Dodaj do ulubionych

UK ... Co z tymi kobietami

19.08.21, 14:24
Witam. Czytam to forum od jakiegoś czasu. Sam szukam od jakiegoś czasu w UK sympatycznej partnerki z naciskiem na partnerki, i muszę przyznać że w przedziale 25-35 to jest kaplica tutaj. Albo jakieś rozchwiane emocjonalnie małolaty nadużywające wszelakich używek, albo kobiety w związkach często z dziećmi szukającymi sposobu jak uciec, ale nie mające odwagi rozstać się po ludzku i układać sobie życia tylko zamienić obecnego frajera na nowego 😊 Czy na prawdę nie ma już w UK normalnych kobiet. Ciekawią mnie Wasze opinie. Uprzedzając pytania lat 34, zadbany facet bez otyłości, a nawet wysportowany, z własnymi pasjami, pracą 😅 a nawet nie niski.
Obserwuj wątek
    • kevinjohnmalcolm Re: UK ... Co z tymi kobietami 19.08.21, 20:41
      trampolo34 napisał:
      > Czy na prawdę nie ma już w UK normalnych kobiet.

      Nie ma. To znaczy są, ale już od dawna zajęte i nie planujące zmieniać partnera. Te które są dostępne to porażka. Mieszkam w UK od ponad 10 lat i straciłem już kompletnie nadzieję. Prowadziłem już na tym forum wiele dyskusji na ten temat i pisałem, że w moich okolicach w Anglii po prostu NIE MA sensownych wolnych kobiet. Dla pań mieszkających w Polsce to była abstrakcja, ale tak to już w Angli jest...


      > lat 34, zadbany facet bez otyłości, a nawet wysportowany, z własnymi pasjami, pracą 😅
      > a nawet nie niski.

      Niestety, marne szanse.
      Łączę się w bólu...
        • trampolo34 Re: UK ... Co z tymi kobietami 23.08.21, 14:32
          I tak i nie. Żyje się bardzo spokojnie bez wielu trosk. Fakt faktem że pracuje dużo ale tylko z własnej nie przymuszonej woli. Dostałem ostatnio radę żeby urlop wykorzystywać na szukanie w pl bo tutaj to już tylko gorszy sort pozostał ... Śmieszne i przerażające jednocześnie 🤭
        • kevinjohnmalcolm Re: UK ... Co z tymi kobietami 24.08.21, 01:51
          baenzai napisał:
          > I nie żałujesz teraz tego wyjazdu?

          Z jednej strony żałuję, a z drugiej nie mam absolutnie żadnej pewności że w Polsce byłoby lepiej. Na portalach randkowych cieszę się zerowym powodzeniem, a tam lokalizacja praktycznie nie ma znaczenia.


          > Bo w zasadzie poświęciłeś związek dla kariery zawodowej.

          Absolutnie nie dla kariery. Powody mojego wyjazdu były zupełnie inne, a kariera sama przyszła nieproszona.
          • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 24.08.21, 10:29
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Z jednej strony żałuję, a z drugiej nie mam absolutnie żadnej pewności że w Pol
            > sce byłoby lepiej. Na portalach randkowych cieszę się zerowym powodzeniem, a t
            > am lokalizacja praktycznie nie ma znaczenia.

            To znaczy na polskich portalach? Trochę dziwne, bo nawet ja jakieś powodzenie tam miałem. Oczywiście nie mówię o żadnym Tinderze, bo tam tylko topka facetów ma jakieś szanse.

            > Absolutnie nie dla kariery. Powody mojego wyjazdu były zupełnie inne, a karier
            > a sama przyszła nieproszona.

            Kiedyś pisałeś, że wykonujesz zawód, który w Polsce w ogóle nie istnieje stąd moje przypuszczenie o emigracji w celu robienia kariery zawodowej. smile
      • 999karolina Re: UK ... Co z tymi kobietami 24.08.21, 14:06
        kevinjohnmalcolm napisał:

        > Nie ma. To znaczy są, ale już od dawna zajęte i nie planujące zmieniać partner
        > a. Te które są dostępne to porażka.

        Ale dotyczy to wszystkich narodowości, czy tylko Polek. Z informacji (i własnych obserwacji) wiem, że UK to tłumy ludzi z różnych części świata. Może warto wyjść poza schemat narodowy?

        A co do "dawno zajętych" - nie ma czegoś takiego. Wiele osób jest w parach dlatego, że wychodzą z założenia, że lepiej być z kimś niż solo. Więc trwają w związkach trochę z przyzwyczajenia i braku innych kandydatów/kandydatek. Gdyby obowiązywała zasada, że pary są nierozłączne, to wszyscy byliby w parze z "pierwszą miłością" z podstawówki lub liceum. A przecież tak nie jest.
        • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 24.08.21, 14:25
          999karolina napisała:

          > Ale dotyczy to wszystkich narodowości, czy tylko Polek. Z informacji (i własnyc
          > h obserwacji) wiem, że UK to tłumy ludzi z różnych części świata. Może warto wy
          > jść poza schemat narodowy?

          Brytyjki oraz Irlandki generalnie nie lecą na Polaków, Słowianki zazwyczaj emigrują do UK ze swoimi facetami a Arabki czy Hinduski to jednak trochę inna kultura i nie wiem czy Kevin jest nimi w ogóle zainteresowany. smile
          • kevinjohnmalcolm Re: UK ... Co z tymi kobietami 24.08.21, 19:03
            999karolina napisała:
            > Ale dotyczy to wszystkich narodowości, czy tylko Polek
            > Może warto wyjść poza schemat narodowy?

            Oczywiście, narodowość nie ma znaczenia - aby tylko płynnie mówiła po polsku lub angielsku.


            baenzai napisał:
            > Brytyjki oraz Irlandki generalnie nie lecą na Polaków

            Polacy też na nie nie lecą, bo są niestety kompletnie beznadziejne. Anglicy rzucają się masowo na Polki, sami nie są Angielkami zachwyceni.


            > Słowianki zazwyczaj emigrują do UK ze swoimi facetami

            ...których po kilku latach wymieniają na jakiegoś zadufanego w sobie, o 20 lat starszego Anglika. Proceder wręcz masowy.


            > a Arabki czy Hinduski to jednak trochę inna kultura

            Zgadza się - to kompletnie inna mentalność.


            > i nie wiem czy Kevin jest nimi w ogóle zainteresowany. smile

            Przede wszystkim to one nie są zainteresowane mną.
        • kevinjohnmalcolm Re: UK ... Co z tymi kobietami 25.08.21, 23:03
          stasi1 napisał:
          > Nie ma sensownych wolnych kobiet czy nie ma takich które by twoje potrzeby zaspokajały?

          Nie ma sensownych, bezdzietnych i wolnych naraz.
          W moim otoczeniu w ogóle nie ma kobiet spełniających poniższe warunki:
          - sama
          - zdrowa na umyśle
          - nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci
          Oferowałem nawet koleżankom forumowym skrzynkę ich ulubionego napoju (jakikolwiek by był) gdyby znalazły JEDNĄ dziewczynę spełniającą te trzy punkty.


          > Skoro są sensowne to nic dziwnego że są zajęte.

          Otóż to... Kto nie poderwał takiej w liceum, ewentualnie na studiach, to potem nie ma szans, bo mijają lata i dziesięciolecia, a jej nadal dobrze z jednym facetem i nie planuje go zmieniać.
          • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 25.08.21, 23:29
            kevinjohnmalcolm napisał:

            > Nie ma sensownych, bezdzietnych i wolnych naraz.
            > W moim otoczeniu w ogóle nie ma kobiet spełniających poniższe warunki:
            > - sama
            > - zdrowa na umyśle
            > - nie ma, nie chce i nie będzie chciała mieć dzieci
            > Oferowałem nawet koleżankom forumowym skrzynkę ich ulubionego napoju (jakikolwi
            > ek by był) gdyby znalazły JEDNĄ dziewczynę spełniającą te trzy punkty.

            Znam jedną kobietę spełniającą wszystkie trzy powyższe kryteria. Do tego jest dość atrakcyjna z wyglądu (chociaż już nie taka młoda).

            Na pewno jest sama od trzech lat. Co było wcześniej to nie wiem, bo się wówczas nie znaliśmy a ona się za bardzo nie zwierzała na ten temat. Nosi panieńskie nazwisko więc pewnie nie była mężatką.
            • kevinjohnmalcolm Re: UK ... Co z tymi kobietami 26.08.21, 01:19
              No widzisz, sam znasz tylko jedną. Na ile setek kobiet które są w Twoim otoczeniu? A w Anglii jest jeszcze gorzej, takich kobiet w ogóle nie ma, przez ponad 10 lat nie spotkałem ani jednej. Dlatego nie dziwię się koledze trampolo34, że założył ten wątek i pyta czy w ogóle istnieją sensowne dziewczyny w UK.
              • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 26.08.21, 14:07
                stasi1 napisał:

                > To mężatki nie mogą nosić panieńskich nazwisk? Moja koleżanka z pracy po 20 lat
                > ach małżeństwa zmieniła nazwisko na panieńskie

                Mogą, ale jest to rzadko spotykane. Stąd domyślnie zakłada się, że kobieta nosząca panieńskie nazwisko nie jest i nigdy nie była mężatką.
                    • stasi1 Re: UK ... Co z tymi kobietami 30.08.21, 13:52
                      Ja raczej nie poznaje kobiet z ich braćmi. W zasadzie to nawet często nie znam ich nazwiska. Chyba że mają to napisane w adresie. Ale jakie nazwisko może nosić kobieta która ma adres,, mój aniołek"?
                      • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 30.08.21, 20:27
                        stasi1 napisał:

                        > Ja raczej nie poznaje kobiet z ich braćmi. W zasadzie to nawet często nie znam
                        > ich nazwiska. Chyba że mają to napisane w adresie. Ale jakie nazwisko może nosi
                        > ć kobieta która ma adres,, mój aniołek"?

                        Mi chodziło o zupełnie inną sytuację.

                        Tak przykładowo.
                        - koleżanka z pracy nazywa się Anna Lipiec (dane zmyślone na potrzeby wpisu)
                        - z jakiejś tam rozmowy z nią dowiaduję się, że jej brat to Robert a siostra nazywa się Marta
                        - wspomniana Anna ma w znajomych na fejsie Roberta Lipca i Martę Lipiec (można się zatem domyślić, że to jest jej rodzeństwo)

                        I teraz łączymy kropki - skoro koleżanka Anna ma to samo nazwisko co jej brat Robert i siostra Marta to znaczy, że Lipiec jest panieńskim nazwiskiem wspomnianej koleżanki. smile
                        • stasi1 Re: UK ... Co z tymi kobietami 31.08.21, 09:47
                          Strasznie to zagmatwane. to już lepiej spytać się kolegów koleżanek z pracy czy ta lipiec To mężatka czy nie. Gdzieś wirtualnie rozmawiałem z jakąś kobietą podałem jej swoje nazwisko. a ona pyta się mnie czy Anna to moja siostra? ja mówię nie to moja była żona. I znajomość się urwała
                          • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 31.08.21, 13:28
                            stasi1 napisał:

                            > Strasznie to zagmatwane. to już lepiej spytać się kolegów koleżanek z pracy czy
                            > ta lipiec To mężatka czy nie.

                            Jeżeli któraś ma męża to przecież specjalnie tego nie ukrywa więc zazwyczaj nie ma potrzeby jakiegoś wypytywania. Co innego bycie rozwódką. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że jakaś laska w nowej pracy nie chwali się rozwodem sprzed kilku lat (zwłaszcza jeżeli nie jest ze współpracownikami specjalnie blisko).
                            • stasi1 Re: UK ... Co z tymi kobietami 01.09.21, 09:57
                              A po co ci wiedzieć na dzień dobry czy to jest panna czy rozwódka? Kobietom to jest potrzebne do tego że jak gość do 40 nie ożenił to się już nie ożeni. Kiedyś taka znajoma mojej żony oglądałą nasze ślubne zdjęcia. Spodobał jej się jeden mój kolega był w odpowiednim wieku(45lat) . Okazało się że jednak nie będzie nim zainteresowana bo kawaler. I niestety nigdy sie nie złączył z żadną kobietą na poważnie
                              • baenzai Re: UK ... Co z tymi kobietami 01.09.21, 14:46
                                stasi1 napisał:

                                > A po co ci wiedzieć na dzień dobry czy to jest panna czy rozwódka?

                                Czy ty masz jakiś problem z czytaniem ze zrozumieniem?

                                Gdzie ja niby napisałem, że chciałbym wiedzieć na dzień dobry czy dana kobieta jest panną czy rozwódką?
    • searam Re: UK ... Co z tymi kobietami 29.08.21, 21:50
      Land whales..& kids only.
      Moj car dealer sprowadził Chinkę z targów małżeńskich w Pekinie. Jego angielska stara poszczała się razem z jego pieniędzmi...
      Chyba istnieje jeszcze randkowa strona www zorientowana na UK.
    • aroden a co w tym dziwnego ? 28.09.21, 11:26
      wiekszosc pracujacych z PL w GB to mezczyzni.

      zatem te ciekawsze kobiety sa (jak ulegalki) juz "przebrane".

      ktos Ci tu dobrze doradzil by na urlopy jezdzic na "rwanie" do Ojczyzny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka