A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę???

04.12.05, 18:50
Ponoć jesteśmy coraz słabsi, niedługo w ogóle nas nie będzie (wychodzi na to,
że twórcy "Seksmisji" zapowiedzieli przyszłość). Więc może to może teraz na
odwrót niech kobiety poszukują facetów wink
Jak zamieniamy się rolami, to już we wszystkim. Nawet mogę się nauczyć dobrze
gotować, jak przodujący w tej dziedzinie kucharze smile
W jednej kwestii oczywiście, póki co, nie da się zmienić. Chodzi mi o łóżko,
ale tam niech zostanie jak jest smile
    • spokojna_ja Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 04.12.05, 19:59
      mirmurek napisał:

      > Ponoć jesteśmy coraz słabsi, niedługo w ogóle nas nie będzie (wychodzi na to,
      > że twórcy "Seksmisji" zapowiedzieli przyszłość). Więc może to może teraz na
      > odwrót niech kobiety poszukują facetów wink

      Jejku, jejku... jak rozejrzę się dookoła, to rzeczywiscie - kobiety biorą
      większość spraw w swoje ręce...
      Zaznaczam - większość wink

      > Jak zamieniamy się rolami, to już we wszystkim. Nawet mogę się nauczyć dobrze
      > gotować, jak przodujący w tej dziedzinie kucharze smile

      Uuuu... gotowyś na takie poświecenie?
      Podziwiam wink


      > W jednej kwestii oczywiście, póki co, nie da się zmienić. Chodzi mi o łóżko,
      > ale tam niech zostanie jak jest smile

      ...przynajmniej jasno określone oczekiwania wink

      A w temacie - no cóz... każdy ma swoją kartę... Zapisaną, choć czasami mam
      wrażenie, że coż, gdzieś, komuś się zapodziało wink
      • mirmurek Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 04.12.05, 22:50
        spokojna_ja napisała:
        > Jejku, jejku... jak rozejrzę się dookoła, to rzeczywiscie - kobiety biorą
        > większość spraw w swoje ręce...
        > Zaznaczam - większość wink

        W końcu byłyście za "równouprawnieniem" wink więc macie teraz to o co
        walczyłyście. Co prawda czasami denerwować może mnie oczekiwanie od faceta, że
        ma wciąż nosić ciężkie siatki, bo kobieta sobie jeszcze "obcasik" połamie wink
        Choć jak widzę kobiety na ringu bokserskim, to jakoś wolę oglądać inny
        program wink

        > Uuuu... gotowyś na takie poświecenie?
        > Podziwiam wink

        przynajmniej czasami można sobie poobierać cebulę i spokojnie "oczka
        przeczyścić" wink

        > ...przynajmniej jasno określone oczekiwania wink

        A wolałybyście, aby już teraz były czasy, przedstawione w "Seksmisji"? Ten
        niezapomniany przypominacz "weź pigułkę" lub coś w tym rodzaju smile

        > A w temacie - no cóz... każdy ma swoją kartę... Zapisaną, choć czasami mam
        > wrażenie, że coż, gdzieś, komuś się zapodziało wink

        No tak, niektórzy mają zapisane, niektórzy woleliby je zgubić inni z kolei
        nigdy nie wymieniliby swej karty, gdyż zawsze i wszędzie jest kartą atu a nie
        blotką.

        Pozdrawiam
        • spokojna_ja Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 08.12.05, 21:33
          mirmurek smile
          Myśle, że nie trzeba generalizować...
          Ciężkie siaty?
          A wiesz co Ci powiem... do białej goraczki doprowadza mnie widok typu: kobieta
          idzie z siatami (pomijam ich wagę wink ), a facet... drepcze tuz za nią...
          Otwiera bagażnik i... wsiada do samochodu(!!) Ona, pakuje.
          Czasami wyglada to komicznie, fakt.
          Czasami zwyczajnie żenująco.
          Nie oceniam. Tak widzę.
          Ring bokserski? Fuuuj... wink

          Cebula i łzy.
          Stanowią nieodzowne połączenie. A pewnie wink A jak! wink)

          Kazdy ma swoje miesjce...
          Karta...
          Życie...
          Czasami pomyłki, czasami żal... czasami coś, czego nie sposób zatrzymać...
          czasami, czasami, czasami...
          los
          ...przypadkek/-i...
          kobiety, mężczyźni...
          oczekiwania
          wink

          Miłego!

          Pozdrawiam, wzajemnie!
          • mirmurek Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 08.12.05, 22:00
            Oczywiście, że nie trzeba generalizować.
            Są faceci, którzy każą swym partnerkom nosić siaty, to ich problem, oczywiście,
            że wygląda to komicznie, a jest niemiłe, chamskie, itp. Oczywiste jest, że z
            powodów fizjologicznych lepiej jest, aby jednak pewne podstawowe czynności
            podzielić, a jak czasami zdarzy się sytuacja, że Kobieta chce wziąźć część
            siatek, lub nieść to co zostało kupione dla Niej to jej wola wink

            > Kazdy ma swoje miesjce...
            Dokładnie, i zwizek dwóch ludzi, przede wszystkim płci odmiennych, polega na
            tym, aby potrafili się na wielu płaszczyznach uzupełniać, jeszcze raz
            powtarzam, na wielu, nie tylko pod względem fizjologicznym (czyt. seks) do
            którego zostali stworzeni przez naturę.

            Pozdrawiam
            • spokojna_ja Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 08.12.05, 22:11
              Sam widzisz,
              suma sumarum, wnioski... są podobne, po prostu.


              Pozdrawiam,
              s_j
              • mirmurek Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 09.12.05, 13:04
                > Sam widzisz,
                > suma sumarum, wnioski... są podobne, po prostu.

                Szkoda tylko, że w dzisiejszych czasach mimo tak wzrastającej mobilności ludzie
                mają coraz większe problemy ze znalezieniem tej drugiej połówki...

                Ciekawe tylko co jest tego przyczyną. Czy właśnie prawie nieograniczony dostęp
                do informacji - wręcz ich natłok, który powoduje jak sądzę, jakieś
                wyimaginowanie tejże drugiej połówki i przyrównywanie każdej / każdego właśnie
                do niej? A może jeszcze coś innego?
                Ja, dla przykładu, przez częste zmiany miejsca zamieszkania do 7 roku życie,
                byłem zawsze bardzo nieśmiały i zazwyczaj stałem obok grup, mając kilku
                znajomych / przyjaciół. I można powiedzieć, że wciąż na pierwszy kontakt mam
                problemy oczywiście jeśli chodzi o sprawy osobiste, a nie biznesowe smile (co też
                może dziwić smile

                Pozdrawiam
                __________________________
                aukcje.wosp.org.pl/
                • spokojna_ja Re: A czy każdy potworek znajdzie swoją amatorkę? 09.12.05, 17:14
                  mirmurek napisał:

                  > Szkoda tylko, że w dzisiejszych czasach mimo tak wzrastającej mobilności
                  ludzie
                  >
                  > mają coraz większe problemy ze znalezieniem tej drugiej połówki...

                  Tak, to fakt...


                  >
                  > Ciekawe tylko co jest tego przyczyną. Czy właśnie prawie nieograniczony
                  dostęp
                  > do informacji - wręcz ich natłok, który powoduje jak sądzę, jakieś
                  > wyimaginowanie tejże drugiej połówki i przyrównywanie każdej / każdego
                  właśnie
                  > do niej? A może jeszcze coś innego?

                  Z mojego punktu widzenia... za szybko, za duzo pracujemy... zbyt intensywnie.
                  Dni zlewają się w tygodnie, weekendy umykają... Człowiek wraca z pracy i co?
                  Chwila relaksu - gdzie? Przegladajac strony www, książka, ew. tv...
                  Nieograniczony dostęp, ulepszenia... chyba własnie to jest w dużej mierze
                  spowodowane samotnością ludzi - wbrew pozorom udogodnienia oddalają... Mogę się
                  mylić rzecz jasna wink
                  Co do poszukiwań... eee... to to chyba przez net się nie sprawdza. Kiedyś i
                  owszem, dzisiaj... dzisiaj jakoś w to nie wierzę.


                  > Ja, dla przykładu, przez częste zmiany miejsca zamieszkania do 7 roku życie,
                  > byłem zawsze bardzo nieśmiały i zazwyczaj stałem obok grup, mając kilku
                  > znajomych / przyjaciół. I można powiedzieć, że wciąż na pierwszy kontakt mam
                  > problemy oczywiście jeśli chodzi o sprawy osobiste, a nie biznesowe smile (co
                  też
                  > może dziwić smile

                  Dziwi, i to jak!
                  Rozumiem nieśmiałych ludzi. Dlaczego? Swój swojego zawsze zrozumie wink
                  A poważniej... nic nie dzieje się bez powodu. U Ciebie czeste zmiany, u mnie
                  inna przyczyna. Ale jest.
                  ...natomiast rzeczywiscie dziwi mnie opór jaki odczuwamy w pierwszych
                  kontaktach... w porównaniu z tym, co, a raczej jak wink, się zachowujemy po
                  jakmś czasie. Przykład: kolega - fajny facet, nawet bardzo wink, niesamowite
                  poczucie humoru - przedstawiając go komuś... gdybym nie wiedziała, że to on...
                  sama uciekłabym! [teraz żartuję oczywiscie, ale problem jest]

                  smilePozdrawiam
Pełna wersja