chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami...

19.02.08, 01:53
Od jakiegoś dłuższego czasu zastanawiem sie nad swoim życiem.
Dochodze do wniosku,ze nie jest tak źle... a jednak czegoś/kogoś mi
brakuje. Czuje sie samotna,wydaje mi sie ze nikt nie zwraca na mnie
uwagi wiekszej, czasami mam wrażenie,ze jestem stworzona do bycia
singlem. Nie chce tego... Gdy jestem gdzies na imprezie, czuje sie
nie swojo, obserwując innych czuje sie zakompleksiona. Dlaczego tak
jest ? studiuje na AGH w Krakowie,mam grupke znajomych którzy mnie
lubią, nie wydaje mi sie zebym była brzydka czy głupia... ( choć
moze jestem ? ). Rozmawiam czasami ze znajomymi ze Skypa,jest ok-
moge nawiazać jakąś tam przyjaźni z nimi( o ile moze to tak nazwać)
ale co jest ze mną nie tak,ze nie wychodzi mi z facetami w realu ?
    • majka86_pl Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 19.02.08, 02:31
      No wiesz chyba nikt nie jest stworzony do bycia singlem, chyba nikt tak naprawdę
      nie chce być samotny, choćby nie wiem jak sobie wmawiał że tak nie jest. A że
      czujesz się nieswojo na imprezach, może to po prostu nie Twój styl bycia i tyle.
      Ważne że masz tą grupkę znajomych którzy Cię lubią. Pozdrowienia dla Ciebie.
    • wishoflove Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 19.02.08, 23:29
      Nie przejmuj się. Nadejdzie czas, że i TY znajdziesz tego jedynego wink
      i ja go szukam... i najważniejsze, że masz przyjaciół, że nie jesteś
      sama wink pozdrawiam.
      • paparazzi5 Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 21.02.08, 02:41
        no to wszystko,to prawda... Ale jakoś niepotrafie się ogarnąć,
        brakmi siły na to.Tak czy siak,dzięki wink
    • mimiorny Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 21.02.08, 17:15
      Też tak mam trzeba mieć uszki i oczki wiecznie otwarte na
      okazjonalne spotkania towarzyskie...niestety trzeba umieć złapać
      okazję..( to już mi naprawdę kiepsko wychodzi..wszytkie przeważnie
      przepuszczam..wiecznie na coś czekamcrying )
      chętnie z bym z Tobą jeszcze porozmawiał nazwa na gg
      to "lightning78"w wawy.
      Trzymaj się cieplutko i powodzenia w łowach;P ..nic nie trwa
      wiecznie coś się kończy coś zaczyna...
    • fiona-32 Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 22.02.08, 09:22
      Jest coś w tym co napisałaś w 100% się z tobą zgadzam
      Mam te same problemy co ty
      Jak znajdziesz jakiś złoty środek na tą skrytość w stosunku do
      facetów to daj znac
    • cogitoona Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 22.02.08, 17:21
      Witaj, dzieli nas różnica wieku, ale ja też czasami myślę, że coś ze
      mną nie tak. Też niegłupia, niebrzydka, lubiana przez bliższych i
      dalszych znajomych. A jeśli chodzi o facetów: KLAPA. Ostatnio
      przeczytałam przerażającą teorię (nie starożytnych filozofów, ale
      jakiegoś angielskiego uczonego), że: SZCZĘŚCIE JEST UWARUNKOWANE
      GENETYCZNIE. Może coś w tym jest i np. ja nie mam szczęscia do
      mężczyzn... Pozdrawiam.
    • muhammad_ali Re: chyba nie potrafie rozmawiać z kolesiami... 24.02.08, 13:24
      Wiesz...Chyba jesteś moim żeńskim duplikatem. Niny każdy mi mówi, że
      jestem diablo inteligenty, że mam niesamowite poczucie humoru i
      to "coś", co kobiety uwielbiają w facetach. A i ze wszystkimi się
      dogaduję bez problemu, jednak mam 18 lat i z nikim niegdy nei byłem,
      nei miaęłm nawet przyjaciółki. Obecnie mam tylko jednego przyjaciela
      i dwóch kumpli. Myślę, że szczęście faktycznie może być uwarunkowane
      genetycznie lub w jakiś inny sposób. A mój problem z samotnoscią
      polega chyba na tym, że mam pecha juz nei tylko do kobiet, ale i do
      ludzi. Czy to podstawówka, gimnazjum czy liceum, to w klasie zawsze
      jakieś pojeby. Na osiedlu nie znam prawie nikogo, bo chyba nie za
      wiele mam tam rówieśników - mieszkam 20km pod Łodzią w isedlu domków
      jednorodzinnych i więszość osób jakie widuje na ulicach to ludzie po
      40. A mi z moją samotnoscią coraz gorzej, zwłaszcza teraz, gdy ta 4
      bliskich mi osób wyjechała, a ja sam gniję na odludziu, myśląc ile
      osób szcześłiwie w towarzystwie spędza czas... Lecz jednak wchodzac
      na to forum skonstatowałem, iż nie jestem sam wśród samotnych.
      Pozdowienia paparzzi5!!!
Pełna wersja