samotna, po rozwodzie...

14.02.08, 19:13
samotna, po rozwodzie, szuka bratniej duszy... zagubiona w wielkim i
obcym miescie...
    • nona.show Re: samotna, po rozwodzie... 14.02.08, 19:26
      14.02.08r. wieczór, samotny wieczór... przed chwila zadzwonił, On -
      zonaty facet, z którym jakiś czas sie spotykam. Nie może dziś wpaść
      bo pracujesad( zreszta nawet gdyby mnie dzis odwiedził- bez róznicy,
      i tak musiałby zaraz wracać do domu, do żony i dziecka... I po co ja
      się pakuję w taki związek??
      • hayao Re: samotna, po rozwodzie... 14.02.08, 19:48
        zależy, co on myśli...czy tylko chce się rozerwać i przeżyć cokolwiek, czy cos
        jednak myśli...
        • nona.show Re: samotna, po rozwodzie... 22.02.08, 19:06
          nie wiem co on mysli?! wiem, ze znow nadchodzi weekend a ja siedze
          sama!!! zreszta powoli sie przyzwyczajam do tej samotnosci, tylko
          zaczynam gadac sama do siebie hehehe, juz mnie to smieszy...
      • hayao Re: samotna, po rozwodzie... 14.02.08, 19:59
        szkoda Cię na to, chociaż zastanawiam się, co ja zrobię za czas jakiś, kiedy mój
        mąż już odejdzie, a taki ma zamiar. Pewnie też wpakuję się w coś głupiego. Byle
        być nie sama...
        • nona.show Re: samotna, po rozwodzie... 22.02.08, 19:11
          Zastanawiam sie dlaczego to robie?? jestem z zonatym facetem. Robie
          to samo co i mnie zrobiono- odbieram faceta!!! Swinstwo!!! Ale nie
          chce byc sama!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja