To ja zawiodlem a nie kobiety...

22.02.08, 00:40
po prostu nie zapracowalem na miano wartosciowego faceta
    • isha5 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 07:48
      dlaczego tak surowo się oceniasz?
      • amelka_40 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 08:34
        no! no! to prawdziwa rzadkość takie stwierdzenie u faceta!
        zazwyczaj każdy uważa, że jest doskonały pod każdym względemsmile))
        skąd u ciebie taka niska samoocena - to niespotykane u męzczyzn!
        • single01 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 23.02.08, 05:57
          A moze ta niska samoocena jest calkiem uzasadniona i sluszna. Moze nie ma
          zupelnie powodow do wyzszej samooceny.
          • cogitoona Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 25.02.08, 20:06
            Single01, nie zamykaj się w sobie. Piszesz tak zdawkowo. Wyrzuć z
            siebie to, co Cię gryzie. Jesteśmy anonimowi. Poza tym, tu jest
            wiele fajnych kobitek, może Cię jakoś wesprzemy.
    • cogitoona Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 17:10
      Wina zawsze leży pośrodku, pamiętaj o tym. Pozdrawiam.
    • sarri16 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 19:38
      Single01 kiedyś jak pamiętam napisałeś że twój świat jest
      zimny,szary......Teraz piszesz że to Ty zawiodłeś a nie kobiety.Może
      nie warto zrzucać całej winy na siebie bo zawsze będziesz sie
      stawiał na straconej pozycji.Doceń samego siebie i swoje
      wartości.Głowa do góry-napewno nie cała wina leży po Twojej stronie
      • quiete Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 22:04
        Single, na szczerość stać tylko wartościowe osoby
        • kruz7 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 25.02.08, 09:55
          "Szczerość przede wszystkim" - zawsze to sobie powtarzałem. Jednak przyszedł
          taki dzień, a raczej przyszła taka noc, że schowałem głowę pod piasek. Zawiodłem
          wówczas na całej linii kobietę i przede wszystkim siebie. Tymczasem chowam się
          zupełnie pod piasek. Nie zawiodę dzięki temu nikogo już więcej.
          P.S.
          Najważniejsze to nie popełnić tego samego błędu Single
    • boszka5 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 22.02.08, 22:14
      Odpiszę
      "UCZ SIę I PRACUJ,A DOJDZIESZ DO CELU,BO TAKą PRACą DOSZłO JUż
      WIELU"Pomału,spokojnie,małymi kroczkami.Ideały,to gatunek WYMARŁY.Pamiętaj o
      tym.!!!!!!!!!!!!!!!
    • k60 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 23.02.08, 11:27
      samokrytyka zawsze mile widziana ale bez przesady, nie wiem co
      zrobiłeś, ale chyba trochę na wyrost ta ostra ocena.Wina zawsze jest
      po obu stronach nigdy po jednej. Pozdrawiam
      • sauber1 Re: To ja zawiodlem a nie kobiety... 25.02.08, 07:21
        Nawet jak to napisał facet, to ja bardzo sie dziwię Waszej postawy?
        Zawsze facet winień, to jeszcze zależy kto pyta, może za mało potrafił zarobić,
        może za słabo gotował, że sprzątaniem miał problemy, może mało tolerancyjny
        potrafił być, może w łóżku palił? ... itd ... smile))
        Przybądź porozmawiamy, to warte dyskusji.

        Miłego tygodnia z uśmiechem na twarzy wszystkim smile))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja