kruz7
25.08.07, 23:29
Dlaczego mężczyzna patrzy na inną kobietę lub będąc z jedną myśli o innej?
Ponieważ obecna kobieta nie spełnia jego oczekwiań. Jakie to są oczekiwania?
Każda ze stron mówi o drugiej, że trudno ją zrozumieć. Ja nie rozumiem kobiet.
Jednym z uniwersalnych powodów niemożności dogadania się jest kobieca chora
zazdrość. Kto stworzył te piękne istoty takimi zazdrosnymi, niech walnie się w
głowę i pomyśli jeszcze raz co najlepszego zrobił. Przez kogoś tam nie mogą
odnaleźć się dwie osoby, są większość życia samotne, nie mają w nikim oparcia.
Na zewnątrz pada deszcz a tu nie ma komu podać parasola, aby
nie zmókł. Przychodzi wieczór kładziemy się sami i w stanie niezmiennym
budzimy się z nadzieją, że może polepszy się. Mija dzień za dniem, lata coraz
szybciej przelatują między palcami. Myśli, gdzie spotkać tą właściwą kobietę
zaczynają urastać do rangi horroru. Nagle budzimy się jakby ze strasznego snu,
zlani cali potem, pościel leży gdzieś daleko na podłodze. Obudziliśmy się,
ponieważ stało się coś bardzo dziwnego i zaskakującego. Otóż z czasem obecność
kobiety przy
naszym boku, wydaje się czymś nadzwyczaj dziwnym. Nie możemy poradzić sobie z
myślą, że przychodzi dzień, kiedy poznajemy kobietę spełniającą nasze
oczkiwania. Przerasta to niektórych mężczyzn. Nie wiedzą co mają wówczas
powiedzieć, gdzie uciec ze wzrokiem. Kobiety oczekują czegoś wręcz zupełnie
odwrotnego. To kobieta jest istotą płochliwą a więc to ona może być nieśmiała
i samotna. Facet musi być TWARDY w dzień i w nocy. Jeśli nie podoła tym
oczekiwaniom kobiety, to ona zacznie rozglądać się za innymi. Pozna innego,
lecz nie będzie już jemu marudziła. Nie pozwoli sobie na zawracanie głowy facetowi
problemami swojej koleżanki, albo nie będzie mu opowiadała co usłyszała od
sąsiadki. Potem powstają pretensje, że nie chcemy słuchać. W nowej znajomości
nie pozwoli sobie na utratę kolejnego "mięsa". Czy zrobi coś, aby uniknąć
tego? Tak. oczywiście, że zrobi coś więcej. Poszuka sobie powodu, dzięki
któremu będzie mogła wyładować się na nim. Za co? Otóż on nie chciał jej
słuchać. Tylko
czy faceta interesują takie sprawy? Mało którego interesuje wzorek firanek czy
rodzaj obrusu na ławie. Kobiety swe niepowodzenia, problemy w życiu przelewają
na faceta, ponieważ to on jest twardzielem i zniesie wszystko. Spokojnie
wysłucha wszystkich żali, zmartwień, nie doprowadzi do kłótni. Jak kobieta
skończy, facet wyjdzie z domu a ta dopiero dostanie kota. Po co ma on wracać?
Znajdzie sobie przyjaciółkę, z którą w ciszy i spokoju pójdzie sobie na
spacer, usiądzie gdzieś na browarka, wyjedzie na weekend, jako niby wyjazd z
pracy. Nie będzie musiał słuchać żadnych narzekań. Tylko takie kobiety przy
nich nie będą wiecznie. Jak znaleźć i zatrzymać tą właściwą? Nie wiem. Ja
tracę już powoli siły na przedstawianie swojej osoby. Z reguły to są krótkie
pytania. Dotyczą one miejsca pracy i mieszkania. Reszta schodzi na plan
dalszy. Skoro takie podejście mają niektóre kobiety, nie dziwi mnie, że faceci
koloryzują. Facet nie oczekuje samochodu, ponieważ ciasno jest w autobusach.
Może mieszkać jak mieszkał, nie ogląda się za kobietą wychodzącą z fajnej
willi. Cieszy się tym co ma, gdyż sam musiał zapracować na to. Nie wyjeżdża za
granicę, aby zarobić niewiele więcej niż w kraju. Spotykając się z kobietami
na stopie koleżeńskiej, niestety niektóre kobiety widzą w każdej rywalkę lub
kochankę, nie potrafię zrozumieć tego. Szlag mnie trafia na tą zazdrość.