boli77 Re: każde odejście faceta tak boli? 14.04.07, 18:27 jedna pomyłka trwała 6 lat, następna 5 a ta zakończona dzisiaj tylko 1.5 roku! jak można ufać, poświęcać się,dawać z siebie wszystko-tylko po to żeby dostać kolejnego kopa w d..ę.najgorsze że nie rozmawiam o tym z nikim, nie potrafię, wstydzę się,,ze znowu zostałam wystawiona, zabaweczka się znudziła!jak można odejść bez słowa wyjaśnienia, kim trzeba być? Odpowiedz Link
kruz7 Re: każde odejście faceta tak boli? 14.04.07, 19:16 Czasami takie odejście mniej boli, niż morze słów na pożegnanie. Odpowiedz Link
tysia131 Re: każde odejście faceta tak boli? 15.04.07, 01:02 Kochana! Nawetnie wiesz jak dobrze cie rozumiem... Nielubie tego uczucia zapadania sie w dol, ktory ma tak cholernie sliskie sciany, ze ciezko sie pozniej z niego wydostac... To faktycznie jest ciezkie zaufac raz kolejny, ale nie niemozliwe. Ja jeszcze nie wiem w sumie jak bedzie ze mna, ale od dwoch lat jestem sama i zaczynam wierzyc w to ze znow mozna ufac... Sciskam cie slonce bardzo serdecznie i cieplo, bo wiem jak ci teraz ciezko. Jesli chcesz to napisz. Pogadamy troszke. Trzymaj sie dzielnie. Jestem z toba. Odpowiedz Link
single01 Re: każde odejście faceta tak boli? 15.04.07, 01:40 Zyjemy w czasach satysfakcji, kruchej wiezi i modnej empatii Tyle lat aby potem powiedzec sobie goodbye. Mysle, ze max dwa lata w zupelnosci wystarcza aby wiedziec czy idziemy do oltarza czy nie, bo po jaka cholere tracic czas i pieniadze Odpowiedz Link
boszka5 Re"To,co Cię nie zabije-wzmocni Cię. 16.04.07, 10:47 Te słowa powiedział Mi ktoś kto pomógł mi przeżyć wiele trudnych chwil.Na pewno pozostały blizny i rany,ale jeśli nadzieja została-przeżyjesz.Daj sobie trochę czasu.Będzie ciężko,ale-dasz radę. Odpowiedz Link