślubu koscielnego czy nie wink
                      Ale tak prawdę mowiąc, gdy czytam te opinie i obawy związane z tą kościelną dostępnoscią, to podejrzewam, że masz po prostu problem z przyjęciem do wiadomości, że ci kobieta uciekła gdzie pieprz rośnie sad
                      • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 07:46
                        999karolina napisała:


                        > Nie przesadzaj, jeśli taki atrakcyjny z Ciebie facet, wygladający ponizej swoje
                        > go wieku, to samice niezdefektowane powinieneś mieć dostepne na wyciagniecie rę
                        > ki bez względu na to, czy masz możliwość wziecia ślubu koscielnego czy nie wink

                        Drwisz, ale też nie wiem na ile uda się odkręcić efekty depresji; kilka lat temu się udało, ale wtedy pomogła zmiana sytuacji życiowej, na którą dziś nie mogę liczyć. No i druga kwestia: nie należę może do najprzystojniejszych facetów na świecie, ale w czasach studiów byłem jednak na tyle przystojny by mieć ileś lasek, by wokół było kilka kolejnych chętnych i by złapać autentycznie najlepszą laskę na roku (a wydział nie słynął z paszczurów ,wręcz przeciwnie), a co najśmieszniejsze ta laska jeszcze była o mnie zazdrosna. Niestety, z czasem kobietom zmieniają się priorytety, a w tych innych mam nieco słabszą pozycję (nie dramatyczną, ale słabszą).

                        > Ale tak prawdę mowiąc, gdy czytam te opinie i obawy związane z tą kościelną dos
                        > tępnoscią, to podejrzewam, że masz po prostu problem z przyjęciem do wiadomości
                        > , że ci kobieta uciekła gdzie pieprz rośnie sad

                        Bo to była kobieta, której z którą rozstanie MOOOOOŻE by zaleczyła (choć i co do tego mam wątpliwości) super laska i zastrzyk finansowy w postaci kilku baniek. I piszę MOOOOŻE, bo choć była prawie w moim wieku, to jeszcze doszło uczucie, a tam gdzie jest uczucie, tam kobieta ma przewagę nad inną, która może być nawet ładniejsza, ale nie ma z nią (jeszcze) więzi
                  • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 17:44
                    999karolina napisała:


                    > To prawda, ale jednak tendencja do odchodzenia od ślubów jest dynamiczna. Tak s
                    > amo jak wzrasta liczba rozwodów. Wyraźnie widac, że znaczenie ślubu jako aktu,
                    > który wiąże ludzi na stałe, jest zdecydowanie coraz mniejsze.

                    I to według Ciebie dobre? Plusem małżeństwa jest stabilizacja, ten "papierek" podkreśla wagę tego związku, ważniejszego od luźnych. To jest coś, o co się powinno szczególnie walczyć, a nie zwijać manatki przy byle problemach jak w "zwykłym" związku. To tak jak z umowami o pracę: zwykły związek jest równoważnikiem śmieciówki, małżeństwo jest jak etat.
                    • 999karolina Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 18:45
                      ga77-77 napisał(a):

                      > 999karolina napisała:
                      >
                      >
                      > > To prawda, ale jednak tendencja do odchodzenia od ślubów jest dynamiczna.
                      > Tak s
                      > > amo jak wzrasta liczba rozwodów. Wyraźnie widac, że znaczenie ślubu jako
                      > aktu,
                      > > który wiąże ludzi na stałe, jest zdecydowanie coraz mniejsze.
                      >
                      > I to według Ciebie dobre?

                      Napisałam, że tak jest, a nie że to dobre. czy złe.
                    • tomekzgor Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 01.11.20, 20:57
                      ga77-77 napisał(a):

                      Plusem małżeństwa jest stabilizacja, ten "papierek" podkreśla wagę tego związku, ważniejszego od luźnych. To jest coś, o co się powinno szczególnie walczyć, a nie zwijać manatki przy byle problemach jak w "zwykłym" związku. To tak jak z umowami o pracę: zwykły związek jest równoważnikiem śmieciówki, małżeństwo jest jak etat.

                      Teoretycznie nIby tak. Ale z drugiej strony to chyba wszystko zależy od partnerów w związku. Nie sądzę by posiadanie "papierka" zmienialo coś w kwestii trwania związku. Bardziej w kwestii zapewnienia obu stronom w przypadku rozstania w miarę sprawiedliwych warunków rozstania. I chodzi glównie o kwestie materialne i kwestie opieki nad ewentualnymi dziećmi (chociaż to ostatnie także w zwiazkach nieformalnych podlega podobnym zasadom).
                      Jak ktoś chce zwinąć manatki, to zwinie bez wzgledu na to czy jest paiperk czy nie ma. Owszem partner/ka mając "papierek" może to utrudniać robiąc problemy przy rozwodzie. Tylko po co? Nie chcialbym zmuszać do życia z sobą kogoś kto tego nie chce. Bo po co komu taki układ?

                      • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 02.11.20, 07:01
                        tomekzgor napisał:


                        > Teoretycznie nIby tak. Ale z drugiej strony to chyba wszystko zależy od partner
                        > ów w związku. Nie sądzę by posiadanie "papierka" zmienialo coś w kwestii trwani
                        > a związku. Bardziej w kwestii zapewnienia obu stronom w przypadku rozstania w
                        > miarę sprawiedliwych warunków rozstania. I chodzi glównie o kwestie materialne
                        > i kwestie opieki nad ewentualnymi dziećmi (chociaż to ostatnie także w zwiazkac
                        > h nieformalnych podlega podobnym zasadom).
                        > Jak ktoś chce zwinąć manatki, to zwinie bez wzgledu na to czy jest paiperk cz
                        > y nie ma. Owszem partner/ka mając "papierek" może to utrudniać robiąc problemy
                        > przy rozwodzie. Tylko po co? Nie chcialbym zmuszać do życia z sobą kogoś kto te
                        > go nie chce. Bo po co komu taki układ?


                        Pamiętam Twoją historię i dziś, po przeczytaniu tego ostatniego posta, upewniłem się że Twoje małżeństwo to było lubienie czy przyjaźć pomylone z uczuciem. Dziś gołym okiem widać, że absolutnie nie można powiedzieć żeby Ci NAPRAWDĘ zależało na jego utrzymaniu i żebyś NAPRAWDĘ robił wszystko by je utrzymać. Ergo: g... wiesz o sytuacji, w której komuś NAPRAWDĘ na tym zależy, bo Tobie tak "na maksa" wcale nie zależało. Podchodziłeś do tego cały czas "lajtowo", więc nie pouczaj kogoś kto podchodził do tego poważnie.
              • ga77-77 Re: Trybunał Metropolitalny chciał, to będę apost 08.11.20, 18:25
                stasi1 napisał:

                > Mój kolega w pracy z żoną nie ochrzcili swojego syna. Na pomysł że będzie obiad
                > z okazji przyjścia na świat dziecka jego teściowa stwierdziła że nie ma już có
                > rki. Obiadu nie było córka wróciła do łask.

                Widzisz, to podstawowa kwestia: pół biedy jak małżonkowie zgodnie stają naprzeciw teściowej, bo wtedy najczęściej kończy się na skutecznym spacyfikowaniu teściowej; gorzej gdy teściowa ma po swojej stronie jedno z małżonków...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka