ringlo
19.12.07, 10:58
W zasadzie to na codzień nie czuje się samotna... mam dużo zajęć i
grono wiernych przyjaciół. Jednak niedługo święta.... zjedzie się
rodzina i zaczną się dyskusie, pytania i wymówki...
Ja bardzo lubię święta ale te docinki doprowadzją mnie do szału....
Zawsze mam wrażenie że oni myślą że ze mną coś jest nie tak...
Jestem sama bo nie spotkałam jeszcze odpowiedniej osoby, a nie chce
robić nic na siłę.... Jak mam im wytłumaczyć że lepiej być samemu
niż tkwić w związku z nieodpowiednią osobą...
Ja ma dość silną osobowość i te dyskusje kończą się po pewnym
czasie awanturą bo poszczają mi nerwy...
Przez nich święta tracą swój urok...
agata