samotność najgorsza forma bólu

19.06.06, 01:18
No właśnie. Wszyscy samotni zapewne to odczuwają. Siedzą w swoich zamkiętych 4
ścianach dzien po dniu i zastanawiają się nad swoim losem. Ja już mam tego
dość, nie chcę opowiadać truizmów, że życie jest krótkie, że jest tylko jedno.
Mam już 24 lata, a w perspektywnie tyleż samo nastepnych w samotności jeśli
moja bezczynnośc i niesmiałość wezmą górę nad marzeniami i pragnieniami.
Nie,nie,nie!
Pewnie nawet nie wiem, że każdego dnia mijam osoby, które czują się podobnie.
Szkoda tylko, ze tak rzadko na siebie wpadamy. Może któregoś dnia...Czekam-
Wrocław
    • o_kropka Re: samotność najgorsza forma bólu 19.06.06, 13:39
      Twoje pojawienie się tutaj jest już jakąś próbą wyjścia poza swoją samotność.
      Krzyczysz głośno "Nie, nie nie!" - ten protest jest pierwszym krokiem do
      zmian. Życzę sił i odwagi. Powodzenia. smile
    • szamanka24 Re: samotność najgorsza forma bólu 19.06.06, 17:58
      masz szczera racje, szkoda ze nie mieszkasz na Śląsku np w Katowicach chetnie bym cie poznałasmile))) powodzenia zycze
    • andrzej-25 Re: samotność najgorsza forma bólu 22.06.06, 14:02
      Witam!
      Ostatnio przeczytałem fajną myśl na temat samotności - zanim zdecydujesz się
      być z kimś, najpierw naucz się być sam. I coś w tym musi być!
      A jak sobie z tym radzić - wierzyć że nic się nie dzieje przypadkiem. Ze ta
      samotność dla nas ma być jakąś lekcją, doświadczeniem, która z dziwnych
      przyczyn jest dla nas potrzebna - a po co ? Żeby dalej iść! :o)
      Pozdrawiam! Życzę powodzenia!
      • szamanka24 Re: samotność najgorsza forma bólu 22.06.06, 15:15
        ale jak długo moze trwac ta lekcja??
      • o_kropka Re: samotność najgorsza forma bólu 22.06.06, 16:02
        andrzej-25 napisał:

        > A jak sobie z tym radzić - wierzyć że nic się nie dzieje przypadkiem. Ze ta
        > samotność dla nas ma być jakąś lekcją, doświadczeniem, która z dziwnych
        > przyczyn jest dla nas potrzebna - a po co ? Żeby dalej iść! :o)

        Otóż to. Wiara w celowośc i sens samotności pozwala zobaczyć światełko w
        tunelu. smile
        • o_kropka I jeszcze cytat ze Stachury... 22.06.06, 16:06
          Ktoś kiedyś cytował już na forum te słowa, ale warto przymomnieć:

          "Samotność jest prawością. Samotność najpierw jest prawością, potem jest
          oczywistością. Jest naturalnym odsunięciem się od iluzji. Jest uświadomieniem
          sobie iluzji i naturalnym odrzuceniem każdej iluzji. Jest stanięciem oko w oko
          z czarną dziurą. Jest przerażeniem i wyzwoleniem od przerażenia. Jest tunelem
          do życia. Nie zna smaku prawdziwego życia, kto przez tunel samotności się nie
          przeczołgał. Samotność najpierw jest tunelem do życia, potem jest całą
          bezgraniczną polaną życia.
          Tylko to, co samotne, może prawdziwie istnieć, egzystować, być. Tylko to, co
          samotne, może być i być zarazem niesamotne. Tylko to, co absolutnie sieroce,
          może być i być zarazem niesieroce, bo jest otwarte na wszystko, bo nie jest w
          żadnym klanie, rodzinnym uwięzione; jest lotne jak ptak, jest żywe, bo nie jest
          w żadnym grobowcu rodzinnym zakopane. To dom bez ścian, same okna i wszystkie
          otwarte na oścież.
          Tylko to, co samotne, a więc prawdziwe, a więc samowystarczalne, a więc nic dla
          siebie nie potrzebujące jest bezinteresowne, a więc promieniujące miłością, a
          więc prawdziwie społeczne. Człowiek samotny jest jak woda. Człowiek samotny
          jest wodą. Woda jest samotna i dlatego jest, i jest społeczna. Woda nie
          potrzebuje siebie pić i dlatego mogą pić ją wszyscy i wszystko.[...]
          To co samotne, jest społeczne nawet w swoim znikaniu ze społeczności. Bo tylko
          to, co samotne, może zniknąć, może umrzeć i nikomu się przez to krzywda nie
          staje. Za tym, co samotne, wypłakiwać oczu nie potrzeba. A jeżeli ktoś
          wypłakuje oczy, jeżeli ktoś wylewa łzy, to wylewa je nad sobą. Bo nie jest
          człowiekiem samotnym. Jest człowiekiem osamotnionym, na osamotnienie siebie
          samego skazującym." /Edward Stachura
          • wiarusik Re: I jeszcze cytat ze Stachury... 18.07.06, 02:13
            PRAWDA!
            BOŻE,BŁOGOSŁAW TE SŁOWA
            • martyna2525 Re: I jeszcze cytat ze Stachury... 18.07.06, 19:46
              ja tak się zastanawiam czy nie jest najlepszy w tym wszystkim umiar. To często
              my sami odgradzamy sie od ludzi, my sami zamykamy się i nie pozwalamy im się
              zbliżyć. Czasem tu potrzebny jest czas by powoli krok po kroku, spróbować
              zaufać komuś, poprostu zaryzykować. Są i tacy - ja do nich należę-niestety, że
              otaczają się mnóstwem ludzi, uważani są za duszę towarzystwa, a gdzieś głęboko
              czują swą samotność- " samotni w tłumie".
              Powinniśmy dawkować sobie " samotność " jak lek, który pozwoli zatrzymać się w
              tym wsystkim co się dzieje wokół.
Pełna wersja