Dodaj do ulubionych

Prostyfoodka?

06.08.22, 22:48
Dziewczyna 19 lat zrobiła sobie wyzwanie. Przez cały lipiec codziennie umawiał się z innym mężczyzną na obiad i tylko na obiad. Mężczyzn poznawała na Tinderze albo Badoo. Przed obiadem wrzucała na Wykop zdjęcie ubrania, w którym planowała iść, a po obiedzie wrzucała zdjęcie posiłków.
Wyzwanie powiodło się, ale wzbudziło ogromne emocje. Użytkownicy Wykopu stwierdzili, że zachowanie dziewczyny podchodzi pod prostytucję mimo, iż dziewczę stanowczo twierdziło, że spotkania zawsze kończą się na obiedzie.
Jeden z użytkowników pokusił się o nawet analizę opublikowanych zdjęć:

www.wykop.pl/wpis/66963149/wpis-wyszedl-nieco-przydlugi-jak-masz-ochote-na-sa/

Moich wniosków nie będzie.
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Prostyfoodka? 07.08.22, 22:09
      A może zrobimy odwet i będziemy się przez miesiąc stołować na koszt dam? smile
      • tapatik Re: Prostyfoodka? 07.08.22, 22:50
        Obawiam się, że może być trudne w wykonaniu ze względu na zakorzeniony w Polsce zwyczaj, że to facet płaci za kobietę.
        • heniek.8 Re: Prostyfoodka? 07.08.22, 23:06
          tapatik napisał:

          > zakorzeniony w Polsce zwyczaj, że to facet płaci za kobietę.

          no nie wiem, rzadko coraz rzadziej, ale czasem mi się zdarza umówić z kobietką (taką w moim wieku mniej więcej) i zazwyczaj one pilnują żeby zapłacić za siebie, nawet jak mówię "daj spokój, teraz moja kolej". pewnie żebym się nie łudził że będzie szansa na rewanż smile
        • baenzai Re: Prostyfoodka? 07.08.22, 23:20
          W sumie śmieszne, że jakoś odeszliśmy od zwyczajów typu ,,kobieta rodzi co najmniej dwójkę dzieci i wykonuje większość obowiązków domowych'', ale zwyczaj płacenia za kobiety na spotkaniach wciąż jest głęboko zakorzeniony w społeczeństwie i nawet wielu facetów go zdecydowanie popiera.

          Polskie kobiety mają obecnie zarówno przywileje wynikające z zachodniej emancypacji, jak również udogodnienia istniejące w patriarchalnym modelu społeczeństwa. Do tego w Polsce jest bardzo niski gender gap i niewielka przestępczość (w tym ta wobec kobiet). W zasadzie to trudno chyba znaleźć obecnie lepszy kraj na świecie dla przeciętnej kobiety niż Polska. Nawet ten zakaz usuwania uszkodzonych płodów nie wydaje się tak straszny biorąc pod uwagę bliskość Czech i Słowacji.
          • trentino Re: Prostyfoodka? 08.08.22, 20:37
            Ale wiesz.......zaraz ktoś wyskoczy z #pieklokobiet wink
          • 999karolina Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 00:08
            baenzai napisał:

            W zasadzie to trudno chyba znaleźć obecnie lepszy kraj na świecie dla przeciętnej kobiety niż Polska.

            Aż dziwne, że poza Ukrainkami jakoś nie widać, by do tego raju na ziemi przybywały tłumy kobiet z bliższych i dalszych krajów. Za to odwróciły się proporcje w składzie osób opuszczających naszą prokobiecą ojczyznę - od jakiegoś czasu wyjeżdża więcej kobiet niż mężczyzn. Widocznie wszędzie są głupawe blondynki, które nie potrafią docenić tego raju.




            • baenzai Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 00:51
              Bardziej mi chodziło o to, że lepiej urodzić się kobietą w Polsce niż w innych krajach.

              Laski z zachodniej Europy odwiedzające Polskę często wspominają, że podoba im się traktowanie kobiet przez mężczyzn oraz brak nachalnych ciapatych na ulicach. Laski ze wschodu doceniają natomiast chociażby to, że chłop pomaga w domu albo przy dziecku i nie chleje tak często jak jej rodacy.

              Nie znaczy to jednak, że dla tych kobiet decyzja o emigracji do Polski byłaby czymś łatwym. Takie kobiety generalnie rzadko emigrują.
              • 999karolina Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 13:20
                baenzai napisał:

                > Bardziej mi chodziło o to, że lepiej urodzić się kobietą w Polsce niż w innych
                > krajach.

                No nie wiem. Z pewnością lepiej niż np. w Afganistanie smile Myślę, że przeciętna kobieta, będąca np. nauczycielką i mająca powiedzmy męża urzędnika średniego szczebla (może być inna konfiguracja) urodzona w Europie zachodniej nie wolałaby się urodzić w Polsce.
                >
                > Laski z zachodniej Europy odwiedzające Polskę często wspominają, że podoba im s
                > ię traktowanie kobiet przez mężczyzn

                Serio mówisz, że kobiety są w Polsce jakoś szczególnie traktowane? smile Aha, że przepuszcza się je w drzwiach, gdy wracają z Biedronki objuczone siatkami.


                > Laski ze wschodu doceniają natomiast chociażby to, że chłop pomaga w domu albo
                > przy dziecku i nie chleje tak często jak jej rodacy.

                Ze statystyk wynika, że jednak Polacy chlają znacznie więcej niż Ukraińcy (portalstatystyczny.pl/spozycie-alkoholu-w-europie/). Widać, że nie byłeś nigdy na Ukrainie ((przed wojną). Grunt to stereotyp.
                >
                > Takie kobiety generalnie rzadko emigrują.
                W sensie, że jakie?
                Kobiety, którym jest dobrze u siebie nie myślą o emigracji. W ogóle nikt z Europy zachodniej do Polski raczej nie emigruje. Jeśli tu jakieś kobiety się osiedlają, to raczej ze względu na pracę, jakieś związki rodzinne albo są tak znudzone, że szukają mocnych wrażeń. No ale to jednak jednostki
                • baenzai Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 20:30
                  W Polsce pod kobiety jest ustawiony cały system prawno-społeczny. Kobiety wnoszą do budżetu sporo mniej niż mężczyźni a więcej z niego wyciągają (socjal, emerytury). Dostają dodatkowe punkty przy różnych rekrutacjach, tworzone są programy tylko dla kobiet i tak dalej.

                  Nadal to od mężczyzny oczekuje się, że ma skakać wokół laski i pajacować, od kobiety nie wymaga się praktycznie nic.

                  Na zachodzie kobieta musi do związku coś wnieść poza cyckami i jednak wykazać jakąś tam inicjatywę. U nas wystarczy, że panna nie jest kaszalotem i ma mnóstwo orbiterów wokół siebie.

                  Odnośnie alkoholu to chyba dostrzegasz jednak tendencję, że teraz jest mniej chamskiego walenia wódy, a coraz więcej degustacji wina, piwa kraftowego czy bardziej wyrafinowanych alkoholi.
                  • baenzai Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 20:58
                    Swoją drogą kiedyś widziałem porównanie odzewu na ogłoszenia ,,szukam partnera na wesele'' i ,,szukam partnerki na wesele'' zamieszczonych na FB. Oboje szukający prosili zainteresowanych o zamieszczenie komentarza pod wpisem. Typek dostał trzy lajki i zero komentarzy, laska chyba ze 100 lajków i ze 30 propozycji. smile I to bynajmniej nie było tak, że panna przypominała Margot Robbie a koleś Dannego DeVito (co mogłoby tłumaczyć tak dużą dysproporcję w ilości odpowiedzi).

                    Takie rzeczy naprawdę mocno ryją banię i potrafią porządnie zdołować.

                    Ja to bym musiał chyba jakiejś zapłacić żeby zgodziła się ze mną pójść na wesele. wink
                    • artur5501 Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 22:05
                      baenzai napisał:


                      > Takie rzeczy naprawdę mocno ryją banię i potrafią porządnie zdołować.
                      >
                      Nie chcę bronić przywilejów kobiet, ale że takie rzeczy mogą cię zdołować. Bo jakaś laska dostała lajki a faceta olali?
                      • baenzai Re: Prostyfoodka? 09.08.22, 22:29
                        artur5501 napisał:

                        > Nie chcę bronić przywilejów kobiet, ale że takie rzeczy mogą cię zdołować. Bo j
                        > akaś laska dostała lajki a faceta olali?

                        Ja co prawda nie przepadam za weselami i żadne mnie w najbliższej przyszłości nie czeka, ale mimo wszystko to wyglądało dość przygnębiająco. Laska tylko pstryknęła palcem i już miała sporo zgłoszeń a facet nawet głupich lajków nie dostał.
                        • artur5501 Re: Prostyfoodka? 10.08.22, 14:30
                          Ja takimi sprawami w ogóle się nie przejmuje. Wiadomo, że kobieta bardziej zwraca uwagę. Tak już jest i wszyscy o tym wiedzą. Widać to np. w reklamach. Czy jest adresowana do mężczyzn czy do kobiet to generalnie niemal zawsze głównym punktem jest wizerunek laski. Nawet przy narzędziach budowlanych czy jakiś młotkach i wiertarkach.
                          Zupełnie mi to nie przeszkadza.
                    • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 02.09.22, 11:05
                      Nie wiem jak inne, ale ja będąc bliżej rozkwitu niż przekwitu zastanawiałabym się "czy on mi łba nie urwie"... Z tego też względu na propozycję "kawa" od kierowcy, który zatrzymał się przy mnie na chodniku, czy od pięć minut temu poznanego kolegi w pracy reagowałam z wielką powściągliwością, albo "z buta". Mężczyzna ryzykuje głównie rozczarowaniem i wygląda na to, że bardziej poważnie traktują to rozczarowanie niż bombę w nos. Znam jednak przypadki koleżanek, które bardzo boleśnie przekonały się, że prawa dżungli nie można negować, jedna nie żyje.
                      • obrotowy baenzai, to niestety prawda... 02.09.22, 16:59
                        m.a.l.a_syrenka napisała:
                        Mężczyzna ryzykuje głównie rozczarowaniem i wygląda na to, że bardziej poważnie traktują to rozczarowanie niż bombę w nos.
                        Znam jednak przypadki koleżanek, które bardzo boleśnie przekonały się, że prawa dżungli nie można negować...



                        ten wpis jest komentarzem do Twojego, ale jest skierowany wlasciwie do baenzaia...

                        otoz istotnie tak jest (jak zapodajesz)

                        Kobiety faktycznie ryzykuja wiecej i maja wiecej do stracenia - przy nowych kontaktach
                        - stad zrozumiale, ze sa ostrozniejsze... bo sa fizycznie slabsze...

                        stad nic dziwnego (Panie baenzai...), ze mezczyzna musi sie wiecej napracowac - chca poznac interesujaca
                        go kobiete...

                        PS: a tu moja dygresjasmile - te prawidlowosc zauwazylem juz w mlodosci i chcac ominac trud "zdobywania"

                        zainteresowania kobiety (a nie przepadam za procesem "gonienia zajaczka")

                        znalazlem skuteczna metode: - starac sie przebywac jak najczesciej w srodowisku - gdzie sa kobiety

                        ale specjalnie za zadna nie biegac - wystarczy usmiech, niewiazaca rozmowa i delikatne wykazanie zainteresowania...

                        zawsze znajdowala sie taka, ktora odpowiedziala wlasnym zainteresowaniem...

                        ta metoda ma te niewielka wade - ze czlek spotykal sie nie z tymi kobietami, ktore JEMU sie podobaly, tylko z takimi, ktorym ON sie podobal
                        - ale w koncu wrod nich znajdowala sie taka, gdzie podobanie okazalo sie obopolne smile

                        ERGO: nie biegac z wywieszonym jezorem za "ta wybrana" - tylko "dac sie wybrac" smile
                      • baenzai Re: Prostyfoodka? 02.09.22, 22:01
                        m.a.l.a_syrenka napisała:

                        > Znam jednak przypadki koleżanek, które bard
                        > zo boleśnie przekonały się, że prawa dżungli nie można negować, jedna nie żyje.

                        Możesz rozwinąć ten wątek?
                        • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 03.09.22, 21:04
                          Mogę rozwinąć, ale co tu pisać? Chcesz krwawe historie? Zrobi się taki klimat... nieciekawy.
                          • baenzai Re: Prostyfoodka? 03.09.22, 21:30
                            m.a.l.a_syrenka napisała:

                            > Mogę rozwinąć, ale co tu pisać? Chcesz krwawe historie? Zrobi się taki klimat..
                            > . nieciekawy.

                            Dawaj. Ja akurat lubię historie kryminalne.

                            To była jakaś głośna sprawa?
                            • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 03.09.22, 21:55
                              Lata 90-te (rok już mi wyleciał z pamięci), totalne bezkrólewie. Nie było chyba bardzo głośno o sprawie, choć dziewczyna znaleziona po dwóch tygodniach - znaczy zwłoki, zgwałcona oczywiście. Sprawca żyje sobie pewnie do dziś radośnie. Więcej chyba nie ma co pisać. W wiele zeznań jakoś nie do końca wierzę, bo wypadałoby, że wracała z imprezy z koleżanką i 200 m przed domem już była sama, wsiadła do samochodu i pojechała po swoją śmierć. To jednak nie czasy, gdy wszędzie były kamery, tak więc... nie żyje i już.
                              • baenzai Re: Prostyfoodka? 03.09.22, 22:30
                                m.a.l.a_syrenka napisała:

                                > Sprawca żyje sobie pewnie do dziś radośnie.

                                Czy tak radośnie to nie wiadomo. Może nadal obawia się zdemaskowania i nawet napotkanie patrolu drogówki powoduje u niego przyspieszone bicie serca.
                                • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 03.09.22, 22:42
                                  No nie wiemy jak sobie żyje, bo nie wiadomo kto to zrobił. Może bardziej to przeżywam niż inne takie sprawy, bo byliśmy dwoma rodzeństwami w tym samym wieku i mieszkaliśmy piętro pod piętrem, tylko sąsiedzi, ale jednak...
                                  • baenzai Re: Prostyfoodka? 04.09.22, 12:57
                                    m.a.l.a_syrenka napisała:

                                    > No nie wiemy jak sobie żyje, bo nie wiadomo kto to zrobił.

                                    Dlatego twoje domniemanie jak sobie on teraz żyje jest równie sensowne co moje.

                                    Chociaż jak czytałem o tych różnych zabójcach złapanych po wielu latach to większość była bardzo zaskoczona zatrzymaniem. Ponadto część z nich wpadała przez własną nieostrożność. Czyli wychodzi na to, że po iluś tam latach od dokonania zbrodni zabójca zazwyczaj nabiera pewności, że już nic mu nie grozi i żyje sobie jak gdyby nigdy nic.

                                    > Może bardziej to prz
                                    > eżywam niż inne takie sprawy, bo byliśmy dwoma rodzeństwami w tym samym wieku i
                                    > mieszkaliśmy piętro pod piętrem, tylko sąsiedzi, ale jednak...

                                    Ale chyba nie był to dla ciebie nikt specjalnie bliski skoro nawet nie pamiętasz w którym to było roku.
                                    • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 07.09.22, 23:55
                                      To było po prostu tak dawno... i chciało się o tym zapomnieć i się prawie udało. To była po prostu koleżanka z lat dziecięcych.
                                      • baenzai Re: Prostyfoodka? 08.09.22, 20:24
                                        m.a.l.a_syrenka napisała:

                                        > To było po prostu tak dawno... i chciało się o tym zapomnieć i się prawie udało
                                        > . To była po prostu koleżanka z lat dziecięcych.

                                        Szkoda, że nie pamiętasz roku, bo na Youtube są odcinki programu ,,997'' z lat 90-tych. Pewnie o tej sprawie też była jakaś wzmianka i może akurat udało by się znaleźć konkretny odcinek.
                      • stasi1 Re: Prostyfoodka? 05.09.22, 10:19
                        Ale co ci grozi od kierowcy który się zatrzymał obok ciebie na chodniku i proponuje kawę? Jak powiesz : oczywiście w tej knajpie na rogu? Czasami coś złego kobietę może spotkać od dobrego znajomego
                        • tapatik Re: Prostyfoodka? 05.09.22, 18:08
                          stasi1 napisał:

                          > Ale co ci grozi od kierowcy który się zatrzymał obok ciebie na chodniku
                          > i proponuje kawę? Jak powiesz : oczywiście w tej knajpie na rogu?

                          Tak jak czytałeś wyżej - być może zniknięcie z tego świata.

                          > Czasami coś złego kobietę może spotkać od dobrego znajomego

                          Co nie oznacza, że nieznajomi są bezpieczniejsi.
                        • m.a.l.a_syrenka Re: Prostyfoodka? 08.09.22, 00:08
                          Masz rację - i od dobrych znajomych spotkało mnie nieraz coś złego, ale dodawać sobie już nie potrzebuję.
                          Z doświadczenia wiem, że tacy przygodni kierowcy potrafią być bardzo trudni do opanowania, gdy człowiek chce się wycofać (zdarzyło mi się na przykład czekać na busa i gość jeden, czy drugi sam się zatrzymał, i zagadał w temacie "kawa" - nie od razu miałam taki odruch, że odmawiałam, dopiero po paru razach doszłam do wniosku, że nie chcę skończyć kiepsko). Poza tym mniej informacji wyjściowych na finiszu może być brzemienne w skutki nie mniej niż zalanie się w trupa w gronie podstępnych znajomych (tu akurat nigdy sobie nie pozwoliłam i dobrałam sobie towarzystwo, które się nie upija).
                          • stasi1 Re: Prostyfoodka? 11.09.22, 21:28
                            Ogólnie pewnie jakbym był kobieta to raczej nie skorzystałbym z propozycji kawy od kierowcy który właśnie się zatrzymał. Wolałbym coś bardziej wymyślnego. Ja kiedyś podrywałem laski na mentosy, ale stwierdziłem że Tik Taki są lepsze
      • stasi1 Re: Prostyfoodka? 08.08.22, 07:51
        Ciekawe czy one podejmą w tym celu incjatywę? Była komedia że facet umawiał się z kobietami bo portal obiecał że po tysiącu randek na pewno znajdzie miłość. I codzienie na śniadanie obiad i kolację umawiał się z inną . Oczywiście za nie płacił. Niestety nie wygrał z portalem bo się zakochał w prawniczce która go w tym procesie roprezentowała
    • searam Re: Prostyfoodka? 08.09.22, 21:57
      Dziwne...Dziewczyny przeciez ida na randki w zaleznosci czy beda czipsy paprykowe, czy serowe...wink

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka