SMS= Smutno Mi Samej

11.08.06, 21:05
Hm- chcialam sie troszke pozalic, przynajmniej tutaj...Bo mialo byc tak
pieknie, mielismy wyjechac z przyjaciolmi na weekend(tak spontanicznie,
namiot, domek nie wazne gdzie oby jechac), nawet wzielam se urlop na
poniedzialek, i taka bylam szczesliwa jak szef sie zgodzil, a teraz 180
stopni w drugą stronę, bo....facetom moich przyjaciółek sie coś odmieniło, i
nie jadą a w związku z tym dziewczyny tez nie jadą. Praktycznie jeśli coś
wyjdzie to może może ( nawet nie chce myslec bo pewnie zapeszę) wyjadą nas
całe 3 osoby, ale i to w nd. Nie wiem czy jest mi smutno, czy jestem zła, ale
wiem jedno ze smutno jest samemu (bez drugiej "połówki")I mozna miec
przyjaciol, ale co do czego to wychodzą takie klocki...ze jest sie zdanym
tylko na siebie. crying
    • anula36 Re: SMS= Smutno Mi Samej 11.08.06, 23:22
      I dlatego najlepsze wyjazdy organizuje sie samemu dla siebiesmile
    • hiroszima13 Re: SMS= Smutno Mi Samej 12.08.06, 11:45
      Czasami tak jest, ze umawaisz sie cieszysz, a potem nic z tego nie wychodzi sad
      Ale jestesmy z TObą smile
      • martyna2525 Re: SMS= Smutno Mi Samej 13.08.06, 11:43
        a moze nic straconego jakiś babski wieczór jak już nie wyjazd? czasem tylko
        trzeba sie zastanowić jak wygorzystać tą chwilę.
        Tak sie zastanawiam , że przecież wiekszośc ludzi ma kogoś obok siebie wie może
        czas rozejrzeć sie ?smile
    • tapatik Pocieszę... 13.08.06, 13:57
      Ja mam podobnie. Próbowałem wyciągnąć ekipę na Mazury. Nie udało się. Próbuję
      teraz resztki tej ekipy wyciągnąć na.... basen smile
      Jakie ja mam pierdoły wśród swoich znajomych...
      Aż mi trudno uwierzyć, że jeszcze pół roku temu sam byłem taki big_grin
    • gosiak_75 Re: SMS= Smutno Mi Samej 13.08.06, 17:20
      witaj w klubie
      tak sobie siedzę i zastanawiam się, gdzie podziała się reszta znajomych...
    • o_kropka Re: SMS= Smutno Mi Samej 13.08.06, 18:13
      Nie pocieszę, napiszę tylko tyle, że ROZUMIEM. Mnie też, co jakiś czas zdarza
      się, że plany wypadowe rozwalają się, bo zawsze coś komuś wypadnie. I naprawdę
      najgorzej umawiać się na jakiś wyjazd, bądź wyjście ze "sparowanymi", bo gdy
      jedno nie może, to drugie też nie chce. indifferentI tak... wszystkie plany spalają na
      panewce... I nadzieje się rozwiewają.
      Dlatego, tak sobie kombinuję, że trzeba zabrać innego singla ze sobą. wink
      Uśmiechnij się. smile
      ___
      *Szczęście polega na tym, całe szczęście, by z prostych rzeczy nie tworzyć
      intelektualnych labiryntów*
    • sunny-day jednak... 16.08.06, 08:07
      Jednak udało sie wyjechac na dwie noce do Augustowa (pojechałyśmy we trzy
      dziewczyny) ale też było miło. pogoda tylko niezabardzo sie z namii zbratała,
      bo w poniedziałek cały dzień lało.
      Widocznie nie doceniłam swoich przyjaciółek i za wczesnie zaczelam sie smutkac,
      ale w sobotę juz to tak wygladało...
      Takze teraz pocieszam wszytkich...ze czasem jednak trzeba byc bardziej
      optymistą, a nie realistą, i plany w mniejsym, czy wiekszym stopniu sie
      sprawdzająsmile
      pozdrawiam M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja