samysliciel
14.01.08, 19:21
Ech, tak sobie myślę: czy nie ma ludzi myślących podobnie jak ja? Mam 23 lata, wszyscy moi rówieśnicy używają życia. Wydawać by się mogło, że wszytko jest OK gdyby nie to, że w większości przypadków bardziej pasowałoby "nadużywają życia". Używam takiego terminu gdyż wydaje mi się, że brak w tym wszystkim umiaru. Ludzie chcą wszystkiego dużo i szybko, nie oglądając się na nic. W głowach mają zakrapiane imprezki, różne masowe zabawy, powierzchowne znajomości. Nie zazdroszczę im tego gdyż niby mają wszystko, a jednak nic co ja uznałbym za wartościowe. Rozgoryczenie moje bierze się stąd, gdyż odnoszę wrażenie jakby brakowało miejsca na świecie dla ludzi o refleksyjnej, spokojnej naturze, którzy szukają szczęścia świadomie, robiąc przy tym jak najmniej niepotrzebnych błędów. Ja jestem właśnie taką osobą, i szukam osób myślących podobnie. Marzy mi się ta jedna jedyna osoba, z którą mógłbym iść przez życie, wiedząc że nie jestem odosobniony w swoich poglądach, osoba w którą zainwestowałbym z wzajemnością uczucia - szczere i głębokie ...