No i z czym do kobiet..

01.09.07, 01:25
Wiedzialem, ze tak bedzie. Fajny poczatek a po pytaniu abym napisal cos o
sobie musialem zakonczyc ta znajmosc.Zamilklem i postanowilem nie odpisywac.
Oszczedze sobie wstydu.
    • eevvaa Re: No i z czym do kobiet.. 01.09.07, 10:54

      -z uśmiechem, dobrym żartem, czułością....itd
      -
      Uśmiech wędruje daleko...
      • kruz7 Re: No i z czym do kobiet.. 01.09.07, 13:39
        Musisz sam mieć sacunek do siebie, być dumnym z najmniejszych nawet osiągnięć.
        Wiele osób ma sporo w życiu, tylko niech zadadzą sobie pytanie komu to
        zawdzięczają? Dopiero po takiej ocenie samego siebie będziesz wiedział co możesz
        napisać o sobie. Jeśli jest nie za dużo do napisania, to nie narzekaj tylko
        zmień to.
    • boszka5 Re: No i z czym do kobiet.. 25.09.07, 09:26
      Co takiego wydarzyło się w TWOIM życiu,że pisanie i mówienie sprawia tyle
      trudności.Wydaje MI się,że łatwiej będzie CI poznać kogoś w realu i zacząc od
      tych dobrych stron,a w efekcie końcowym otworzyć się i wyrzucić to co CIĘ
      blokuje.To tylko rada.Szukaj osób podobnych do Ciebie.
    • tapatik Re: No i z czym do kobiet.. 27.09.07, 13:21
      Napisz coś o sobie. Teraz. Dla nas.
    • tymostc Re: No i z czym do kobiet.. 07.11.07, 01:17
      haha, to wariatsmile teraz pomysl... dziewczyna jest troche inaczej zbudowana
      emocjonalnie... ma inne potrzeby niz ty... powiedzmy lubisz psy, piwo,
      komputery... ona - koty, wino, komputery nie... o i jest pole ktore daje ci
      mozliwosc wyjscia do niej...

      idzmy dalej... nagle konczysz rozmowe, zle sie czujesz... myslisz z czym do
      kobiet... a tu szok, ona mysli ze zerwalo ci polaczenie... moze nawet czekala na
      to az wrocisz... calkiem inaczej jak myslisz.... teraz powiedz mi czy ty masz
      byc jak ja, bo bedziesz mial z czym wejsc do gry... to bez sensu... masz w sobie
      poklady tylko tam nie zagladasz...

      byl kiedys pewien orzel, znaleziony malutki gdzies z dala od gniazda, znalaz go
      czlowiek "nie znajacy sie na orlach"... wzial ze soba i wrzucil do zagrody
      kur... mijaly lata, orzel rosl i rosl, myslal wciaz ze jest kura i zachowywal
      sie jak kura wlasnie, dziobal ziemie, kurzyl szponem jak kura, nawet latal metr
      nad ziemia jak kura... Pewnego dnia wstal na zawolanie koguta i gdy wyszedl do
      zagrody, spojrzal w niebo... tam w gorze, dumnie, z rozpostartymi skrzydlami,
      wpatrujac sie w ziemie, szybowal orzel, piekny i wielki... wtedy orzel z
      zagrody, spytal stajacej obok kury, kto to... na to kura, zostaw to, nie
      zawracaj sobie tym glowy, on jest inny niz my... i orzel umarl myslac ze jest
      tylko zwykla kura w zgrodzie zwyklych kur...

      haha tez wariat wink co... polecam Anthonego de Mello (sprawdz w googlach i
      poczytaj) pozdrowienia...
    • anirat Re: No i z czym do kobiet.. 24.03.08, 14:26
      nie odpisać to najgłupsze co mozna zrobić!!!!
      czesto ktos do mnie nie odpisuje .... a ja głowię sie dlaczego,
      tracąc wiarę w siebie, bo wydaje mi się, ze nie odpowiadam, i
      zasanawiam się, dlaczego ktos nawet nie znając mnie w realu nie chce
      tutaj do mnie napisać, czy jestem az tak do niczego. Odbiramy sobie
      w tem sposób poczucie własnej wartości !
    • bellyda Oj znam to znam 24.03.08, 15:02
      Witaj smile
      Nie wiem czy Cie to pocieszy, ale mam podobne "objawy", mam
      problemy z napisaniem własnej wizytówki. A żeby jeszcze było
      śmieszniej mam takie poczucie, że znam się dobrze i nie powinnam z
      tym mieć kłopotów... a jednak...
      pozdro smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja