Dodaj do ulubionych

Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku

05.02.21, 13:24
Mowa oczywiście o Walentynkach: Walentynki tu, tam, promocje, a reklamy internetowe pękają od ofert pikantnej bielizny na tę okazję. Chyba w przyszły weekend w ogóle nie będę otwierać komputera!
Obserwuj wątek
        • ga77-77 Re: Nadchodzi najbardziej dziecinny dzień w roku 06.02.21, 09:38
          obrotowy napisał:

          > 999karolina napisała:
          > > Cholera, jakoś nigdy nie dałam się w to wkręcić
          >
          >
          > ja tez nie - bo za starzy na te mlodziencze durnoty jestesmy.
          >

          Co nie zmienia faktem, że dla niektórych (zwłaszcza w pewnych sytuacjach) to wypisz wymaluj jak mówienie o sznurze w domu powieszonego. Ja osobiście mam względem Walentynek uczucia porównywalne z nastawieniem Grincha do Gwiazdki.

          > ale ga77 jest mlody duchem
          >
          > 20 lat malzenstwa minelo mu jak jeden dzien

          Małżeństwa było prawie 17 lat, prawie 20 byliśmy razem od poznania się do rozwodu. Ale to nie jest tak, że "jak jeden dzień", bo życie przed nią wydaje się takie odległe i mgliste. Ale to też wcale nie znaczy, że zamierzam się ot tak godzić z faktem, że 20 lat mi poszło w d..., tym bardziej że jestem w punkcie wyjścia.


          i tera liczy, ze nastepna extra-Pan
          > i to mu powtorzy smile))

          Wiesz co, kolejnego małżeństwa to ja raczej nie planuję. Poza tym zawsze wyglądałem na mniej lat niż mam, a też i nie do końca czuję się faktycznie na swój wiek, do lata doprowadzę swój wygląd do porządku, więc czemu nie celować w trzydziestokilkulatki? Jeśli całe życie (metaforycznie) jadłem szynkę (a przez jego niemal połowę szynkę parmeńską), to dlaczego mam zakładać, że w pozostałej części tego życia mogę oczekiwać jedynie kaszanki? Poza tym jeśli chodzi o nowe znajomości, także te przez portale randkowe... ostatecznie nikt nie wykłada od razu wszystkich kart na stół, niektórzy nie wykładają ich do samego końca; gdyby człowiek dziś zawsze je wykładał od razu, to całe życie byłby sam i na dodatek bez pracy, bo żaden pracodawca by go nie zatrudnił wink
        • 999karolina Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 07.02.21, 01:28
          stasi1 napisał:

          > To nie dobrze! Może nie miałaś odpowiedniego partnera?

          W sensie, że ja?
          Faktycznie jakoś z żadnym tego święta szczególnie nie celebrowaliśmy. Ale też nie uważam, że w ocenie "odpowiedniości" partnera celebrowanie walalentynek ma dużo punktów. Wręcz przeciwnie. Co to za atrakcja, że kobieta oczekuje zaproszenia na romantyczną kolację albo że w samych seksownych majtkach wita faceta, gdy on wraca z pracy - jeśli tego dnia wszyscy to robią (a niektórzy tylko raz w roku)?
            • ga77-77 Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 07.02.21, 10:09
              stasi1 napisał:

              > Lepiej by było gdyby kobieta nie oczekiwała tej romantycznej kolacji a jednak
              > jej się ona przytrafiła.

              Żeby nie oczekiwać, to musiałaby być albo sama albo świadomie olewać Walentynki... albo mieć świadomość ,że oboje są zajechani do tego stopnia że nawet bzykania walentynkowego nie będzie wink
              • 999karolina Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 07.02.21, 11:41
                ga77-77 napisał(a):


                > Żeby nie oczekiwać, to musiałaby być albo sama albo świadomie olewać Walentynki
                > ... albo mieć świadomość ,że oboje są zajechani do tego stopnia że nawet bzykan
                > ia walentynkowego nie będzie wink

                Albo potrafią sobie robić przyjemności nie jak cielęta, bo jest komercyjne święto, lecz wtedy, gdy mają na to ochotę smile
                • ga77-77 Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 07.02.21, 12:56
                  999karolina napisała:

                  > ga77-77 napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Żeby nie oczekiwać, to musiałaby być albo sama albo świadomie olewać Wale
                  > ntynki
                  > > ... albo mieć świadomość ,że oboje są zajechani do tego stopnia że nawet
                  > bzykan
                  > > ia walentynkowego nie będzie wink
                  >
                  > Albo potrafią sobie robić przyjemności nie jak cielęta, bo jest komercyjne świę
                  > to, lecz wtedy, gdy mają na to ochotę smile

                  Wiesz co, tak sobie pomyślałem że masz rację, ale piszesz o ludziach, którym codzienne zmartwienia i zabieganie nie przeszkadzają w tym by pamiętać o swoim uczuciu i dbać o nie intensywniej i regularniej. Z drugiej jednak strony, zwłaszcza w dzisiejszym pier...nym pędzącym i stresującym świecie to taki pretekst, przypominacz do zadbania o to (jak kwiaty na Dzień Kobiet czy jak spotkanie z rodziną na święta; z rodziną, z którą na co dzień ciężej się spotkać i ciężej znaleźć sobie jakiś powód do tego). Co nie zmienia faktu, że dla tych wszystkich którzy są samotni (a zwłaszcza niedawno stali się samotni) to jak gadanie o sznurze w domu powieszonego.
                  • 999karolina Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 07.02.21, 22:15
                    ga77-77 napisał(a):

                    Z drugiej jednak strony, zwłaszcza w dzisiejszym pier...nym pędzącym i stresującym świecie to taki pretekst, pr
                    > zypominacz do zadbania o to (jak kwiaty na Dzień Kobiet czy jak spotkanie z rod
                    > ziną na święta; z rodziną, z którą na co dzień ciężej się spotkać i ciężej znal
                    > eźć sobie jakiś powód do tego).

                    Masz rację, to taki przypominacz, ale też nie przesadzajmy z tym pędzącym światem wink
                    Ja myślę, że tym bardziej jakieś niespodzianki w dni "nieobowiązkowe" są fajniejsze niż w dni obowiązkowe.
                    • ga77-77 Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 08.02.21, 07:48
                      999karolina napisała:


                      > Masz rację, to taki przypominacz, ale też nie przesadzajmy z tym pędzącym świat
                      > em wink

                      Nie jestem pewien czy przesadzam. Na pewno znacznie więcej zmartwień, przyrost stresu w pracy wręcz gigantyczny w stosunku do tego co było chyba nawet dwie dekady temu. I gdy masz taki stres w pracy, że potrzebujesz naprawdę silnego wsparcia psychicznego od drugiej połówki żeby Ci mózg nie eksplodował (a jeszcze tego wsparcia nie otrzymujesz), to jak mieć głowę do częstego myślenia czy pamiętania o takich rzeczach?

                      > Ja myślę, że tym bardziej jakieś niespodzianki w dni "nieobowiązkowe" są fajnie
                      > jsze niż w dni obowiązkowe.

                      W luźnym związku pewnie to wychodzi; w małżeństwie ciągła presja, wielkie oczekiwania (zwłaszcza finansowe) i człowiek normalnie nie wie co zrobić, bo z jednej strony chodzi po głowie nieraz pomysł by coś niezapowiedzianego zrobić czy kupić, ale z drugiej od razu jest obawa przed akcją w stylu "oooo, jak widzę masz nadmiar kasy jeśli tak nią szastasz; w tej sytuacji dawaj mi więcej!" (a u mnie na przykład ostatnimi czasy właśnie tak relatywnie krucho z kasą było).
                      • obrotowy i powoli wychodzi szydlo z worka ? 08.02.21, 17:05
                        ga77-77 napisał(a):
                        w małżeństwie ciągła presja, wielkie oczekiwania (zwłaszcza finansowe) i człowiek normalnie nie wie co zrobić, bo z jednej strony chodzi po głowie nieraz pomysł by coś niezapowiedzianego zrobić czy kupić, ale z drugiej od razu jest obawa przed akcją w stylu "oooo, jak widzę masz nadmiar kasy jeśli tak nią szastasz; w tej sytuacji dawaj mi więcej!" (a u mnie na przykład ostatnimi czasy właśnie tak relatywnie krucho z kasą było).


                        i powoli wychodzi szydlo z worka , co ?
                        bo od miesiecy tu placzesz, ze Panienka Cie zostawila (niby bez powodu), tymczasem problemy narastaly juz wczesniej...

                        jezeli byla to osoba nastawiona na wyzszy standard zycia (mowiac dyplomatycznie) - to po prostu mogla dojsc do wniosku, ze jest w stanie znalezc sobie kogos lepiej "ustawionego"

                        - co raczej swiadczy odpowiednio (lub - nie) o niej.

                        a Ty nie masz co plakac ,- tylko uznac swoj miejsce w hierarchii spolecznej.

                        bo takie sa (niektore - te bardziej wymagajace) kobiety.


                        PS. Kiedys poznalem niezla Panne (jedynaczke). dobrze ustawieni rodzice, a niedaleko...

                        stala willa, , ktora dla coreczki zbudowali.

                        A coreczka - milo i grzecznie - ale jasno powiedziala mi:

                        willa jest nieurzadzona - trzeba bedzie ja urzadzic...

                        dajac mi jasno do zrozumienia, ze ja powinienem to zrobic...

                        poniewaz nie mialem ochoty zapie*dalac na panienke i na ville

                        - zrezygnowalem z tej , poniekad interesujacej oferty...
                        • ga77-77 Re: i powoli wychodzi szydlo z worka ? 08.02.21, 19:35
                          obrotowy napisał:

                          >
                          > i powoli wychodzi szydlo z worka , co ?
                          > bo od miesiecy tu placzesz, ze Panienka Cie zostawila (niby bez powodu), tymcza
                          > sem problemy narastaly juz wczesniej...
                          >
                          > jezeli byla to osoba nastawiona na wyzszy standard zycia (mowiac dyplomatycznie
                          > ) - to po prostu mogla dojsc do wniosku, ze jest w stanie znalezc sobie kogos l
                          > epiej "ustawionego"
                          >
                          > - co raczej swiadczy odpowiednio (lub - nie) o niej.
                          >
                          > a Ty nie masz co plakac ,- tylko uznac swoj miejsce w hierarchii spolecznej.
                          >
                          > bo takie sa (niektore - te bardziej wymagajace) kobiety.


                          Kurna, no strasznie wyszło szydło z worka, tym bardziej że o jej specyficznym podejściu do kwestii utrzymaniowo-finansowych i zarobkowych. Ale to pie...nie o hierarchii społecznej to juz... nie wiem czy się śmiać czy płakać.
                            • ga77-77 Re: i powoli wychodzi szydlo z worka ? 11.02.21, 10:44
                              obrotowy napisał:

                              > ga77-77 napisał(a):
                              > ... nie wiem czy się śmiać czy płakać.
                              >
                              > - jasne, ze plakac, - gdy rzeczywistosc okazuje sie bardziej brutalna - niz chc
                              > ialoby sie ja widziec...

                              Zależy o których (tak punktami wyliczając) aspektach tej brutalności mówisz? Bo czasem nie jestem pewien czy się dobrze rozumiemy wink
                              • obrotowy nie musimy 11.02.21, 14:47
                                ga77-77 napisał(a):
                                > o czasem nie jestem pewien czy się dobrze rozumiemy wink

                                nie musimy.
                                wystarczy, ze ja dobrze rozumiem Twoj e babinie bole.
                                - chociaz ich nie podzielam.
                                • ga77-77 Re: nie musimy 11.02.21, 15:55
                                  obrotowy napisał:

                                  > ga77-77 napisał(a):
                                  > > o czasem nie jestem pewien czy się dobrze rozumiemy wink
                                  >
                                  > nie musimy.
                                  > wystarczy, ze ja dobrze rozumiem Twoj e babinie bole.
                                  > - chociaz ich nie podzielam.

                                  Że co niby?
                • stasi1 Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 08.02.21, 09:36
                  Znajoma z internetu chciała bardzo w ubiegłym roku nie być sama w to święto, jednak nic dobrego ją nie spotkało. W tym roku ma do niej przylecieć specjalnie Yamnik z Francji. Ale jak dla mnie (już raz chciał od niej pieniędzy) pewnie liczy że coś wyrwie od niej, tylko biedak nie wie że ona jest rencistką za dodatkową pracę u siostry dostaje 6 zł na godzinę, do ręki. Więc nic od niej nie da się wyciągnąć
          • ga77-77 Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 08.02.21, 16:07
            kevinjohnmalcolm napisał:


            > Można pojechać na wycieczkę smile
            > A co złego w siedzeniu w domu z książką, filmem i kotem?

            Jeśli nie mamy osoby świadomie* olewającej w pełni ideę Walentynek, to siedzenie tego dnia w w domu z książką, filmem i kotem jest swego rodzaju pogodzeniem się w porażką.

            *) świadomie czyli nie na zasadzie "kwaśnych winogron" ("kwaśnych winogron" czyli w tym wypadku ktoś nie może sobie znaleźć drugiej połówki albo żadna go nie chce, więc żeni otoczeniu kit że to on nie chce się wiązać i olewa takie zachodnie wyciskacze kasy jak Walentynki).
            • kevinjohnmalcolm Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 08.02.21, 18:43
              ga77-77 napisał(a):
              > Jeśli nie mamy osoby świadomie* olewającej w pełni ideę Walentynek,

              A to są osoby, które Walentynki traktują poważnie? http://emots.yetihehe.com/1/zdziwko.gif


              > siedzenie tego dnia w w domu z książką, filmem i kotem
              > jest swego rodzaju pogodzeniem się w porażką.

              A czym się różni siedzenie w domu z książkiem, filmem i kotem w Walentynki od robienia tego samego dowolnego innego dnia?
              • obrotowy tak jak ja zawsze licze na kumulacje w totka, tak, 08.02.21, 18:57
                kevinjohnmalcolm napisał:

                > A czym się różni siedzenie w domu z książkiem, filmem i kotem w Walentynki od r
                > obienia tego samego dowolnego innego dnia?


                tak jak ja zawsze licze na kumulacje w totka, - tak ga77 liczy na kumulacje i eksplozje uczuc w Walentynki.

                kazdy ma swojego robaka - ktory go zjada smile
                -
                memy.pl/mem_1045758_kamil_co_robisz_14_lutego_
                • ga77-77 Re: tak jak ja zawsze licze na kumulacje w totka, 13.02.21, 12:32
                  obrotowy napisał:


                  > tak jak ja zawsze licze na kumulacje w totka, - tak ga77 liczy na kumulacje i
                  > eksplozje uczuc w Walentynki.

                  Oooo, przepraszam: muszę sprostować. Nie liczę na kumulację uczuć w Walentynki, wręcz przeciwnie: po prostu teraz nie są one dla mnie niczym innym niż nachalnym przypominaniem mi o mojej obecnej sytuacji; teraz, gdy robię wszystko żeby od tej sytuacji i od myśli od niej uciec (włącznie z ogłupianiem się wieczorami telewizją aż do momentu gdy sen mnie zmoże; niestety, na niczym innym nie jestem się w stanie wystarczająco skoncentrować, więc w tej chwili jakiekolwiek kursy podnoszące kwalifikacje byłyby kasą wyrzuconą w błoto; jedynie koncentracji wystarcza mi na aktywność fizyczną jak kilkukilometrowy spacer dziennie, pompki czy jakieś inne ćwiczenia poprawiające sylwetkę. Myślisz, że np. reprezentanci Brazylii w piłce nożnej lubią oglądać w TV powtórki pamiętnego półfinału z Niemcami? wink

              • obrotowy Re: loodzie, oszaleliscie ? 09.02.21, 15:39
                stasi1 napisał:
                > Nie ale w BN też ci którzy nie mają bliskiej osoby czują się nieszczególnie


                - zgoda, tylko BN jest (w zasadzie). dla wszytkich

                a Walentynki (z amerykanskiego demobilu) - tylko dla dzieciarni

                smieszne, gdy 40-to latek tym zyje...
                • stasi1 Re: loodzie, oszaleliscie ? 11.02.21, 09:19
                  Prawie 50 letnia znajoma chciała w ubiegłym roku w ten dzień nie być sama, niestety nie udało jej się to. W tym roku miał do niej na ten dzień Francuz przyjechać, nawet bilet jej pokazał na samolot. To myślisz że człowiek 40 letni juz powinien sobie trumne szykować?
                  • obrotowy oczywiscie, nie. 11.02.21, 14:50
                    stasi1 napisał:
                    To myślisz że człowiek 40 letni juz powinien sobie trumne szykować?


                    Oczywiscie, ze nie.

                    tylko... czlowiek 40-to letni powinien wiedziec, ze od Kochania - to jest caly rok.

                    Dzieciarnia sie dopiero tego uczy, wiec zrozumiale, ze ONA (dzieciarnia) zaczyna od Walentynek.


                    • reticentia Re: oczywiscie, nie. 11.02.21, 23:37
                      Każdy dzień jest dobry dla okazywania sobie uczuć, Walentynki też, o ile faktycznie jest to szczere ,a nie dlatego ,że ,,takie święto " . Z drugiej strony obserwuję trend ,żeby wszystko negować , nawet to wspomniane Boże Narodzenie z całą otoczką tej ,,komercji " i pewnie trochę kiczu też źle.
                    • stasi1 Re: oczywiscie, nie. 12.02.21, 09:43
                      Znajoma jednak w tym roku też będzie sama, Francuz jednak nie doleci. A już myślałem że będzie chciał na tą okazje jakieś pieniądze. Gdyby było cieplej sam bym do niej pojechał a tak w takie zimno mi się nie chce
      • prawda_we_mgle Re: Nadchodzi najbardziej wszawy dzień w roku 15.02.21, 18:26
        999karolina napisała:

        > Cholera, jakoś nigdy nie dałam się w to wkręcić

        No bo to dla dzieciaków... To jest aż dziwne, żeby dorośli ludzie na poziomie dawali się nakręcić jakimś niemądrym "świętom plastikowych serduszek", które są stworzone tylko po to, żeby trochę badziewia sprzedać... I na tyle siedzą głową w matrixie, że jak nie mają z kim zjeść kolacji w ten konkretny dzień (tak jak w każdy inny) - to drama na cały tydzień się rozciąga big_grin

        Co innego Dzień Kupały wink - każdy pretekst jest dobry, żeby sobie wieczorem pójść do lasu i trochę z ukochanym pobuszować w ściółce big_grin
        jak będę sama w dzień kupały - to mi będzie szkoda smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka