Dodaj do ulubionych

Produkt zwany " Milosc "..

05.12.20, 01:12
Istnieje, czy nie..?
Obserwuj wątek
        • obrotowy a nie 14.12.20, 16:37
          stokrotka34 napisała:
          > Milosc produkt mocno deficytowy w dziejszych czasach



          Aniele,

          deficytowa - to jest milosc - jako uczucie...

          bo jako towar, czy produkt (czyli cos, co mozna sprzedac i kupic) - to o nia nie tak trudno...
    • 999karolina Re: Produkt zwany " Milosc ".. 05.12.20, 21:05
      searam napisał:

      > Istnieje, czy nie..?

      Istnieje, istnieje. Spoko. Jest na to wiele dowodów z tzw. życia.
      Widziałam osoby, które niewątpliwie się kochają (i nie jest to tylko zauroczenie np seksem). Sama zresztą bywałam śmiertelnie zakochana wink
      • gwen75 Re: Produkt zwany " Milosc ".. 06.12.20, 00:41
        A czy to nie jest przypadkiem czasowe, naiwne i narcystyczne zaćmienie umysłu spowodowane tym:
        - ona mnie akceptuje
        - ona mnie rozumie
        - ona mnie chce
        - przepięknie się do mnie uśmiecha
        - ona jest boska
        - ona mnie docenia
        - ona widzi we mnie same zalety
        - ona jest mną zachwycona
        - ma dla mnie czas
        - z przyjemnością ze mną rozmawia
        - przy niej czuję się wspaniale



        wink
        • obrotowy Produkt zwany " Milosc ".. - Ty prav... 06.12.20, 05:51
          gwen75 napisał:

          > A czy to nie jest przypadkiem czasowe, naiwne i narcystyczne zaćmienie umysłu s
          > powodowane tym:
          > - ona mnie akceptuje
          > - ona mnie rozumie
          > - ona mnie chce
          > - przepięknie się do mnie uśmiecha
          > - ona jest boska
          > - ona mnie docenia
          > - ona widzi we mnie same zalety
          > - ona jest mną zachwycona
          > - ma dla mnie czas
          > - z przyjemnością ze mną rozmawia
          > - przy niej czuję się wspaniale
          >
          > ❓
          >
          > wink

          jestes blisko sedna.

          - gorace uczucie stawia malo warunkow.

          Produkt zw. (lub nazywajacy sie) "Milosc" stawia ich wiecej.
        • tomekzgor Re: Produkt zwany " Milosc ".. 06.12.20, 10:45
          gwen75 napisał:

          > A czy to nie jest przypadkiem czasowe, naiwne i narcystyczne zaćmienie umysłu s
          > powodowane tym:
          > - ona mnie akceptuje
          > - ona mnie rozumie
          > - ona mnie chce
          > - przepięknie się do mnie uśmiecha
          > - ona jest boska
          > - ona mnie docenia
          > - ona widzi we mnie same zalety
          > - ona jest mną zachwycona
          > - ma dla mnie czas
          > - z przyjemnością ze mną rozmawia
          > - przy niej czuję się wspaniale
          >
          > ❓
          >
          > wink

          Jasne że jest to forma zaćmienia umysłu. Bo czlowiek zakochany często działa nieracjonalnie lub przynajmniej w taki sposób,, w jaki w normalnym stanie by nie przyszło mu do głowy. W stanie zakochania dizala sie nieracjonalnie, nie mają znaczenia takie sprawy jak wygląd partnerki/partnera, jego wady są odbierane jako zalety itp. To o czym piszesz to nie przyczyna a efekt tego stanu.
      • tomekzgor Re: Produkt zwany " Milosc ".. 06.12.20, 22:53
        tzn.aga napisała:

        > Istnieje, ale ma krótka datę ważności.

        Precyzyjniej mówiąc: często ma krótką datę ważności, bo przecież zdarzają się przypadki, że ma długą. Poza tym miłość jak wszystko - ewoluuje
      • obrotowy Otoz to, ale... 07.12.20, 13:41
        tzn.aga napisała:
        > Istnieje, ale ma krótka datę ważności.


        otoz to, - ale jak sie dolozy do tego wspolne INTERESY

        (wspolne dzieci, kredyt na dom...)-

        - to data waznosci znacznie sie wydluza...
          • tzn.aga Re: Produkt zwany " Milosc ".. 13.12.20, 13:38
            Moim zdaniem miłość trwa kilka lat. Potem zostaje przywiązanie, wspólne interesy (jak to obrotowy napisał) i ewentualnie przyjaźń.
            Biologii nie nazywam miłością. Nigdy nie nazywałam. Nie mówię kochać się na seks.
            • obrotowy ale... 14.12.20, 16:33
              tzn.aga napisała:
              Nie mówię kochać się na seks.


              ale wielu/wiele tak mowi - bo wydaje im sie, ze to tak "ladniej"

              ja gdy czasem mowilem, (niby zartem, niby serio) - "poseksimy sie" ?

              - to niektore odbieraly to z niesmakiem, czy jako marny dowcip...

              dopiero (kiedys tam) jedna mi to uswiadomila - jak powiedziec to wprost , ale z gracja.

              mowiac: - "chce spedzic z Toba noc".
                • obrotowy Re: ale... 15.12.20, 14:09
                  tzn.aga napisała:
                  > Eee, ja tam wole poseksimy się wink
                  > Zawsze mi się podobało to określenie.


                  to cieszy smile
                  bywaly i takie...

                  ale ze seks i mowienie o nim to temat nadal dla wielu wstydliwy - to wiekszosc krecila nosem...

                  ale to bylo cwierc wieku temu...

                  pewnie sie "co nie co" od tego czasu zmienilo ?
                  • prawda_we_mgle Re: ale... 15.12.20, 14:17
                    obrotowy napisał:

                    > ale to bylo cwierc wieku temu...
                    > pewnie sie "co nie co" od tego czasu zmienilo ?

                    My kobiety, jak facet mówi, że chce się z nami kochać - myślimy że on do nas coś czuje... Jeśli tak nie jest - te bardziej biologiczne określenia na seks są bliższe prawdy, a więc bardziej szczere...
                    Jeśli nie chce się kogoś oszukiwać dając mu złudne nadzieje że to coś więcej - lepiej unikać romantycznych określeń.
                    A celowego wprowadzania kobiety w błąd słowami, dla własnych niskich celów, to już w ogóle nie skomentuję tongue_out
            • prawda_we_mgle Re: Produkt zwany " Milosc ".. 15.12.20, 14:13
              tzn.aga napisała:

              > Biologii nie nazywam miłością. Nigdy nie nazywałam. Nie mówię kochać się na sek
              > s.

              Biologia to nie tylko seks.To głównie zalew mózgu hormonami szczęścia, reakcja organizmu na feromony drugiej osoby. Można nie uprawiać z kimś seksu, ale być szaleńczo w nim zakochanym.

              Ale to wciąż nie ta miłość, o której ja mówię smile
              • tzn.aga Re: Produkt zwany " Milosc ".. 15.12.20, 16:33
                No to w tą o którą ci chodzi nie wierzę.
                To utopia, teoria. A wiadomo co się dzieje jak się człowiek weźmie za praktyczną stronę teorii wink
                To jest zbyt idealne. Człowiek w swej niedoskonałości nie jest w stanie temu sprostać.
                Musiałby być prawie idealny albo mocno zaburzony.
                Do ideału nam daleko a zaburzeni aż tak nie jesteśmy.
                Bliskość, porozumienie, może nawet przyjaźń czy miłość ale nie to o czym ty myślisz.
                Takie rzeczy to tylko w bajkach.
                Wiem, wiem, znacie dużo par, które...albo koleżanka mojej kuzynki...
                Nie żyjecie z nimi, nie mieszkacie, nie prześwietlicie tych związków.
      • po-ranna-kawa Re: Produkt zwany " Milosc ".. 16.12.20, 11:11
        tzn.aga napisała:

        > Istnieje, ale ma krótka datę ważności.

        To często prawda. Ale przecież nic nie trwa wiecznie i dlaczego tego wymagać akurat od miłości? Nie lepiej brać ją taką, jaka jest, cieszyć się, że się w ogóle trafiła i przeżywać ją tak, jakby miała być zawsze?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka