Dodaj do ulubionych

Zrezygnowana kobieta

10.05.21, 20:53
Rozmawiałem wczoraj z kobietą lat około 50(prawie) i stwierdziła że nie ma co się wiązać z facetem. Zresztą i tak wolni faceci są do dudy. Już woli być sama do końca swoich dni. Chociaż brak faceta pewne problemy rodzi. Była na rowerze a że jej dzieci nie chciały z nią jechać to wzięła sąsiadów9aby sama nie jechać0. Znowu dzisiaj dzień urlopu ma aby działkę skosić. 2 tys metrów
Obserwuj wątek
    • obrotowy Zrezygnowana kobieta i dobrzi, ale... 10.05.21, 22:10
      stasi1 napisał:
      >50(prawie) i stwierdziła że nie ma co się wiązać z facetem. Zresztą i tak wolni faceci są do dudy.


      I slusznie, bo chlop na stale w domu, to klopot.

      brudzii, pali itd...

      ale dochodzacego kochanka miec nalezy.

      Trojkacik wypiesci, a i trawe w ogrodku czasem skosi...

      - wez jej to powiedz.
    • po-ranna-kawa Re: Zrezygnowana kobieta 11.05.21, 10:52
      stasi1 napisał:

      wzięła sąsiadów9aby sama nie jechać
      > 0. Znowu dzisiaj dzień urlopu ma aby działkę skosić. 2 tys metrów

      Można wziąć pana Stasia, który działke 2 tys m w 2 godziny za 50 zł skosi. Może wolała sama się poruszać
      • stasi1 Re: Zrezygnowana kobieta 11.05.21, 14:04
        Z tymi Stasiami to też nie do końca tak prosto jest . kiedyś wirtualna znajoma wynajęła jakiegoś gościa żeby jej coś zrobił . oczywiście zrobił za opłatą ale stwierdził gdyby miała męża to by nie musiałaby wynajmować. Po takim fakcie już sama to robiła chociaż było ją stać na wynajęcie kogoś. teraz ma już lepiej bo ma męża
        • margott_2 Re: Zrezygnowana kobieta 11.05.21, 16:13
          stasi1 napisał:

          > Z tymi Stasiami to też nie do końca tak prosto jest . kiedyś wirtualna znajoma
          > wynajęła jakiegoś gościa żeby jej coś zrobił . oczywiście zrobił za opłatą ale
          > stwierdził gdyby miała męża to by nie musiałaby wynajmować. Po takim fakcie już
          > sama to robiła chociaż było ją stać na wynajęcie kogoś. teraz ma już lepiej b
          > o ma męża


          Nieśmiało nadmienię, że sam fakt posiadania męża wcale nie gwarantuje, że działka będzie skoszona
          • obrotowy ale... 12.05.21, 08:32
            margott_2 napisała:
            sam fakt posiadania męża wcale nie gwarantuje, że działka będzie skoszona


            zgoda.

            ale fakt posiadania kochanka - napewno.

            od tego - w przeciwienstwie do meza - mozna jednak pracy wymagac.
          • stasi1 Re: Zrezygnowana kobieta 12.05.21, 08:52
            Oczywiście że nie więc ewentualnie przy wyborze męża przyjeżdżamy się po sąsiednich posesjach i patrzymy jak one wyglądają . jak zadbana można w konkury do niego iść. oczywiście jak jest wolny
            • stasi1 Re: Zrezygnowana kobieta 12.05.21, 19:38
              Chociaż ja w tym nie miałbym żadnej szansy. Dzisiaj kobieta dla odmiany napisała że kupiła węgiel i czeka jak jej syn wrzuci do komórki.
              Szanse miałby mój sąsiad on zbierał pojedyńcze liście które spadły mu na działkę przed Wielkanocą. Jest jeden problem, po co mu kobieta? Aby utrzymywać darmozjada?
    • anirat Re: Zrezygnowana kobieta 13.05.21, 20:21
      Ja mam taki problem, że ogarniam codzienność, albo sama, albo przy pomocy innych, ale towarzystwa ( niezależnie od płci) brakuje mi na wycieczki, wyjazdy itp, jednym słowem do spędzania wolnego czasu. Koleżanki mają mężów i nie pojadą nigdzie bez nich, pana nie mam. Nawet jak jest jakiś wolny, który mógłby mi potowarzyszyć, to boje się zaproponować wspólna wycieczkę, to nie chciałabym, aby myślał, ze smolę cholewki. Łatwiej skosić trawnik niż spędzić weekend na wyjeździe w miarę atrakcyjnie samej, na dodatek teraz w tym zamieszaniu.
      • artur5501 Re: Zrezygnowana kobieta 19.05.21, 13:59
        anirat napisała:

        > Nawet jak jest jakiś wolny, który mógłby mi potow
        > arzyszyć, to boje się zaproponować wspólna wycieczkę, to nie chciałabym, aby my
        > ślał, ze smolę cholewki.

        I słusznie bo to raczej tak by było odebrane. Trudno sobie wyobrazić że dwie osoby różnej płci jadą razem na jakiś wyjazd, śpią w jednym pokoju przebywają razem cały czas i są tylko kolegami.
        Co byś pomyślała (tak szczerze) że gdzieś spotykasz faceta który proponuje ci wspólny wyjazd we dwoje na kilka dni, zastrzegając że chodzi tylko o dobre towarzystwo i obniżenie kosztów (np. noclegu, dojazdu samochodem). Raczej byś pomyślała że dodatkowy cel wyjazdu jest oczywisty

        Ale to chyba nie jest jedyna opcja. Ja często gdzieś w turystycznych miejscach widuję grupy kobiet spędzających razem czas i świetnie się bawiących. Czasem nawet sobie myślę że faceci tak nie potrafią
        • stasi1 Re: Zrezygnowana kobieta 19.05.21, 16:53
          Anita właśnie piszę że nie ma takiej koleżanki z którą mogłaby pojechać gdzieś wszystkie jeżdżą z mężami oczywiście zdarzają się kobiety które jeżdżą ze swoimi koleżankami ( mężów)nawet znam takie
        • obrotowy potrafia - tylko nie chca. 20.05.21, 07:10
          artur5501 napisał:
          Ja często gdzieś w turystycznych miejscach widuję grupy kobiet spędzających razem czas i świetnie się bawiących.

          - czesty widok.

          Czasem nawet sobie myślę że faceci tak nie potrafią

          - potrafia - tylko nie chca.

          jak z kolega chcesz napic sie wodki - to nie musisz z nim nigdzie jechac.

          a jak jedziesz z kobieta - to raczej nie po to by (glownie) zwiedzac gory.

          - bo do tego wystarczy samotny wyjazd.
            • artur5501 Re: potrafia - tylko nie chca. 20.05.21, 12:04
              stasi1 napisał:

              > Jak bywałem w górach z kobietą to po to aby wspólnie zdobywać góry. To było na
              > jważniejsze


              A po zdobywaniu?
              Ja nie pisałem, co jest najważniejsze. Pisałem co jest (a przynajmniej tak jest odbierane) oczywiste
                    • artur5501 Re: potrafia - tylko nie chca. 22.05.21, 11:59
                      stasi1 napisał:

                      > Czemu dziwne? one były koleżankami od iluś lat Ja poznałem jedną później ta poz
                      > nała mnie ze swoją. Ale i tak się pogniewały poszło o chłopaka a ta moja znajom
                      > a też pogniewała się na mnie

                      Jakie ma znaczenie kto się z kim kiedy poznał?
                      Ale sam widzisz. Gdybyś inaczej postępował w tych górach to by wszyscy na wszystkich się pewnie nie pogniewali.
                      • stasi1 Re: potrafia - tylko nie chca. 24.05.21, 23:52
                        Ja byłem tam tylko zawieść tą moją koleżankę, nie mogłem być bo urlopu nie miałem.
                        Swoją drogą chcemy kupić bilet na pociąg. Na pierwszy nie ma biletów. Za godzinę jest. Ale bilety tylko w palącym przedziale. Bierzemy. W całym wagonie chyba tylko my, później dosiadła się jakaś kobieta
                        • artur5501 Re: potrafia - tylko nie chca. 25.05.21, 09:31
                          stasi1 napisał:

                          > Ja byłem tam tylko zawieść tą moją koleżankę, nie mogłem być bo urlopu nie miał
                          > em.
                          > Swoją drogą chcemy kupić bilet na pociąg. Na pierwszy nie ma biletów. Za godzi
                          > nę jest. Ale bilety tylko w palącym przedziale. Bierzemy. W całym wagonie chyba
                          > tylko my, później dosiadła się jakaś kobieta

                          Niesamowite. I co było dalej? Kobieta wyjęła kanapkę czy zasnęła? Nie trzymaj nas w niepewności. Dawaj ciąg dalszy

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka