Przyjaźń – Lublin

07.04.07, 19:00
Witajcie.

To mój pierwszy post tutaj. Mam 19 lat i mieszkam w Lublinie,
podobnie jak wy jestem samotna i nieśmiała. Najbardziej doskwiera mi brak
przyjaciół czy chociażby zwykłych dobrych znajomych, pomyślałam więc sobie, że
takie miejsce jak to może być dobre żeby ich znaleźć. Czy ktoś lepiej zrozumie
i wesprze nieśmiałego i wyizolowanego ze społeczeństwa niż inny nieśmiały i
samotny ?
Chciałabym zrobić krok ku życiu, chciałabym się wreszcie w nim odnaleźć i
szukam ktoś do pomocy, może kogoś równie zagubionego, a może tego kto już się
przystosował i doskonale wie jak zacząć żyć w świecie do którego nigdy się nie
należało...Po prostu szukam kogoś kto tak jak ja chce spróbować. Kto zrozumiał
że wieczne narzekanie nic nie rozwiązuje.
Zależy mi na trwałej przyjaźni, a ją wg mnie mogą budować tylko regularne
spotkania w “realu”, dlatego poszukuje osób tylko z Lublina. Oczywiście na
początku będziemy porozumiewać się za pomocą mail czy gg ale to tylko faza
przejściowa – nie zależy mi na znajomościach które by miały tylko do tego się
ograniczać,tak nigdy nie zdołamy przezwyciężyć nieśmiałości.

Jako że nie lubię niejasnych, dwuznacznych relacji międzyludzkich to wolałabym
żeby pisały do mnie dziewczyny. Interesuje mnie tylko przyjaźń i wzajemna
pomoc bez żadnych podtekstów. Nie szukam ani drugiej połówki ani partnerów
seksualnych. Ja osobiście wierzę w przyjaźń damsko-męską ale zauważyłam że
mężczyźni nie podzielają tego poglądu smile

Idźmy dalej : Po tym świecie chodzi trochę miłych i przyjaznych dusz ale coś
decyduje o tym że zaprzyjaźniamy się z konkretnymi, tymi a nie innymi osobami,
że do jednych czujemy sympatię a do innych antypatię. Każdy ma swoje kryteria
– świadome czy też mniej świadome – wg. których dobiera sobie przyjaciół. Sama
nieśmiałość to trochę za mało by można z marszu się polubić i chcieć razem
spędzać czas. Dlatego najchętniej poznałabym dziewczynę o podobnych do moich
zainteresowaniach ( ezoteryka, parapsychologia, psychodeliki). Oczywiście
posiadanie tych samych zainteresowań też automatycznie nie sprawi że staniemy
się sobie bliskie, ale jest to już jakiś punkt zaczepienia, okazja do rozmów,
coś co nas łączy prócz nieśmiałości, jakiś wspólny punkt widzenia świata oraz
problemów które nas spotykają, a także możliwości wyjścia z matni.

Tak więc, jeśli kogoś zainteresowałam swoim postem lub jeśli chce dowiedzieć
się więcej o mnie to proszę pisać na moją pocztę gazetową.

Pozdrawiam wszystkich którzy dotrwali do końca postu smile
    • pomysl.po.wypiciu Re: Przyjaźń – Lublin 07.04.07, 21:50
      plan jest dobry, zycze powodzenia smile
      • niezauwazona Re: Przyjaźń – Lublin 10.04.07, 21:16
        Dzięki za miłe słowa. Plan może i był dobry, ale jakoś minęło parę dni i nikt do
        mnie nie napisał....
        Szkoda,....ale też jakoś specjalnie nie liczyłam na to.
        • kruz7 Re: Przyjaźń – Lublin 10.04.07, 22:37
          Czwarty raz próbuję odpisać na ten post. Pomysł wcale nie jest dobry.
          Ograniczasz na samym wstępie krąg potencjalnych znajomych, próbujesz dopasować
          ich poprzez wspólne zainteresowania. To jest błędne postępowanie. Może ktoś
          chciałby poznać Twoje zainteresowania? Z miejsca jest jednak przez Ciebie
          spalony. Preferujesz kontakty z płcią piękną. Nie dajesz szansy wykazania się
          mężczyznom. W chwili obecnej szukasz przyjaciółki a co będzie za lat kilka?
          Założy ona rodzinę i zostaniesz sama zgorzkniała. Nie poświęci raczej czasu
          wolnego Tobie, zamiast swojej połówce. Bedziesz dalej szukała a czas będzie
          leciał jeszcze szybciej. W końcu pojawi się nowy post " samotna, zagubiona
          40-latka potrzebuje wyrozumiałego partnera". W takim wieku, z poprzednim
          podejściem do życia będzie Ci naprawdę ciężko. Już teraz współczuję takiemu
          potencjalnemu partnerowi. Ja nie mam jeszcze 40-stki, ale mógłbym założyć
          właśnie taki nowy temat. Teraz już za póżno, ale jakiś czas wstecz czemu nie.
          Popełniałem duży błąd. Szufladkowałem ludzi. Nie wiem kiedy straciłem szansę na
          fajną znajomość, przyjaźń a może nawet miłość. Niedawno napisał mi pewien
          nieznajomy "tylko mężczyzna potrafi okazać prawdziwą miłość". Chcesz to
          sprawdzić w rzeczywistości?
          • niezauwazona Re: Przyjaźń – Lublin 16.04.07, 02:15
            Ciężko jest mi odpowiadać na Twój post, gdyż w moim odczuciu kompletnie nie
            zrozumiałeś o co mi chodzi. Choć wydawało mi się że tu nie ma czego rozumieć,
            wszystko po polsku, przecinki i kropki jak należy... Może mało konkretnie ? Może
            za bardzo- bo ja wiem- poetycko(?). Chociaż być może to ja nie rozumiem idei
            tego forum...”Samotni i nieśmiali” - wszystko się niby zgadza, taka właśnie
            jestem. W opisie forum niby dominuje temat miłości, drugiej połówki, ale jest
            też wspomniane o pomocy, radzie, rozmowie na nurtujące tematy. Celem mojego
            postu było właśnie znalezienie pomocy, kogoś kto byłby zainteresowany wspólnym
            wychodzeniem z nieśmiałości ( niekoniecznie poprzez miłość, są przecież i inne
            metody ). Nie wiem jaki stopień nieśmiałości dominuje u użytkowników tego forum,
            ale moja nieśmiałość jest silna, często utrudniająca zwyczajne, błahe wydawałoby
            się czynności – ale nie jest to jeszcze taki stan który dałoby się podciągnąć
            pod fobię społeczną, stad mój post znalazł się na forum “Dla nieśmiałych i
            samotnych“ a nie na forum “Fobia społeczna “
            Być może autor forum stworzył go tylko z myślą o ludziach nieśmiałych w
            kontaktach damsko-męskich – niestety nie sprecyzował tego, dlatego tu jestem.
            Samotność ma również wiele twarzy, autor forum pomyślał pewnie tylko o ludziach
            niespełnionych w miłości, ale -choć Ci rzeczywiście tu przeważają- zauważyłam
            też posty osób szukających znajomych, przyjaźni.

            Piszę to wszystko dlatego, bo uważam,że źle zinterpretowałeś moją obecność na
            tym forum i stąd wziął się Twój poprzedni post. Odpowiem jednak na twoje
            wątpliwości.

            Dlaczego szukam tylko ludzi o podobnych zainteresowaniach i światopoglądzie ?
            Odpowiedz jest w pierwszym poście min. dlatego, że będą preferowali podobne
            metody wychodzenia z nieśmiałości, będą otwarci na pewne rzeczy. Nie chce nikomu
            niczego na silę narzucać, nie chcę spędzić wielu godzin na tłumaczeniu,
            objaśnianiu by finalnie usłyszeć że ktoś nie jest tymi metodami zainteresowany,
            wolę pójść na łatwiznę i od razu znaleźć kogoś kto siedzi w temacie.

            >Preferujesz kontakty z płcią piękną. Nie dajesz szansy wykazania się
            mężczyznom.

            Napisałam jedynie że wolałabym zaprzyjaźnić się z kobietą. Po prostu swobodniej
            czuję się w kontaktach z tą samą płcią. Jeśli jednak jakiś chłopak miałby ten
            sam cel co ja ( wyleczenie się z nieśmiałości alternatywnymi metodami ) i
            szczerze wierzyłby, że coś takiego jak przyjaźń damsko-męska istnieje to proszę
            bardzo, może napisać, przecież nie zabraniam smile
            Wolałabym uniknąć dodatkowego oceniania w kategoriach fizycznej atrakcyjności,
            wolałabym żeby ktoś mnie nie lustrował z góry nad dól zastanawiając się czy oto
            obiekt przed jego oczyma nadaje się na jego przyszłą dziewczynę. Pragnę też
            oszczędzić sobie powtórki z rozrywki czyli miłości bez wzajemności i narzucania
            się przez wiele miesięcy ( ach, ten cholerny brak asertywności...) Kobiety są po
            prostu bezpieczniejsze smile
            • niezauwazona Re: Przyjaźń – Lublin 17.04.07, 15:02
              > W chwili obecnej szukasz przyjaciółki a co będzie za lat kilka?
              Założy ona rodzinę i zostaniesz sama zgorzkniała.

              Za kilka lat prawdopodobnie obie, wspólnymi siłami zdążymy przezwyciężyć swoją
              nieśmiałość.
              Potem być może nasze drogi się rozejdą a być może nie... Przecież kobiety w
              każdym wieku mają przyjaciółki i spotykają się z nimi, nawet wtedy gdy już
              założą własną rodzinę. Nie samą miłością człowiek żyje.

              Zresztą kto powiedział że mam mieć tylko tą jedną przyjaciółkę i że świat się
              od razu zawali jak ją stracę ? Owszem, jej przyjaźń mogę stracić ale nie stracę
              tego co wspólnie osiągnęłyśmy: pewności siebie, asertywność, chęci życia.

              > Niedawno napisał mi pewien nieznajomy "tylko mężczyzna potrafi okazać
              prawdziwą miłość". Chcesz to sprawdzić w rzeczywistości?

              Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem. Moim zdaniem to nie jest sprawa płci.
              Uogólnianie nigdy nie jest dobre. Poza tym to stwierdzenie miało pewnie jakiś
              kontekst, twój znajomy pewnie nie rzucił go sobie od tak.

              Akurat teraz mi się zbytnio nie śpieszy żeby to sprawdzić. Wolę poczekać aż
              dojdę do ładu sama z sobą, aż wyleczę się z kompleksu niższości, aż zacznę być
              asertywna. Nie chcę być wykorzystywana ani godzić się na byle jaki związek, więc
              wyleczenie się z nieśmiałości jest teraz dla mnie priorytetem,
    • boszka5 Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 17.04.07, 09:41
      Oto jest pytanie.Nieśmiałość ma swoje źródła:albo dom rodzinny:albo osoby z
      którymi się stykałaś:albo niska samoocena.Zasada numer jeden-głowa do
      góry.Zasada numer dwa-zacznij od ekspedientek w sklepach.Zasada numer
      trzy-zacznij rozmowę z każdą osobą, która wyda ci się sympatyczna,niezależnie od
      miejsca.Zasada numer cztery -problem tkwi w tobie(dzieciństwo??)
      • niezauwazona Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 17.04.07, 15:10

        > Dlaczego brak CI wiary w siebie? Oto jest pytanie.

        Myślę że tego pytania i jemu podobnych po prostu nie sposób sobie nie zadać.
        Każdy człowiek mając problemy szuka ich przyczyny, zwłaszcza jeśli trwają
        ładnych paręnaście lat. Szkoda, że traktujesz mnie jak małe dziecko i wątpisz w
        moją zdolność do autoanalizy. Poza tym uwierz mi, na rozwiązania które podajesz
        łatwo samemu wpaść, to nic odkrywczego, nie trzeba od razu po to pisać nowego
        postu. Poza tym to tylko ćwiczenie umiejętności społecznych a nie docieranie do
        sedna problemu.
        • niezauwazona Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 27.09.07, 21:46
          up
          • kaczorek13 Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 27.09.07, 22:17
            Witaj, widzę że wróciłaś tu po dłuższym czasie. Jak Twoja walka z nieśmiałością?
            • niezauwazona Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 02.10.07, 18:42
              > Jak Twoja walka z nieśmiałością ?

              Nie ruszyła się z miejsca bo nie ma nikogo kto mógłby mi w niej pomóc i kto
              popierałby moje metody.

              • kaczorek13 Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 02.10.07, 20:35
                Hmmm... a może jest tak, że to Ty powinnaś zrobić pierwszy krok w tej walce.
                Wydaje mi się, że skoro to jest Twój problem, to nie nikt inny ale właśnie Ty
                musisz podjąć walkę. Prawdą jest, że łatwiej gdy ma się kogoś przy boku, jednak
                nie możesz podchodzić do tego w ten sposób, że nic nie robisz bo nie ma nikogo
                do pomocy.
                Piszesz o metodach - ale jakie to są metody? I dlaczego fakt, że inni ich nie
                popierają sprawia, że Ty się poddajesz i tkwisz w tym samym miejscu?
                Skąd ta bierność?
                • niezauwazona Re: Dlaczego brak CI wiary w siebie? 02.10.07, 22:14
                  Zgadzam się z Tobą że to mój problem i to mnie najbardziej powinno zależeć na
                  jego rozwiązaniu. Ale nie zależy. Nie mam motywacji ani do walki z nieśmiałością
                  ani do życia w ogóle. Parę lat temu były wizyty u psychologów i leki- nie
                  pomogło. Być może dlatego że za często zmieniałam lekarzy a być może dlatego że
                  za mało angażowałam się w terapię - i tu znów jak bumerang wraca problem
                  motywacji, motywacji której nigdy nie miałam.

                  Pytasz co to za metody...krótko mówiąc alternatywne, np. terapia psychodeliczna.
                  W tym przypadku fakt że inni tego nie popierają ma duże znaczenie, bo ze
                  względów bezpieczeństwa i poczucia komfortu psychicznego potrzebna mi do tego
                  druga, doświadczona w temacie osoba.
                  • boszka5 Re;Jeżeli mogę pomóc,to..... 03.10.07, 13:28
                    Jeżeli mogą jakoś pomóc,to proponuję pójście do biblioteki i czytanie książek o
                    tematyce "Psychologicznej".Może jeżeli Sama zrozumiesz chorobę Twojej duszy,to
                    znajdziesz na nią lekarstwo.Jednym z najlepszych lekarstw na duszę
                    jest"TANIEC".Ja jestem przekora,jak ktoś mówi "NIE",to Ja mówię "TAK".Udowadniam
                    niedowiarkom swoją silną wolę,charakter.Mam przez to duży doping!!!.Poszukujesz
                    ludzi,którzy nadawają na tych samych falach co TY.
    • bejsbol Re: Przyjaźń – Lublin 27.12.07, 18:59
      Czasem mi sie wydaje ze to taka nasza karmiczna lekcja, ze jestesmy tacy
      wrazliwi i niesmiali bo w poprzednim wcieleniu tez tacy bylismy!, a teraz moze
      najwyzszy czas dostrzec ze zycie chce od nas bardziej przyziemnego widzenia
      sprawy, oczywiscie dusza pewnie istnieje rozwoj duchowy tez ale pewnie trzeba
      nam tak naprawde troche sexu i kasy bo innaczej pomżemy wyizolowani i narodzimy
      sie znow przewrazliwieni zeby poraz kolejny porzucic idealizowanie zycia i w
      koncu zaczac zyc.Tylko wiadomo ze łatwo sie mówi, a potem stres, burak i jąkanie
      psia mać!
Pełna wersja