Dodaj do ulubionych

jak wam mijają wakacje?

16.08.21, 13:57
Ja w tym roku bardzo cienko - tylko dwa krótkie (kilkudniowe) wypady na Mazury, 4 dni nad morzem (Dębki), 3 dni w Borach Tucholskich. Czyli takie szarpanie. Ledwo człowiek się zorientuje, że wyjechał, to już wraca. Plusem jest, że przypadkowo trafiałam na niezłą pogodę. Sierpień już odpuszczam. Urlopu zostało dużo, więc szykuję się jeszcze na wrzesień - będzie luźniej, taniej
Obserwuj wątek
    • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 17.08.21, 12:54
      Ja też lubię takie krótkie wypady. A gdy są w dodatku w miłym towarzystwie... To nawet jeden dzień (i nocwink ) intensywnie spędzone są fajnym wspomnieniem, możliwością oderwania się od codziennej rutyny.
      Fakt że podobno wówczas tak naprawdę to się nie odpoczywa, ale za to jest jakieś urozmaicenie, coś się dzieje, często zmienia się sytuacja są jakieś emocje.
      A odpoczywanie? Jak kiedyś śpiewał Młynarski - odpoczniesz w pracy smile
      • artur5501 Re: jak wam mijają wakacje? 17.08.21, 13:44
        po-ranna-kawa napisała:

        > nawet jeden dzień (i nocwink ) intensywnie spędzone są fajnym wspomnieniem, mo
        > żliwością oderwania się od codziennej rutyny.

        Poranna, a może byśmy gdzieś razem wyskoczyli na intensywne spędzenie dnia i nocy?
            • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 01:09
              artur5501 napisał:

              > Nie wiem, co lubisz. Może być np. Sopot? Mam tam dojście do fajnego apartamentu
              > niedaleko morza.

              Artur , na Boga, Sopot w jakimś apartamencie po znajomości? To mają być te atrakcje? Dobrze że Władysławowa nie zaproponowałeś. Myślałam, że wymyślisz coś atrakcyjnego wink
                • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 09:21
                  gwen75 napisał:

                  > Poranna myślała, że to będzie co najmniej jakiś pałac lub zamek. I na pewno nie
                  > w Polsce.

                  No właśnie całkiem przeciwnie. Myślałam, że zaproponuje, że sam zbuduje szałas na jakimś odludziu, przygotuje palenisko z kamieni,, będziemy biegać nago po rosie, on będzie zrywał ze mnie polar, patrzył, czy nie mam kleszczy itp. A tu taki banał.
                  Do Sopotu to ja mogę sobie jechać w każdej chwili, ale miały być wyjątkowe atrakcje.
                  • artur5501 Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 12:21
                    po-ranna-kawa napisała:

                    >
                    > No właśnie całkiem przeciwnie. Myślałam, że zaproponuje, że sam zbuduje szałas
                    > na jakimś odludziu, przygotuje palenisko z kamieni,, będziemy biegać nago po ro
                    > sie, on będzie zrywał ze mnie polar, patrzył, czy nie mam kleszczy itp. A tu ta
                    > ki banał.
                    > Do Sopotu to ja mogę sobie jechać w każdej chwili, ale miały być wyjątkowe atra
                    > kcje.

                    Czytając twoje wcześniejsze wpisy na forum miałem i mam wrażenie, że nie masz 20 lat. Bardziej 40+ Pomyślałem że kobieta w tym wieku oczekuje trochę wygody a nie męczenia się pod namiotem. Dlatego zaproponowałem Sopot. Zresztą ja też wolę w normalnych warunkach.
                    Poza tym mając 40+ nie powinnaś mieć zbyt dużych wymagań w stosunku do młodszego faceta. Ja sobie zawsze znajdę dziewczynę na wyjazd. Ty musisz się mocno postarać żeby kogoś namówić i raczej zapłacić za przejazd, noclegi, jedzenie, napoje.
                    • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 15:19
                      artur5501 napisał:

                      > Poza tym mając 40+ nie powinnaś mieć zbyt dużych wymagań w stosunku do młodsze
                      > go faceta. Ja sobie zawsze znajdę dziewczynę na wyjazd. Ty musisz się mocno pos
                      > tarać żeby kogoś namówić i raczej zapłacić za przejazd, noclegi, jedzenie, napo
                      > je.

                      Brutalne, ale prawdziwe. smile

                      Ogólnie różnica w otrzymywanej atencji pomiędzy kobietą 40-letnią i 25-letnią jest kolosalna i dla wielu oznacza to naprawdę upadek z wysokiego konia.
                      • gwen75 Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 16:48
                        Ech, a ja mam wrażenie, że duchowo do pięt nie dorastacie osobie, o której rozprawiacie.
                        Mówienie komuś jakie ma mieć wymagania? Albo jak mocno się musi starać? WTF?
                        To takie patrzenie na innych przez własną ciasną ramkę.
                        Można to zrozumieć chyba tylko jako zemsta za odrzucenie propozycji 😉
                      • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 19:30
                        baenzai napisał:

                        > Ogólnie różnica w otrzymywanej atencji pomiędzy kobietą 40-letnią i 25-letnią j
                        > est kolosalna i dla wielu oznacza to naprawdę upadek z wysokiego konia.

                        Myślę, że w obu przypadkach atencja jest inna.
                    • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 19:27
                      artur5501 napisał:


                      > Czytając twoje wcześniejsze wpisy na forum miałem i mam wrażenie, że nie masz 2
                      > 0 lat. Bardziej 40+ Pomyślałem że kobieta w tym wieku oczekuje trochę wygody a
                      > nie męczenia się pod namiotem. Dlatego zaproponowałem Sopot. Zresztą ja też wol
                      > ę w normalnych warunkach.

                      Wygodę to ma na co dzień. I jak mam ochotę, to ją sobie zapewniam także na urlopie. Ale obiecywałeś jakieś niezwykłe atrakcje wink

                      artur5501 napisał:

                      > Poza tym mając 40+ nie powinnaś mieć zbyt dużych wymagań w stosunku do młodsze
                      > go faceta. Ja sobie zawsze znajdę dziewczynę na wyjazd. Ty musisz się mocno pos
                      > tarać żeby kogoś namówić i raczej zapłacić za przejazd, noclegi, jedzenie, napo
                      > je.

                      Hej, Artur, przypominam, że to ty do mnie się zgłosiłeś w sprawie wyjazdu, a nie ja do ciebie. A teraz się okazuje, że chciałeś wyłudzić kasę na wyjazd do Sopotu smile smile Słabe. A co do tego, co kto musi, to okazuje się, że ja niewiele muszę, bo nie mam żadnego problemu ze znalezieniem osób towarzyszących (raczej brak czasu mnie ogranicza), a ty musisz kombinować. To gdzie ten tłum czekających dziewczyn? wink
                    • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 19:35
                      heniek.8 napisał:

                      > Są to wymarzone wakacje dla gołodupca.
                      > Zgłaszam się! smile

                      Masz scyzoryk, jakiś sznurek, karimatę, krzesiwo? Żeby potem nie okazało się , jak w przypadku Artura, że sama będę musiała ten szałas zrobić, zdobyć pożywienie i ognia pilnować wink
                  • kevinjohnmalcolm Re: jak wam mijają wakacje? 24.08.21, 18:53
                    po-ranna-kawa napisała:
                    > No właśnie całkiem przeciwnie. Myślałam, że zaproponuje, że sam zbuduje szałas
                    > na jakimś odludziu, przygotuje palenisko z kamieni,, będziemy biegać nago po ro
                    > sie, on będzie zrywał ze mnie polar, patrzył, czy nie mam kleszczy itp.

                    Naprawdę istnieją kobiety które o czymś takim marzą? Domyślam się że to była tylko przenośnia literacka, bo w rzeczywistości opisany wyjazd to chyba ostatnia rzecz na jaką kobieta mogłaby się zdecydować.
                    Wyjazd do Władysławowa - chętnie.
                    Wyjazd do Paryża - super.
                    Wyjazd do Dubaju - odlot.
                    Wyjazd pod namiot - "pogięło cię???".
                    Piszę przynajmniej o paniach które znajdowały się w moim otoczeniu przez ostatnie paręnaście lat. Może gdzie indziej kobiety mają inne podejście - proszę w takim razie namiary, adresy i kontakty smile
                    • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 25.08.21, 14:34
                      kevinjohnmalcolm napisał:

                      > Naprawdę istnieją kobiety które o czymś takim marzą? Domyślam się że to była t
                      > ylko przenośnia literacka, bo w rzeczywistości opisany wyjazd to chyba ostatnia
                      > rzecz na jaką kobieta mogłaby się zdecydować.
                      > Wyjazd do Władysławowa - chętnie.
                      > Wyjazd do Paryża - super.
                      > Wyjazd do Dubaju - odlot.
                      > Wyjazd pod namiot - "pogięło cię???".
                      > Piszę przynajmniej o paniach które znajdowały się w moim otoczeniu przez ostatn
                      > ie paręnaście lat. Może gdzie indziej kobiety mają inne podejście - proszę w t
                      > akim razie namiary, adresy i kontakty smile


                      smile
                      Tak, trochę to była przenośnia, bo przecież cała akcja z wyjazdem z Arturem była z mojej strony żartem w odpowiedzi na jego niefrasobliwe "zaproszenie".
                      Myślę, że Artur jest ode mnie co najmniej 10 lat młodszy i chyba ma (sorry Artur) dosyć prymitywne spojrzenie na świat, a o kobietach, ich potrzebach i związkach z nimi pewnie wie tyle, co wywnioskuje z filmów porno lub ludowych przekazów lokalnych gawędziarzy. Wydaje mu się z tego względy, że jak do kobiety 40+ zwróci się nieznany młodszy facet z jednoznaczną propozycją, to już na samą myśl nie będzie mogła spać kilka nocy, masturbując się wibratorem.

                      Gdy Artur napisał, że chętnie mnie zabierze na jakiś atrakcyjny wyjazd, to najpierw się zaśmiałam, a później pomyślałam: Boże, co taki zagubiony chłopak mógłby mi zaproponować, żeby mnie zaskoczyć i żebym chciała spróbować? Skoro to miałyby być 2 upojne dni i noce, to chyba właśnie musiałoby być coś takiego, jak napisałam w tamtym poście. A on oczywiście strzelił (zgodnie pewnie z tym, co spodobałoby się jego koleżankom i co dla niego jest szczytem atrakcji) banał: jakiś pokój po znajomości w Sopocie. Po co miałabym jechać z Arturem do Sopotu? Co byśmy tam z Arturem robili, o czym byśmy tam rozmawiali po tym pewnie zdaniem Artura upojnym seksie?

                      A co do preferencji wyjazdowych kobiet, to różnie bywa. Że modne są wyjazdy zagraniczne? To prawda. Ale trochę trudno się dziwić biorąc pod uwagę naszą aurę, ceny itp.. Gdy człowiek ma tydzień urlopu, to nie chce go spędzić moknąc nad morzem, łatwo da się skusić na wyjazd do np. Hiszpanii, gdzie ma niemal 100% gwarancji pogody, mniej zapłaci a jeszcze będzie mógł wymienić opinię na temat wyjazdu ze znajomymi, którzy byli np. w Grecji czy Dubaju. Ja nie lubię wycieczek zorganizowanych i w zasadzie na takie nie jeżdżę, ale rozumiem,. że dla wielu osób jest to atrakcyjna forma odpoczynku.
                      Ale jadąc np. w góry, widuje się na szlakach sporo osób (także kobiet), które wyglądają i zachowują się tak, że widać, że nie znalazły się tam przez przypadek. Więc nie jest chyba tak źle.
                      Generalnie ważne jest też, z kim się jedzie. Gdy jest miłe towarzystwo osoby (osób), z którą lubi się przebywać, rozmawiać, wspólnie patrzeć na różne rzeczy itp., to miejsce i warunki są drugorzędne.

                      Nie znam natomiast nikogo, kto marzyłby o pobycie we Władysławowie smile
                      • artur5501 Re: jak wam mijają wakacje? 26.08.21, 16:17
                        po-ranna-kawa napisała:

                        Wydaje mu się z tego względy, że jak do kobiety 40+
                        > zwróci się nieznany młodszy facet z jednoznaczną propozycją, to już na samą myś
                        > l nie będzie mogła spać kilka nocy, masturbując się wibratorem.
                        >

                        Co mi się wydaje to mi się wydaje. Wiem jedno - kobieta 40+ nawet jak udaje że jest inaczej to zawsze chętnie spróbuje z młodszym. Nawet jeśli ma męża lub stałego partnera z którym śpi w jednym łóżku. Wszystkie te opowieści o zasadach relacji itp. szybko nikną gdy pojawia się okazja na dobry seks. Trzeba tylko nie dać się wciągać w te rozwarzania, nie pytać, czy można, tylko czy już teraz. Będzie udawała że nie chce, że jest zaskoczona, ale tylko tak dla zasady.
                        Już to widziałem. Ostatnio spotkałem taką nad morzem. Była z koleżanką na wczasach. Leżałem z kumplem koło nich na plaży. Jedna poszła do baru po jakieś picie. Poszedłem za nią. Zaproponowałem wieczorny spacer po plaży (tak piękna kobieta powinna zobaczyć zachód słońca itp.). Zaczęła się śmiać, że ma syna w moim wieku więc żebym sobie dał spokój i poszukał kogoś w odpowiednim wieku. Powiedziałem że wieczorem będę czekał przy wejściu na plażę. Kumpel mówił że ona nie przyjdzie. I co? Przyszła. Niby przypadkiem przechodziła. Postawiła dwa drinki. O dziwo miała przypadkiem z sobą prezerwatywę i dosyć szybko zdecydowała się jej użyć. Żałowałem że nie zabrałem z sobą kumpla bo też by się pewnie załapał. Szkoda że następnego dnia skończył się jej pobyt, bo pewnie stawiałaby za seks kolacje w dobrej knajpie.

                        Więc się Poranna nie zarzekaj i jak cię najdzie ochota, to śmiało pisz na maila wink Zapłacisz za hotel i za kolację. Tanio ci wyjdzie.
                        • po-ranna-kawa Re: jak wam mijają wakacje? 30.08.21, 12:56
                          artur5501 napisał:

                          > Co mi się wydaje to mi się wydaje. Wiem jedno - kobieta 40+ nawet jak udaje że
                          > jest inaczej to zawsze chętnie spróbuje z młodszym.

                          Często może i tak (podobnie jak mężczyźni oglądają się za młodymi dziewczynami), ale z zastrzeżeniem, że nie zawsze i nie wszystkie. Ja np. wolę starszych facetów, bo bardziej od wyczynów jakiś zakompleksionych mięśniaków podoba mi się luz, spokój, doświadczenie.
                          Może mam jakieś nietypowe koleżanki i znajome, ale jakoś nie słyszałam, żeby któraś z nich uganiała się za innymi facetami będąc w związku.
                          Są oczywiście sytuacje wyjątkowe - np. kobieta dowiaduje się, że jej mąż ma od wielu lat w zasadzie inną rodzinę. Czy w takiej sytuacji ma obowiązek jakiejś wierności?

                          >Ostatnio spotkałem taką nad morzem. ...
                          faktycznie jesteś niesamowitym podrywaczem, a wszystkim laskom na twój widok miękną nogi w kolanach smile smile


                          > Więc się Poranna nie zarzekaj i jak cię najdzie ochota, to śmiało pisz na mail
                          > a wink Zapłacisz za hotel i za kolację. Tanio ci wyjdzie.

                          Jasne, będę pamiętać. Zbieram kasę na hotel i kolację, żeby ich poziom był adekwatny do sytuacji i żebyś był zadowolony
    • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 20.08.21, 06:48
      999karolina napisała:

      > Ja w tym roku bardzo cienko - tylko dwa krótkie (kilkudniowe) wypady na Mazur
      > y, 4 dni nad morzem (Dębki), 3 dni w Borach Tucholskich.

      To się nadaje na jakiegoś mema w stylu:
      - samotna kobieta: oj cienko było w tym roku, tylko cztery kilkudniowe wyjazdy do trzech różnych miejsc
      - samotny facet: ostatni raz gdzieś wyjeżdżałem w 2014 roku, teraz nie ma z kim, co zrobić

      smile
        • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 20.08.21, 15:25
          999karolina napisała:

          > smile Ale ten facet ma jakiś zakaz opuszczania miejsca zamieszkania? wink

          Niby nie ma, ale z takimi samotnymi wyjazdami jest więcej problemów niż przyjemności. Bo niby co, taki ktoś ma wynająć domek nad jeziorem albo pokój w hotelu dla jednej osoby i potem sobie na siłę wymyślać zajęcia przez tydzień?
          • 999karolina Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 11:11
            Ta osoba szuka chyba usprawiedliwienia dla swojej bierności. Spytała kogoś, czy by nie pojechałby (-ła)?

            Łatwiej jest szukać łatwych powodów, że się nie da czegoś zrobić, niż spróbować to zrobić. Wiem, bo często sama to stosujewink

            • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 23.08.21, 15:02
              999karolina napisała:

              > Ta osoba szuka chyba usprawiedliwienia dla swojej bierności. Spytała kogoś, czy
              > by nie pojechałby (-ła)?

              Przez chwilę faktycznie rozważałem żeby dać jakieś ogłoszenia na forach czy portalach, ale ostatecznie uznałem, że nie czułbym się specjalnie komfortowo jadąc z kimś zupełnie obcym. Co innego umówienie się z randomami na jakiś orlik czy planszówki, co innego dłuższy wyjazd.
              • 999karolina Re: jak wam mijają wakacje? 24.08.21, 14:18
                baenzai napisał:

                >
                > Przez chwilę faktycznie rozważałem żeby dać jakieś ogłoszenia na forach czy por
                > talach, ale ostatecznie uznałem, że nie czułbym się specjalnie komfortowo jadąc
                > z kimś zupełnie obcym. Co innego umówienie się z randomami na jakiś orlik czy
                > planszówki, co innego dłuższy wyjazd.

                Niby tak, ale po orliku czy planszówkach można iść na piwo, potem zadzwonić i mówić się na coś innego i z czasem random staje się osobą trochę znaną.
                Poza tym trudno mi uwierzyć, że ktoś nie ma żadnych znajomych, rodziny, znajomych znajomych, którzy gdzieś jadą i można się podłączyć jako osoba nie całkiem obca.

                Ale zgadzam się z jednym - ja też raczej nie pojechałabym na wyjazd z kimś, kogo kompletnie nie znam lub przynajmniej nie jest to osoba zarekomendowana przez kogoś, kogo znam. Wolałabym się też wcześniej przynajmniej z raz spotkać, żeby zobaczyć, kto to jest. Bo można różnie trafić i mieć spieprzony wyjazd.

                Znam osoby, które mogą jechać same, bo albo lubią być same, albo mają taką łatwość nawiązywania kontaktów, że szybko nie są same, bo nie wiadomo kiedy okazuje się, że kumplują się już z jakimiś ludźmi. No ale nie każdy ma takie umiejętności.

                • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 28.08.21, 21:22
                  999karolina napisała:

                  > Niby tak, ale po orliku czy planszówkach można iść na piwo, potem zadzwonić i m
                  > ówić się na coś innego i z czasem random staje się osobą trochę znaną.

                  Tyle tylko, że zazwyczaj te osoby nie są zainteresowane pogłębianiem znajomości poza tą jedną konkretną aktywność. smile

                  > Poza tym trudno mi uwierzyć, że ktoś nie ma żadnych znajomych, rodziny, znajomy
                  > ch znajomych, którzy gdzieś jadą i można się podłączyć jako osoba nie całkiem o
                  > bca.

                  Ani razu nie dostałem propozycji takiego podłączenia. Zresztą z tych bliższych znajomych to prawie każdy jeździ na wakacje wyłącznie z partnerem (i dzieciakiem jeżeli go również posiada).

                  Tak wygląda rzeczywistość sporej ilości samotnych mężczyzn. smile
                  • artur5501 Re: jak wam mijają wakacje? 29.08.21, 23:28
                    baenzai napisał:


                    > Ani razu nie dostałem propozycji takiego podłączenia. Zresztą z tych bliższych
                    > znajomych to prawie każdy jeździ na wakacje wyłącznie z partnerem (i dzieciakie
                    > m jeżeli go również posiada).
                    >
                    > Tak wygląda rzeczywistość sporej ilości samotnych mężczyzn. smile

                    Sorry ale nie mogę czytać takich pierdół. Jeśli jest tak jak piszesz to znaczy że coś u ciebie jest nie halo z nawiązywaniem kontaktów lub też jesteś kolesiem wyjątkowo upierdliwym z którym ludzie nie chcą spędzać czasu, bo np. wszystko im się nie podoba, nie umieją się wyluzować.
                    Mam rożnych kolegów i znajomych. Nie wszyscy mają kasę i nie wszyscy są mega przystojni. Nie znam nikogo kto nie miałaby z kim pjechać na wakacje. Jeśli nie ma akurat dziewczyny to jedzie z kolegami lub w grupach mieszanych.
                    • baenzai Re: jak wam mijają wakacje? 30.08.21, 19:55
                      artur5501 napisał:

                      > Sorry ale nie mogę czytać takich pierdół. Jeśli jest tak jak piszesz to znaczy
                      > że coś u ciebie jest nie halo z nawiązywaniem kontaktów lub też jesteś kolesiem
                      > wyjątkowo upierdliwym z którym ludzie nie chcą spędzać czasu, bo np. wszystko
                      > im się nie podoba, nie umieją się wyluzować.
                      > Mam rożnych kolegów i znajomych. Nie wszyscy mają kasę i nie wszyscy są mega pr
                      > zystojni. Nie znam nikogo kto nie miałaby z kim pjechać na wakacje. Jeśli nie m
                      > a akurat dziewczyny to jedzie z kolegami lub w grupach mieszanych.

                      Większość tego typu osób ogarnęła sobie paczkę znajomych do mniej więcej połowy studiów. Jeżeli komuś to się nie udało (mniejsza o przyczyny) to potem był w czarnej dupie jeżeli chodzi o kontakty towarzyskie.
    • trudne_dziecko Re: jak wam mijają wakacje? 03.09.21, 23:22
      A co jest nie tak z tym Władysławowem ?
      Dziupla ci to jakaś niemiłosiernie zapyziała, czy jakie pudło może, o zaostrzonym rygorze ?

      Rzućcie trochę światła ładnie proszę, bym i ja kiedyś nie spudłował koszmarnie, obiecująco zapowiadającego się romansu.

      PS Żeby nie było, na wymianę mam Szmulki i Pelcowiznę. Aa i Rembelszczyznę mogę jeszcze dorzucić, jakby co

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka