18.10.21, 11:44
Śniła mi się kaczka. Sprawdziłam w senniku i okazuje się, że taki sen oznacza powodzenie oraz poprawę sytuacji życiowej.
W związku z tym idę dziś na poważniejsze zakupy oraz przyspieszam plany remontu mieszkania smile
Obserwuj wątek
    • tomekzgor Re: Kaczka 18.10.21, 12:10
      Zwracam uwagę że mowa jest o powodzeniu i poprawie sytuacji życiowej. Nie ma mowy o aspekcie materialnym. A przecież powodzenie i poprawa sytuacji życiowej może dotyczyć innych aspektów. Np. jeśli sąsiad, który dotychczas do 3 rano puszczał głośno disco polo, teraz kupi sobie słuchawki to sytuacja życiowa bardzo ci się poprawi.
      Powodzenie i poprawa sytuacji życiowej może też dotyczyć relacji damsko-męskich
      • 999karolina Re: Kaczka 18.10.21, 15:55
        tomekzgor napisał:

        > Powodzenie i poprawa sytuacji życiowej może też dotyczyć relacji damsko-męskic
        > h

        Super smile To tym bardziej lecę do sklepu. Zmieniam tylko profil zakupów - z ciuchów na zimę, przerzucam się na coś bliżej ciała smile
    • karolivia Re: Kaczka 19.10.21, 16:50
      999karolina napisała:

      > Śniła mi się kaczka. Sprawdziłam w senniku i okazuje się, że taki sen oznacza p
      > owodzenie oraz poprawę sytuacji życiowej.

      Ja jestem specjalistką od snów, prowadzę nawet kursy świadomego śnieniawink i chciałam Ci uświadomić, że powodzenie i poprawę sytuacji życiowej zwiastuje TYLKO sen o martwej kaczce, ewentualnie o skutecznym polowaniu na kaczkę wink. Każda inna kaczka to zły omen. We śnie i w realu.
      • obrotowy wlasnie... tak pisalem... 19.10.21, 17:15
        karolivia napisała:
        i chciałam Ci uświadomić, że powodzenie i poprawę sytuacji życiowej zwiastuje TYLKO
        > sen o martwej kaczce, ewentualnie o skutecznym polowaniu na kaczkę wink.


        Każda inna kaczka to zły omen. We śnie i w realu.

        wlasnie..
        tez wole kaczki na talerzu:
        .
        sklep.maxwellandwilliams.pl/pl/p/Talerz-Marini-Ferlazzo-kaczka%2C-bialy-z-nadrukiem%2C-20-cm-/2639
      • 999karolina Re: Kaczka 19.10.21, 17:34
        karolivia napisała:


        > Ja jestem specjalistką od snów, prowadzę nawet kursy świadomego śnieniawink i chc
        > iałam Ci uświadomić, że powodzenie i poprawę sytuacji życiowej zwiastuje TYLKO
        > sen o martwej kaczce, ewentualnie o skutecznym polowaniu na kaczkę wink. Każda i
        > nna kaczka to zły omen. We śnie i w realu.

        No nie! Teraz mówisz?
        I nawet się sprawdza, że kaczka to problemy, bo licząc na to powodzenie nakupiłam jakichś kretyńskich fatałaszków i urządzeń... Co teraz z tym zrobię?
        • joanna-kossowska Re: Kaczka 19.10.21, 21:12
          999karolina napisała:
          >
          > No nie! Teraz mówisz?
          > I nawet się sprawdza, że kaczka to problemy, bo licząc na to powodzenie nakupił
          > am jakichś kretyńskich fatałaszków i urządzeń... Co teraz z tym zrobię?

          Poproś Stefana Trzosa, żeby ci kogoś naraił. Ma wprawę smile

        • joanna-kossowska Re: Kaczka 19.10.21, 21:18
          999karolina napisała:
          >
          > No nie! Teraz mówisz?
          > I nawet się sprawdza, że kaczka to problemy, bo licząc na to powodzenie nakupił
          > am jakichś kretyńskich fatałaszków i urządzeń... Co teraz z tym zrobię?

          I oby ci się z tego rozczarowania dzisiejszej nocy nie przyśniła taka smile
                  • 999karolina Re: Kaczka 29.10.21, 14:37
                    stasi1 napisał: ...zazdroszczę ci

                    Lepiej zaproś jakąś kobietę. Jest mnóstwo kobiet, które czekają na propozycję spotkania od mężczyzny. Nie musi chodzić o to (przynajmniej nie zawsze i nie w założeniach), żeby od razu wylądować w łóżku a później zamieszkać razem. Ale żeby gdzieś pójść, pogadać, oderwać się od codzienności.

                    Ale oczywiście bywa też, że z góry wiadomo, jak się skończy, bo obu stronom chodzi o to samo. Akurat w tym konkretnym moim przypadku to stara znajomość i wiadomo, że zawsze kończy się tak samo.
                    • stasi1 Re: Kaczka 29.10.21, 17:33
                      Akurat jakos ostatnio tak nie chcą kobiety chodzić ze mną na spacery . Chyba juz wyrosły z tego.
                      Ciekawe gdzie się będziecie najpierw kręcili aby później skończyło się to tak samo?
                      • 999karolina Re: Kaczka 30.10.21, 16:58
                        stasi1 napisał:

                        > Akurat jakos ostatnio tak nie chcą kobiety chodzić ze mną na spacery . Chyba ju
                        > z wyrosły z tego.

                        Gwarantuję, że z tego się nie wyrasta. Jeśli nie chcą, to może należałoby pomyśleć, dlaczego. Może proponujesz nie tym, które by chcialy, może proponujesz mało atrakcyjna formę, może np. z jakiegoś powodu wydajesz się im mało atrakcyjnym towarzyszem, może.. itd

                        > Ciekawe gdzie się będziecie najpierw kręcili aby później skończyło się to tak
                        > samo?

                        Kręciliśmy się w sumie mało romantycznie, bo po cmentarzu, gdzie odwiedziliśmy naszą tragicznie zmarłą koleżankę (dzięki niej się dawno temu poznaliśmy). Ale taki był powód (pretekst?) naszego wczorajszego spotkania.
                        • tomekzgor Re: Kaczka 31.10.21, 01:21
                          Ja miałem kiedyś (bardzo dawno temu) dziewczynę z którą zawsze umawialiśmy się na cmentarzu bo mieszkaliśmy ja z jednej strony cmentarza a ona z drugiej. Nazywała mnie kościotrupkiem - pewnie też dlatego że byłem wówczas bardzo chudy.
                          • gwen75 Re: Kaczka 02.11.21, 20:03
                            tomekzgor napisał:

                            > na cmentarzu bo mieszkaliśmy ja z jednej strony cmentarza a ona z drugiej.

                            Mieszkanie przy cmentarzu nie wpływało źle na nastrój? 😉
                            • tomekzgor Re: Kaczka 02.11.21, 22:13
                              gwen75 napisał:


                              > Mieszkanie przy cmentarzu nie wpływało źle na nastrój? 😉

                              Miałem takie obawy gdy się tam sprowadzałem ale nie bardzo miałem wyjście i wiedziałem że to nie jest na bardzo długo.
                              Rzeczywistość rozwiała obawy. Człowiek się szybko przyzwyczaja i traktuje jako coś normalnego. Może byłoby gorzej gdybym miał okna na cmentarz ale nie miałem. Plusem była dobra komunikacja. Minusem tłumy w czasie różnych świąt.

                        • stasi1 Re: Kaczka 01.11.21, 09:19
                          Dlatego że pewnie wyrosły ze spacerów. Po cmentarzu jest bardzo romantycznie. Też się dawno temu umówiłem na cmentarzu na pierwszą randkę, następnej nie było.
                          Dobra kiedyś znajoma też poszła z gościem na cmentarz bo się go wstydziła. On sam podrywał laski na cmentarzu
                    • baenzai Re: Kaczka 31.10.21, 16:21
                      999karolina napisała:

                      > Jest mnóstwo kobiet, które czekają na propozycję s
                      > potkania od mężczyzny. Nie musi chodzić o to (przynajmniej nie zawsze i nie w z
                      > ałożeniach), żeby od razu wylądować w łóżku a później zamieszkać razem. Ale żeb
                      > y gdzieś pójść, pogadać, oderwać się od codzienności.

                      Jeżeli kobieta nie ma partnera to zazwyczaj wychodzi gdzieś z koleżankami, siostrą czy kuzynką albo po prostu sama.

                      Nie wiem czy kiedykolwiek słyszałem żeby jakaś kobieta wyskoczyła gdzieś z facetem, który nie jest jej partnerem albo kandydatem na partnera. A przecież gdyby to było częstym zjawiskiem to musiałbym o tym od czasu do czasu słyszeć. Oczywiście nie liczę sytuacji typu laska jedzie ze szwagrem czy nawet z kolegą z pracy po zakup samochodu, bo akurat ten szwagier/kolega zna się dobrze na samochodach a ona tak średnio. Chodzi mi o spotkania stricte towarzyskie.
                      • tapatik Re: Kaczka 01.11.21, 18:24
                        baenzai napisał:


                        > Nie wiem czy kiedykolwiek słyszałem żeby jakaś kobieta wyskoczyła gdzieś
                        > z facetem, który nie jest jej partnerem albo kandydatem na partnera.
                        > [ciap] Chodzi mi o spotkania stricte towarzyskie.

                        Mi się zdarza.
                      • 999karolina Re: Kaczka 01.11.21, 19:37
                        baenzai napisał:


                        > Jeżeli kobieta nie ma partnera to zazwyczaj wychodzi gdzieś z koleżankami, sios
                        > trą czy kuzynką albo po prostu sama.

                        Jasne, że tak. Jak ma gdzieś się wybierać z facetem, jeśli żaden facet jej tego nie zaproponuje? Gdyby jej zaproponował, to pewnie nie szłaby z koleżanką czy sama.
                        >
                        > Nie wiem czy kiedykolwiek słyszałem żeby jakaś kobieta wyskoczyła gdzieś z face
                        > tem, który nie jest jej partnerem albo kandydatem na partnera. A przecież gdyby
                        > to było częstym zjawiskiem to musiałbym o tym od czasu do czasu słyszeć. Oczyw
                        > iście nie liczę sytuacji typu laska jedzie ze szwagrem czy nawet z kolegą z pra
                        > cy po zakup samochodu, bo akurat ten szwagier/kolega zna się dobrze na samochod
                        > ach a ona tak średnio. Chodzi mi o spotkania stricte towarzyskie.

                        Pewnie się zdarzają takie całkiem neutralne spotkania, ale generalnie to się zgadzam. Może niezbyt precyzyjnie napisałam, ale chodziło mi o spotkania, w których jest jakiś podtekst nawiązania realcji, ale niekoniecznie z krótką perspektywą, niekoniecznie wypowiedziana wprost.
                        • baenzai Re: Kaczka 01.11.21, 20:49
                          999karolina napisała:

                          > Jasne, że tak. Jak ma gdzieś się wybierać z facetem, jeśli żaden facet jej tego
                          > nie zaproponuje? Gdyby jej zaproponował, to pewnie nie szłaby z koleżanką czy
                          > sama.

                          Ale dlaczego to wyłącznie mężczyźni mają coś proponować? Chyba mamy równouprawnienie. smile

                          Na studiach mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka zaproponowała np. pójście do McDonalda podczas okienka pomiędzy zajęciami. Po studiach już nigdy nic podobnego nie miało miejsca.

                          Czasem podpytywałem panny z portalu randkowego czy gdyby nie wyszło ze związkiem to moglibyśmy utrzymywać znajomość koleżeńską. Niektóre początkowo stwierdzały, że nie mają nic przeciwko, ale gdy po jakimś czasu proponowałem te koleżeńskie spotkania to zawsze się wykręcały. smile Mi się jednak wydaje, że kobiety po otrzymaniu takich zaproszeń myślą sobie, że dany facet jednak liczy na coś więcej i wolą nie robić mu złudnych nadziei. No cóż, pewnie w wielu przypadkach mają rację, w końcu pojęcie friendzone nie wzięło się z niczego. Ja mam do tego nieco inne podejście - po prostu chciałbym od czasu do czasu gdzieś z kimś wyskoczyć i miło spędzić czas, a czy ten ktoś ma cycki to już naprawdę jest kwestia drugorzędna.
                          • obrotowy Kaczka (nie )dziennikarska :) 01.11.21, 21:21
                            baenzai napisał:
                            > Na studiach mi się zdarzyło, że jakaś koleżanka zaproponowała np. pójście do Mc
                            > Donalda podczas okienka pomiędzy zajęciami.
                            Po studiach już nigdy nic podobnego nie miało miejsca.


                            Nabrales dla Panienek wartosci smile
                          • 999karolina Re: Kaczka 02.11.21, 01:52
                            baenzai napisał:


                            > Ale dlaczego to wyłącznie mężczyźni mają coś proponować? Chyba mamy równouprawn
                            > ienie. smile

                            W praktyce nie jest tak, że kobiety/dziewczyny nie proponują. Czasem (coraz częściej) proponują, jeśli im zależy. Jednak - sam może przyznasz - tak się utarło w tradycji, jest taki stereotyp że to mężczyzna proponuje, szczególnie jeśli zainteresowane osoby słabo się znają. Wynika to zapewne z tego, że kobieta proponująca umówienie się (szczegolnie w stosunku do słabo znanego mężczyzny) ryzykuje, że zostanie wzięta za zbyt "łatwą" , namolną i w jakimś sensie się "spali".

                            > Czasem podpytywałem panny z portalu randkowego czy gdyby nie wyszło ze związkie
                            > m to moglibyśmy utrzymywać znajomość koleżeńską. Niektóre początkowo stwierdzał
                            > y, że nie mają nic przeciwko, ale gdy po jakimś czasu proponowałem te koleżeńsk
                            > ie spotkania to zawsze się wykręcały. smile Mi się jednak wydaje, że kobiety po ot
                            > rzymaniu takich zaproszeń myślą sobie, że dany facet jednak liczy na coś więcej

                            Raczej tak myślą. A mężczyźni nie? Takie spotkania neutralne to raczej opcja dla osób, które dobrze się znają, akceptują swoją stopę koleżeńską i wiedzą, że o nic więcej nie chodzi, no i oczywiście - to chyba najważniejsze - lubią z sobą przebywać. Po co ktoś miałby się umawiać na jakieś spacery z kimś, kogo np. widział dwa razy w wyniku umówienia się z portalu i stwierdził (stwierdziła), że nie interesuje go/ją ta znajomość, bo dziewczyna/facet jest mało interesujący?

                            Po prostu chciałbym od czasu do czasu gdzieś z kimś wyskoczy
                            > ć i miło spędzić czas, a czy ten ktoś ma cycki to już naprawdę jest kwestia drugorzędna.

                            No to musiałbyś się z tym kimś dobrze znać, wzajemnie lubić lub przynajmniej mieć jakiś wspólny ważny dla obojga cel (np. są miłośnikami wspinaczki górskiej i trafia się atrakcja - są 2 miejsca w grupie jadącą w Alpy).
                            Pojechałbyś z jakąś obcą kobietą na wakacje? Ja bym z nieznanym facetem nie pojechała, bo balabym się ryzyka. Ale nie tego, że mi coś zrobi, ale, że to może gość, który nadaje na zupełnie innych falach, jakiś np. nudziarz bez poczucia humoru lub że awanturujacy się alkoholik albo koleś, który wciąż opowiada o tym, jak był w wojsku lub na rybach itp. Bałabym się, że mi zmarnuje wyjazd.


                            • po-ranna-kawa Re: Kaczka 02.11.21, 15:06
                              Ja kiedyś zaryzykowałam wyjazd z osobą, której nigdy wcześniej nie widziałam. Była to jednak kobieta. Sprawa była wyjątkowa, bo wyjazd był opłacony, a osoba, która miała jechać z przyczyn ważnych nie mogła. Więc kasa by przepadła. No i kumplujemy się do dziś.
                              Gdyby to był facet, to wątpię, czy bym się zdecydowała. Mieszkanie 2 tygodnie z gościem, którego się nie zna... taka sobie perspektywa. Ryzykowna.
                            • baenzai Re: Kaczka 06.11.21, 12:48
                              999karolina napisała:

                              > W praktyce nie jest tak, że kobiety/dziewczyny nie proponują. Czasem (coraz cz
                              > ęściej) proponują, jeśli im zależy. Jednak - sam może przyznasz - tak się utarł
                              > o w tradycji, jest taki stereotyp że to mężczyzna proponuje, szczególnie jeśli
                              > zainteresowane osoby słabo się znają. Wynika to zapewne z tego, że kobieta prop
                              > onująca umówienie się (szczegolnie w stosunku do słabo znanego mężczyzny) ryzy
                              > kuje, że zostanie wzięta za zbyt "łatwą" , namolną i w jakimś sensie się "spali

                              Stereotypowo kobiety powinny stać przy garach i zlewie, nie nadają się do zawodów technicznych i zarządzania firmami oraz nie potrafią ogarnąć pojęcia spalonego.

                              Czemu w jednych przypadkach ze stereotypami płciowymi się walczy a z innymi już tak niekoniecznie? smile

                              Odpowiedź brzmi: nie wiem, lecz się domyślam. smile

                              > Po co ktoś miałby się umawiać na jakieś spacery z kimś, kogo np.
                              > widział dwa razy w wyniku umówienia się z portalu i stwierdził (stwierdziła), ż
                              > e nie interesuje go/ją ta znajomość, bo dziewczyna/facet jest mało interesujący
                              > ?

                              Przecież atrakcyjność w kontekście związku to co innego niż bycie interesującą osobą.

                              > Pojechałbyś z jakąś obcą kobietą na wakacje? Ja bym z nieznanym facetem nie poj
                              > echała, bo balabym się ryzyka. Ale nie tego, że mi coś zrobi, ale, że to może g
                              > ość, który nadaje na zupełnie innych falach, jakiś np. nudziarz bez poczucia hu
                              > moru lub że awanturujacy się alkoholik albo koleś, który wciąż opowiada o tym,
                              > jak był w wojsku lub na rybach itp. Bałabym się, że mi zmarnuje wyjazd.

                              To chyba oczywiste, że z kimś zupełnie obcym bym nie pojechał (i to niezależnie od płci). Nawet pojechanie z kimś kogo znam, ale kogo nie widziałem od 10 lat mogłoby być ryzykowną opcją.
                              • 999karolina Re: Kaczka 06.11.21, 13:13
                                baenzai napisał:


                                > Stereotypowo kobiety powinny stać przy garach i zlewie, nie nadają się do zawod
                                > ów technicznych i zarządzania firmami oraz nie potrafią ogarnąć pojęcia spalone
                                > go.
                                >
                                > Czemu w jednych przypadkach ze stereotypami płciowymi się walczy a z innymi już
                                > tak niekoniecznie? smile
                                >
                                > Odpowiedź brzmi: nie wiem, lecz się domyślam. smile

                                No właśnie napisałem, że się walczy - ze wszystkimi. Z tymi, kto powinien proponować spotkanie też. Ale jak wiadomo, stereotypy są mocno zakorzenione (niektóre bardzo mocno), więc ta walka musi trwać. Takie sprawy zmieniają się powoli. I w dodatku ten stereotyp, że kobieta powinna być powściągliwa w kwestiach okazywania zainteresowania płcią przeciwną jest mocno podtrzymywana przez mężczyzn. Więc walka jest trudniejsza.
                                >

                                >
                                > Przecież atrakcyjność w kontekście związku to co innego niż bycie interesującą
                                > osobą.

                                Oczywiście. Ale do uznania, czy ktoś jest intersujący, nikogo się nie zmusi.
                                >
                          • gwen75 Re: Kaczka 05.11.21, 09:38
                            baenzai napisał:

                            > Mi się jednak wydaje, że kobiety po otrzymaniu
                            > takich zaproszeń myślą sobie, że dany facet jednak liczy na coś więcej
                            > i wolą nie robić mu złudnych nadziei.

                            Zastanawiam się czy należy się przejmować tym, że ktoś może sobie robić jakieś nadzieje. Przecież nie wiadomo tego na pewno, co on sobie będzie myślał. Jaki jest sens zgadywania co ktoś może sobie pomyśleć? Nie jesteśmy w jego głowie i tak naprawdę nie wiemy co się w niej dzieje. Jak ktoś sobie robi nadzieje, to jest jego problem i to on musi to unieść i sobie z tym poradzić. Jakieś działania "zaradcze" można podjąć dopiero wtedy, gdy wyraźnie widać, że ktoś rzeczywiście sobie robi nadzieje.
                            😉
                            • po-ranna-kawa Re: Kaczka 05.11.21, 23:25
                              gwen75 napisał:

                              > Zastanawiam się czy należy się przejmować tym, że ktoś może sobie robić jakieś
                              > nadzieje. Przecież nie wiadomo tego na pewno, co on sobie będzie myślał. Jaki j
                              > est sens zgadywania co ktoś może sobie pomyśleć? Nie jesteśmy w jego głowie i t
                              > ak naprawdę nie wiemy co się w niej dzieje. Jak ktoś sobie robi nadzieje, to je
                              > st jego problem i to on musi to unieść i sobie z tym poradzić. Jakieś działania
                              > "zaradcze" można podjąć dopiero wtedy, gdy wyraźnie widać, że ktoś rzeczywiści
                              > e sobie robi nadzieje.
                              > 😉

                              Bardzo słuszne podejście. Nie ma najmniejszego sensu kalkulować, próbować przewidywać, co kto myśli, szukać jakichś domniemanych trudności. To do niczego nie prowadzi. Trzeba walczyć o swoje, starać się być kreatorem wydarzeń. Jak się nie spróbuje, to się nie wie, czy są szanse powodzenia. Jak się nie wierzy w powodzenie, to nie ma co zaczynać.
                            • baenzai Re: Kaczka 07.11.21, 12:33
                              gwen75 napisał:

                              > Zastanawiam się czy należy się przejmować tym, że ktoś może sobie robić jakieś
                              > nadzieje. Przecież nie wiadomo tego na pewno, co on sobie będzie myślał. Jaki j
                              > est sens zgadywania co ktoś może sobie pomyśleć? Nie jesteśmy w jego głowie i t
                              > ak naprawdę nie wiemy co się w niej dzieje. Jak ktoś sobie robi nadzieje, to je
                              > st jego problem i to on musi to unieść i sobie z tym poradzić. Jakieś działania
                              > "zaradcze" można podjąć dopiero wtedy, gdy wyraźnie widać, że ktoś rzeczywiści
                              > e sobie robi nadzieje.

                              Mnie zastanawia czy kobiety w podobny sposób podchodzą do koleżanek lesbijek. To znaczy czy boją się z nimi spotykać sam na sam i rozkminiają czy pod propozycją ,,pójdziesz ze mną do zoo/pubu/na spacer'' nie kryje się czasem podtekst seksualny. smile
                              • gwen75 Re: Kaczka 07.11.21, 20:09
                                baenzai napisał:

                                > Mnie zastanawia czy kobiety w podobny sposób podchodzą do koleżanek lesbijek. T
                                > o znaczy czy boją się z nimi spotykać sam na sam i rozkminiają czy pod propozyc
                                > ją ,,pójdziesz ze mną do zoo/pubu/na spacer'' nie kryje się czasem podtekst sek
                                > sualny. smile

                                Stawiam, że się nie boją, o ile w ogóle wiedzą, która koleżanka jest lesbijką 😉
                        • po-ranna-kawa Re: Kaczka 02.11.21, 16:30
                          stasi1 napisał:

                          > Ja dość często wychodziłem z różnymi dziewczynami na miasto bez podekstu że sta
                          > niemy się partnerami

                          Może one inaczej to traktowały smile
                          • stasi1 Re: Kaczka 03.11.21, 17:10
                            Raczej nie. Raz jedna dobra laseczka mówi do mnie: Fajnie że można ci o wszystkim opowiedzieć. Mówiła o swoich problemach sercowych. Cóż mi się podobała i raczej nie miałbym u niej szansy więc nie startowałem u niej jako ten chętny. Byłem dobrym kolegą.
                            Inną Kasią niby się spotykałem na spacerach i coś tam napomknąłem o partnerach. Ona na to że jest jakiś czas z jakimś, cóż myślałem że to ja nim będę.
                      • gwen75 Re: Kaczka 02.11.21, 20:11
                        baenzai napisał:

                        > Nie wiem czy kiedykolwiek słyszałem żeby jakaś kobieta wyskoczyła gdzieś z face
                        > tem, który nie jest jej partnerem albo kandydatem na partnera.

                        Ja się czasem spotykam z koleżanką. Pochodzimy, pogadamy, poszwendamy się, coś gdzieś zjemy. Spędzamy czas jak człowiek z człowiekiem. Nie będzie z tego związku, bo za bardzo się różnimy.
      • joanna-kossowska Re: Kaczka 19.10.21, 20:20
        karolivia napisała:

        > chciałam Ci uświadomić, że powodzenie i poprawę sytuacji życiowej zwiastuje TYLKO sen o martwej kaczce, ewentualnie o skutecznym polowaniu na kaczkę wink. Każda inna kaczka to zły omen. We śnie i w realu.

        Oj, cos powierzchowna ta twoja wiedza...
        Kaczka to w większości senników dobry znak.
        Pod warunkiem, że się umie z nią postępować.
        Poniżej krótki instruktaż, może się w przyszłości przydać smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka