Dodaj do ulubionych

A ja jestem bez

09.05.21, 09:18
auta. Oddałem w czwartek do warsztatu na drobną naprawę(może nie do końca drobną ale i nie naprawę tylko pewien przegląd). Miało byc zrobione na czwartek i klops. A po zmianach nie mam jak dojechać do pracy komunikacją masową. I jak żyć?
Obserwuj wątek
    • obrotowy do pracy przez 20 lat jezdzilem rowerem 09.05.21, 19:14
      5 km w jedna strone (przez 2 lata nawet 8 km)

      i bardzo sobie ten okres chwale - zero stresu, a piwko zawsze, kiedy chcialem.

      a samochod stal sobie grzecznie na parkingu i spokojnie sobie rdzewial

      - sluzac tylko do zakupow i na wycieczki.

      PS. no przez te 20 lat raz jeden spadlem z roweru (byl snieg)

      i zlamalem sobie nosa - ale to sa niewielkie koszta wlasne smile

      • kevinjohnmalcolm Re: do pracy przez 20 lat jezdzilem rowerem 09.05.21, 23:37
        obrotowy napisał:
        > a samochod stal sobie grzecznie na parkingu i spokojnie sobie rdzewial
        > - sluzac tylko do zakupow i na wycieczki.

        Mój samochód też rdzewieje. Do pracy już nie jeżdżę, na zakupy nie jeżdżę (sklep mam 10 minut spaceru od domu), na wycieczki przez ostatnie pół roku nie można było jeździć, więc raz na 2 tygodnie uruchamiałem go wyłącznie po to żeby kawałek gdziekolwiek przejechał, bo samochód niejeżdżony bardzo szybko niszczeje.
        Ta pandemia przyniosła wiele złego, ale też wiele dobrego (zarówno dla ludzi, jak i środowiska).
      • stasi1 Re: do pracy przez 20 lat jezdzilem rowerem 10.05.21, 20:20
        Ja ma 60 km do pracy więc rowerem ciężko. Ale jak jeszcze jeździłem do Wawy koleją to na dworzec jechałem 5 km właśnie rowerem. I też w zimie. Koszty własne kilka razy przyprowadzałem zdechnięty rower od znajomych. Dziwne nigdy n ie zdechł w drodze do.
    • artur5501 Re: A ja jestem bez 19.05.21, 14:38
      stasi1 napisał:

      Oddałem w czwartek do warsztatu na drobną naprawę(może nie do końca drobn
      > ą ale i nie naprawę tylko pewien przegląd). Miało byc zrobione na czwartek i kl
      > ops. A po zmianach nie mam jak dojechać do pracy komunikacją masową. I jak żyć?

      Normalnie żyć. Jedź taksówką albo wypożycz sobie na kilka dni samochód od kogoś kto ma ich kilka lub w wypożyczalni - to obecnie niewiele kosztuje
      • stasi1 Re: A ja jestem bez 19.05.21, 16:46
        Tak źle nie było żebym przez tydzień tego auta nie miał ale na weekend nie miałem. Taksówką raczej do pracy nie mogę jechac chociaż to robi moja siostra cioteczna która mieszka pół km ode mnie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka